REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (908) powiązane z gorącym tematem Mecze reprezentacyjne

2018.09.22, godz. 18:34, El Jarek / cbf.com.br

Vinícius i Rodrygo z powołaniami do kadry U-20

Fot. Getty Images

Brazylijska Federacja Piłkarska ogłosiła powołania do kadry U-20 na mecze z Chile, które odbędą się 13 i 15 października. Na liście znaleźli się Vinícius Júnior oraz Rodrygo, do którego prawa kupił Real Madryt. 17-latek urodziny będzie świętować w styczniu i wstępnie ma dołączyć do Królewskich następnego lata. Dla tej reprezentacji to ostatnie testy przed mistrzostwami Ameryki Południowej U-20, które odbędą się w styczniu i lutym 2019 roku.

Co ciekawe, w Brazylii podaje się, że Santos będzie próbował zwolnić Rodrygo z obowiązku wyjazdu na to zgrupowanie. Wszystko dlatego, że w jego terminie rozegrany zostanie ligowy klasyk z Corinthians. Warto przypomnieć, że Vinícius i Rodrygo tworzyli parę podstawowych atakujących już w kadrze U-17, z którą w poprzednim roku wygrali mistrzostwo Ameryki Południowej do lat 17.

Komentarze [0]

REKLAMA

2018.09.21, godz. 18:11, El Jarek / cbf.com.br

Marcelo wraca do reprezentacji Brazylii

Fot. Getty Images

Tite ogłosił dzisiaj powołania na październikowe zgrupowanie reprezentacji Brazylii, która zmierzy się towarzysko 12 października w Rijadzie z Arabią Saudyjską oraz 16 października w Dżuddzie z Argentyną. Marcelo, który nie został zaproszony na wrześniowe sparingi kadry, tym razem otrzymał powołanie. Na jego pozycji pozostał Alex Sandro, a zrezygnowano tym razem z Filipe Luísa. Na reprezentację pojedzie także Casemiro.

Kadra Brazylii na sparingi z Arabią Saudyjską i Argentyną:
Bramkarze: Alisson (Liverpool), Ederson (City) i Phelipe (Grêmio)

Obrońcy: Alex Sandro (Juventus), Marcelo (Real Madryt), Fabinho (Liverpool), Militão (Porto), Danilo (City), Pablo (Bordeaux), Miranda (Inter) i Marquinhos (PSG)

Pomocnicy: Artur (Barcelona), Casemiro (Real Madryt), Fred (Manchester United), Philippe Coutinho (Barcelona), Renato Augusto (Beijing Guoan) i Walace (Hannover)

Napastnicy: Malcom (Barcelona), Everton (Grêmio), Roberto Firmino (Liverpool), Neymar (PSG), Gabriel Jesús (Manchester City) oraz Richarlison (Everton).

Komentarze [5]

REKLAMA

2018.09.12, godz. 11:12, Leszczu

Brazylia pokonała Salwador, 45 minut Casemiro

Fot. Twitter

Reprezentacja Brazylii próbuje odbudować się po kolejnym nieudanym turnieju, jakim były dla nich Mistrzostwa Świata w Rosji. Kilka dni temu Canarinhos pokonali Stany Zjednoczone, w nocy z wtorku na środę polskiego czasu mierzyli się natomiast z Salwadorem. Po trafieniach Richarlisona (dwóch), Neymara, Coutinho i Marquinhosa drużyna Tite wygrała aż 5:0.

Po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce Brazylii pojawił się świetnie spisujący się w Evertonie Richarlison. Casemiro tradycyjnie grał jako najbardziej cofnięty pomocnik, a obok niego wystąpili dwaj gracze Barcelony, Arthur i Philippe Coutinho. Zawodnik Królewskich dobrze wywiązywał się ze swoich zadań, rywale nie oddali bowiem ani jednego strzału w pierwszej połowie. Kiedy pomocnik schodził w przerwie z boiska, na tablicy wyników było już 3:0. Strzelanie po faulu na Richarlisonie z rzutu karnego rozpoczął Neymar, a potem piłkarz Evertonu sam wpisał się na listę strzelców. Pierwszą połowę zamknęło uderzenie Coutinho, przy którym bramkarz nie miał większych szans.

W drugiej połowie szkoleniowiec wprowadził kilka nowych twarzy, a z boiska zszedł między innymi Casemiro. Kolejnym ładnym trafieniem popisał się Richarlison, a rywala po rzucie rożnym dobił Marquinhos. Podopieczni Tite bardzo udanie zakończyli więc pierwsze zgrupowanie po mundialu. Tym razem w kadrze zabrakło Marcelo, za to Casemiro może być zadowolony ze swoich występów. Brazylijczyk powinien wrócić do treningów w Valdebebas już jutro. Canarinhos rozegrają kolejne mecze w październiku, kiedy zmierzą się z Arabią Saudyjską i Argentyną.



Brazlia – Salwador 5:0 (3:0)
1:0 Neymar 4' (rzut karny)
2:0 Richarlison 16' (asysta: Neymar)
3:0 Coutinho 30' (asysta: Neymar)
4:0 Richarlison 50'
5:0 Marquinhos 90' (asysta: Neymar)

Brazylia: Neto; Éder Militão, Dedé (46' Felipe), Marquinhos, Alex Sandro; Arthur (70' Pereira), Casemiro (46' Fred), Coutinho (54' Éverton); Douglas Costa (54' Willian), Richarlison (54' Paquetá), Neymar.

Komentarze [7]

REKLAMA

2018.09.12, godz. 09:19, El Jarek / sefutbol.com

Luis Enrique: Ceballos jest wyjątkowy, w futbolu nie ma takich wielu

Fot. Getty Images

Luis Enrique pojawił się na konferencji prasowej oraz udzielił wywiadu po meczu z Chorwacją. Przedstawiamy wypowiedzi selekcjonera Hiszpanii z tego spotkania z dziennikarzami dotyczące Realu Madryt.

– Asensio? Cieszę się z nastawienia wszystkich zawodników przez ten tydzień treningów i w tych dwóch meczach. To jednak prawda, że Asensio zdobył dwie wyjątkowe bramki. Ma unikalne uderzenie. Cieszę się jednak także mocno z występów Ceballosa i Gayi, którzy debiutowali, a zagrali wspaniale.

– Sześciu graczy Realu w jedenastce? Ani o tym nie wiedziałem, ani nie interesuje mnie, z jakiego klubu są zawodnicy. To piłkarze reprezentacji Hiszpanii. Zapraszamy 23-24 zawodników i wybieramy najlepszych na dany mecz na podstawie treningów. A że są z tej czy innej ekipy… Oczywiście podstawą tej reprezentacji z powodu liczby graczy jest Real Madryt, ale ja po prostu jestem zadowolony, że mogę wybierać z graczy na tym poziomie. Jednak na końcu nie widzę tu klubów, widzę tu same czerwone koszulki. Widzę piłkarzy reprezentacji Hiszpanii, nic więcej.

– Ceballos? Widziałem zawodnika, którego oglądałem często w kadrze U-21 i zrobił dokładnie to samo w debiucie w kadrze seniorskiej. To jest w zasięgu niewielu. On jest inny od reszty: nie drży mu noga, nie ma na boisku problemów, nie traci piłek, wytrzymuje pressing, przechodzi przez formacje, zagrywa ostatnie piłki, ma drybling, ma warunki fizyczne, ma dojście do ataku. Dzisiaj krył też Modricia w taki sposób, że ten znudził się graniem w środku i poszedł do przodu. Znamy go z tych rzeczy z Realu Madryt. Ceballos jest wyjątkowy, inny, w futbolu nie ma takich wielu. Bardzo cieszę się z jego debiutu i po takim meczu możemy prosić go tylko o więcej. Jeśli w taki sposób podchodzi do wyzwania w debiucie, to naprawdę jestem z niego bardzo zadowolony.

Komentarze [27]

REKLAMA

2018.09.11, godz. 21:14, El Jarek

Hiszpania zniszczyła Chorwację – koncert graczy Królewskich

Fot. Getty Images

Hiszpanie rozbili w Elche ekipę Chorwacji 6:0 w ramach grupy 4. Ligi A Ligi Narodów UEFA. W pierwszym spotkaniu tej grupy La Roja pokonała na Wembley Anglię 2:1 i pewnie przewodzi klasyfikacji po pierwszej przerwie na kadry. W dzisiejszym starciu na murawę od początku wyszło aż 7 madridistas: Carvajal, Nacho, Ramos, Ceballos, Asensio i Isco wśród gospodarzy oraz Modrić jako kapitan gości.

Hiszpanie objęli prowadzenie po akcji made in Madrid. Sergio Ramos w tradycyjny sposób przerzucił z lewej strony piłkę do Daniego Carvajala, ten ją przyjął na prawej flance przy linii końcowej i fałszem wrzucił piłkę w pole karne. Tam najwyżej z nabiegu wyskoczył Saúl, który pięknym strzałem z kozłem pokonał Kalinicia. Do tego momentu gospodarze mieli ogromne problemy z pressingiem Chorwatów. Na 2:0 po błędzie Kovačicia podwyższył Asensio, który przejął złe podanie byłego kolegi przed polem karnym i huknął przy słupku. Dla gracza Królewskich było to pierwsze trafienie w barwach La Rojy. Trzecia bramka padła po rozegraniu Ceballosa, który uruchomił Asensio. Ten ruszył prawym skrzydłem, zszedł do środka i trafił w poprzeczkę, ale piłka odbiła się od głowy Kalinicia i wpadła do siatki.

Druga połowa rozpoczęła się praktycznie od zamknięcia meczu przez Hiszpanów, którzy prostopadle wyszli ze swojego pola karnego dosłownie do bramki Chorwatów. De Gea rozpoczął akcję, Nacho zagrał do Saúla, ten odnalazł między liniami Asensio, a ten uruchomił Rodrigo, który w sytuacji sam na sam dobił Chorwatów. Kilka minut później mieliśmy już manitę, bo dośrodkowanie Asensio z rożnego na gola zamienił Ramos. Kapitan Królewskich i reprezentacji wyskoczył sam na 7. metrze i zdobył jedną z łatwiejszych takich bramek w karierze. Po kilkunastu minutach dominacji przyszedł gol Isco na 6:0. Rodri rozegrał piłkę z Thiago, ten wypuścił na skrzydle Asensio, a ten znalazł w polu karnym Isco. Atakujący Królewskich ciałem zwiódł rywala i wpakował piłkę w okienko przy drugim słupku.

Jeśli chodzi o podsumowanie Królewskich, to Luka Modrić był całkowicie przykryty grą rywali i pojawiał się do czasu aż trwał pressing Chorwacji, czyli około 20 minut. Gwiazdą meczu był Marco Asensio, który zdobył bramkę, zaliczył 3 asysty i przyczynił się bezpośrednio do samobójczego trafienia rywali. Poza tym gole strzelili także Ramos i Isco, a asystę przy pierwszej bramce zaliczył Carvajal, który zaprezentował doskonałą dyspozycję fizyczną. Z dobrej strony pokazywał się Nacho, który wytrzymał z Ramosem w rozegraniu w pierwszych minutach przy nacisku przeciwników. Warto odnotować także debiut w seniorskiej kadrze Ceballosa, który po kilku zupełnie nieobecnych minutach pojawił się w środku pola i dostosował poziomem do kolegów. Z siedmiu madridistas sześciu zagrało pełne spotkanie, a Carvajal przebywał na boisku 75 minut. Hiszpanie awans do turnieju finałowego będą mogli przypieczętować 15 października w domowym meczu z Anglią.

Hiszpania 6:0 (3:0) Chorwacja
1:0 Saúl 24' (asysta: Carvajal)
2:0 Asensio 33' (asysta: Kovačić)
3:0 Kalinić 36' (trafienie samobójcze po strzale Asensio)
4:0 Rodrigo 50' (asysta: Asensio)
5:0 Ramos 57' (asysta: Asensio)
6:0 Isco 70' (asysta: Asensio)

Hiszpania: De Gea; Carvajal (Azpilicueta, 75'), Nacho, Sergio Ramos, Gayá; Busquets (Rodri, 59'), Ceballos, Saúl (Thiago, 65'); Asensio, Isco i Rodrigo
Chorwacja: Lovre Kalinić; Pivarić, Vida, Matej Mitrović, Vrsaljko (Rog, 20'); Brozović (62', Pjaca), Rakitić, Perisic, Modrić, Kovačić, Perišić; Santini (Livaja, 71').

Komentarze [73]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama