REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (83) powiązane z gorącym tematem Skandale podatkowe

2018.04.23, godz. 08:21, Cover / elmundo.es

Cristiano stawia zarzuty sądowi

Fot. Getty Images

Cristiano Ronaldo oskarża sędzięgo, który prowadzi jego sprawę, o zastosowanie „irracjonalnych, subiektywnych i niezrozumiałych” podczas odrzucenia jego prośby o dostęp do dokumentacji podatkowej Lionela Messiego. Przed kilkoma dniami napastnik Realu Madryt złożył do sądu w Pozuelo wniosek o pisma, które opracował sąd przy analizowaniu sprawy podatkowej gracza Barcelony.

Ronaldo utrzymuje, że zastosowano „odmienne kryteria” do oceny „identycznych” kontraktów reklamowych. Złożył formalny wniosek, aby sędzia Mónica Gómez Ferrer udowodniła, że działa zgodnie z wykładnią urzędu skarbowego i że jest ona taka sama w obu wypadkach. Prosi więc, żeby zanalizowano, w jaki sposób wezwano Messiego do płacenia podatku od kontraktu z Adidasem i jak robi się to wobec jego osoby przy umowie z Nike.

W pierwszej sprawie skarbówka uznała, że wpływy trzeba traktować jak cesję praw wizerunkowych, w drugiej jako zarobki uzyskane wskutek działalności sportowej. Ronaldo wnosi również, aby porównać jak pod kątem podatkowym traktowano kontrakty, jakie obaj gracze podpisali z firmą tworzącą grą wideo Konami czy te zawarte z Procter & Gamgle – korporacją odpowiadają między innymi za taką markę jak Gilette.

„Bezcelowe”
Po przeanalizowaniu pisma prowadząca sprawę odrzuciła wniosek jako niezasadny. Przypomniała obronie piłkarza Realu, że w sprawie Messiego wyrok z uzasadnieniem wydał już Sąd Najwyższy i może go przeczytać każdy obywatel. Taka reakcja nie spodobała się Cristiano, który wcześniej nie narzekał na pracę sędziego. Jego zarzuty ogniskowały się wokół kryteriów, jakie zastosowali pracownicy Urzędu Skarbowego.

„Od początku sprawy sędzia podejmuje istotne kroki, wcale ich nie motywując”, twierdzi obrońca piłkarza i były urzędnik José Antonio Choclán. Prawnik podkreśla, że sposób, w jaki sędzia odrzuciła wniosek, wskazuje na „brak podstaw, a przy tym wyraźne naruszenie konstytucyjnego prawa do obrony, co do użycia koniecznych środków”. Odrzucenie prośby o wgląd do akt Messiego było „nieracjonalnie i niezrozumiale umotywowane”.

„Oczywiście nie interesuje nas lektura wyroku, który jest dostępny dla stron i sędziego, ale część dokumentacji, która nie może być przeczytana, ponieważ nie została załączona do sprawy. Chodzi o administracyjny szacunek podatku Messiego, który jest do dyspozycji prokuratury i adwokata państwowego”, dodał Choclán.

Komentarze [25]

REKLAMA

2018.03.20, godz. 08:12, Cover / as.com, marca.com

Ronaldo próbował układać się ze urzędem skarbowym?

Fot. Getty Images

Urząd skarbowy miał odrzucić pierwszą propozycję ugody, którą złożyła obrońca Cristiano Ronaldo, José Antonio Choclán. „Portugalczyk nie zaproponował czeku in blanco, żeby domknąć porozumienie. Zamiast tego zaoferował nieznaczną sumę pieniędzy w stosunku do wymaganej kwoty”, anonimowe źródło poinformowało Asa. Dokładniej rzecz biorąc, w imieniu klienta Choclán miał zaproponować 3,8 miliona euro i przyznanie się do winy. To wszystko z myślą o wstrzymaniu procesu karnego przeciwko zawodnikowi, który rozpoczął się w zeszłym roku od skargi fiskusa do prokuratury, a później skierowaniu sprawy do sądu. Napastnikowi zarzuca się nieuiszczenie 14 milionów i 768 tysięcy euro. Wraz z karą łączna kwota, jaką powinien wpłacić piłkarz wynosi 25 milionów i 693 tysiące euro.

– Cristiano musi wpłacić żądaną kwotę wraz z karą, a także złożyć oświadczenie, że przyznaje się do zarzuconych czynów. W innym wypadku oskarżony nie przyznaje się do zarzutów. Już z samej czynności uiszczenia zaległej kwoty, wynika przyznanie się do winy – mówi źródło.

– Kolejną możliwością jest czekanie na to, czy sąd umorzy sprawę czy skieruje ją na rozprawę, a Portugalczyk zasiądzie na ławie oskarżonych w nadziei na zwycięstwo w sądzie.

Urząd skarbowy w sprawie reprezentuje adwokat państwowy Edmundo Bal Francés. „Ten funkcjonariusz publiczny to wielki specjalista, jest zwarty i twardy. Od dawna nie zaakceptował żadnej próby ugody od kogoś, kto nie zgodził się uiścić niezapłaconych pieniędzy plus kary. W sprawach ugód zawsze chodzi nie o minimalne, jak chciał Choclán, ale maksymalne kwoty”, zapewnia źródło Asa.

Do wszystkiego za pośrednictwem Instagrama odniósł się już Cristiano Ronaldo. „Nie próbujcie zepsuć dobrych chwil, które przeżywam, za pomocą fałszywych informacji. Życie jest piękne. Będę wdzięczny”, napisał. Jak donosi El Mundo przeciwko zawodnikowi zostaje utrzymana droga karna. Nie jest więc prawdą, że urząd skarbowy był gotów przyjąć czek in blanco, aby rozwiązać sprawę.

Komentarze [7]

REKLAMA

2018.03.13, godz. 17:58, Cover / as.com

Ekspertyza obrony Ronaldo trafiła do sądu

Fot. Getty Images

Sprawa sądowa, a dokładniej rzecz biorąc – podatkowa, Cristiano Ronaldo nie stoi w miejscu. Wynajęta przez Portugalczyka kancelaria Equipo Economico przygotowała ekspertyzę prawną, która trafiła do sądu w Pozuelo. Pismo złożył José Antonio Choclán, a więc były sędzia Krajowego Sądu Karnego i Administracyjnego. Według informacji od Manuela de Vicente Tutora skarga ma być niespójna. Hiszpan to prawnik i jeden z założycieli Equipo Economico ( specjalizuje się w prawie podatkowym, jest inspektorem urzędu skarbowego przebywającym na urlopie). Zarzuty przeciw piłkarzowi mają być „niespójne, nie posiadają żadnej podstawy prawnej”, a to z kolei przełożyło się na „arbitralne korzystanie z kryteriów, sprzecznie z prawem podatkowym”.

Choclán liczy, że taki ruch sprawi, że Mónica Gómez Ferrer zajmie stanowisko w sprawie – to urzędniczka, która nadała administracyjny ruch przypadkowi domniemanego oszustwa podatkowego Ronaldo na kwotę 14 milionów i 700 tysięcy euro.

Obecnie urzędniczka może przyłączyć się do wniosku obrony Cristiano, zarchiwizować sprawę, uwolnić go od drogi karnej, przez którą musiał przechodzić z powodu oszukania skarbówki na prawie pięć milionów euro Leo Messi, wnieść sprawę do sądu najwyższego dla miasta Madryt albo otworzyć przesłuchanie ustne.

Stanowisko Choclána stoi w sprzeczności z kryteriami, jakie przyjął urząd skarbowy, który utrzymuje, że Ronaldo popełnił przestępstwo. Nim sprawa trafiła do prokuratury, była „na stole” u wszystkich ważniejszych urzędników fiskusa. Zapoznała się z nią między innymi Caridad Gómez-Mourelo, to znaczy szefowa komórki do walki z oszustwami. Przed sądem powiedziała: „w więzieniach mamy ludzi, którzy dokonali oszustwa na mniejsze kwoty niż Cristiano”.

Komentarze [5]

REKLAMA

2018.02.17, godz. 18:34, El Jarek / elmundo.es

Marcelo zamknął sprawę swojego oszustwa podatkowego

Fot. Getty Images

Marcelo doszedł do porozumienia z prokuraturą w sprawie oszustwa podatkowego popełnionego przy rozliczaniu przychodów z praw do swojego wizerunku, podaje El Mundo. Brazylijczyk zgodził się ostatecznie na zapłacenia kary w wysokości 0,5 miliona euro oraz na cztery miesiące więzienia, których nie musi wypełniać dzięki zapisom w hiszpańskim prawie. Zezwala ono na pozostanie na wolności, jeśli oskarżony nigdy nie był karany w przeszłości, a wyrok wynosi mniej niż 24 miesiące.

Ostatecznie Brazylijczyk z powodu problemów z fiskusem musiał wyjąć ze swojej kieszeni milion euro. Najpierw zapłacił dobrowolnie 0,5 miliona, jakie naliczono mu z tytułu niedokonanych płatności za lata 2011-2013, a teraz dopłacił kolejne 500 tysięcy euro z tytułu kary. Marcelo stworzył taką sieć spółek, że w 2013 roku otrzymał zwrot podatku w wysokości ponad 10 tysięcy euro. Fiskus uznał, że jego działanie miało na celu ukrycie przychodów, a zawodnik postanowił nie walczyć i wejść na drogę ugody.

Obrońca Realu Madryt zaakceptował argumenty prokuratury i urzędników, wychodząc z propozycją dojścia do porozumienia poza rozprawą sądową. Ten sam ruch niedawno wykonał między innymi Luka Modrić, który znajduje się obecnie w trakcie negocjacji co do wysokości kary. Chorwat na razie zapłacił jedynie milion euro zaległego podatku.

Komentarze [6]

REKLAMA

2018.02.06, godz. 18:26, El Jarek / elmundo.es

Cristiano broni się w sądzie… Benzemą

Fot. Getty Images

Cristiano Ronaldo poprosił sędziego śledczego w sprawie swoich rzekomych oszustw podatkowych w latach 2011-2014 na łączną kwotę 14 768 897,40 euro, by przyjrzał się sprawom, jakie swojego czasu założono Karimowi Benzemie i Pepemu, informuje madryckie El Mundo. Portugalczyk próbuje pokazać, że fiskus zmienił interpretację i gdy teraz próbuje traktować jego przypadek jako sprawę karną, w przeszłości uznawał te same zachowania za temat administracyjny, który można było załatwić jedynie dodatkowym oświadczeniem.

Dziennik dotarł do pisma, jakie przedstawiciele zawodnika złożyli w sądzie, w którym stwierdzono, że kryteria stosowane obecnie przez Urząd Skarbowy nie są zgodne z przeszłymi postanowieniami fiskusa i trybunałów. Pojawiają się w nim też hasła, że obecne interpretacje kłócą się z doktryną naukową przyjętą przez sam Urząd. Niedawno przed sądem stawił się inspektor, który zapewniał, że doradcy Ronaldo doskonale wiedzieli o kontrolach wśród innych piłkarzy. Chodziło właśnie o Benzemę czy Pepego, co postanowili wykorzystać prawnicy zawodnika.

Stoper miał podobną strukturę spółek do tej Cristiano i ostatecznie uregulował swoją sytuację poprzez zapłacenie miliona euro po złożeniu dodatkowego oświadczenia. Z kolei Benzema wszystkie podatki płacił we Francji za pomocą założonej tam spółki i zaakceptował argumenty Hiszpanów, dopłacając 0,5 miliona euro. Gazeta dodaje, że obaj zawodnicy korzystali z usług kancelarii Senn Ferrero, dobrze znanej w świecie hiszpańskiego sportu. Jej przedstawiciele odmówili komentarza w tej sprawie, ale wiadomo tyle, że bez problemu wybronili gwiazdy Królewskich przed oskarżeniem o przestępstwo.

Obrońcy Ronaldo podsumowują, że fiskus mocno zmienił swoje kryteria i nastawienie, a teraz w podobnej sprawie żąda dużych kar łącznie z więzieniem, uznając zachowanie Portugalczyka za przestępstwo. Warto dodać, że to zdanie przedstawiono także sędziemu bezpośrednio, bo Manuel de Vicente Tutor, który cieszy się dużym prestiżem w temacie podatków w Hiszpanii i który w listopadzie został dodany do prawnego zespołu piłkarza, udowadniał kilka dni temu, że w sprawie atakującego dokonano swoistej inżynierii interpretacyjnej, tworząc nowe kryteria i skacząc w metodologiczną pustkę, której dotychczas nikt nie odkrył. Na sali padły słowa o debiucie nowego myślenia.

De Vicente Tutor dodał, że Brytyjskie Wyspy Dziewicze, gdzie Cristiano założył swoje spółki, to w pełni współpracujący podmiot w tematach podatkowych i porównał je w tym aspekcie do Stanów Zjednoczonych. Na tym terenie spółki do celów podatkowych ma na przykład także firma Telefónica. Jego zdaniem Ronaldo skorzystał z takiego zabiegu, żeby być traktowanym jak reszta. Poza tym Hiszpan wyraził zdumienie, że Urząd Skarbowy nie zamówił żadnej ekspertyzy w tej sprawie, opierając się jedynie na własnych ocenach, co jego zdaniem jest absolutnie niespotykane.

Komentarze [17]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama