REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.09.20, godz. 12:00, Leszczu / realmadrid.com

Kadra na Betis

Fot. Getty Images

Zinédine Zidane powołał 19 piłkarzy na dzisiejszy mecz przeciwko Realowi Betis na Santiago Bernabéu. Najważniejsze wiadomości dotyczą Marcelo i Cristiano Ronaldo, którzy wracają do kadry po nieobecnościach związanych z zawieszeniami. W dalszym ciągu poza grą pozostają Jesús Vallejo, Theo Hernández, Mateo Kovačić i Karim Benzema, którzy zmagają się z kontuzjami. Dobrą wiadomością jest też powrót Toniego Kroosa, który pokonał drobny uraz z ubiegłego tygodnia. Tym razem trener nie zdecydował się na powołanie jakiegokolwiek zawodnika drugiej drużyny.

Kadra Realu Madryt na Real Betis:
Bramkarze: Navas, Casilla i Luca.
Obrońcy: Carvajal, Ramos, Varane, Nacho i Marcelo.
Pomocnicy: Kroos, Modrić, Casemiro, Llorente, Asensio, Isco i Ceballos.
Napastnicy: Cristiano Ronaldo, Bale, Lucas Vázquez i Mayoral.

Nieobecni:
Urazy: Vallejo, Theo, Kovačić, Benzema.
Decyzją trenera: Achraf.

Dodatkowe informacje:
Zgrupowanie: dziś o 12:30 na Santiago Bernabéu.
Mecz: dziś o 22:00 na Santiago Bernabéu.
Transmisja w Polsce: Eleven Sports.

Komentarze [36]

REKLAMA

2017.09.20, godz. 09:37, El Jarek / MARCA

Setién najcięższym rywalem Zidane'a?

Fot. Getty Images

W poprzednim sezonie tylko dwie ekipy były niepokonane w starciach ligowych z Realem Madryt. Jedną z nich była Barcelona, a drugą Las Palmas. Zespół z Gran Canarii wyrwał Królewskim dwa remisy na podstawie swojej gry, w której stawiał na rozgrywanie i długie utrzymywanie się przy piłce. Wtedy prowadził go Quique Setién, który dzisiaj zasiądzie na ławce Betisu.

Bez wątpienia Hiszpan to jeden z trenerów, który sprawił największe problemy Zidane'owi w trakcie jego dotychczasowej kariery. Od przejęcia przez Francuza pierwszej drużyny Realu Madryt w trzech starciach z Setiénem ekipa zdobyła pięć punktów, wygrywając tylko raz w sezonie 2015/16 po bramce Casemiro w końcówce wyjazdowego meczu. Praktycznie rok temu na Gran Canarii zremisowano 2:2, a najlepszy przykład to mecz z marca tego roku, gdy Cristiano Ronaldo dubletem w końcówce uratował Realowi punkt.

Dzisiaj obu trenerów czeka kolejne starcie. Setién tym razem prowadzi jednak Betis, w którym już wpaja swoją filozofię. I Hiszpan, i jego piłkarze zapowiadają, że nawet w Madrycie styl gry piłką jest niepodważalny. Identyczne nastawienie dawało mu sukcesy w starciu z Realem w barwach Las Palmas. Zmieniają się jednak Królewscy, którzy odchodzą od BBC, a tym razem na pewno nie mogą z niego skorzystać z powodu kontuzji Benzemy. Dzisiaj przekonamy się, czy wstawienie do gry dodatkowego pomocnika anuluje plan rywali.

Jedyną zmianą u Setiéna mogą być rotacje, bo zapowiadane jest oszczędzenie między innymi Guardado. Styl pozostaje jednak niepodważalny. „Nie możesz zmienić z dnia na dzień czegoś, nad czym pracujesz trzy miesiące i poprawiasz to dzień w dzień. Nie możesz nagle powiedzieć zawodnikom, że zaczynamy dzisiaj grać długą piłkę. Nasz pomysł się nie zmieni, bo nie da się zmienić naszego chipu. Musimy utrzymać się na naszej drodze. Naprawdę tylko dramatyczne wydarzenia mogłyby to zmienić”, mówi Hiszpan przed meczem.

Komentarze [2]

REKLAMA

2017.09.20, godz. 09:32, Cover / elbernabeu.com

Mariano: Powrót do Realu byłby marzeniem

Fot. Getty Images

Były piłkarz Realu Madryt, Mariano Díaz, wziął udział w nocnej audycji na antenie Cadena SER. Zawodnik Lyonu powiedział wprost, że powrót do zespołu Królewskich byłby dla niego marzeniem. Skomentował także ostatnie zajście między Neymarem a Cavanim, a także odniósł się do ewentualnej gry w reprezentacji Hiszpanii.

– Powrót do Realu Madryt byłby marzeniem, to wielki klub.

– Neymar był troszkę zły, bo Cavani nie pozwolił mu strzelić karnego… Rozumiem obu. To nie musi skończyć się źle, obaj są wspaniałymi piłkarzami i będą się rozumieć.

– Byłbym zachwycony, mogąc grać dla reprezentacji. Występ na mundialu byłby marzeniem.

Komentarze [13]

REKLAMA

2017.09.20, godz. 08:05, El Jarek / RealMadrid TV

Zidane: Pozostaje trochę czasu do tego, byśmy zobaczyli najlepszego Bale'a

Fot. RealMadrid TV

Zinédine Zidane pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed meczem z Betisem. Przedstawiamy zapis tego spotkania z dziennikarzami w Valdebebas.

[RMTV] Po wygranej nad Realem Sociedad powiedział pan, że najbardziej podobała się panu koncentracja i praca zespołu przez pełne 90 minut. Czy dokładnie takie same 90 minut chce pan zobaczyć jutro w starciu z Betisem?
[śmiech] Tak, zawsze chcemy to oglądać, ja jako trener i zawodnicy, którzy moim zdaniem zawsze chcą tak grać. Jutro postaramy się to zrobić. Mocno martwimy się tym, jaką musimy narzucać intensywność i jeśli to nam się udaje, wiemy, że możemy ranić każdego rywala. Jutro postaramy się to zrobić od początku do końca.

[ABC] Cristiano wraca do gry w lidze po wydarzeniach na Camp Nou. Wraca po ponad miesiącu kary. Wydaje się to panu bardzo niesprawiedliwe?
Nie zmienimy tej decyzji, ale teraz cieszymy się, że jest z nami. Oby to był ostatni raz, gdy to się dzieje. Cieszymy się my i przede wszystkim cieszy się on. Widzę, że jest bardzo szczęśliwy, bo uwielbia grać i być z grupą i kolegami. Wrócił i bardzo się cieszy. Do tego wraca w lidze w meczu domowym, a wiemy, że każdy lubi grać na tym stadionie.

[La Sexta] W weekend widzieliśmy kłótnię Neymara i Cavaniego o rzut karny. Pan ma to ustalone z zawodnikami? Macie określoną kolejność uderzających?
Jak zawsze. Przygotowujemy mecze i wiemy, kto uderza rożne, a kto karne. Nie będę jednak komentować spraw PSG. Mnie interesuje nasz mecz i moja ekipa.

[Movistar+] Ceballos ciągle nie gra za wiele, a przyjeżdża jego były zespół. Jak ocenia pan jego pracę? Jakie ma szanse na grę? I kto jest przed nim w walce o jedenastkę? Wiemy, że może grać za Isco, ale czy może grać za Kroosa czy Modricia?
Tak, może grać na wielu pozycjach. To jest zaleta Daniego. Technicznie niewiele kosztuje go gra piłką, a co do pozycji jest na tyle inteligenty, żeby grać w wielu miejscach na boisku. Widzę u niego skupienie i dobrą pracę, ale jak mówię, to początek sezonu. To długa droga. Najważniejsze u Daniego jest to, że pracuje. Ostatnio zagrał niewiele, ale zagrał. Na pewno będzie mieć szanse na grę i pokazywanie się z dobrej strony.

[MARCA] Po meczu na Anoecie pojawiło się wiele analiz, że Bale lepiej czuje się w kontrach i mają przed sobą wolną przestrzeń. Zgadza się pan na przykład ze stwierdzeniem, zę Gareth bardziej nadaje się na mecze wyjazdowe, gdzie jest więcej miejsca na szybkie ataki?
Nie jest fałszem stwierdzenie, że na przestrzeni przy swojej szybkości może ranić każdego rywala. Widzieliśmy to przy akcji bramkowej w ostatnim meczu. Jednak przy tym Gareth technicznie jest świetny i może grać też wtedy, gdy nie ma za wiele miejsca. Na małej przestrzeni też radzi sobie dobrze. Gra z piłką nie kosztuje go wiele, gra z kolegami na małym polu. Dla mnie to zawodnik kompletny.

[SER] Pozostając przy Bale'u, jest w tym sezonie bardzo nieregularny. Potrafi zdobyć takiego gola, ale ginąć też na boisku na długie okresy. Myśli pan, że ma bardziej problem psychologiczny czy fizyczny?
Rozmawialiśmy niedawno o Garthcie, pytaliście co z nim jest, jak się czuje i powiedziałem, że trzeba mieć do niego cierpliwość, bo wszyscy znamy jego poziom. Wiemy, że jeśli czuje się w pełni dobrze, to jest świetny. Będzie jednak potrzebować na to czasu. Powoli to widzimy, ale ciągle pozostaje trochę czasu do tego, byśmy zobaczyli najlepszego Garetha. Jednak już czuje się dobrze, bardzo dobrze.

[La Razón] Carvajal rozegrał wszystkie możliwe minuty w tym sezonie. To pana martwi?
Nie martwi to mnie, bo on jest przygotowany i jest silny fizycznie. Może rozgrywać wiele meczów. Mogę jednak już powiedzieć, że nie zagra we wszystkich spotkaniach, to jest niemożliwe. Będziemy na to patrzeć. Na razie jednak czuje się dobrze i może występować dalej.

[COPE] Czy więcej kosztuje pana motywowanie zawodników na ligę niż na Ligę Mistrzów? Czy oni na starcie uznają te rozgrywki za mniej prestiżowe? Czy w obu przypadkach jest tak samo?
Nie, ja uważam, że jest odwrotnie. Naprawdę, mówię to szczerze. Im jest trudniej, tym jest piękniej. Uważam, że La Liga jest najtrudniejsza na świecie i kiedy ją wygrywasz… Pamiętam, że pytaliście kiedyś o najszczęśliwszy dzień w karierze i powiedziałem, że uważam, iż ten po zdobyciu mistrzostwa. My nie możemy się tu mylić, nasza codzienność, nasz dzień po dniu to liga. Co do Ligi Mistrzów, tak, ma ten efekt, że jest bardzo ważna, ale nasza codzienność to liga i piłkarze doskonale zdają sobie z tego sprawę. Najpiękniej i najtrudniej jest wygrać ligę… Nie powiem, że bardziej niż Ligę Mistrzów, bo chcemy obu pucharów, ale piłkarze wiedzą, że to najtrudniejsze i dzięki temu najpiękniejsze rozgrywki na świecie.

[Antena3] Przed treningiem widzieliśmy, że rozmawiał pan z Mayoralem. Mówił mu pan, że jutro zagra od początku? [śmiech Zidane'a] O czym rozmawialiście? Dodawał mu pan pewności siebie?
Nie miałem czasu pogadać z nim po meczu [śmiech]. Nie, to żart [śmiech]. Po prostu opowiadałem mu coś ze spraw pozaboiskowych. A czy jutro zagra, zobaczysz jutro.

[Onda Cero] Rozmawiamy dużo o Bale'u. Pan powtarza, że zobaczymy najlepszego Bale'a, że jest z nim lepiej, że potrzebuje czasu. Casemiro mówił nam niedawno to samo. Piłkarze dołączają do pana w tym dyskursie. Dlaczego więc kibice na Bernabéu gwiżdżą na Bale'a? Przez jego brak skuteczności czy zaangażowania? Jak pan to widzi?
Nie mogę powiedzieć dokładnie, bo nie jestem w głowach tych ludzi. Mogę za to powiedzieć, że ten stadion gwizdał na wszystkich, ale naprawdę na wszystkich, bez wyjątku. Nie ma chyba ani jednego zawodnika, który nie zostałby tu wygwizdany. To jednak żaden problem, to część kariery. To też moim zdaniem jest coś dobrego, może nie zawsze, ale czasami dobrze jest poczuć, że czegoś nie robisz dobrze. Nie chodzi konkretnie o Garetha, ale ogólnie o piłkarza, gdy coś robi źle. Ja sam tego doświadczyłem i uważam, że to coś dobrego. Chcesz wtedy zareagować i zagrać lepiej w kolejnym meczu.

[Chiringuito] Chcę zapytać o pana, jak się pan czuje? Podpisze pan nowy kontrakt? Widzi pan siebie tutaj na wiele lat? Jak czuje się pan dzisiaj w Realu Madryt?
Czuję się tu dobrze. Co do nowego kontraktu, jest już załatwiony. To jednak nic nie znaczy, bo mnie interesuje codzienność, dzień po dniu. Nie patrzę dalej. To jest coś trudnego, wiemy, jak to działa, trzeba robić swoje, tyle [śmiech].

[Onda Madrid] Jeśli jutro strzelicie gola, zaliczycie 74. mecz z rzędu z bramką, bijąc światowy rekord Santosu. Ten rekord coś panu mówi? Liczy się dla pana? Nie liczy? Co znaczy?
Znaczy tyle, że drużyna działa. Musimy jutro trafić, bo chcemy wygrać. Jeśli chcemy wygrywać, musimy strzelać. Idziemy dalej z serią, którą mamy dzięki zawodnikom i temu, co robią. Radzą sobie fenomenalnie. Jesteśmy z nimi, pracuje z nimi wielu ludzi, ale na boisku grają oni. To przede wszystkich jest ich zasługa i oby dalej to robili. Oni dobrze rozumieją, co robią i co to oznacza.

[AS] Chcę wrócić do Ceballosa. Powoli wprowadza pan go do gry, ale potrzebuje czasu. Ciągle nie zagrał jednak od początku. Czy ten spokój w jego przypadku oznacza, że ciągle nie widzi go pan w pierwszym składzie? Nie jest gotowy?
Nie chodzi o to, że nie widzę go od początku, a o to, że mamy też innych graczy. Dobrze wiesz, że tu wszyscy są świetni i radzą sobie bardzo dobrze. On też radzi sobie świetnie, ale ja jestem tu od układania zespołu. Dani na pewno będzie grać. Jestem z niego bardzo zadowolony. Możemy tu spekulować, kiedy zagra, a kiedy nie, ale dla mnie najważniejsze jest to, że świetnie trenuje i jest skupiony na dynamice zespołu. Wiesz, musisz dostać czas na aklimatyzację i on radzi sobie w tym okresie znakomicie.

[Radio MARCA] Chcę zapytać o statystykę, która utrzymuje się od ostatniego sezonu. Ostatnie mistrzostwo zdobyliście jako pierwsi w sytuacji, gdy więcej punktów zdobyliście na wyjazdach niż na Bernabéu. Ten sezon zaczyna się tak samo. Skąd taka statystyka? To przypadek?
Nie wiem. Nie mam wytłumaczenia, ale jeśli dasz mi papier, który powie, że będzie tak samo, że zdobędziemy wiele punktów na wyjazdach, że stracimy wiele u siebie i że wygramy na koniec mistrzostwo, to podpiszę go [śmiech].

[Canal Sur] Chcę zapytać, co sądzi pan o tym nowym Betisie Quique Setiéna? Czy zrozumie pan, jeśli postawią jutro na rotacje? Spekuluje się, że na ławce mogą zostać Guardado czy Joaquín? Rozumie pan, że mniejsze ekipy mogą tu oszczędzać graczy?
To zależy od kadry, jaką masz. Nie znam tak dokładnie ich możliwości, ale to początek sezonu i widać, że dobrze grają w piłkę. Widać też filozofię trenera i gdy patrzysz na ich nowych piłkarzy, to oni potrafią grać i chcą grać piłką. Oczekujemy trudnego spotkania, na pewno.

[AFP; pytanie po francusku] Wraca Cristiano, wszyscy na niego czekali. Chcę zapytać o Złotą Piłkę, którą ma wygrać Cristiano. W kolejce poza Messim są jeszcze Neymar i inni zawodnicy, którzy chcą przejąć od nich tron. Co takiego ma Cristiano, co ciągle stawia go ponad resztą?
Myślę, że wszystko mówią same liczby i statystyki. Gdy widzimy z bliska, co wyczynia Cristiano, to poza Messim nie ma praktycznie żadnego innego gracza, który zdobywa tyle bramek i strzela tyle kluczowych goli. To oni zgarniali ostatnie Złote Piłki przez 9-10 lat. Ich statystyki są imponujące, to jest różnica ponad innymi graczami.
Czy może być jeszcze lepszy? Jak długo może to utrzymać?
Myślę, że trudno jest poprawić takie osiągnięcia, ale to bardzo ambitny gracz. On codziennie chce udowodniać, że jest najlepszy i nie byłbym zaskoczony, gdyby jeszcze się poprawił. Będzie jednak o to naprawdę trudno.

[RFI; pytanie po francusku] Od 73 meczów zawsze zdobywacie chociaż jedną bramkę. Czy czujecie już, że zawsze wychodzicie na boisko z prowadzeniem 1:0?
[śmiech] Nie. Nie, jasne, że nie. Nie uważamy, że prowadzimy 1:0 w każdym meczu, ale wiemy za to, że jesteśmy zdolni do strzelenia gola w każdym momencie. Właśnie przeciwnie, strzelamy tak często bramki, bo nie wychodzimy na boisko z myślą, że mamy już gola przewagi. To byłoby dla nas niebezpieczne. Przeciwnie, wchodzimy w mecz z myślą, że trzeba zdobywać bramki i wiemy, że możemy to robić przez pełne 90 minut. Właśnie to chcemy też zrobić jutro. Chcemy dobrze rozpocząć spotkanie, narzucić wysoką intensywność i jak najszybciej trafić do siatki.

Komentarze [7]

REKLAMA

2017.09.20, godz. 01:19, Piwwwko / as.com

Lewandowski: Czujemy się dobrze w Monachium

Fot. Getty Images

Nie milkną echa rzekomego transferu Roberta Lewandowskiego do Realu Madryt. Po ostatnich doniesieniach mediów Polak udzielił wywiadu dla magazynu 11Freunde, w którym odniósł się do plotek łączących go z Królewskimi. Przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi „Lewego”.

– Wiecie, jak wszystko szybko dzieje się w piłce. Są zawodnicy, którzy odpowiadają na pytanie w ten sposób: „Chciałbym zakończyć tutaj karierę”. A później klub im mówi: „Dziękujemy, ale już cię nie potrzebujemy”. Ale dla mnie prawda jest taka: mam kontrakt do 2021 roku i czujemy się bardzo dobrze w Monachium.

– Real Madryt? Żyję takimi sytuacjami od dziesięciu lat, zawsze wokół mnie są jakieś spekulacje. Nie interesują mnie kwoty, ani to, co dzieje się z piłkarzami. Jasne, zaskakuje mnie szybkość, z jaką zwiększają się kwoty transferowe, ale dla mnie najważniejsze jest patrzeć na moją karierę i na to, co mogę osiągnąć. W skrócie: nie interesuje mnie, kto ma pieniądze, skąd to wszystko się wzięło i dokąd zmierza.

Komentarze [22]

REKLAMA

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama