REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (1031) powiązane z gorącym tematem Mecze reprezentacyjne

2019.03.21, godz. 22:57, Mateo

Cenna wygrana Belgów, fatalny błąd Courtois

Fot. Getty Images

Belgia odniosła ważne zwycięstwo na początek walki w eliminacjach do mistrzostw Europy. Była to zasłużona wygrana, biorąc pod uwagę przebieg meczu. Courtois tego spotkania nie będzie dobrze wspominał. Popełnił duży błąd, przez który jego reprezentacja straciła na pewien czas prowadzenie. Przez resztę pojedynku musiał zatrzymać tylko jeden strzał. Miał szczęście, że ofensywa była skuteczna i Belgia zgarnęła komplet punktów w dużej mierze dzięki Hazardowi.

Mecz rozpoczął się od bardzo intensywnej gry Belgów, którzy szybko chcieli narzucić Rosjanom swoje warunki. Zaowocowało to golem Tielemansa jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa. Zawodnik Leicester z linii pola karnego wykończył ładny kontratak gospodarzy. Kilkadziesiąt sekund później Rosjanie wyrównali. Fatalny błąd popełnił Courtois, który poślizgnął się, będąc przy piłce, co bezlitośnie wykorzystał Czeryszew, pakując futbolówkę do siatki. Później ponownie inicjatywa należała do Belgów. W jednej z ostatnich akcji pierwszej połowy Hazard został sfaulowany w polu karnym przez Żyrkowa. Do wykonania „jedenastki” podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem pokonał Guilherme.

Po popełnieniu błędu w pierwszej połowie, Courtois pierwszą okazję do interwencji miał dopiero w 49. minucie. Tym razem zdołał zatrzymać strzał Czeryszewa. Rosja w drugiej części prezentowała się nieco lepiej, ale nie potrafiła doprowadzić do remisu. W 79. minucie Belgowie mogli podwyższyć prowadzenie, jednak uderzenie Batshuayia wylądowało na poprzeczce. Bardziej skuteczny był Eden Hazard, który ustalił wynik spotkania, wykorzystując złe przyjęcie piłki przez Batshuayia, które zmieniło się w asystę. Chwilę później czerwoną kartkę obejrzał Gołowin. Belgowie wygrali, co szczególnie musi cieszyć Courtois, ponieważ jego błąd nie niesie za sobą poważniejszych konsekwencji.

Belgia – Rosja 3:1 (2:1)
1:0 Tielemans 14’ (asysta: Castagne)
1:1 Czeryszew 16’
2:1 Eden Hazard 45’ (rzut karny)
3:1 Eden Hazard 88’ (asysta: Batshuayi)

Belgia: Courtois, Castagne, Vertonghen, Boyata, Alderweireld, Thorgan Hazard (Chadli 84’), Dendoncker, Tielemans, Eden Hazard, Mertens, Batshuayi.

Rosja: Guilherme, Fernandes, Nababkin, Dżykija, Kudriaszow, Żyrkow, Achmietow, Gołowin ( 90’), Kuziajew (Miranczuk 26’), Czeryszew (Czałow 64’), Dziuba (Smołow 77’).

Komentarze [27]

REKLAMA

2019.03.21, godz. 22:46, Mateo

Wymęczone zwycięstwo Chorwacji, prawie cały mecz Modricia

Fot. Getty Images

Chorwacja pokonała Azerbejdżan 2:1 na początek walki w eliminacjach do mistrzostw Europy. Zwycięstwo planowe, jednak Modrić i spółka musieli się mocno napracować, żeby najpierw odrobić straty, a później wyjść na prowadzenie. Przewaga Chorwatów na boisku była niekwestionowana, ale brakowało jej skuteczności. Luka grał niemal przez cały mecz, trener zmienił go dopiero w samej końcówce, żeby zyskać tą zmianą kilka sekund. Trzy punkty gospodarzom zapewniły trafienia Barišicia i Kramaricia.

Zgodnie z przewidywaniami, od samego początku do ataku ruszyli Chorwaci, lecz nic z tego nie wynikało. Azerbejdżan czekał na okazję do kontrataku, szybko się na nią doczekał i od razu to wykorzystał. Şeydayev otrzymał piłkę od Richarda, wprowadził ją w pole karne i, trochę szczęśliwie, pokonał Kalinicia. To była pierwsza w historii bramka Azerbejdżanu w starciu z Chorwacją. Po tym trafieniu przewaga gospodarzy była bezdyskusyjna, ale długo na tablicy świetlnej nie pojawiały się żadne zmiany. Azerska defensywa została przełamana dopiero tuż przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Barišić znalazł się w odpowiednim miejscu i doprowadził do remisu.

W drugiej połowie Chorwacja grała bardziej agresywnie i jej przewaga była jeszcze wyraźna. Dobrą okazję miał Petković, lecz Ağayev obronił jego uderzenie. Próbowali również Rakitić i Perišić, ale obaj spudłowali. Azerbejdżan atakował bardzo rzadko, jednak potrafił stworzyć zagrożenie. Były to mimo wszystko nieliczne momenty. Przez resztę czasu futbolówka znajdowała się na połowie gości. Chorwaci konstruowali akcje, lecz nie mieli pomysłu na jej wykończenie. Udało się w końcu w 79. minucie. Piłka dosyć przypadkowo znalazła się pod nogami Kramaricia, który ładnie przełożył ją sobie na prawą nogę i precyzyjnym strzałem umieścił ją w siatce. Azerbejdżan jeszcze desperacko próbował wywalczyć remis, ale nie był w stanie tego osiągnąć.

Chorwacja – Azerbejdżan 2:1 (1:1)
0:1 Şeydayev 19’ (asysta: Richard)
1:1 Barišić 44’
2:1 Kramarić 79’

Chorwacja: Kalinić, Barišić, Vida, Ćaleta-Car, Brekalo, Kovačić (Vlašić 73’), Modrić (Badelj 91’), Perišić, Rakitić, Kramarić, Petković (Rebić 69’).

Azerbejdżan: Ağayev, Medvedev, Məmmədov, Hüseynov, Rəhimov, Qarayev (Dadaşov 88’), Mədətov, Eddy Pascual, Richard (Mahmudov 72’), Nazarov (Abdullayev 58’), Şeydayev.

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.03.21, godz. 21:10, Mateo

Występy Reguilóna i Vallejo w reprezentacji Hiszpanii U-21

Fot. Twitter

Po trzech dniach przygotowań w Marbelli reprezentacja Hiszpanii U-21 rozegrała towarzyski mecz z Rumunią na stadionie Los Cármenes w Grenadzie. La Rojita wygrała 1:0 po trafieniu Merino w drugiej połowie spotkania. W podstawowym składzie znalazło się miejsce dla dwóch madridistas – Jesúsa Vallejo i Sergio Reguilóna. Pierwszy z nich został zmieniony po pierwszej połowie, natomiast Sergio pozostał na boisku do końcowego gwizdka. W ataku szansę od selekcjonera otrzymał Borja Mayoral, lecz nie udało mu się trafić do siatki i w 72. minucie jego miejsce na boisku zajął Mir.

Zgodnie z przewidywaniami, Hiszpania dłużej utrzymywała się przy piłce, a Rumunia nastawiała się na grę z kontrataku. Pierwszą bardzo dobrą okazję w meczu miał Borja Mayoral w 25. minucie, lecz Radu perfekcyjnie wyczuł jego intencje i zdołał zatrzymać piłkę. Z czasem przewaga La Rojity rosła i rywale ograniczyli się niemal wyłącznie do defensywy. Jednak Hiszpanom cały czas czegoś brakowało pod bramką przeciwników.

W drugiej połowie sytuacja przedstawiała się tak samo – duża przewaga Hiszpanii. W końcu Mikel Merino zdołał przełamać ofensywną niemoc i głową wpakował piłkę do siatki. Ten gol okazał się wystarczający, żeby pokonać Rumunię. Gra La Rojity wyglądała dobrze, lecz brak skuteczności może martwić selekcjonera. Za kilka dni Hiszpanie rozegrają kolejny sparing, tym razem z Austrią.

Hiszpania – Rumunia 1:0 (0:0)
1:0 Merino 66’

Hiszpania U-21: Simón, Meré, Jesús Vallejo (Sáenz 46’), Porro, Reguilón, Merino (Aleñá 67’), Oyarzabal (Pedraza 78’), Soler (Manu Vallejo 78’), Zubeldia, Fornals (Olmo 67’), Mayoral (Mir 72’).

Rumunia U-21: Radu, Boboc (Sorescu 62’), Pașcanu, Rus, Ștefan, Ciobanu (Fülöp 73’), Coman (Sîntean 83’), Nedelcu, Dragomir (Casap 73’), Gheorghe (Olaru 62’), Drăguș.

Komentarze [2]

REKLAMA

2019.03.21, godz. 16:32, El Jarek / marca.com, sportske.jutarnji.hr

Modrić: Nie brakuje mi motywacji ani w kadrze, ani w klubie

Fot. Sportske novosti

Luka Modrić pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed dzisiejszym wieczornym meczem eliminacji do EURO między Chorwacją a Azerbejdżanem.

– Brak motywacji? Nie jest nam trudno o motywację, niezależnie od rywala. Kiedy podchodzę do meczu, przeciwnik nie ma dla mnie znaczenia. Daję z siebie wszystko niezależnie od wszystkiego, a moje pragnienie zawsze jest takie samo - chcę wygrać i pomóc naszym. Dobrze wiemy, kto stoi za nami w każdym starciu i nie ma żadnych wątpliwości, że naszym celem jest zawsze zwycięstwo, by sprawiać radość kibicom. Teraz dochodzi do tego cel rozegrania dobrego EURO. Nie brakuje mi motywacji ani tutaj, ani w moim klubie.

– Nie ma pozwolenia na żadne odpuszczanie. W dzisiejszej piłce jeśli nie jesteś przygotowany do rywalizacji od pierwszej minuty, to potem nie masz już szans na reakcję. Widzieliśmy to dobrze już kiedyś właśnie w Baku. Oczekuję teraz tego samego: oni będą walczyć i niczego nam nie oddadzą za darmo.

– Jesteśmy gotowi i pragniemy znowu rozgrywać wielkie mecze. Potrzebujemy dobrego początku eliminacji, a pierwsze wyniki naznaczą naszą drogę do EURO. Nie możemy się rozluźnić, bo po mistrzostwach świata w Rosji wszyscy na boisku chcą naszych głów. Musimy wrócić do bycia graczami z mundialu, ja pierwszy.

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.03.21, godz. 11:56, El Jarek / MARCA

„Militão ma to, czego trzeba, by zatriumfować w Realu”

Fot. Getty Images

Edu Gaspar jest dyrektorem sportowym reprezentacji Brazylii, pełniąc funkcję łącznika między selekcjonerem Tite a Federacją. Były piłkarzy między innymi Valencii czy Arsenalu udzielił wywiadu dziennikowi MARCA. Przedstawiamy najważniejsze fragmenty tej rozmowy dotyczące zawodników Realu Madryt.

[…]

Vinícius ma szansę na powołanie na Copa América? Jeśli się wyleczy, może zagrać na tym turnieju?
Temat Viníciusa chcieliśmy potraktować z dosyć dużym spokojem, bo świetnie grał w Realu i wszyscy o nim mówili. My jednak nie chcieliśmy stworzyć przesadzonych oczekiwań wokół 18-letniego chłopaka. Do tego wszystko w jego karierze zaczęło się bardzo szybko. Pierwszy kontakt z Flamengo, zaraz miał tam pierwszy skład, przejście do Realu, wywalczenie tam sobie miejsca… Wszystko szło bardzo szybko, ale w kwestii reprezentacji chcieliśmy zachować odpowiednie okresy. Chcieliśmy, żeby tutaj przyjechał, przyzwyczaił się do tego, pobył z tymi graczami i dostał czas na grę. Oby szło mu jak dotychczas i oby szybko wrócił do siebie. Na pewno jeszcze tu przyjedzie i będzie triumfować także z nami.

Więc nie wykluczacie powołania go na Copa América?
Teraz musimy poczekać, żeby wrócił do gry i chcemy zobaczyć, na jakim będzie poziomie. Są zawodnicy, którzy mają spektakularne okresy i my w reprezentacji musimy je wykorzystywać, by być silniejsi. Dużo o tym myślimy, jeszcze zobaczymy.

Ale zaskoczyło was, że już zaczął grać w Realu?
Oczywiście, nas także to zaskoczyło. Nie tylko to, że grał, ale to, że stał się odnośnikiem dla całego zespołu. On ma tylko 18 lat! Inni go szukali na boisku, bo mocno w niego wierzyli. Mnie osobiście bardzo to zaskoczyło. Znam z doświadczenia europejski futbol, bo tam grałem i mogę sobie wyobrazić, jak ciężko jest robić coś takiego, co robił on. Granie w Realu to naprawdę coś trudnego.

Militão jest gotowy do gry w Ralu?
My zaczęliśmy go obserwować już wtedy, gdy grał w São Paulo, gdzie występował na prawej obronie lub na stoperze, prezentując wyjątkową moc. Było widać, że ma to coś innego. Gdy powołaliśmy go po raz pierwszy, już wtedy zaliczył świetne treningi, prezentując bardzo dobre nastawienie i bardzo wysoki poziom. A Real zapłacił za niego, ile zapłacił, bo zrozumiał podobnie jak my, że ten zawodnik ma bardzo obiecującą przyszłość.

Więc widzi pan dla niego szanse na zatriumfowanie w Realu?
Dosyć duże, a nie małe. On ma niektóre cechy, które są bardzo typowe dla europejskiej piłki. Czasami tu potrzebujesz tej siły fizycznej i szybkości… On to ma, a do tego prezentuje zachowania z wysokiego poziomu. Do tego jest bardzo spokojnym zawodnikiem, który jest bardzo świadomy wydarzeń wokół niego. Ma, czego trzeba, by zatriumfować w Realu.

Marcelo znowu pozostał poza waszą listą. Czy jego powołanie na Copa América jest zagrożone?
My szanujemy też moment, przez jaki Marcelo przechodzi w Realu Madryt. Pozostawał bez gry i dla nas to też szansa na obejrzenie innych zawodników, a Marcelo znamy jak nikt inny. Wiemy, co może nam dać i to, że teraz nie ma go z nami, nie oznacza, że nie będzie go też na Copa América. Ostateczna decyzja należy do Tite, ale doskonale znamy jego znaczenie, także selekcjoner. On jest zakochany w jego stylu gry. To crack.

[…].

Komentarze [7]

REKLAMA

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama