REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (78) powiązane z gorącym tematem Skandale podatkowe

2018.01.09, godz. 14:38, Cover / marca.com

Modrić wpłacił milion euro zaległego podatku

Fot. Getty Images

Luka Modrić nie zgłosił sprzeciwu do skargi wniesionej przez hiszpański urząd skarbowy w związku z nieopodatkowaniem wpływów z praw do wizerunku. Chorwat wpłacił około miliona euro, żeby uniknąć groźby ewentualnego więzienia, informuje dziennik El Mundo.

Modriciowi zarzucono popełnienie oszustwa podatkowego w dwóch latach rozliczeniowych z tytułu uiszczenia podatku dochodowego od osób fizycznych (2013 i 2014). Piłkarz Realu zaakceptował orzeczenie fiskusa i z nim nie dyskutował. Choć nadal nie uważa, aby zrobił coś w sposób nieprawidłowy.

W każdym razie uznał, że w związku z kwotą, jaką musi uiścić, lepiej jest nie podejmować ryzyka i wpłacić pieniądze do urzędu skarbowego. Postąpił podobnie jak Marcelo, który ułożył się z prokuraturą i wolał płacić niż iść do sądu. Jedynym zawodnikiem Królewskich, który walczy o swoje prawa i chce, aby uznano go za niewinnego, jest Cristiano Ronaldo.

Komentarze [7]

REKLAMA

2017.12.28, godz. 14:00, Cover / elmundo.es

„Cristiano uchylał się od płacenia podatków z własnej woli”

Fot. Getty Images

Hiszpański urząd skarbowy twierdzi, że Cristiano Ronaldo popełnił przestępstwo oszustwa podatkowego, które w normalnych okolicznościach powinno skończyć się karą więzienia. Caridad Gómez Mourelo, czyli osoba odpowiedzialna w komórce do spraw przestępsw fiskalnych w zjednoczonej centrali koordynacyjnej urzędu skarbowego, w zeznaniach przed sądem pierwszej instancji w Pozuelo stwierdziła, że niemal 15 milionów euro, których miał nie uiścić Portugalczyk. To znaczna kwota, a do odsiadki wysyłano ludzi, którzy popełnili lżejsze oszustwa.

„Uczciwie, mamy w więzieniach ludzi, którzy uchylili się od zapłacenia 125 tysięcy euro”, podkreślała 7 grudnia. Dodała: „Brak deklaracji fiskalnej ze strony Cristiano, wraz z dopłatami i odsetkami za zwłokę, daje bardzo solidną sumę”. Mourelo podkreśliła także, że Portugalczyk uchylał się od płacenia podatków z własnej woli i w pełni świadomie, co stoi w sprzeczności z linią obrony obraną przez wynajętą przez niego kancelarię (podkreśla się, że Ronaldo nie miał zamiaru popełnienia przestępstwa).

Urzędniczka zaznacza, że piłkarz w celu oszukiwania skarbówki korzystał z firm zagranicznych, ulokowanych w rajach podatkowych. Całemu procederowi miała towarzyszyć „nietransparentność”, a scenariusz ułożony przez Cristiano miał sprawić, że struktura na Wyspach Dziewiczych „nie zostanie wykrywa”. „Nie ma wątpliwości, że rzecz została wykryta i nadal jest odkrywana, to niezwykle pozytywne dla wszystkich”, dodała Mourelo.

Jej zdaniem Cristiano stworzył strukturę „po pierwsze, bo sądził, że nikt nie ruszy tego co jego, to on miał widzieć, ile zadeklaruje i to on tym zarządza. Ponieważ bardzo trudno byłoby to skontrolować. Po drugie zaś jako instrument, dzięki któremu wpływy przypadają mu, choć w razie pytań możliwych klientów usługi i prawa do wizerunku nie będą z nim związane. Oczywistym jest, że chodziło o ukrywanie i nie opodatkowanie przychodów”.

Sam Portugalczyk nie przejmuje się zbytnio sprawą. Na swoim Twitterze zamieścił zdjęcie, podpisując „jestem więziony przez te śliczne dzieci”. Jak na razie Cristiano wciąż czeka na wyznaczenie daty pierwszej rozprawy.

Komentarze [154]

REKLAMA

2017.12.06, godz. 15:43, Cover / elmundo.es

Jak Cristiano będzie bronić się w sądzie?

Fot. twitter.com

Wedle opinii dostarczonej przez obrońców Cristiano Ronaldo, a więc kancelarię założoną przez byłego ministra skarbu, Cristóbala Montoro, Portugalczyk nie tylko nie dopuścił się oszustwa podatkowego, ale także zapłacił urzędowi skarbowemu więcej pieniędzy z tytułu podatku niż powinien. Napastnik zlecił sporządzenie ekspertyzy prawnej kilka tygodni temu. Przypomnijmy, że zawodnikowi zarzuca się nieuiszczenie 14 milinów i 700 tysięcy euro zaległego podatku, ponieważ miał ukrywać przychody z praw do wizerunku za pomocą struktury offshore z wykorzystaniem firmy Tollin z siedzibą na Wyspach Dziewiczych.

El Mundo dotarło do informacji sporządzonych przez „Equipo Económico”. Ekspertyza nie tylko tłumaczy zachowanie piłkarza, ale wręcz dodaje, że skardze „urąga w zupełności logice ekonomicznej”, na dodatek sprowadza się do „metodologicznej pustki”. Według Manuela De Vicente Tutora, znanego eksperta od podatków, argumenty wystosowane przeciw Ronaldo „są sprzeczne z hiszpańskim porządkiem prawnym”, twierdzi on też, że „jest oczywistym i jasnym, że doszło do błędu w kwalifikacji prawnej tam, gdzie zawiadamia się o popełnieniu naruszenia”.

Co więcej, w ekspertyzie „Equipo Económico” twierdzi się, że „kryteria inspekcji nie pozostają w zgodzie z tymi ustanowionymi w czasie przez sądy, na dodatek uchybiają także międzynarodowym kryteriom interpretacyjnym”. Firma zaleca, aby urząd skarbowy skorzystał z doktryny, za którą odpowiada Państwowe Biuro Opodatkowania Międzynarodowego i która jest dostępna w księgach tej instytucji.

Sędzi z Pouzelo zaleca się, aby przy analizowaniu sprawy zajęła się lekturą podręcznika „Opodatkowanie międzynarodowe” autorstwa Néstora Carmony Fernándeza, który dokładnie tłumaczy jak powinien zachować się sąd w przypadku podobnych skarg złożonych przez prokuraturę, gdy mowa o opodatkowaniu wpływów z praw do wizerunku.

Fundamentalną kwestią jest to, jak doszło – a tak uważa urząd skarbowy – do „świadomego i dobrowolnego niewypełnienia zobowiązań podatkowych”. Dokładniej rzecz biorąc, jak miało dojść do „symulacji cesji całości praw wizerunkowych spółce Tollin Associates Limited z siedzibą na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, to jest terytorium uznawanym za raj fiskalny. Ronaldo miał być jedyny akcjonariuszem tej firmy”.

Urząd skarbowy ustalił również, że owa spółka zbyła uprawnienia do korzystania z praw wizerunkowych gracza innej osobie prawnej, mianowicie irlandzkiej Multisports & Image Mangement Limited. Celem takiego działania miało być rzekomo „sfinalizowanie ukrywania przed urzędem skarbowym pełnych wpływów z tytułu praw wizerunku związanych z ich wykorzystywaniem”.

Cristiano wielokrotnie powtarzał, że owa struktura została stworzona jeszcze przed transferem do Realu Madryt. W akcie oskarżenia zaznaczono, że Ronaldo miał porozumieć się z Królewskimi już 12 grudnia 2008 roku, zaś akt cesji praw odbył się później – 20 grudnia. Według „Equipo Económico” takie zachowanie może prowadzić do obowiązku wpłaty zaległej kwoty z tytułu podatku, ale nigdy do podejrzenia zajścia oszustwa podatkowego. Sprawa powinna więc wrócić na płaszczyznę administracyjną. Aby doszło do przestępstwa z artykułu 305 hiszpańskiego kodeksu karnego, niezbędna jest element subiektywny – czyli zamiar, pośredni lub bezpośredni, popełnienia przestępstwa.

Na to nie ma jednak miejsca, ponieważ „nie ma kwoty, która powinna zostać dopłacona, gdyż przy składaniu indywidualnej deklaracji podatkowej od osób fizycznych w 2014 roku Portugalczyk wpłacił wyższą sumę niż tę, którą rzeczywiście powinien był uiścić, to samo dotyczy rozliczeń z lat 2011-2013”.

Argumenty przedstawione przez obrońców Cristiano Ronaldo wydają się być racjonalne, aczkolwiek nie można wykluczyć, że Portugalczyk trafi do więzienia. W Hiszpanii wielu uważa, że napastnik Realu Madryt został oskarżony, ponieważ jest osobą publiczną.

Komentarze [7]

REKLAMA

2017.11.30, godz. 22:30, Cover

Podsumowanie spraw podatkowych graczy Realu

Fot. twitter.com

W ostatnich miesiącach madrycka prokuratura otworzyła kilka spraw przeciw byłym i obecnym piłkarzom Realu Madryt, a także jednemu trenerowi. Przygotowaliśmy krótkie podsumowanie obecnej sytuacji każdego z nich. Najgłośniej jest oczywiście w przypadku Cristiano Ronaldo, ale w gruncie rzeczy wszystkie przypadki mają podobne podłoże – cesję praw do wizerunku firmom znajdującym się poza granicami w Hiszpanii, najczęściej w rajach podatkowych, a w dalszej kolejności problemy z rozliczeniem przychodów z tym związanych.

Wszystkim zawodnikom zarzuca się popełnienie oszustwa podatkowego. Zazwyczaj grozi za to w Hiszpanii od roku do pięciu lat więzienia (artykuł 305 hiszpańskiego kodeksu karnego). Sprawa ma się jednak inaczej w wypadku piłkarzy i trenera – większości z nich zarzucono także odprowadzenie pieniędzy należnych hiszpańsiemu skarbowi do rajów podatkowych i na znaczną kwotę, szczególnie w wypadku Cristiano Ronaldo. Takie czyny odpowiadają przestępstwu z artykułu 305bis hiszpańskiego kodeksu karnego, który przewiduje za nie od dwóch do sześciu lat więzienia. Do tego należy doliczyć karę grzywny i kwotę, jaką trzeba uiścić do skarbu państwa.

Każdy z oskarżonych może iść na ugodę z urzędem skarbowym lub prokuraturą, ale przysługuje mu na to termin jednego miesiąca. Jak na razie z tej drogi nie skorzystali tylko Xabi Alonso, który wygrał proces ze skarbówką, a także Cristiano Ronaldo – postępowanie w jego sprawie wciąż się toczy i realnie zagraża mu kara więzienia. Przypomnijmy, że w Hiszpanii wyrok poniżej dwóch jest orzekany w zawieszeniu. Z kolei każde oszustwo podatkowe to tak naprawdę kilka przestępstw, które są sądzone osobno, a później dochodzi do kumulacji kary. Jedno oszustwo odpowiada jednemu rokowi rozliczeniowemu. Piszemy o nich jako o jednym przestępstwie ze względu na przyjętą w Polsce nomenklaturę prawną.

Luka Modrić
Madrycka prokuratura złożyła akt oskarżenia przeciwko Luce Modriciowi. Piłkarzowi Realu Madryt zarzuca się popełnienie oszustwa podatkowego przeciwko hiszpańskiemu skarbowi w latach 2013-2014. Chorwat miał się tego dopuścić podczas rozliczania podatku dochodowego od osób fizycznych, a do urzędu skarbowego uiścił kwotę za małą o 870 tysięcy i 728 euro.

Marcelo
17 października prokuratura wniosła skargę do sądu w sprawie Marcelo, który miał dopuścić się oszustwa podatkowego w latach 2011-2013. Brazylijczyk nie zapłacił 490 tysięcy euro zaległego podatku. 27 listopada obrońca przyznał się do winy i uiścił zaległą kwotę. W jego wypadku również chodziło o problemy z rozliczaniem przychodów z praw do wizerunku.

José Mourinho
20 czerwca madrycka prokuratura wniosła właśnie akt oskarżenia przeciwko Portugalczykowi za oszustwa podatkowe, do których miało dojść w latach 2011-2012. Szkoleniowiec miał uniknąć opodatkowania na kwotę delikatnie przekraczającą 3 miliony i 300 tysięcy euro (1 milion i 611 tysięcy euro w 2011 roku i 1 milion i 693 tysiące euro w roku 2012).

Cristiano Ronaldo
Akt oskarżenia przeciwko Ronaldo madrycka prokuratura wniosła 13 czerwca 2017 roku. Portugalczykowi zarzuca się popełnienie oszustwa podatkowego w latach 2011-2014. Gracz miał nie uiścić aż 14 milionów i 768 tysięcy euro należnego podatku. Zdaniem urzędu skarbowego korzystał ze struktury finansowej, mającej na celu maksymalizować korzyści fiskalne. Przedmiotem sporu są pieniądze rozliczane z praw wizerunku. Przypomnijmy, że w 2004 roku Cristiano zbył owe prawa spółce CR7 LLP mającej siedzibę na Wyspach Dziewiczych, a ta przekazała je następnie w 2009 roku firmie Tollin z siedzibą w Irlandii.

Portugalczyk mógł dobrowolnie wpłacić zaległy podatek i liczyć na osiągnięcie ugody z hiszpańskimi organami, zdecydował się jednak wkroczyć na drogę sądową. Składał już zeznanie w sądzie w Pozuelo, który zajmuje się wszystkimi wymieniony tutaj sprawami. Obecnie Ronaldo czeka na wyznaczenie daty pierwszej rozprawy lub zakończenie postępowania.

Fábio Coentrão
Obrońca miał oszukiwać urząd skarbowy przy odprowadzaniu podatku dochodowego od osób fizyzycznych w latach 2012-2014. Chodziło o rozliczanie pieniędzy z praw wizerunkowych. Prokuratura zarzuciła Coentrao symulację cesji praw do wizerunku w 2011 roku firmie Rodinn Company, której siedziba znajduje się w Panamie. W czerwcu tego samego roku spółka zbyła nabyte prawa irlandzkiej firmie Multisports & Image Management Limited. W tym czasie zaległy podatek Fabio miał wynieść milion i 290 tysięcy euro. Portugalczyk uregulował swoje problemy z urzędem skarbowym, wpłacając milion i 700 tysięcy euro.

Ángel Di María
Argentyńczyk został oskarżony o oszustwo podatkowe na kwotę miliona i 300 tysięcy euro w latach 2012-2013. Wraz z adwokatem podjęli decyzję o paktowaniu z prokuraturą, stąd ostatecznie skończyło się na wpłacie dwóch milionów euro i roku kary więzienia w zawieszeniu.

Xabi Alonso
Bask wprawdzie nie jest już piłkarzem Realu, ale miał proces sądowy w związku z okresem, w którym reprezentował barwy tego klubu. Oskarżono go o nieuiszczenie miliona i 420 tysięcy euro w latach 2011-2012. Tutaj również chodziło o rozliczenia pieniędzy z praw do wizerunku, które w 2009 roku Alonso zbył firmie Kardzali Comercio Serviços de Consultoria e Investimento. Sąd ostatecznie go uniewinnił, stwierdzając, że „nie jest możliwe przypisanie mu oszustwa podatkowego, ponieważ wykorzystał możliwości, jakie zaprezentowali mu doradcy przed przenosinami do Hiszpanii. Z punktu widzenia prawa karnego nie doszło do naruszenia”.

Komentarze [10]

REKLAMA

2017.11.29, godz. 16:15, Cover / iusport.com

Modrić oskarżony o oszustwo podatkowe

Fot. Getty Images

Madrycka prokuratura złożyła akt oskarżenia przeciwko Luce Modriciowi. Piłkarzowi Realu Madryt zarzuca się popełnienie oszustwa podatkowego przeciwko hiszpańskiemu skarbowi w latach 2013-2014 (liczone jako dwa przestępstwa). Chorwat miał się tego dopuścić podczas rozliczania podatku dochodowego od osób fizycznych, a do urzędu skarbowego uiścił kwotę za małą o 870 tysięcy i 728 euro.

Dokładniej rzecz biorąc, Modrić jest winien 290 i 990 euro za 2013 rok i 579 tysięcy i 738 euro za rok 2014. Dodatkowo ta kwota może się zwiększyć, bo zakłada się „możliwość istnienia prawnych podmiotów finansowych” związanych z Chorwatem na wyspie Man. Skarga została skierowana także przeciwko żonie Luki oraz spółce Ivano S.A.R.L, której siedziba znajduje się w Luksemburgu i która jest powiązana z pomocnikiem.

Zauważa się, że sprawa Modricia ruszyła dzień po tym, jak Marcelo przyznał się do popełnienia oszustwa podatkowego przed sądem i zobowiązał do wpłacenia z tego tytułu prawie 500 tysięcy euro do hiszpańskiego skarbu.

Podejrzewa się, że zbycie praw do wizerunku do spółki na wyspie Man mogło być tylko symulacją. Prokuratura zleciła wydanie nakazu sądowego do organów międzynarodowych, na mocy którego mogłaby dostać wgląd w rachunki bieżące, konta i tym podobne, z których Modrić mógł korzystać na wyspie Man.

Spółka Ivano S.A.R.L miała z kolei otrzymać część praw do wizerunku piłkarza, stąd Real Madryt zapłacił jej 552 tysiące i 485 euro w 2013 roku i 1 milion i 104 tysiące w roku kolejnym. Za te dwa lata Nike zaś zapłaciło 729 tysięcy euro do luksemburskiej firmy.

Komentarze [15]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama