• polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (753) powiązane z gorącym tematem Transfery 2010

2012.09.02, godz. 17:44, Serpico / dailymail.co.uk

Gerrard: Mourinho chciał mnie w Realu

- Mourinho i Ferguson wielokrotnie chcieli mnie pozyskać przez ostatnie dziesięć lat. Ludzie słyszeli z mediów tylko o Mourinho i Chelsea w 2004 i 2005 roku, ale było tego więcej. Schlebiało mi to wówczas, ponieważ dwaj najlepsi trenerzy w lidze angielskiej chcieli, abym grał w ich drużynie - wyjawił 32-letni kapitan Liverpoolu, Steven Gerrard.

- Gary Neville powiedział mi, że Ferguson mnie chce. Ale trzeba zrozumieć, że gra dla Manchester United nie byłaby dla mnie możliwa. Nigdy nie chciałbym tam zagrać. To fantastyczny klub, ale my z nim rywalizujemy. Z tego samego powodu Gary nie mógł zagrać u nas. Nie zrozumcie mnie źle. Schlebiało mi to, że Sir Alex Ferguson, który tyle osiągnął w futbolu, chciał mnie w swoim zespole, ale to była sytuacja bez wyjścia.

- Sprawa z Mourinho była oczywiście inna. Z Chelsea aż tak bardzo w tamtym okresie nie rywalizowaliśmy, więc można było tę opcję rozważać. Ale ostatecznie odmówiłem, rok później również.

- Mourinho znowu się do mnie zwrócił, gdy przybył do Realu Madryt dwa lata temu. Patrzę czasem na niektórych graczy, którymi interesują się takie kluby, jak Real Madryt i Barcelona. Piłkarze ci wywołują absolutne wojny, aby odejść ze swojego klubu i trafić do tamtych zespołów. Ale to nie byłoby w moim stylu, dlatego nic takiego nie miałoby miejsca. Byłem tu szczęśliwy i zapuściłem tu korzenie - zwierzył się brukowcowi Daily Mail legendarny zawodnik.

Komentarze [45]


2011.03.08, godz. 23:10, El Jarek / Marca

Milion euro za Złotą Piłkę dla Özila

Mesut Özil ma w kontrakcie specjalny zapis, który zapewni mu rocznie zarobki o milion euro wyższe, jeśli zdobędzie Złotą Piłkę. W takim wypadku Niemiec pobierałby z klubowej kasy rocznie 5,2 miliona euro netto rocznie zamiast 4,2 miliona. Pomocnik bardzo naciskał na ten zapis, a Real Madryt zgodził się na ten swoisty "zakład". To tylko pokazuje jakie plany i ambicje ma Özil. O wiele łatwiej byłoby zarobić więcej pieniędzy za rozegrane meczy czy strzelone bramki, ale Mesut postawił sobie większy cel i klub stanął obok niego na jego drodze do sukcesu. Özil to człowiek, który zawsze stawia sobie wielkie cele. Niemiec w wieku 21 lat zdecydował się na transfer do Realu Madryt, pracę z Mourinho i walkę o miejsce w składzie z Cristiano, Benzemą, Di Maríą, Kaką i kompanią.

Bardzo ciekawe, że Florentino w ogóle zgodził się na taką klauzulę, wiedząc, że Niemiec na pewno ma wielkie szanse na wygranie tej nagrody w przyszłości. Ogólnie żaden z działaczy nie wątpi, że to Niemiec ma większe szanse na wygranie "zakładu" z klubem. "Nie wiemy czy w ciągu roku, dwóch czy trzech lat, ale Özil wygra Złotą Piłkę". Sterujący klubem nie mają co do tego żadnych wątpliwości, a nawet jeśli kiedykolwiek je mieli, to Niemiec rozwiał je prośbą o zapis w kontrakcie dotyczący Złotej Piłki. Ta propozycja pokazała niesamowitą osobowość i ambicję zawodnika.

Planom Özila jest po drodze z tymi Realu Madryt. Kiedy Królewscy kupowali pomocnika, wiedzieli, że sięgają po przyszłego cracka. Informacje dyrekcji sportowej odnośnie Niemca nie mogłyby być lepsze. Co ciekawe, Królewscy zaczęli interesować się Özilem trzy miesiące przed Mundialem w RPA, gdzie piłkarz pokazał całemu światu swój nieprzeciętny talent. Królewscy wtedy zostali ostatecznie przekonani do transferu i zapłacili 17 milionów euro za zawodnika, którego kontrakt wygasał w czerwcu 2011 roku.

Komentarze [76]


2011.02.12, godz. 10:37, Rafael / własne

Kto pamięta jeszcze Robbena?

Zawodnik o nieprzeciętnych umiejętnościach, potrafiący niejednokrotnie wygrać mecz w pojedynkę, strzelający bramki głową, lewą, prawą nogą, jak rasowy snajper. Ma jednak jedną wadę, o ile pecha czy podatność na kontuzje można nazwać wadą. Arjen Robben, ktoś jeszcze pamięta szklanego Holendra? W najbliższą sobotę wraca do składu Bayernu Monachium.

Zarówno Robben jak i Franck Ribéry mają za sobą szereg kontuzji. W meczu z Hoffenheim wystąpią w jednej drużynie po upływie ponad dziewięciu (!?) miesięcy. Ostatni raz wspólnie zagrali w finale Pucharu Niemiec z Werderem Brema, 15 maja 2010 roku. Jak wiadomo, w późniejszym finale Ligi Mistrzów Ribéry pauzował za czerwoną kartkę.

Wiele było słów niezadowolenia w związku ze sprzedażą Robbena do Bayernu Monachium. Jego brak był odczuwany w zeszłym sezonie, jednak tak naprawdę gdyby nawet został, to tak wiele pożytku z niego nie byłoby, a za to w klubowej kasie znajdowałoby się 25 milionów euro mniej.

Rundę jesienną zaczął od kontuzji mięśnia czworogłowego uda. Ostatnio mógł zagrać z FC Köln, ale był przeziębiony, a Sławomir Peszko i spółka zdołali odwrócić niekorzystny wynik i wygrać 3:2. Statystyki na ten sezon brutalne - 3 mecze (w tym jeden z ławki), ale z drugiej strony dwa gole, tyle samo co taki Ribéry. W zeszłym sezonie opuścił 14 meczów Bundesligi, teraz tyle ma za sobą już na półmetku rozgrywek...

Komentarze [114]


2010.11.09, godz. 19:52, Serpico / mirrorfootball.co.uk

Cole rozważał opuszczenie Chelsea

Ashley Cole przyznał w wywiadzie dla angielskiego dziennika Daily Mirror, że jeszcze niedawno temu rozważał opuszczenie Wysp Brytyjskich, ale Carlo Ancelotti namówił go do pozostania w Chelsea. 29-letni lewy obrońca był bliski odejścia ze Stamford Bridge latem tego roku, a do przejścia do Realu Madryt miał namawiać go José Mourinho.

- Był taki czas, kiedy rozmyślałem o opuszczeniu Anglii, jednak któregoś dnia usiadłem z trenerem i on uświadomił mnie, że nie powinienem się nigdzie ruszać. Wtedy nastąpił koniec tej historii - wyjawił Cole.

Komentarze [61]


2010.09.29, godz. 14:20, Qras / soccernet.espn.go.com

Van der Vaart: Miałem dość siedzenia na ławce w Realu

Rafael van der Vaart opuścił szeregi Realu Madryt tuż przed zakończeniem letniego okienka transferowego. Pomimo krótkiego okresu adaptacji w nowym środowisku, od samego początku zbiera bardzo dobre recenzje za występy w londyńskim Tottenhamie. W wywiadzie dla ESPN wraca do motywów odejścia ze stolicy Hiszpanii.

- Pierwsza połowa meczu z Werderem przed dwoma tygodniami pokazała, że Tottenham może dobrze wypaść w Lidze Mistrzów. Tego właśnie oczekiwałem, gdy zgodziłem się na transfer - mówi holenderski pomocnik. - Popularne jest stwierdzenie, że przejście z Realu Madryt do Tottenhamu to cofnięcie się w karierze. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Jeżeli jednak będę grał regularnie, co tydzień, będzie to dla mnie krok do przodu, nie do tyłu. Po to właśnie zdecydowałem się na transfer do Anglii.

- O moim transferze do Premier League mówiło się od wielu lat. Wydaje się, że teraz przyszedł najlepszy ku temu moment. Kiedyś interesowała się mną Chelsea, nic jednak z tego nie wynikło. Dobrze mi w Tottenhamie.

- W Realu Madryt powstał dla mnie problem - po prostu zdałem sobie sprawę, że nie mam o co walczyć, nie warto. Mógłbym wprawdzie być rezerwowym, grać, gdy inni byliby zmęczeni lub kontuzjowani. Ja chcę jednak więcej. Kłótnie z trenerem są bezcelowe, doświadczyłem już tego w Ajaxie. Dlatego zmiana klubu była najlepszym wyjściem. Miałem dość czekania na otrzymanie szansy tydzień za tygodniem. I wreszcie to się skończyło. Być może motywować mnie teraz będzie również to, aby pokazać kilku osobom w Realu, że myliły się w mojej ocenie.

Dziś Tottenham zagra w Lidze Mistrzów z holenderskim Twente Enschede.

Komentarze [56]

 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Oryginalna koszulka Isco

dołącz do nas



reklama