REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (20) powiązane z gorącym tematem Skandale podatkowe

2017.01.10, godz. 20:57, Cover / elconfidencial.com

Xabi Alonso nie oszukał hiszpańskiego fiskusa

Fot. Getty Images

Xabi Alonso nie popełnił przestępstwa skarbowego, zbywając swoje prawa wizerunkowego do spółki na Maderze. Tak zdecydował wczoraj sąd, który od roku badał sprawę domniemanego deliktu fiskalnego, jakiego miał się dopuścić Bask. Przewodniczący sądu, Enrique de la Hoz, wszczął sprawę, bazując na informacjach uzyskanych przez madrycką prokuraturę, która, co ciekawe, nie dopatrzyła się zaniedbań w działaniach Xabiego Alonso i jego doradcy podatkowego, Ivána Zalduy. Akta, do których dotarł El Confidencial, wskazują, że do oskarżenia doszło przede wszystkim z powodu zwierzchnictwa służbowego, poparł je bowiem ówczesny prokurator generalny, Consuelo Madrigal. Użyto wszystkich argumentów, które wystosowano, aby początkowo zawiązać sprawę. Przypadek Alonso już na starcie wprowadził pewne zamieszanie w prokuraturze, ogólnie był on podobny do tego związanego z Javierem Mascherano, którego oskarżono o podobne operacje przy tym samym doradcy, ale trzeba zwrócić uwagę na to, że Argentyńczyk nie zadeklarował też spółki w Miami.

Skargi urzędu skarbowego przeciwko piłkarzom z uwagi na zbywanie praw wizerunkowych nie były mile widziane w Realu, tym bardziej, że dotyczyły wielu z graczy występujących swego czasu w Madrycie. Zaczęło się od Xabiego Alonso na początku roku 2016. W ostatnich miesiącach pojawiły się też skargi przeciwko Ricardo Carvalho, Ángelowi Di Maríi i Fabio Coentrão. W przypadku Baska oskarżono o sprzeniewierzenie 600 tysięcy euro w roku 2010, 170 tysięcy w 2011 i 1,25 miliona w 2012 roku. W sierpniu 2009 roku, gdy był bliski przejścia do Blancos, za 5 milionów euro zbył swe prawa do wizerunki firmie Kardzali Comercio Serviços de Consultoria e Investimentos działającej na Maderze w Portugalii. Wyspa była wówczas „regionem peryferyjnym z pełnym zwolnieniem z podatków”. Według urzędu skarbowego tamta operacja była „czystą symulacją”, dzięki której piłkarzowi udało się „w pełni ukryć podatki przed hiszpańskim skarbem”. Zaś „cesja praw wizerunków nie jest rzeczywista, gdyż w istocie w żadnym momencie pan Alonso się od nich nie oderwał”.

Urząd skarbowy zaskarżył Xabiego prokuratury w Madrycie w 2015 roku. Oddział prokuratury zajmujący się ściganiem przestępstw gospodarczych nie skarżył w tej sprawie bezpośrednio potem – jak to mają w zwyczaju w Katalonii – rozpoczął zaś własne śledztwo. Wezwano osoby odpowiedzialne w Realu Madryt do złożenia wyjaśnień w sprawie Alonso, a także inne podmioty mogące się w niej wypowiedzieć. 3 grudnia 2015 roku organ zamknął sprawę, nie dopatrzywszy się naruszeń. Sąd tygodniami prosił o przekazanie początkowo zebranych przez prokuraturę informacji, ale ta unikała przesłania ich. Z punktu widzenia sędziego prowadzącego sprawa od początku była praktycznie martwa. Ostatecznie zobowiązano prokuraturę do przekazania akt.

I istotnie, sprawę początkowo zamknięto, o czym poinformowano nawet prawnika Alonso. Jednak ruszyła ona dalej na żądanie prokuratora generalnego, Consuelo Madrigala. Nie chciał urazić FC Barcelona, którego gracz, Javier Mascherano, został wcześniej obciążony grzywną w wysokości 1,5 miliona euro za podobne przewinienie. Ostatecznie jednak sąd uznał, że Madeira „w żaden sposób nie może zostać uznana za raj podatkowy, mimo że posiadana uprzywilejowany system fiskalny” (hiszpański kodeks karny definiuje delikty w tej materii pod kątem odprowadzania pieniędzy do rajów podatkowych, stąd sąd się do tego odnosi – przyp. red.). „Nie zabrania się również, tym bardziej, że jest to norma wśród zawodowych sportowców, zbywania praw do wizerunku spółce, która ma je wykorzystać, choćby nawet miała to być własna spółka, także w celu uzyskania korzyści podatkowych”.

„Kardzali, która efektywnie wykorzystuje prawa wizerunkowe, nie tylko pana Alonso, co potwierdza każdy doradca w tej materii, wskazuje, że negocjacje zostały przeprowadzone z pomocą agencji The Best of You”, dodaje sąd. „nie doszło do zatajenia ze strony pana Alonso, skoro urząd skarbowy posiadał pełne informacje co do relacji i wpływów, jakie uzyskał w związku z byciem udziałowcem w Kardzali. Nie jest możliwym przypisanie mu oszustwa podatkowego, ponieważ zwyczajnie wykorzystał swoje możliwości, jakie zaprezentowali mu jego doradcy przed przenosinami do Hiszpanii. Z punktu widzenia prawa karnego nie jest to popełnienie naruszenia”.

Komentarze [8]

REKLAMA

2016.12.25, godz. 13:02, El Jarek / elmundo.es

Jak swoje pieniądze inwestuje Cristiano?

Fot. Getty Images

Na początku grudnia El Mundo dzięki materiałom Football Leaks ujawniło podatkowe rozwiązania Cristiano Ronaldo. Więcej na ten temat można przeczytać w gorącym temacie. Gestifute, firma Jorge Mendesa, wydała dwa komunikaty w tej sprawie: pierwszy o tym, że zawodnik jest na bieżąco ze swoimi zobowiązaniami wobec fiskusa i drugi o złożeniu papieru dotyczącego modelu 720., który pokazuje cały zagraniczny majątek gracza. 8 grudnia poinformowano, że Ronaldo zapisał w nim dobra o wartości 203 milionów euro. Teraz El Mundo, działając już samodzielnie, informuje, co składa się na tę potężną kwotę. Przedstawiamy pełne tłumaczenie tego artykułu.

Tamto dziecko, które 31 lat temu urodziło się w robotniczej dzielnicy Funchal na Maderze i które złapało obsesję na punkcie piłki, dzisiaj deklaruje posiadanie 22 kont i depozytów w szwajcarskich bankach, udziałów w 19 funduszach inwestycyjnych w Luksemburgu, akcji, bonów i obligacji wielu międzynarodowych firm oraz nieruchomości w Wielkiej Brytanii czy Portugalii. Cristiano Ronaldo Dos Santos Aveiro zgromadził ogromny majątek, który bez wliczania jego dóbr w Hiszpanii (około 23,5 miliona euro) sięga w oficjalnych dokumentach 203 milionów euro. 85% z nich, czyli ponad 170 milionów euro, jest zainwestowane w akcje, fundusze i obligacje. Z kolei około 20 milionów euro pozostaje na kontach, a 12 milionów zainwestowano w nieruchomości.

Gwiazda Realu Madryt przyznaje się do posiadania 218 zagranicznych dóbr finansowych w deklaracji, jaką złożyła hiszpańskiemu fiskusowi. El Mundo dotarło do tych papierów po oświadczeniu Gestifute. Dziennik podkreśla, że na 220 stronach trudno nie odnaleźć nazwy jakiejkolwiek wielkiej i liczącej się międzynarodowej firmy czy funduszu inwestycyjnego, który zbiera pieniądze od najbardziej prestiżowych klientów.

Wszystko znajduje się we wspomnianej deklaracji odnośnie do posiadanych dóbr i praw zagranicznych, które składa się poprzez tak zwany model 720. Otoczenie Portugalczyka wypuścił wiadomość o tym dokumencie, żeby wyciszyć zamieszanie związane z rajami podatkowymi. El Mundo uzyskało tę deklarację w celu uzyskania informacji czy Portugalczyk wspomniał o swoich interesach na Wyspach Dziewiczych. Nie ma o nich żadnej wzmianki, ale trzeba podkreślić, że akurat w tym dokumencie należało zawrzeć swoje dobra i prawa posiadane na dzień 31 grudnia 2015 roku. Już wtedy klienci Mendesa mieli przeorganizowane swoje struktury związane z prawami do wizerunku.

Deklarację 720. złożono 30 marca 2016 roku o 19:19, dzień przed ostatnim terminem. Znajduje się w niej za to konto w szwajcarskim banku Mirabaud, na które Ronaldo otrzymał pieniądze za prawa do wizerunku, które leżały na Wyspach Dziewiczych. Zostało ono potem zamknięte w 2016 roku. W ostatnim trymestrze 2015 roku jego saldo wynosiło trochę ponad 10 milionów euro. Dziennik dodaje, że taka deklaracja nie zamyka śledztwa fiskusa i przytacza przykład byłego ministra Rodrigo Rato, który także chcąc wywinąć się z oszustwa podatkowego złożył podobne papiery. Śledczy jednak nie ustali, a na koniec odkryli nawet nieprawidłowości między stanem faktycznym, a tym zadeklarowanym w dokumentach.

W przypadku Cristiano skorzystanie z tego modelu pomaga jednak pokazać w jaki sposób najwięksi zawodnicy obecnych czasów inwestują swoje pieniądze oraz jak minimalizują ryzyka ekonomiczne, fiskalne, a nawet medialne. Jeśli popatrzymy na zadeklarowany majątek, to każdy oficjalny gol Ronaldo w całej karierze był warty ponad 400 tysięcy euro.

Konta w szwajcarskich bankach
Średnie saldo z ostatniego trymestru 2015 roku na wszystkich kontach i depozytach wynosiło 23 miliony. Atakujący klarownie preferuje banki szwajcarskie, chociaż trzyma też pieniądze w Portugalii, Anglii czy Hiszpanii. W deklaracji zapisano 19 kont i depozytów w banku St. Galler Kantonalbank, 3 we wcześniej wspomnianym Mirabaudzie, gdzie wytransferowano środki z Wysp Dziewiczych oraz jedno konto w Banque Internationale w Luksemburgu. Na 31 grudnia 2015 roku najwięcej pieniędzy Ronaldo trzymał w Mirabaudzie, ponad 17 milionów euro.

Niewiele pieniędzy w Portugalii
W przeciwieństwie do Szwajcarii Cristiano w ojczyźnie ma dużo mniej kont, dokładnie 5 w 3 organizacjach: w Banifie zaledwie 20 tysięcy euro; w Novo Banco niewiele ponad 10 tysięcy; w BPI dokładnie 3452 euro. Widać, że piłkarz nie ufa systemowi w swoim kraju i zauważa ryzyko związane z sytuacją w Europie.

Luksemburski SICAV
Wśród ulubionych wehikułów finansowych doradców Portugalczyka są też luksemburskie fundusze inwestycyjne, które tworzone sa przez największe banki świata, oferujące wysoką rentowność i praktycznie zerowe podatki. Cristiano na 19 z nich przeznaczył 14 milionów euro. W deklaracji wyróżniają się T. Rowe Price Funds Sicav Europea High (przeznaczone 1,23 miliona euro), Lombard Odier Funds Sicav (1,14 miliona euro) czy JP Morgan Funds Sicav Europe Equity (milion euro). Wśród zadeklarowanych dóbr pojawia się także fundusz Value Partners zarejestrowany na Kajmanach z zainwestowaną kwotą w wysokości 1,58 miliona euro. Do tego dochodzą fundusze w Szwajcarii, w tym jeden w Mirabaudzie, który inwestuje tylko w podmioty hiszpańskie.

Korporacje międzynarodowe
Otoczenie Ronaldo preferuje inwestowanie poprzez fundusze inwestycyjne, ale pieniądze zawodnika kierowane są także w akcje znanych i międzynarodowych firm. Tutaj też rządzi dywersyfikacja. W tym aspekcie wyróżniają się inwestycje w wysokości po 1,3 miliona euro w Bayer AG i Roche, milion euro w Apple oraz zakup sporych pakietów akcji firm Zurich, Volkswagen, Daimler Benz, Carrefour czy Johnson&Johnson.

Inwestycje o stałym oprocentowaniu
W swojej konserwatywnej części atakujący inwestuje w papiery o stałym oprocentowaniu emitowane przez setki firm, banków i także krajów na całym świecie. Portugalczyk pozyskał obligacje i bony skarbowe takich firm jak Adidas, AT&T, Coca Cola, Carlsberg, Nomura, Pemex czy McDonald's oraz skupił część długu hiszpańskich kompanii Iberdrola (za 800 tysięcy euro) i Telefónica (milion euro). Ponad 4 miliony euro wydano na obligacje Robeco, LBPAM, Franklin Templeton i Mirabaud. Cristiano raczej nie skupuje papierów wydawanych przez kraje. Wyjątkiem są bony skarbowe z Meksyku o wartości 671125 euro.

Nieruchomości
Obok handlu papierami wartościowymi zawodnik wszedł także w nieruchomości. Jest udziałowcem w 6 biurach nieruchomości w Portugalii, a te inwestycje, które wpisano do modelu 720., sięgają w sumie ponad 30 milionów euro. Zawodnik ma też 70% udziałów wycenianych na 3,8 miliona euro w spółce Mussara, która zarządza jego muzeum na Maderze. Poza tym jest bezpośrednim właścicielem 15 nieruchomości, wśród nich wielu apartamentów i domów w Portugalii. Wyróżniają się tu dom w Funchal wyceniany na 8 milionów euro i drugi w Manchesterze o wartości 5,5 miliona euro. Ten angielski został nabyty przez Ronaldo w sierpniu 2007 roku, kiedy jeszcze grał w United i nie został przez niego sprzedany po transferze do Realu Madryt w 2009 roku. Dzisiaj oficjalnie ciągle należy do niego.

Komentarze [44]

REKLAMA

2016.12.18, godz. 02:58, El Jarek / as.com, marca.com

Tebas: Struktura Cristiano jest całkowicie legalna

Fot. Getty Images

Javier Tebas, prezes La Ligi, wziął udział w uroczystości w ambasadzie Hiszpanii w Japonii. Działacz został przez dziennikarzy zapytany między innymi o sytuację Cristiano Ronaldo.

– Jestem przekonany, że Cristiano Ronaldo nie unikał płacenia podatków w Hiszpanii, przeciwnie do informacji publikowanych przez pewne media. To dla mnie tyle z tej historii. Chodzi o to, że wiadomość o najlepszym zawodniku na świecie obok Messiego przyciąga uwagę, a on miał strukturę firm, która jest całkowicie legalna i którą utrzymywał od wielu lat. Kiedy pojawiły się wątpliwości, on sam wystąpił i wszystko uregulował. Cristiano zapłacił w Hiszpanii mnóstwo pieniędzy na rzecz podatków. To dla nas bardzo ważny zawodnik i chcemy, żeby pozostał z nami na wiele lat – powiedział prezes.

Komentarze [13]

REKLAMA

2016.12.09, godz. 22:51, Paczi / spiegel.de, as.com

Der Spiegel: Miliony dla agentów Bale'a i Kroosa

Fot. RealMadridTV

Prawie codziennie wychodzą na jaw sprawy kolejnych piłkarzy, którym zarzuca się matactwa podatkowe. W piątek Der Spiegel opublikował zapowiedź sobotniego artykułu, który zagłębia się w materiały publikowane przez Football Leaks. Część artykułu będzie poświęcona Realowi Madryt, a dokładniej dwóm piłkarzom – Garethowi Bale'owi i Toniemu Kroosowi. Według informacji niemieckiego tygodnika agent Kroosa miał otrzymać od Realu Madryt 5 milionów euro za odnowienie kontraktu przez piłkarza. Z kolei agent Bale'a podobno dostał od klubu 16,3 miliona euro za wyciągnięcie Walijczyka z Tottenhamu i zamknięcie transferu do Realu.

Agent Kroosa, Volker Struth, miał dostać w październiku 2 miliony euro po odnowieniu kontraktu przez Niemca do 2022 roku. Pozostałe 3 miliony otrzyma w dwóch ratach do końca października 2018. Z kolei agent Bale'a,David Manasseh, za domknięcie przenosin Walijczyka do Realu miał otrzymać 16,373 miliona euro, płatne w trzech ratach. Co ciekawe, brytyjskie media już 2 lata temu informowały o unikaniu podatków przez Manasseha oraz o tym, że za tranfer Bale'a miał otrzymać 10 milionów funtów (około 12 milionów euro).

Der Spigel przekonuje, że będzie ujawniać jeszcze bardziej skandaliczne przypadki pobierania prowizji przez agentów. Będzie także przytaczać sprawy tych, którzy współpracowali z Realem Madryt.

Komentarze [13]

REKLAMA

2016.12.09, godz. 18:33, Cover / rcdeportivo.es

Juanfran: Jestem wdzięczny Realowi

Fot. MARCA

Juanfran Moreno, grający w Deportivo na pozycji pomocnika, wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Realem Madryt. Zawodnik liczy, że jego drużyna osiągnie jutro dobry rezultat. Zaznacza też, że dla niego będzie to szczególne spotkanie, ponieważ jako były zawodnik Castilli i madrytczyk z urodzenia wraca do domu, zaś samym Blancos jest bardzo wdzięczny za pomoc okazaną w przeszłości.

– Zwycięstwo z Sociedad przyniosło nam ulgę, bo go potrzebowaliśmy i nadal musimy zdobyć dużo punktów. Była to też pewna premia za poprawę, która była widoczna w ostatnich meczach, bo przegrywaliśmy przez detale albo błędy własne. Wygrana 5:1 jest bardzo dobra, ale nadal znajdujemy się delikatnej sytuacji, trzeba gromadzić punkty.

– Szatnia i sztab trenerski są bardzo zjednoczone. To bardzo ważne, ponieważ to dodatnia dla drużyny sprawa. Mamy się bardzo dobrze z tym trenerem, z tym sztabem i cieszymy się z ostatniego zwycięstwa, bo mogą pracować w większym spokoju, a dla nas tak jest dużo lepiej.

– Zawsze bardzo szczególnie jest tu wracać. Jestem bardzo wdzięczny Realowi Madryt, bo dał mi szansę gry w najlepszym zespole filialnym na świecie, jakim jest Castilla. Dano mi okazję do powrotu do domu, gdy byłem w Villarrealu B, a także otworzono drzwi do Primera División, ponieważ bez ich pomocy bardzo trudno jest przedostać się z drużyny filialnej do pierwszej ligi. Jestem bardzo wdzięczny.

– I tak chcę wygrać, aby umocnić się w lidze. Zawsze życzę im jak najlepiej, ale przyjeżdżamy do Madrytu, mając wielką potrzebę zdobycia punktów i liczę, że pozwolą nam wygrać to spotkanie.

Komentarze [2]

REKLAMA

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama