REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (825) powiązane z gorącym tematem Transfery 2017

2018.01.29, godz. 22:10, El Jarek / rmcsport.bfmtv.com

Wasiljew: Real był gotowy wyłożyć za Mbappé tyle, ile dawało PSG

Fot. Getty Images

Wadim Wasiljew był gościem sportowego radia RMC. Wiceprezes Monaco opowiedział o aktualnościach Monaco, ale poruszył też temat letniego transferu Kyliana Mbappé, poruszając związany z nim wątek Realu Madryt. Przedstawiamy odpowiedni fragment tego wywiadu.

Mbappé po przejściu do PSG powiedział, że do odejścia z Monaco popchnęło go jedno wydarzenie. Jakie?
Nie wiem. Wtedy miało miejsce tyle wydarzeń… Jeśli kiedyś będzie chciał o tym opowiedzieć, ma do tego pełne prawo.

Zainteresowane nim były inne kluby. Mieliście porozumienie z Realem Madryt?
Tak, Real był zainteresowany, także inne kluby. Kylian kontaktował się z innymi, nie z Paryżem. Zgodziliśmy się na rozmowy. To była transparentna dyskusja. Ostatecznie Kylian przeanalizował wszystkie opcje z ojcem i zdecydowali się na PSG.

Czy waszym priorytetem nie było sprzedanie go poza Francję, by nie wzmacniać bezpośredniego rywala? Nie lepiej było sprzedać go do Realu Madryt?
Zawsze byłem w tym temacie klarowny i tego nie ukrywałem. Gdybym mógł wybrać i nie wzmacniać bezpośredniego konkurenta, byłoby to dla nas lepsze. Uszanowałem jednak życzenia Kyliana z powodu szacunku do jego niego jako piłkarza, człowieka, także z powodu jego rodziny, którą dobrze znam. Nawet jeśli przy tym ostatecznie jego ruch nie był dla nas idealny.

Real był gotowy zapłacić tyle, ile dało PSG?
To już przeszłość… Tak. Inne kluby i Real były gotowe wyłożyć takie same pieniądze.

Przypomnijmy, że Kylian Mbappé ostatecznie latem trafił do Paris Saint-Germain na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu po tym sezonie. Niektórzy twierdzą, że jest ona dobrowolna, a inni, że musi być koniecznie wykonana, jeśli Les Parisiens utrzymają się w Ligue1. Ostatecznie atakujący ma kosztować 180 milionów euro i jeśli zostanie graczem PSG na stałe, będzie mieć kontrakt do 2022 roku. Według większości źródeł, 19-latek zarabia w stolicy Francji 18 milionów euro netto rocznie i właśnie to miał być jeden z głównych powodów, przez które oddalił się od Realu Madryt.

Komentarze [22]

REKLAMA

2017.12.11, godz. 08:00, El Jarek / MARCA

MARCA: Real zaoferuje 25 milionów euro za Kepę

Fot. Getty Images

Kepa Arrizabalaga zostanie zawodnikiem Realu Madryt w pierwszym tygodniu stycznia, informuje dziennik MARCA. Bramkarz podjął decyzję o odejściu z Athleticu i chce zrobić to jeszcze zanim wygaśnie jego umowa, co wydarzy się 30 czerwca. Hiszpan miał nawet ustalić z Królewskimi, że jeśli ich rozmowy z Baskami nie pójdą dobrze, to po prostu wpłacą oni 20-milionową klauzulę i na siłę zabiorą go do Madrytu.

Dziennik dodaje, że Real zamierza zaoferować za 23-latka 25 milionów euro, czyli 5 milionów więcej niż zapisano w jego klauzuli odejścia. Ta aktywowana ma być jednak tylko wtedy, gdy Athletic nie będzie chętny do rozmów. Kepa ma związać się z Królewskimi 6-letnią umową, dzięki której będzie zarabiać 2,5 miliona euro netto rocznie. Hiszpan wskoczy na poziom płacowy, na którym latem znaleźli się Theo czy Ceballos. Co ciekawe, właśnie tyle mieli ostatecznie płacić mu Baskowie w ostatnich ustaleniach zanim obie strony nie odeszły od stołu.

Oficjalną ofertę Real ma wystosować po powrocie z Abu Zabi. Chociaż stosunki między prezesami obu klubów są praktycznie zerwane, a Florentino nie jeździ już nawet na spotkania wyjazdowe do Bilbao, to sternik Królewskich także w tym przypadku trzyma się zasady o oferowaniu danemu klubowi większej kwoty od tej, jaką jego zawodnik ma zapisaną w klauzuli. Z tym postępowaniem nie zgadzają się niektórzy działacze w klubie, ale ostatnie słowo należy do Péreza. Latem w podobnych przypadkach wyłożono 29 milionów euro zamiast 24 na Theo i 16,5 zamiast 15 na Ceballosa. Jeśli Baskowie i ich prezes Urrutia nie będą otwarci na rozmowy, to na początku stycznia Real po prostu wpłaci 20-milionową klauzulę.

Zidane i trener bramkarzy Luis Llopis chcą, żeby Arrizabalaga jak najszybciej dołączył do zespołu, a styczniowe mecze w Pucharze Króla wydają się idealnym polem do zgrywania go z zespołem. 23-latek będzie mógł jednak grać we wszystkich rozgrywkach, także w La Lidze czy Lidze Mistrzów i już wszyscy zastanawiają się czy w drugiej części sezonu wskoczy do pierwszego składu.

Komentarze [33]

REKLAMA

2017.11.27, godz. 13:21, El Jarek / corriere.it

Inter myśli o podwyższeniu klauzuli Icardiego

Fot. Getty Images

Mauro Icardi w tym sezonie zdobył 15 z 28 ligowych bramek Interu, a w całej Europie zanotował obok Edinsona Cavaniego najwięcej dubletów, bo aż pięć. Włosi dzisiaj mówią wprost, że Argentyńczyk to połowa drużyny, a Corriere della sera informuje, że Inter zaczął już pracować nad największym problemem, jaki obecnie widzi przy tym zawodniku, czyli jego klauzuli.

Poprzedniego lata atakujący podpisał kontrakt do 2021 roku z kwotą odejścia w wysokości 110 milionów euro. Dotyczy ona klubów zagranicznych i każdego lata może być aktywowana do 20 lipca. Inter widzi jednak, że na przykład dla Realu Madryt nie są to zaporowe pieniądze za piłkarza, który, jak opisał go trener Spalletti, w ostatnich 3 sezonach opuścił tylko 5 meczów i zdobył 55 goli.

We Włoszech maksymalna długość umowy to 5 lat, a dyrektor sportowy klubu już tamtego lata podkreślał, że z tego powodu to jedna z wielu nowych umów 24-latka. Inter powoli wychodzi z dołka, w jakim był przez długie lata i planuje swoją wielką przyszłość. Dlatego klub myśli o podwyższeniu wspomnianej klauzuli. Ten zabieg nie blokuje transferu definitywnie, ale Włosi stwierdzili, że muszą to zrobić, by mieć lepszą pozycję w sprawie napastnika. Mówi się, że działacze myślą o podwójnym podwyższeniu takiej kwoty nawet do 220 milionów euro

Dziennik komentuje jednak, że taką klauzulę w Barcelonie miał Neymar, ale zarabiał przy tym dużo więcej pieniędzy, mówi się nawet o 3-krotności obecnej pensji Icardiego. Inter czekają ciężkie negocjacje z żoną zawodnika, która jest jego agentem. Argentyńczyk nie myśli o odejściu, ale Wanda Nara nie zamierza podwyższać klauzuli w umowie męża bez jakiegoś gestu ze strony klubu.

Komentarze [10]

REKLAMA

2017.11.17, godz. 22:10, Kristobal / elbernabeu.com

Ojciec Pepe atakuje Real Madryt

Fot. Getty Images

Pepe opuścił Real Madryt tylnymi drzwiami i nie wydaje się, by jego relacja z klubem uległa poprawie. Ostatnio oliwy do ognia dolał ojciec zawodnika, który w wywiadzie dla Globoesporte wylał swoje żale i zaatakował Królewskich, głównie za to, jak potraktowany został środkowy obrońca. Poniżej przedstawiamy zapis tej wypowiedzi.

– Wszystkie te kluby biorą sobie takiego piłkarza i wyciskają go do ostatniej kropli. Potem, gdy ten się zmęczy albo nie może już dać z siebie więcej, zaczynają go traktować tak, jak absolutnie sobie nie zasłużył. Z kolei piłkarz, który ma mocną osobowość i wiarę w siebie, zauważa, że jego kariera dobiega końca. Pomimo tej sytuacji wciąż musi dawać z siebie wszystko.

– Kiedy zawodnikowi zostaje rok kontraktu, to kluby w większości do niego dzwonią i oferują przedłużenie umowy. Do Pepe nie zadzwonił nikt. Później, kiedy już to zrobili, zaoferowali mu tyle samo, ile już zarabiał, a on podziękował. Zdecydował, że wypełni kontrakt z Realem i odejdzie.

– Pepe jest bardzo dobrze zorganizowany i chce zakończyć karierę, wciąż grając na wysokim poziomie. Powiedział mi, że zrobi to, gdy będzie miał 36 lat.

– Kiedy był mały, to piłka nożna była bardzo trudna jako zawód. Nie chciałem patrzeć, jak mój syn się wykańcza. Powiedziałem mu, żeby się nie martwił, jeśli nie wyjdzie mu w futbolu. Mieliśmy samochód, ale mogliśmy go sprzedać i kupić nowy, aby został taksówkarzem. Chciałem, by miał jakiś zawód.

Komentarze [17]

REKLAMA

2017.11.11, godz. 13:26, Cover / elmundo.es

Morata: Czułem, że Real nie da mi tego, czego potrzebuję

Fot. Getty Images

Álvaro Morata po raz kolejny wypowiedział się na temat swego odejścia z Realu Madryt. W wywiadzie dla dziennika El Mundo tłumaczy, że sprawa opuszczenia Kastylii jest prostsza, niż się wielu osobom wydaje. Królewscy nie mogli mu dać tego, czego chciał i to było kluczowe przy przenosinach do Londynu. Napastnik poruszył też temat nowej, kontrowersyjnej koszulki reprezentacji Hiszpanii, a także różnic między futbolem włoskim, hiszpańskim i angielskim.

Pierwsze pytanie to mus – pasuje ci nowa koszulka reprezentacji Hiszpanii?
Będę wobec was szczery, tak. Lubię ją i liczę, że będzie to koszulka, którą każdy kupi, bo osiągniemy coś ważnego, przywdziewając ją.

Co sądzisz na temat debaty, którą wywołała?
Wydaje mi się, że tutaj, gdy nie ma problemów, szukamy ich. Kiedy nie ma publicznej dyskusji, tworzymy ją sami. Koszulka jest niebieska, ale to pewne, że z daleka może wydawać się fioletowa, jednak… Co z tego? Bawi nas tutejsza debata.

Czasem można odnieść wrażenie, że w Hiszpanii chodzi o dyskusję. Mieszkałeś we Włoszech, a teraz od kilku miesięcy przebywasz w Londynie. Sądzisz, że nas Hiszpanów niezmiernie cieszą debaty?
Jak powiedziałem wam wcześniej, jeśli nie mamy problemów, szukamy ich. W telewizji jest sporo czasu do wypełnienia, tak samo wiele minut w radiu i stron w gazetach…

Przy całym tym szumie można skoncentrować się na piłce nożnej?
Taki jest nasz obowiązek. Ostatecznie wszystko ma mniejszy lub większy wpływ, jesteśmy jednak profesjonalistami i musimy koncentrować się na tym co trzeba.

Porozmawiajmy o tobie. Ostatniego lata czułeś, że musisz odejść, aby zakończyć proces dojrzewania?
Czułem, że Real nie da mi tego, czego potrzebowałem. Powiedziano wiele słów, wrzucano mi do ust słowa na ten temat, a w rzeczywistości wszystko było o wiele prostsze. Mam już dwadzieścia pięć lat i chciałem grać, mieć pewną stałość… W tym sezonie są mistrzostwa świata… To nie jest kwestia dojrzałości. Dorosłem już, gdy byłem we Włoszech, ale teraz poszukiwałem czegoś, co dała mi Chelsea.

Możemy powiedzieć, że Morata się postarzał czy jest na to za wcześnie?
Mam dwadzieścia pięć lat (śmiech), jest jeszcze za wcześnie. Jestem dużo bardziej dojrzałem piłkarzem, niż kiedy odchodziłem do Turynu, ale jestem taki również jako osoba. Jedyną rzeczą, która jest dla mnie klarowna, jest to, że wciąż mogę się wiele nauczyć, a moja piłkarska kariera trwa.

W czym poprawił cię brytyjski futbol, odkąd trafiłeś do Premier League?
Minęło niewiele czasu, ale to prawda, że tamtejsza piłka jest zupełnie inna od hiszpańskiej czy włoskiej. Tam nie ma czasu… wszystko dzieje się bardzo pośpiesznie. Każda akcja w powietrzu się liczy. To inny futbol, do którego, tak sądzę, dobrze się zaadaptowałem i z którego wciąż mogę się jeszcze bardzo dużo nauczyć.

Komentarze [24]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama