REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.05.14, godz. 11:57, El Jarek / as.com, marca.com, iusport.com

Tebas: Mamy z Realem 15 postępowań sądowych

Fot. Getty Images

Javier Tebas pojawił się w telewizji GolT, gdzie wypowiedział się na tematy bieżące dotyczące hiszpańskiej piłki. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi prezesa La Ligi.

– Rekordowe przychody klubów La Ligi w tym sezonie? Globalnie to kluby notują przychody, a my budujemy im do tego autostradę. Zawsze jednak trzeba patrzeć na politykę wydatków, by móc posiadać zbilansowane budżety. Przebiliśmy finansowo Bundesligę, która kilka lat temu była dla nas wzorem, nawet ponad Premier League. Wcześniej mieliśmy też tylko dwa kluby, które rozwijamy się marketingowo, a teraz także poza Hiszpanią swoje działania prowadzą też Atlético, Sevilla czy Betis. To wszystko prowadzi do większych pieniędzy.

– Futbol tworzy w Hiszpanii ponad 160 tysięcy miejsc pracy. To sektor, którzy generuje dla Hiszpanii ogromne bogactwo. Należy szanować naszą pracę i uważać na to, jak odnosimy się do naszej piłki na zewnątrz, bo możemy ją zranić.

– Długi klubów wobec państwa spadły z 670 do 71 milionów? Mieliśmy poważne zadłużenie z tego tytułu, a dzisiaj jest ono na poziomie 70 milionów euro. Wiedzieliśmy, co mamy zrobić i jakie kontrole wprowadzić wobec klubów. Niektórzy się nie dostosowali do przepisów, ale nałożyliśmy na nich kary. Tak było w przypadku Elche czy Reus. Tego tematu nie można zaniedbać.

– Superliga? Ja jestem tym zmartwiony. Jeśli ktoś nie wie, chodzi o zmiany od 2024 roku. Mówi się o reformie Ligi Mistrzów, ale tak naprawdę powstaną nowe rozgrywki. DNA Ligi Mistrzów zostanie zmienione, a ligi krajowe przestaną gwarantować awans do tych rozgrywek. Z całej Europy do nowej Ligi Mistrzów przechodzić będą tylko 4 zespoły w sezonie. Powstanie grupa klubów, która zawsze będzie znajdować się w tej 32-zespołowej stawce. Jak bardzo się martwię tą sytuacją? W skali do 10, poziom zmartwienia to 7-8.

– Jak nowa Liga Mistrzów zaszkodzi La Lidze? Z nową Ligą Mistrzów zmieni się model audiowizualny w Europie. Będzie mniej pieniędzy dla klubów w ligach, a dużą większość otrzymywanych pieniędzy zgarniać będzie czwórka, która będzie grać w Lidze Mistrzów. Największe ligi dostaną około 500 milionów euro mniej, a te pieniądze powędrują bezpośrednio do zespołów z Ligi Mistrzów. Za 4-5 lat te nierówności mogą być ogromne, a dystans będzie taki, że już nigdy nie będzie się dało go odrobić. Teraz widzimy coś takiego między koszykarską Euroligą a naszą ligą ACB.

– Strajk La Ligi wobec planów UEFA i ECA? Kluby jeszcze o tym nie rozmawiały, ale będziemy patrzeć na rozwój tej sytuacji. Myślę, że sprawą musi zainteresować się także związek piłkarzy, bo jedno jest pewne: jeśli spadną przychody klubów, spadną też średnie zarobki piłkarzy.

– Kto jest bliższy La Lidze, Real czy Barcelona? Są kluby, które słuchają i rozmawiają z nami więcej. Z Realem mamy obecnie 15 postępowań sądowych. Barcelona jest bardziej nastawiona na współpracę, ale też ma swoje skargi.

Nowy Puchar Króla? Ten format z jednym meczem już istniał wiele lat temu i był porażką. Wtedy doprowadzono do finału między Recreativo a Mallorcą. Ja nie mówię, że to coś złego, ale pamiętam, że wtedy narzekano na ten format i dlatego go zmieniono. Teraz mieliśmy ogromny wysiłek dla klubów, ale od 1/8 finału oglądaliśmy wspaniałe spotkania i wszyscy mówili o wspaniałych rozgrywkach. Mój pomysł? Format Pucharu Króla to sprawa Federacji. Po prostu uważam, że zatwierdzoną teraz propozycję można było dopracować pod względem intelektualnym. Kluby La Ligi nie zaskarżą tego formatu? Nie, to rozgrywki Federacji i to ona decyduje o ich kształcie.

– Nowy Superpuchar Hiszpanii za granicą? Gdyby to był jeden mecz nie widziałbym problemu i uznałbym to za coś pozytywnego. Nie wiem, jakie dokładnie założenia ma tu federacja. Dlaczego grają 4 zespoły, a nie 8 czy 16? To jest rywalizacja o miejsce i pieniądze z własną ligą, a na końcu pieniądze i tak trafią do największych. Do tego sam prezes Rubiales powiedział, że Real czy Barcelona będą dostawać więcej od reszty, bo są większe od reszty. Tak nie może być. Tyle walczyliśmy o wyrównanie szans i wypracowaliśmy to w Królewskim Dekrecie o prawach telewizyjnych, a teraz znowu wraca do rozbijania tej równości w naszych rozgrywkach.

– Mecze w poniedziałki zostaną? Tak, oczywiście, jest to zapisane w Królewskim Dekrecie. Sprzedaliśmy już prawa telewizyjne na kolejne sezony i są w nich zawarte mecze w poniedziałki. Federacja dotychczas nie powiedziała nam nic innego w tym temacie. Chodzi o to, że dojdzie do takiej zmiany, iż ten mecz w Hiszpanii nie będzie w paśmie otwartym. W sezonie nie będzie też zespołu, który zagra w poniedziałki więcej niż dwa razy. Pojawią się również wtedy mecze największych klubów, co jest normalne w innych ligach.

– Ocena pierwszego sezonu VAR? Ja wystawiam mu bardzo wysoką ocenę. Po ostatniej kolejce jesteśmy bardzo zadowoleni, chociaż na pewno musimy poprawić pewne aspekty jego pracy. Mnie martwi najbardziej nastawienie niektórych prezesów. Quico Catalán z Levante w weekend uratował sezon dzięki systemowi VAR, na który tak narzekał przez cały sezon. Musimy zachowywać się inaczej, ale przyznajemy też, że w ostatnich kolejkach VAR działał dużo lepiej niż wcześniej. Jest pozytywnie, ale może być lepiej. Mogę wystawić mu ocenę 7 na 10, ale celem jest pełna 10.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2018/19

Komentarze

2019.05.14, godz. 12:56, pawlik3213
Skoro dyskutujemy o sędziach, to pełna zgoda do tych wszystkich zarzutów które wymieniłeś. Jednak mnie osobiście wkurza maksymalnie to że taki Suárez może bezkarnie dyskutować z sędziami. Dyskutować mówiąc najłagodniej, bo patrząc na to momentami odnoszę wrażenie że on bardziej drze na nich ryja. Niestety niektórzy mogą to robić notorycznie, inni za podejmowanie jakiejkolwiek dyskusji z sędzią nie będąc kapitanem dostają z miejsca żółtą.
2019.05.14, godz. 12:21, JadonSancho7
co klasyk. Ostatni klasyk jaki byl bez kontrowersji i bez kradziezy na Realu to jesiania 2014 z Gilem Manzano. 3:1 dla Realu.
A tak to co klasyk Suárez kopiacy Varane po czym idzie gol dla barcy, suárez nurkujacy i dostają karnego, Alba i busquets bez kartek, gdy Ramos albo Carvalaj zolte dostaja w pierwszyc 20 minutach, mascherano, pique i umtiti graja w siatkowke w polu karnym i bez karnego, glowny ma w dupie ze boczny mu mowili, ze byl faul, a na varze udają niewidomych.
2019.05.14, godz. 12:09, WielkiKibicRM
może nie co klasyk ale dosyć często..
2019.05.14, godz. 12:06, JadonSancho7
Co sie dziwic, ze co klasyk dostajemy katalonskiego kmiota do sedziowania...

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama