REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.11.20, godz. 10:47, El Jarek / as.com

Ramos wróci raczej dopiero na Athletic

Fot. Getty Images

Doktor José Gonzáleza to ekspert medyczny dziennika AS. Hiszpan poza prywatną praktyką pracował i pracuje w sztabach medycznych Atlético Madryt, Rayo Vallecano czy federacji gimnastycznej. Teraz przeanalizował sytuację Sergio Ramosa po tym, jak kapitan Królewskich złamał kości nosowe w sobotnim meczu derbowym.

González twierdzi, że nie jest to poważny problem i jest on często spotykany w świecie sportu. Większość tego typu kłopotów można ustabilizować już w szatni i rzadko przechodzi się do etapu operacji. Przez tydzień sportowiec musi nosić specjalny opatrunek ochronny, a po powrocie do rywalizacji przez kilka czy kilkanaście dni nosi specjalną maskę. W większości przypadków zawodnik wraca do gry po około 10 dniach. To oznaczałoby, że Ramos byłby gotowy na wyjazdowe spotkanie z Athletikiem Bilbao, a przegapiłby starcia z APOEL-em w Lidze Mistrzów i Málagą u siebie w lidze oraz rewanżowy mecz Pucharu Króla z Fuenlabradą, w którym i tak wstępnie miał nie wystąpić.

Lekarz dodaje, że jeśli z powodu złamania dochodzi do małych problemów z oddychaniem, to zabieg można wykonać latem w czasie urlopu, dzięki czemu gracz nie opuszcza żadnego ważnego meczu. Jedynie w przypadku większych problemów z przepuszczalnością powietrza oraz utrzymującego się bólu zaleca się operację, bo te kłopoty wydatnie wpływają na postawę sportową.

Komentarze [1]

REKLAMA

2017.11.20, godz. 09:25, Cover / marca.com

„Wiedzieliśmy, że z Borbalánem przydarzy nam się coś takiego”

Fot. Getty Images

Piłkarze i włodarze Realu Madryt nie mają za co dziękować Fernándezowi Borbalánowi po spotkaniu derbowym z Atlético na Wanda Metropolitano. Być może to właśnie zachowanie sędziego jest tym, co wzburzyło kibiców najbardziej. Podczas schodzenia do szatni piłkarze Królewskich dali mu znać, że są niezadowoleni z tego, jak prowadził mecz. Ten jednak tylko się zaśmiał i wyglądało na to, że nie przykładał większej wagi do skarg Blancos, którzy tracą już obecnie dziesięć punktów do FC Barcelona.

Niezadowolenie piłkarzy Zidane'a ogniskowało wokół czterech akcji: kopnięcia w twarz Ramosa przez Lucasa (uważano, że powinien być karny), uderzenia piłki przez Correę w stronę Benzemy (zachowanie nie zostało ukarane), wejścia Savicia w Kroosa (Czarnogórzec został ukarany żółtą kartką, ale w Realu sądzi się, że zasłużył na więcej), a także kolejnego potencjalnego karnego za zagranie ręką Godína. W szatni Królewskich miały nawet paść takie słowa: „Wiedzieliśmy, po prostu wiedzieliśmy, że z tym arbitrem przydarzy nam się coś takiego”.

Pewnym jest, że ten sędzia nie należy do ulubionych dla Realu. Był już rozjemcą spotkania ligowego z Valenicą, w którym wskazywano na konieczność odgwizdania jedenastki za przetrzymywanie Benzemy przez Parejo lub ręki Rúbena Vezo w polu karnym. Do tego nie doszło. Blancos byli niezadowoleni, ale prawdziwy „popis” Borbalán dał dopiero na Metropolitano.

Z Realu napływają przypomnienia o potrzebie zmiany wybierania arbitrów. Uważa się, że w tym sezonie wielokrotnie naruszono interesy klubu w sposób bezpodstawny. W dwunastu meczach nie odgwizdano choćby nawet jednego karnego na korzyść drużyny Zidane'a. Nie zrobił tego też Borbalán, na którego Blancos nie chcą już więcej trafić.

Komentarze [37]

REKLAMA

2017.11.20, godz. 08:46, Leszczu / realmadrid.com

Kadra na APOEL

Fot. Getty Images

Zinédine Zidane powołał 20 piłkarzy na jutrzejszy mecz przeciwko APOEL-owi na GSP Stadium. W kadrze wciąż brakuje Keylora Navasa, Luki Zidane'a, Mateo Kovačicia i Garetha Bale'a, którzy w ostatnich tygodniach zmagali się z urazami. Do listy nieobecnych dołączył Sergio Ramos, który w derbach Madrytu złamał kośc nosową. Trener znalazł za to miejsce w kadrze dla Achrafa Hakimiego, Jesúsa Vallejo i Marcosa Llorente.

Kadra na mecz z APOEL-em:
Bramkarze: Casilla i Moha.
Obrońcy: Carvajal, Vallejo, Varane, Nacho, Marcelo, Theo i Achraf.
Pomocnicy: Kroos, Modrić, Casemiro, Llorente, Asensio, Isco i Ceballos.
Napastnicy: Cristiano Ronaldo, Benzema, Lucas Vázquez i Mayoral.

Nieobecni:
Kontuzjowani: Navas, Luca, Ramos, Kovačić i Bale.

Dodatkowe informacje:
Konferencja: dzisiaj o 18:30 na GSP Stadium, Zidane i zawodnik.
Trening: dzisiaj o 19:00 na GSP Stadium, pierwszy kwadrans otwarty dla prasy.
Mecz: jutro o 20:45 na GSP Stadium.

Komentarze [24]

REKLAMA

2017.11.20, godz. 08:38, El Jarek / realmadrid.com

Artur Dias na APOEL

Fot. Getty Images

Artur Dias poprowadzi jutrzejsze spotkanie APOEL-u z Realem Madryt. Dla Portugalczyka będzie to pierwszy mecz Królewskich w karierze.

38-latek karierę zaczynał jako czwarty arbiter u Olegário Benquerençi. Arbitrem międzynarodowym jest od 2010 roku, a pierwsze mecze w rozgrywkach UEFA prowadził w 2012 roku. W Lidze Mistrzów zadebiutował w poprzednim roku, a dotychczas jego najważniejsze spotkania to 1/8 finału w Lidze Europy i starcia w fazie pucharowej na turniejach o mistrzostwa świata i Europy juniorów.

Komentarze [7]

REKLAMA

2017.11.20, godz. 07:34, El Jarek / Cadena SER

SER: Real ruszy latem po De Geę

Fot. Getty Images

W radiu SER poinformowano, że tego lata Real Madryt po raz trzeci ruszy po Davida De Geę. Hiszpanie utrzymują, że Kepa Arrizabalaga podoba się Królewskim, ale celem numer jeden do wzmocnienia bramki pozostaje gracz Manchesteru United.

Klub myśli poważnie o zmianie golkipera i dwaj Hiszpanie są najwyżej na liście, ale działacze uważają, że lepiej zapłacić około 70 milionów euro za De Geę niż 40-50 milionów za Kepę, bo taka klauzula ma znaleźć się w jego nowym kontrakcie. W 23-latku Real widzi świetnego bramkarza z wielkim potencjałem, ale to 27-latek z United wzbudza większe zaufanie i jest przyzwyczajony do presji, z jaką mierzy się zawodnik Realu Madryt. Ma być też on zdecydowanym faworytem samego Florentino Péreza.

Będzie to trzecie podejście Los Blancos do tej operacji. Pierwsze zakończyło się fiaskiem w pamiętną noc zamykającą letnie okienko w 2015 roku, kiedy kluby dogadały się co do wymiany De Gei za Navasa, ale zabrakło im kilku minut, by potwierdzić transfery w FIFA. Następnie mocno badano sytuację Hiszpana w 2016 roku i chociaż oba kluby były wstępnie zainteresowane operacją, to zrezygnowano z niej z powodu nastawienia Zidane'a, który jasno dał do zrozumienia, że chce pozostać z Kostarykaninem.

Teraz jednak sam klub jest zdeterminowany, by dokonać zmiany w bramce i priorytetowym celem ma być De Gea. Hiszpan w 2015 roku podpisał kontrakt do końca sezonu 2018/19 i stąd wiara, że nie kosztowałby więcej niż 70 milionów euro. W Anglii mówi się jednak, że United doskonale zdaje sobie sprawę, że musi przedłużyć porozumienie z golkiperem i zabezpieczyć jego przyszłość. Być może o wszystkim rozstrzygnie zdanie samego zawodnika.

Komentarze [21]

REKLAMA

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama