REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (1032) powiązane z gorącym tematem Mecze reprezentacyjne

2019.03.26, godz. 22:47, Mateo

Brazylia pokonała Czechy, 71 minut Casemiro [VIDEO]

Fot. Getty Images

Brazylia rozegrała drugi sparing podczas obecnego zgrupowania na reprezentacje. Po rozczarowującym remisie z Panamą w Porto, dzisiaj pokonała 3:1 Czechów w Pradze. Nie był to jednak dobry mecz w wykonaniu Canarinhos. Na gola musieli czekać długo i zdobyli go dopiero po sporym błędzie rywali. Dużą różnicę zrobił Gabriel Jesus po wejściu na boisko. Casemiro wybiegł w podstawowym składzie i grał do 71. minuty. Niczym specjalnym się nie wyróżnił, chociaż dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków.

Początek spotkania był bardzo spokojny. Oba zespoły nie forsowały tempa i bramkarze praktycznie w ogóle nie mieli pracy. Przewagę miała Brazylia, lecz wszelkie próby akcji kończyły się na obrońcach. Gospodarze natomiast czekali na kontrataki i zaczęli zagrażać bramce Alissona. W 22. minucie Schick próbował zaskoczyć go z rzutu wolnego, ale bramkarz Liverpoolu nie popełnił błędu. Czesi w końcu dopięli swego. Dosyć przypadkowo piłka trafiła pod nogi Pavelki, który pięknym strzałem z dystansu trafił do siatki. W pierwszej części być może Brazylia dłużej utrzymywała się przy piłce, ale oddała przy tym zaledwie jedno celne uderzenie. Czesi za to czterokrotnie niepokoili Alissona.

Po zmianie stron przewaga Brazylijczyków wzrosła i szybko udało się doprowadzić do wyrównania. Nie było to jednak zasługą jakiejś składnej akcji, lecz skutkiem nieporozumienia w defensywie gospodarzy. Gebre Selassie źle podał, co z zimną krwią wykorzystał Firmino. Canarinhos próbowali pójść za ciosem. Próbował Coutinho, oddając strzał w swoim stylu, lecz Pavlenka zdołał go obronić. W 71. minucie Casemiro opuścił boisko i zastąpił go Arthur. Chwilę później znakomitą okazję miał David Neres, lecz ją zmarnował. Brazylia w końcu wyszła na prowadzenie w 83. minucie. Pięknym podaniem akcję rozpoczął Danilo, Neres wyłożył futbolówkę Gabrielowi Jesusowi, a ten musiał ją tylko wpakować do pustej bramki. Napastnik Manchesteru City ustalił również wynik spotkania w samej końcówce. Brazylijczycy popisali się piękną akcję, a Gabriel na raty pokonał Pavlenkę.

Czechy – Brazylia 1:3 (1:0)
1:0 Pavelka 37’
1:1 Firmino 49’
1:2 Gabriel Jesus 83’ (asysta: Neres)
1:3 Gabriel Jesus 90’

Czechy: Pavlenka, Novák (Gebre Selassie 47’), Čelůstka (Kúdela 58’), Suchý, Coufal, Pavelka (Král 69’), Souček, Zmrhal (Jankto 84’), Darida (Frýdek 56’), Masopust, Schick (Vydra 52’).

Brazylia: Alisson, Danilo, Marquinhos, Thiago Silva, Alex Sandro, Allan, Casemiro (Arthur 71’), Paquetá (Everton 46’), Richarlison (Neres 63’), Firmino (Fabinho 87’), Coutinho (Gabriel Jesus 72’).

Komentarze [7]

REKLAMA

2019.03.26, godz. 22:42, Kristobal

Hiszpania ogrywa Maltę, cały mecz Ramosa i Asensio [VIDEO]

Fot. Getty Images

Reprezentacja Hiszpanii mierzyła się w 2. kolejce eliminacji do Mistrzostw Europy 2020 z Maltą i wygrała 2:0. Obie bramki dla La Rojy zdobył Álvaro Morata. Pełne 90 minut rozegrali Marco Asensio oraz Sergio Ramos, a także Mario Hermoso, wychowanek Królewskich, który ostatnio znalazł się na ich celowniku.

Pierwsza połowa, jak można się było w zupełności spodziewać, była całkowicie pod dyktando Hiszpanów, którzy raz po raz zagrażali bramce Malty, choć nie potrafili przekuć swojej przewagi w gole. Nad bramką uderzali Morata czy Saúl, a próbował nawet Sergio Ramos. Worek z golami dopiero w 31. minucie rozwiązał napastnik Atlético, któremu zdecydowanie dopisało przy tym dość słabym uderzeniu szczęście, ponieważ piłka przeszła bramkarzowi po rękach. Po tym golu sytuacja się uspokoiła i podopieczni Luisa Enrique byli dużo bardziej precyzyjni w swoich akcjach, ale do końca pierwszej połowy nie zobaczyliśmy więcej bramek.

Druga połowa również rozpoczęła się od mozolnych natarć i wyglądało to, jakby La Roja chciała jak najmniejszym nakładem sił zgarnąć trzy punkty, do bólu przejmując styl Atlético. Gra Ramosa i spółki nie porywała i Marco Asensio, w którego ma Lucho bardzo głęboko wierzyć, wcale nie spisywał się tak znakomicie. Owszem, potrafił stworzyć przewagę czy groźną sytuację, ale szczególnie przeciwko takiemu zespołowi jak Malta, można od niego oczekiwać nieco więcej.

Drugi gol dla Hiszpanów również przyszedł późno, ponieważ dopiero w 73. minucie Álvaro Morata wpakował piłkę do siatki po dograniu Jesúsa Navasa, zdobywając dublet i chwilę później opuścił boisko. W reprezentacji prowadzonej przez Luisa, której styl nie porywa, może się podobać właśnie to, jak odważnie selekcjoner korzysta z wielu piłkarzy. Swoje szanse otrzymali dziś Iker Muniaín czy Juan Bernat, a w ekipie byłych mistrzów świata wreszcie czuć powiew świeżości. Dziś, pomimo przeciętnej gry, potrafili wygrać. Wydaje się jednak, że kwestią czasu jest, aż wreszcie wykrystalizuje się kręgosłup La Roja i zobaczymy Hiszpanię, która gra na dużo wyższym poziomie. Na Maltę jednak ten przeciętny w zupełności wystarczył.

Malta – Hiszpania 0:2 (0:1)
0:1 Álvaro Morata 31' (asysta: Hermoso)
0:2 Álvaro Morata 73' (asysta: Navas)

Hiszpania: Kepa; Roberto, Ramos, Hermoso, Gayà; Canales, Rodri, Saúl (65' Navas); Asensio, Morata (79' Rodrigo), Bernat (56' Muniaín).

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.03.26, godz. 16:54, Piwwwko / marca.com

Luis Enrique nie poprowadzi dziś Hiszpanów

Fot. Getty Images

Hiszpańska Federacja Piłkarska (RFEF) zakomunikowała, że selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Luis Enrique, nie poprowadzi drużyny w dzisiejszym meczu w Valletcie z Maltą, rozgrywanym w ramach 2. kolejki grupy F eliminacji do Euro 2020. Selekcjoner opuścił zgrupowanie z ważnych powodów rodzinnych. Federacja nie podała więcej szczegółów. Ekipą La Roja dowodzić dziś będzie drugi trener, Roberto Moreno.

Kapitan reprezentacji Hiszpanii, Sergio Ramos, przesłał słowa wsparcia Luisowi Enrique za pośrednictwem mediów społecznościowych. Przedstawiamy wpis defensora.


Míster, bardzo nam przykro z powodu tej wiadomości. Mamy nadzieję, że wszystko wyjdzie jak najlepiej. Wiedz, że drużyna jest z tobą na śmierć i dziś pokaże twarz, by osiągnąć zwycięstwo. Rodzina to świętość. Wygramy też dla was. Dużo siły i wsparcia. Mocne uściski”, napisał Ramos.

Komentarze [2]

REKLAMA

2019.03.25, godz. 22:45, Mateo

Pewne zwycięstwo Francji z Islandią, 90 minut Varane’a

Fot. Getty Images

Po wyjazdowym zwycięstwie z Mołdawią 4:1, Francja pokonała w Paryżu Islandię 4:0 i po dwóch kolejkach zajmuje pozycję lidera w grupie H. Całe spotkanie w barwach Trójkolorowych rozegrał Varane, który specjalnie dużo pracy nie miał. Zapuszczał się za to często w pole karne rywali przy okazji stałych fragmentów gry, jednak piłka go dzisiaj nie szukała. Do siatki trafiali za to: Umtiti, Giroud, Mbappé oraz Griezmann. Francuzi byli zdecydowali lepsi od Islandii i wynik dobrze oddaje przebieg gry.

Francja szybko zyskała przewagę na boisku i równie szybko przełożyła to na gola. Mbappé dośrodkował z lewego skrzydła, a Umtiti głową skierował piłkę do siatki. W odpowiedzi do ataku ruszyła Islandia i próbował Sigurðsson. Jednak to Trójkolorowi nadawali grze rytm. W 24. minucie okazję na gola miał Mbappé, lecz posłał futbolówkę obok bramki. Gospodarze kontrolowali przebieg spotkania, chociaż Islandia zdołała kilka razy zbliżyć się do pola karnego Llorisa. Gościom zabrakło trochę opanowania w dobrej sytuacji. W końcówce pierwszej połowy dwie szanse miała Francja. Najpierw Pavard próbował powtórzyć swojego gola ze starcia z Argentyną na mistrzostwach świata, lecz tym razem uderzył ponad bramką. Później znacznie lepszą sytuację miał Matuidi, ale spudłował z kilku metrów.

Islandczycy na drugą połowę wyszli z animuszem i Lloris musiał się nieco wysilić, żeby zatrzymać strzał Bjarnasona. Później jednak sytuacja wróciła do normy i akcja toczyła się bliżej pola karnego gości. Ponownie z dystansu próbował Pavard, lecz znów zabrakło mu nieco precyzji. Strzelali też Griezmann oraz Giroud, ale obaj posyłali futbolówkę nad bramką. Napastnik Chelsea jednak dopiął swego, wykańczając akcję po dobrym podaniu Pavarda. Na swojego gola zapracował również Mbappé. Francuzi popisali się piękną akcją, którą trafieniem do siatki zakończył właśnie napastnik PSG. W odpowiedzi szansę na honorowego gola miał Sigurðsson, lecz trafił prosto w Llorisa. W 84. minucie Griezmann otrzymał cudowne podanie od Mbappé i podwyższył prowadzenie gospodarzy, ustalając tym samym wynik spotkania.

Francja – Islandia 4:0 (1:0)
1:0 Umtiti 12’ (asysta: Mbappé)
2:0 Giroud 68’ (asysta: Pavard)
3:0 Mbappé 78’ (asysta: Griezmann)
4:0 Griezmann 84’ (asysta: Mbappé)

Francja: Lloris, Kurzawa (Kimpembe 85’), Umtiti, Varane, Pavard, Kanté (Lemar 80’), Pogba, Matuidi, Griezmann, Mbappé, Giroud (Sissoko 90’).

Islandia: Halldórsson, Sævarsson (Skúlason 84’), Ingason, Árnason, Sigurðsson, Magnússon, Sigurjónsson (Traustason 57’), Gunnarsson, Bjarnason, Sigurðsson, Guðmundsson (Finnbogason 62’).

Grupa H
Lp. Drużyna Mecze Gole Punkty
1. Francja 2 8:1 6
2. Turcja 2 6:0 6
3. Albania 2 3:2 3
4. Islandia 2 2:4 3
5. Andora 2 0:5 0
6. Mołdawia 2 1:8 0

Komentarze [31]

REKLAMA

2019.03.25, godz. 20:54, Mateo

Hiszpania U-21 lepsza od Austrii, 45 minut Vallejo

Fot. Twitter

Na stadionie Nuevo Mirador w Algeciras reprezentacja Hiszpanii U-21 rozegrała drugi sparing podczas tego zgrupowania w ramach przygotowań do mistrzostw Europy. Kilka dni temu skromnie pokonała Rumunię 1:0. Tym razem naprzeciw stanęła drużyna Austrii, która z kolei w poprzednim spotkaniu bezbramkowo zremisowała z Włochami. W podstawowym składzie La Rojity znalazł się Jesús Vallejo, który został zmieniony w przerwie. Sergio Reguilón oraz Borja Mayoral tym razem usiedli na ławce rezerwowych. Napastnik pojawił się na murawie w 64. minucie.

Mecz lepiej rozpoczęła Austria. W 5. minucie wyprowadziła kontratak, a strzał Schmidta wylądował na bocznej siatce. Chwilę później główka Danso po dośrodkowaniu z rzutu rożnego została zablokowana. W odpowiedzi próbował Olmo, lecz nie trafił w bramkę. W kolejnym ataku Mir wyszedł sam na sam z Kreidlem, lecz arbiter dopatrzył się spalonego. Hiszpania przeważała, ale podobnie jak w spotkaniu z Rumunią, nie potrafiła tego przełożyć na gola. Tuż przed przerwą znakomitą szanse miał Mir po podaniu Oyarzabala, jednak Kreidl popisał się niesamowitą interwencją.

Na drugą połowę Vallejo już nie wyszedł. Jego miejsce zajął Sáenz. Austriacy zaatakowali nieco śmielej i okazję miał Horvath, lecz Sivera stanął na wysokości zadania. Chwilę później Soler otworzył wynik meczu, wykorzystując podanie Olmo. Zawodnik Valencii poszedł za ciosem i podwyższył prowadzenie w pięknym stylu, pakując piłkę do siatki z narożnika pola karnego. Pentz mógł tylko bezradnie obserwować futbolówkę. Soler mógł skompletować hat-tricka, lecz zabrakło mu szczęścia. Opuszczając boisko, otrzymał od widzów owację na stojąco. Wynik meczu ustalił Roca, wykorzystując dośrodkowanie Pedrazy z rzutu rożnego.

Hiszpania – Austria 3:0 (0:0)
1:0 Soler 53’ (asysta: Olmo)
2:0 Soler 61’ (asysta: Oyarzabal)
3:0 Roca 81’ (asysta: Pedraza)

Hiszpania U-21: Sivera, Porro, Torres, Jesús Vallejo (Jorge Sáenz 46’), Aarón Martín, Roca, Merino, Oyarzabal (Pedraza 75’), Olmo (Fornals 81’), Soler (Manu Vallejo 75’), Mir (Mayoral 64’).

Austria U-21: Kreidl (Pentz 46’), Ingolitsch (Gluhakovic 85’), Danso (Baumgartner 68’), Maresic (Meisl 90’), Friedl, Ljubicic (Grbic 90’), Lovrić (Perić 69’), Schmidt (Jakupovic 46’), Honsak (Balic 85’), Ullmann (Horvath 46’), Kvasina (Kalajdzic 69’).

Komentarze [0]

REKLAMA

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama