REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.04.17, godz. 11:18, Mateo / as.com

Laso: Nadchodzi jeden z najtrudniejszych momentów w sezonie

Fot. Planeta ACB

Trener Królewskich wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Panathinaikosem w Eurolidze. Dużo mówił na temat nieobecności Llulla, a także był pytany o pomysł na zatrzymanie Calathesa.

– Nadchodzi jeden z najtrudniejszych i najbardziej skomplikowanych momentów w sezonie, a zmierzymy się z jedną z najlepszych drużyn w Europie. My mamy się dobrze, trenowaliśmy na wysokim poziomie przez ostatnie dwa tygodnie, chociaż brakuje nam jednego ważnego zawodnika (Llulla – przyp. red.). Panathinaikos rozegrał bardzo solidny sezon zasadniczy. Są zespołem silnym fizycznie, w którym Calathes wyraźnie narzuca rytm, znajdując się w otoczeniu dobrych strzelców. Zmuszą nas do zachowania wysokiego poziomu koncentracji.

– Zawsze ważne jest móc liczyć na wsparcie publiczności, którą bardziej niż kiedykolwiek proszę o pomoc. Chcemy czuć wsparcie od pierwszej minuty. Z pewnością atmosfera będzie znakomita, a przyda się każda pomoc, żeby wykonać krok do przodu.

– Nie skupiam się na tym, że mamy mecz w środę, a następnie w Wielki Piątek. Kto lubi koszykówkę i Real Madryt, nie przegapi tego spotkania. Oczywiście dałoby się znaleźć lepsze terminy.

– W porównaniu do naszych pojedynków sprzed roku zmieniło się bardzo wiele, trenerzy, zawodnicy… Nie zmieniły się klubowe barwy i kluczowi gracze. Jednak nie myślę o podobieństwach, chociaż chciałbym powtórzyć końcowy wynik (Real Madryt wygrał 3:1 – przyp. red.).

– Panathinaikos najgorszym możliwym rywalem? Nie, ponieważ mogliśmy trafić na Baskonię, Žalgiris, Efes, Olympiakos, Bayern… Wszyscy byliby trudnym przeciwnikiem i nie mam żadnych preferencji odnośnie tego, z kim mielibyśmy grać. Skupiam się wyłącznie na tym, żebyśmy podeszli do tej rywalizacji w dobrej formie. Pechowo Llull doznał kontuzji dwa tygodnie temu i będzie trudno o to, żeby zagrał, o ile w ogóle będzie to możliwe.

– Z upływem dni człowiek się przyzwyczaja do nieobecności Llulla. Gdyby tak nie było, całymi dniami chodziłbym wkurzony. On jest zawodnikiem, z którego stratą najtrudniej się pogodzić. Kiedy słyszysz, że to jest kontuzja mięśniowa i szacowany czas nieobecności, doznajesz szoku. Teraz jednak skupiamy się na odzyskaniu go jak najszybciej i na przygotowaniu się na starcia z Panathinaikosem, w których Llulla zabraknie.

– Calathes? Jeśli uzbiera 50 punktów, 25 asyst i 25 zbiórek, ale my wygramy, biorę to w ciemno, chociaż przy takich statystykach byłoby bardzo trudno. Calathes jest jednym z najlepszych zawodników w Europie, jeśli nie najlepszym. Jednak ostatecznie to jest pojedynek Realu Madryt z Panathinaikosem i nie można stawiać zawodników ponad drużynę.

– Modlę się o to, żeby żaden z moich zawodników nie złapał przeziębienia w tym momencie sezonu. Szczególnie obawiam się o Campazzo, ponieważ na jego pozycji mamy niewiele opcji.

– Rick Pitino (trener Panathinaikosu)? To jest szkoleniowiec z wielkim nazwiskiem, jednak w Europie patrzymy bardziej na jego osiągnięcia w Stanach Zjednoczonych, gdzie ma większy prestiż. Jego przyjście do Panathinaikosu zaskoczyło wszystkich. Czas, w którym trenuje na wysokim poziomie, najlepiej świadczy o jego możliwościach. Bardzo go szanuję. On zmienił styl gry zespołu w porównaniu do czasów Xaviego Pascuala. Zobaczymy, co o nim powiedzą wyniki na koniec sezonu.

– Plan na pojedynek Campazzo-Calathes? Zawsze mam w głowie, co będę robił w trakcie meczu, a później nie sprawdza się nawet połowa z tego. Faule na przykład mogą wszystko zmienić. Trener może mieć pomysł na rotacje, ale później faule bardzo wpływają na podejmowane decyzje. Byłoby absurdem stwierdzić, że Facu zagra 35 minut. A jeśli zaraz po początku uzbiera trzy faule? Zawsze mamy omówione rotacje, plan na ofensywę i defensywę, ale mecz później wpływa na to wszystko. Poza tym Panathinaikos będzie miał swój plan, który będzie inny od naszego. Czasami pewne rzeczy zaskakują pozytywnie, innym razem negatywnie. Dam przykład – nigdy nie myślałem, że najlepszym obrońcą przeciwko Spanulisowi w Final Four w 2015 roku będzie KC Rivers, a właśnie on nim był. Takie rzeczy się zdarzają. Myślałem, że taka para w tamtym meczu jest tylko tymczasowa, ale potrafiliśmy to wykorzystać. Nie wiem, ile czasu na parkiecie spędzą Campazzo i Calathes, jednak na pewno będą ważni.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Koszykówka

Komentarze

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama