REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.02.22, godz. 22:05, Zuza. / as.com

Butragueño: Dzisiaj nam smutno, ale idziemy do przodu

Fot. RealMadryt.pl

Emilio Butragueño udzielił wypowiedzi pomeczowych w loży Estadio Mestalla. Mówił o presji, o odczuciach zespołu i sytuacji w lidze.

– Spodziewaliśmy się najlepszej wersji Valencii i mecz nie mógł się zacząć gorzej. Dwa gole w dziewięć minut… Nie było łatwo. Gol na 2:1 pozwolił nam schodzić do szatni z nadzieją. Było jeszcze 45 minut i myśleliśmy, że odwrócimy wynik. Drużyna się starała, ale nie udało się. Szkoda, bo to była wielka szansa. Dziś nie mieliśmy natchnienia i przegapiliśmy dobrą okazję.

– W lidze wszystko zależy od nas. Jeżeli będziemy mocni, nie będziemy musieli myśleć o pozostałych. Na przestrzeni całego sezonu mogą się zdarzyć takie mecze jak dzisiejszy, ale drużyna nie zasługiwała na porażkę. Dwie ostatnie główki Bale'a, możliwy karny na Cristiano… ale taka jest piłka, idziemy do przodu.

– To prawda, mamy wymagający terminarz, ale ten zespół ma charakter. Dzisiejsze warunki nam nie sprzyjały, lecz patrzymy w przód i skupiamy się na Villarrealu.

– Jesteśmy Realem Madryt i presja jest dla nas normalna. Mamy bardzo doświadczonych zawodników i wiele zdobytych tytułów. Dzisiaj nam smutno, ale należy już myśleć o kolejnym meczu.

Komentarze [3]

REKLAMA

2017.02.22, godz. 21:52, El Jarek / as.com

Voro: Byliśmy efektywni i wytrzymaliśmy w drugiej połowie

Fot. Getty Images

Voro skomentował wygraną swojego zespołu nad Realem Madryt. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi trenera Valencii po starciu z Królewskimi.

– Naprawdę trudno zabrać piłkę Realowi, ale zespół świetnie rozumiał to spotkanie. Mieliśmy dużą efektywność na początku, a potem cierpieliśmy, bo na nas naciskali. Rozegraliśmy jednak kompletny mecz. Na pewno ta wygrana doda nam pewności siebie.

– Nie mieliśmy tylko dwóch akcji bramkowych. Doszła inna świetna sytuacja i rzut wolny Parejo. Real dominował całkowicie w drugiej połowie, ale wytrzymaliśmy to.

– Drużyna mocno pracowała, chociaż my graliśmy w niedzielę, a oni w sobotę. Co więcej, oni wprowadzili 5 świeżych zawodników. Dlatego cieszę się z wygranej i tego, że ludzie byli z nami w środku tygodnia.

Komentarze [4]

REKLAMA

2017.02.22, godz. 21:48, Zuza. / RealMadrid TV

Casemiro: Sędzia myli się w obie strony, to nie wymówka

Fot. Getty Images

Casemiro pojawił się po meczu w strefie mieszanej, gdzie odpowiadał na pytania dziennikarzy. Wskazał przyczyny porażki z Valencią i zapewnił, że drużyna zamierza dalej walczyć o mistrzostwo kraju.

– W dziesięć minut przegraliśmy mecz. Valencia zaczęła mocniej niż my, strzeliła dwa gole i nie udało nam się odwrócić sytuacji. Próbowaliśmy to zrobić, ale nie dopisało nam szczęście, które miewaliśmy przy poprzednich okazjach. Walczyliśmy do końca.

– Przegraliśmy mecz na początku. Pozostałe osiemdziesiąt minut graliśmy bardzo dobrze, ale nie można przez pierwsze dziesięć grać tak, jak my dzisiaj.

– Wkurza nas to, że przegraliśmy. Wyjeżdżamy stąd rozczarowani, bo wiemy, że to jedna z najtrudniejszych lig na świecie. Mimo wszystko musimy pozostać spokojni, w końcu utrzymaliśmy pozycję lidera. Musimy poprawić koncentrację, żeby coś takiego się nie powtórzyło, i dalej walczyć, bo chcemy zostać mistrzami.

– Decyzje sędziowskie to część piłki nożnej, ale arbiter wychodzi na murawę, żeby pokazać się jak najlepiej. Może mylić się w jedną czy drugą stronę, dlatego nie można szukać wymówek w pracy arbitra. Przegraliśmy mecz w dziesięć minut i tyle.

– Czy drużyna rozpoczęła mecz rozluźniona? Nie, nie powiedziałbym tak. Według mnie zabrakło koncentracji, a tak nie może być, bo gramy o ligę. Przez pierwsze minuty byliśmy rozproszeni. Słowo-klucz na dziś to koncentracja.

– W niedzielę czeka nas trudny mecz, ale nie musimy nic zmieniać. Jesteśmy liderami, gramy dobrze… Dzisiaj zagraliśmy źle przez dziesięć minut, ale przez pozostałe osiemdziesiąt bardzo dobrze. Kreowaliśmy okazje, dawaliśmy radę. W niedzielę trzeba zacząć dobrze, bo ligę hiszpańską można przegrać przez brak koncentracji. Kilka minut, kilka goli i koniec. Dzisiaj wystarczyło dziesięć i wyjeżdżamy pokonani.

Komentarze [6]

REKLAMA

2017.02.22, godz. 21:30, Zuza. / beIN Sports

Carvajal: Każda drużyna zamieniłaby się z nami na miejsca

Fot. Getty Images

Dani Carvajal udzielił pomeczowego wywiadu dziennikarzom beIN Sports. Podsumował spotkanie, odpowiedział na pytanie o ciągły brak intensywności i wyjaśnił, jak do porażki podchodzi drużyna.

Zarówno Marcelo, jak i Zidane na konferencji mówili o bardzo złym początku meczu. Przyznali, że nie można tracić tak „głupich”, jak to określił Marcelo, goli.
To prawda. Brak skupienia w pierwszych minutach sprawił, że straciliśmy dziś szansę na trzy punkty.

I dlaczego? Nie pierwszy już raz po meczu słyszymy, że zabrakło intensywności, że nie zaczęliście meczu tak, jak chcieliście. Dlaczego tak się dzieje?
Cóż, nie jesteśmy maszynami. Jesteśmy tylko ludźmi, którym zdarzają się gorsze chwile. Nie wyszliśmy jak na rozgrzewkę, staraliśmy się dawać z siebie wszystko przez cały mecz. Oni przeprowadzili dwie skuteczne akcje i tyle. Taka jest piłka. Myślę, że każda drużyna z ligi zamieniłaby się z nami miejscami. Jesteśmy liderami, mamy jeden mecz w zapasie. Teraz myślimy już tylko o niedzieli i walce o trzy punkty.

Czy ta porażka może na was wpłynąć?
Myślę, że pozytywnie. Taka jest piłka, czasem się przegrywa. Mogliśmy dziś odskoczyć przeciwnikom, ale pozostajemy na pierwszym miejscu, przed nami ważny mecz z Villarrealem. Wyjdziemy walczyć o wygraną.

Trzeba omówić to w szatni, czy to zwykłe piłkarskie problemy dotyczące jednego meczu?
Poza pierwszymi minutami, kiedy straciliśmy gole, praktycznie cały czas byliśmy pod bramką rywala, przenosząc grę ze skrzydła na skrzydło i szukając okazji do strzału. Według mnie po dziesiątej minucie zaczęliśmy grać mecz kompletny, który normalnie byśmy wygrali.

– Nie udało nam się odskoczyć Barcelonie i Sevilli, ale teraz zagrają z Atlético. Nas też czeka trudne spotkanie. Liga jest długa, a my postaramy się utrzymać pierwsze miejsce.

Komentarze [11]

REKLAMA

2017.02.22, godz. 21:23, El Jarek / RealMadrid TV

Zidane: Przegraliśmy ten mecz w pierwszych 10 minutach

Fot. Getty Images

Zinédine Zidane po meczu z Valencią pojawił się na konferencji prasowej na Estadio Mestalla. Przedstawiamy zapis tego spotkania z dziennikarzami.

[ABC] Czy można ten mecz zmniejszyć do stwierdzenia, że Real zapłacił po prostu za dwa błędy z początku spotkania?
Tak, bo przegraliśmy ten mecz w pierwszych 10 minutach. Dobrze weszliśmy w mecz pod względem rozgrywania, graliśmy dobrze, mieliśmy nawet pierwszą sytuację, ale zmarnowaliśmy ją, a oni przy dwóch wyjściach zdobyli dwie bramki. Potem zostało 80 minut na powrót, mieliśmy szansę, ale zabrakło nam dzisiaj wielu rzeczy. Futbol jednak taki jest. Mieliśmy okazję do zdobycia punktów, ale nie wyszło. Zostaliśmy ukarani, tyle, nie ma nic więcej. Po golach oni się cofnęli, zwarli szyki i dominowali w powietrzu. Tyle.

[El País] Po porażce z Sevillą przegraliście z Celtą, twierdząc, że pierwsza przegrana miała na was wielki wpływ i wyrządziła wam krzywdę. Czy teraz może być podobnie? Jakie skutki może mieć ta porażka?
Oby żadne, ale musimy pozostać uważni w czasie meczów. W futbolu jeśli masz momenty bez koncentracji, to jesteś karany. Powinniśmy być bardziej przygotowani na takie spotkanie i dzisiaj przez 10 minut nie byliśmy ani gotowi, ani uważni. Tyle, oczekuję, że to na nas nie wpłynie. Gramy w niedzielę, teraz trzeba odpocząć i zacząć myśleć o Villarrealu. Zostaje tylko to, że mogliśmy zdobyć dzisiaj te punkty tylko my i Valencia. Oni zagrali świetne 10 minut i cofnęli się, mieliśmy swoje szanse, ale nie udało się. Gratulacje dla Valencii i idziemy dalej.

[Onda Cero] Mówi pan, że wiele wam zabrakło. Czego konkretnie? Skąd zmiana Varane'a na Nacho?
Doznał urazu, po prostu. Czuł ból, więc go zmieniliśmy. Co do szczegółów, w tych 10 minutach nie chodzi o grę piłką. Zabrakło nam koncentracji bez futbolówki. Zaza biegał między liniami i nas ciągle ranił. My byliśmy rozstawieni szeroko i złe przyjęcie robiło nam gówno... Przepraszam za wyrażenie. Sprawiali nam wtedy trudności. Taki jest futbol. Sezon jest długi i trzeba być bardziej uważnym. W rozegraniu nie szło nam źle, przeciwnie. Radziliśmy sobie dobrze, może brakowało przejrzystości w ostatnim podaniu czy w ostatnich fragmentach akcji.

[SER] Czy po tym meczu ma pan wrażenie, że tę ligę trzeba będzie wycierpieć?
Wiedziałem o tym już przed meczem. To nie skończyłoby się dzisiaj nawet przy naszych trzech punktach. Cóż, wiemy, że teraz będzie nam jeszcze trudniej. Dzisiaj straciliśmy punkty, które mogły zdobyć tylko dwie ekipy. Zgarnęła je Valencia, a my nie. Może niewiele się zmienia, bo zostajemy na górze, ale musimy rozumieć, że samo wyjście na murawę nie wygra nam spotkania. To nie istnieje w futbolu. Czasami takie 10 minut bez koncentracji... Może się tak dziać, nie ma wymówki, stało się. Odpoczywamy i skupiamy się już na niedzieli.

Komentarze [38]

REKLAMA

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama