REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (982) powiązane z gorącym tematem Mecze reprezentacyjne

2018.12.21, godz. 08:17, El Jarek / as.com, marca.com

Luis Enrique: Szanse Isco w kadrze wyznaczą jego forma i minuty w klubie

Fot. AS

Luis Enrique wziął wczoraj udział w gali rozdania nagród im. Quiniego. Selekcjoner Hiszpanii zatrzymał się na chwilę przy dziennikarzach, a głównym tematem rozmów była sytuacja Isco. Przypomnijmy, że reprezentacje narodowe najbliższe mecze rozegrają dopiero w marcu.

– Mamy grudzień i do następnych powołań zostają trzy miesiące. Żaden przypadek dzisiaj mnie nie martwi. Isco? Bardzo mi się podoba. Na ostatnim mundialu zaprezentował bardzo wysoki poziom, może był nawet najlepszy z reprezentacji. U mnie był powołany na wszystkie 6 spotkań i zagrał w większości z nich, więc nie skupiajcie się na moich słowach, a patrzcie na moje czyny. Trzeba jednak teraz zaczekać. Nikt nie podważa jego jakości, ale jego szanse w kadrze wyznaczą jego forma oraz minuty w klubie.

– Nie martwi mnie żadna sytuacja w tym okresie, a tym bardziej przy 3 miesiącach do rozsyłania powołań. W sezonie wszyscy zawodnicy zawsze mają zwyżki formy i dołki. Ja pracowałem w ciągu 6 spotkań z 32 zawodnikami i na pewno pojawią się jeszcze nowe twarze. Teraz zaczniemy starcia eliminacyjne i będę musiał uważać na wszystkie nowe sytuacje, jakie się wydarzą.

Komentarze [3]

REKLAMA

2018.11.20, godz. 22:51, El Jarek

Varane nie wystąpil w sparingu z Urugwajem

Fot. Getty Images

Francuzi wygrali na Stade de France w sparingu z Urugwajem 1:0 po bramce z karnego, jaką zdobył Olivier Giroud. U gospodarzy całe spotkanie z ławki obejrzał Rafa Varane, a u gości godzinę na murawie zaliczył Fede Valverde.

Jeśli chodzi o występ Fede Valverde, to gracz Królewskich był zdecydowanie bardziej widoczny w destrukcji niż akcjach ofensywnych. Wydawało się, że koledzy dużo bardziej szukają innych opcji niż zagrania do 20-latka, a taktyka gości opierała się też w większej części na szybkim znalezieniu w ataku Cavaniego i Suáreza niż rozgrywaniu długich akcji przez środek pola.

Co do Varane'a, to przypomnijmy, że nieco ponad 4 tygodnie temu w Klasyku z Barceloną doznał on urazu mięśnia przywodziciela. Do przerwy na kadry stoper zaliczył jedynie dwa częściowe oraz jeden pełny trening z grupą, ale pojechał na zgrupowanie, gdzie w ostatni piątek po czterech sesjach z zespołem rozegrał pełne starcie z Holandią w Lidze Narodów. Dzisiaj pozostał jednak na ławce rezerwowych i przez to można wstępnie spodziewać się go nawet na jutrzejszym porannym treningu Królewskich. Wydaje się także, że 25-latek będzie dostępny dla Santiago Solariego na sobotni mecz z Eibarem, co jest świetną wiadomością wobec kontuzji Nacho i Vallejo oraz problemów Sergio Ramosa.

Niewątpliwie najważniejszą wiadomością z tego sparingu dla piłkarskiej Europy jest kontuzja Kyliana Mbappé, który nie dał rady grać dalej po tym upadku na swój prawy bark w walce o piłkę z bramkarzem. Francuskie media wstępnie podają, że sytuacja nie jest poważna, a sam atakujący pojawił się nawet w drugiej połowie na ławce swojego zespołu, ale oczywiście trzeba będzie zaczekać na dalszy rozwój tej sytuacji i ostateczną diagnozę. Warto przypomnieć, że już za tydzień Paris Saint-Germain zagra w ważnym meczu grupowym Ligi Mistrzów z Liverpoolem, a dodatkowo dzisiaj urazu mięśniowego nabawił się Neymar.

Francja 1:0 (0:0) Urugwaj
1:0 Giroud 52' (rzut karny)

Francja: Lloris; Pavard, Rami, Sakho (46', Kimpembe), Mendy; Kanté, Ndombélé (70', Fekir); Matuidi (63', N'Zonzi), Mbappé (36', Thauvin), Griezmann (93', Sissoko); Giroud (80', Pléa)
Urugwaj: Campaña; M. Suárez, Méndez, Cáceres, Laxalt; Vecino, Valverde (60', De Arrascaeta), Bentancur, Torreira (74', J. Rodríguez); L. Suárez oraz Cavani.

Komentarze [1]

REKLAMA

2018.11.20, godz. 21:53, El Jarek

Trzydzieści cztery minuty Bale'a w Albanii

Fot. Getty Images

Gareth Bale rozegrał 34 minuty w sparingowym meczu swojej kadry w Albanii. Walijczyk pojawił się na boisku tuż po tym, jak gospodarze wyszli na prowadzenie po skutecznie wykonanym rzucie karnym przez Bekima Balaja w 59. minucie spotkania. Atakujący Królewskich zajął na murawie pozycję drugiego napastnika łącząc ją momentami z obowiązkami mediapunty oraz prawoskrzydłowego. Ostatecznie jego ekipa, w której Ryan Giggs postawił na wielu młodych piłkarzy, przegrała właśnie 0:1.

Przypomnijmy, że w poprzednią niedzielę Bale w meczu z Celtą w pierwszej połowie został brutalnie kopnięty przez Hugo Mallo. Chociaż kostka Walijczyka mocno napuchła, ten pozostał na boisku, by nie osłabiać opcji ekipy, która wcześniej w ciągu pierwszych 45 minut wykorzystała już dwie zmiany. Ostatecznie atakujący po ostatnim gwizdku schodził z murawy wyraźnie kulejąc, ale klub od razu przekazał, że chodzi jedynie o mocne stłuczenie i puścił piłkarza na zgrupowanie reprezentacji Walii. Tam zawodnik dwa dni pracował z fizjoterapeutami i ostatecznie rozegrał pełne starcie Ligi Narodów z Danią. Następnie udał się także na sparing do Albanii, gdzie wszedł w drugiej połowie.

W tym spotkaniu Bale raczej głównie wspomagał rozegranie swojej ekipy, nie odnajdując za wielu szans na oddanie uderzenia. W swojej najlepszej sytuacji nie dał rady dwóm rywalom w przepychance w okolicach piątego metra od bramki rywali. Poza tym wykreował dosyć dobrą sytuację Aaronowi Ramseyowi, ale ten oddał zły strzał. Do tego w 84. minucie Gareth zarobił żółtą kartkę za przerwanie wyjścia rywala do kontry. W ostatniej akcji meczu gracz Królewskich wykonywał jeszcze rzut wolny z lewej strony pola karnego, ale trafił jedynie w mur.

Ostatecznie atakujący pomimo problemów po meczu z Celtą rozegrał ponad 120 minut w reprezentacji. Na treningu w Valdebebas należy spodziewać się go dopiero w czwartek, czyli na dwa dni przed meczem z Eibarem. Być może fakt odbycia długiej podróży i późniejszy powrót sprawią, że Walijczyka zabraknie w podstawowej jedenastce na sobotni mecz ligowy. Warto przypomnieć, że przed przerwą na kadry atakujący rozegrał dwa pełne starcia z Celtą i Pilznem oraz 70 minut w spotkaniu z Valladolidem.

Komentarze [5]

REKLAMA

2018.11.19, godz. 22:40, Cover

Remis na wagę złota, Holandia w Final Four Ligi Narodów

Fot. Getty Images

Niemcy w tym meczu nie walczyli o nic więcej niż honor. Przed ostatnim spotkaniem w grupie 1 dywizji A Ligi Narodów mieli na koncie tylko punkt ugrany w pierwszym spotkaniu rozgrywek przeciwko Francji. Holendrzy z kolei, choć byli skreślani przed startem zmagań, zaskoczyli wszystkich i zrobili to także w poniedziałek.

Po pierwszej połowie niewiele na to wskazywało. Niemcy szybko pokazali, że zamierzają wygrać to spotkanie. Najpierw Jaspera Cillessena pokonał Timo Werner, a w trochę ponad dziesięć minut później tej samej sztuki dokonał Leroy Sané. Pomógł Toni Kroos, który dokładnie dograł do młodego pomocnika Manchesteru City.

Spokój Niemców pozostawał niezmącony aż do osiemdziesiątej minuty drugiej połowy. Holendrzy zagrażali Neuerowi tylko z rzadka, w końcu zyskali jednak wiarę w siebie, a efekt zdecydował o losach awansu do Final Four rozgrywek. Najpierw bramkarza Bayernu pokonał Quincy Promes. Potem w doliczonym czasie gry tej samej sztuki dokonał Virgil van Dijk.

Remis ugrany na wyjeździe sprawia, że Holendrzy zajęli pierwsze miejsce w grupie 1 dywizji A. Zespół Ronalda Koemana zrównał się co prawda z Francuzami, którzy mają na koncie siedem punktów, ale to Oranje są lepsi w bezpośrednich starciach z Trójkolorowymi.

Niemcy – Holandia 2:2 (2:0)
1:0 – Timo Werner 9' (asysta: Serge Gnabry)
2:0 – Leroy Sane 20' (asysta: Toni Kroos)
2:1 – Quincy Promes 85' (asysta: Marten de Roon)
2:2 – Virgil van Dijk 90'

Niemcy: Manuel Neuer; Niklas Süle, Mats Hummels, Antonio Rüdiger; Martin Schulz, Toni Kroos, Joshua Kimich, Thilo Kehrer; Leroy Sané (80' Leon Goretzka), Timo Werner (63' Marco Reus), Serge Gnabry (66' Thomas Müller).

Holandia: Jasper Cillessen; Kenny Tetty, Matthijs de Ligt, Virgil van Dijk, Daley Blind; Marten de Roon, Frenkie de Jong, Georginio Wijnaldum (60' Tony Vilhena); Quincy Promes, Memphis Depay, Ryan Babel (45' Javairo Dilrosun, 66' Luuk de Jong).

Komentarze [15]

REKLAMA

2018.11.19, godz. 21:49, Leszczu / as.com

Luis Enrique: Isco od lat ciągnie wózek

Fot. Getty Images

Reprezentacja Hiszpanii wygrała wczoraj w meczu towarzyskim z Bośnią i Hercegowiną 1:0. Luis Enrique wystawił na środku obrony na parę stoperów, która piłkarskie szlify zbierała w madryckiej La Fábrice, Diego Llorente i Mario Hermoso. Z opaską kapitańską od pierwszej minuty wystąpił też Isco. Selekcjoner po meczu został spytany o obie te kwestie.

– Środkowi obrońcy dobrze się spisali. To kolejna świetna wiadomość, że piłkarze, którzy dołączyli do tej drużyny grają tak, jak w klubach. Zaprezentowali wysoki poziom przeciwko jednemu z najlepszych napastników w Europie, jakim jest Džeko. Myślę, że można być z nich zadowolonym.

– Isco kapitanem? Opaska pozostanie anegdotą, jest dla piłkarza z największą liczbą występów. Sądzę, że Isco od lat ciągnie wózek, także w swoim klubie. Ma talent i potencjał. Zawsze był ważnym graczem z nastawieniem godnym pochwały – powiedział Luis Enrique.

Komentarze [39]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama