REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.02.11, godz. 18:04, Klatus / marca.com

„Znowu wzbudzamy strach”

Fot. Getty Images

Ostatnie wyniki osiągane przez zespół Santiago Solariego pozwoliły odwrócić sytuację, która wydawała się już być bardzo niepokojąca i skomplikowana dla klubu, który co roku musi wygrywać i walczyć o wszystko. Królewscy odzyskali respekt, który utracili przez nagromadzenie porażek i grę, jaka nie mogła podobać się nikomu. Sytuacja uległa jednak zmianie.

„Znowu wzbudzamy strach”, dało się usłyszeć w szatni tuż po zakończeniu derbów z Atletico. Remis na Camp Nou i wygrana z lokalnym rywalem nie przeszył bez echa i ponownie skierowały na Bernabéu wrogie spojrzenia rywali. Drużyna ma już za sobą etap, w którym niemal wszyscy widzieli przyszłość w ciemnych barwach. Wiarę odzyskali piłkarze, kibice, a także włodarze, którzy nadal uważają, że mają w klubie najlepszych zawodników świata.

Ten strach, szacunek lub lęk został podsycony dzięki spotkaniom z odwiecznymi rywalami. Barcelona zaczęła wykazywać oznaki słabości. Jeszcze dwa tygodnie temu Katalończycy pewnym krokiem zmierzali po trzy tytuły, ale teraz stracili poczucie bezpieczeństwa i pewność siebie. Real zaś nie ma żadnego priorytetu i zamierza tak samo mocno walczyć o Ligę Mistrzów, jak i o mistrzostwo czy Puchar Króla.

Zamysłem zawsze była walka do samego końca w La Lidze, choć jeszcze kilka tygodni temu trudno było odnieść wrażenie, że faktycznie tak jest. Królewscy nie chcieli, żeby powtórzyła się sytuacja z ubiegłego sezonu, gdy szybko pożegnali się z marzeniami o mistrzostwie, ale fatalna gra, kiepska forma fizyczna oraz wyniki osiągane w listopadzie i grudniu sprawiły, że trudno było uwierzyć, iż Real ma jakiejkolwiek szanse na to, by wskoczyć na pierwsze miejsce w tabeli. Teraz nie jest już to tylko mrzonka.

Sergio Ramos nalegał w ostatnich dniach, aby piłkarze nadal pozostawali zjednoczeni. Początkowo traktowano to jak puste słowa, ale przesłanie kapitana trafiło do jego kolegów, co doskonale widać po ostatnich wynikach. Nadzieja stała się rzeczywistością, a kolejne wpadki Blaugrany sprawiają, że walka o mistrzostwo ponownie staje się realna.

Przekonanie, jakie panuje wśród piłkarz, polega na tym, że mogą osiągnąć coś, co wydawało się niemożliwe, ale Santiago Solari musi teraz wiedzieć, jak odpowiednio wykorzystać wszystkich piłkarzy. Zaczynając od Bale'a, przez Asensio i kończąc na Marcelo. W klubie wszyscy oczekują, że Brazylijczyk odzyska formę i wróci do gry na swoim poziomie, jak robił to też w poprzednich sezonach.

Praca wykonywana przez argentyńskiego szkoleniowca znajduje coraz więcej uznania w oczach całego madridismo. Jednak przed kumulacją kolejnych spotkań oczekiwania są takie, by wszyscy zawodnicy mogli wnieść coś dobrego do zespoły. Od momentu wylosowania Ajaxu wiele zmieniło się na lepsze i z szatni dobiega krótkie przesłanie: „Nadchodzi nasz czas”.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Liga Mistrzów 2018/19

Komentarze

2019.02.12, godz. 00:45, creativeopinion
Uwazam ze Solari zrobil jedna rzecz i to musze pochwalic. Wzial dobro klubu i postawil ponad siebie. Przejal role po Julenie i mogl kontynowac stare schematy czyli granie once de gala i modlenie sie ze bedzie lepiej. Zamiast tego podjal ryzyko, zauwazyl ktora strona idzie zagrozenie - posadzil Marcelo, zauwazyl kto jest bezproduktywny - posadzil Bale-a.

Jedyne czego byc moze zaluje ze Solari nie potrafi zrobic to dac szansy Isco. Jest kosa ale ja wciaz powiem tak. Solari jest trenerem ma obowiazek wyciagnac reke do swojego podopiecznego. Ale to wydaje sie kosa jak ZZ z Jamesem, wiec z tego nie bedzie.

Co do reszty Solari mnie kupil, mimo ze za bardzo nie lubie czytac jego konferencji. W Realu wygrywasz puchary kiedy masz jednosc w szatni i kiedy kapitanowie Cie wspieraja. Wydaje sie ze Solari kupil Ramosa, pomimo braku formy kupil tez Marcelo nawet jest on mysli o przyszlosci gdzie indziej.

Wkraczamy w kluczowa faze, ale licze sie z tym ze Real jednak w tym sezonie nie zdobedzie nic poza pucharem pocieszenia ktorym jest puchar krola. Lige zaniedbalismy i naiwne jest myslenie ze nagle wszystko ulozy sie supcio. W LM w tym roku.. naprawde sadzimy ze jakims cudem wygramy ja po raz kolenjny? Niemozliwe jest niczym ale naprawde? Nie wiem. W tej edycji jest sporo groznych druzyn, VAR. Moze byc roznie.

Powiem tak, postaram sie to wszystko ogladac i sie cieszyc.
2019.02.11, godz. 23:10, ADAM VQW
wszyscy, nawet ja, sraliśmy żarem a wyjdzie tak żę

a) zrobimy Puchar Króla

b)znów op***limy Ligę Mistrzów

c)wspomnicie moje słowo, ale zacofany naród zamieszkujący Płw Iberyjski, miniemy w lidze

I co wtedy z Solarim???
2019.02.11, godz. 23:07, ja201830
Damir Skomina głównym sędziom ,Marciniak VAR
2019.02.11, godz. 21:48, okarexPL
Pierwszy cel Ajax!
2019.02.11, godz. 21:46, Decim
To prawda.
Kolacja Ramos'a przynosi efekty chłopaki wzięli się w garść i wracają na dobre tory. Solari'ego trzeba pochwalić za wykonywaną prace, w szczególności podoba mi się, że w jego kadrze wszyscy są równi. Nie ma gwiazd, które grają bo mają dźwięczne nazwisko z tyłu koszulki, brak formy, słaba postawa= ława i o to chodzi. Zawodnicy którym zależy (Marcelo) wrócą do formy nie patrząc spod byka, że nie grają skoro wiedzą, że formą nie błyszczą.

Co do Isco to facet sam odsuwa się od drużyny, kilka razy obserwowałem jego zachowanie na rozgrzewkach w pokazywanych urywkach transmisji i wcale nie widać po nim, że mu zależy- wręcz przeciwnie wydaje mi się, że facet już wie że to ostatnie miesiące w tym klubie.

A Bale cały czas to dno tylko z momentami chwały mimo wszystko, jedno trzeba mu przyznać jak już błyśnie to na max'a (czyt. przewrotka w LM z Liverpoolem) Gdyby miał ciągłość to byłby naprawdę MEGA zawodnikiem, ale szczerze mówiąc jest on dla mnie przeciętnym grajkiem z fartem gry w Realu.
2019.02.11, godz. 21:41, LosGalactico
Po ledwie dwóch tygodniach równego grania, nie można wiele wróżyć, ale nadchodzi ważna część sezonu i są drużyny takie jak my, które grają to co powinny (Man Utd)
2019.02.11, godz. 21:12, Kecaj1603
Trochę to nad wyrost ale jednak coś w tym jest że zaczęliśmy być traktowani poważnie.
Jeszcze parę tygodni temu to bym powiedział że Barcelona i Atlético się po nas przejadą ale obecnie widać że mamy z nimi szansę i możemy ich ograć.
Nie ma się też co oszukiwać to perfekcji jeszcze droga daleko ale trzeba oddać Solariemu że już nie robi tego czego oczekuję Pérez czy kibicie tylko gra po swojemu. Stawianie na Valverde żeby inni odpoczywali, Regulion zamiast Marcelo czy ławka Bale i Isco to odważne decyzje na które wielu by się nie zdecydowało. Argentyńczyk chyba przestał czuć presje bo wyszedł z założenia że i tak go zwolnią i teraz gra swoją piłkę i widać to po zespole. Czuć też w tej drużynie styl jaki prezentował Solari gdy sam grał
Zobaczymy za parę tygodni jak się sytuacja rozwinie bo do końca sezonu droga daleka ale na ten moment Solari zdał sporą częśc ezgaminu (Mecze z Barceloną i Atlético) teraz czekamy na to co pokaże w lidze mistrzów bo Ajax mimo iż stracił rozpęd to to nadal trudny rywal
2019.02.11, godz. 21:11, Dassanar
Ja właśnie przez komentarze na tej stronie mam uraz do określenia "pompowanie balonika". Ja rozumiem konstruktywną uzasadnioną krytykę - i na nią było miejsce jesienią, szczególnie pod koniec ubiegłego roku, kiedy pewne mecze naprawdę każdy z nas chciałby zapomnieć. Ale kiedy naprawdę zaczyna się dziać dobrze, po co ta rezerwa? Jesteśmy przecież kibicami, nie rozumiem, czemu mielibyśmy się nie cieszyć z pierwszego momentu w tym sezonie, gdy Real ma równą formę i gra po prostu pięknie.
2019.02.11, godz. 21:02, LaDroN17
Najlepiej i najłatwiej to cały czas narzekać. Snob jest całe życie smutny co by mu ulubiony klub nie serwowal. 3-1 na Wandzie... Barcelona może pomarzyć
2019.02.11, godz. 20:59, LaDroN17
Ludzie pierwszy raz od początku sezonu naprawdę możemy być zadowoleni z naszej grupy! Dlaczego pod każdym postem janusze muszą koniecznie próbować "błyszczeć"... To nie pompowanie balonika tylko radość, radość z patrzenia na zaangażowanie i JEDNOŚĆ tej drużyny która zawsze staje przeciwnościom. Jestem pewien że po słowach Ronaldo o rodzinie teraz są zjednoczeni bardziej niż kiedykolwiek i naprawdę nie zdziwie się jak to będzie magiczny sezon:)
2019.02.11, godz. 20:56, Quari44
SiewcaBurzy
Chociaż jeden trzeźwo myśli. Ochy i achy, a zaraz bedzie EUROwp***l. Przypomina mi to wszystko pompowanie balonika, jak zawsze na MŚ czy euro naszej polskiej kadry... Pozyjemy zobaczymy
2019.02.11, godz. 20:30, Dassanar
La Quinta Del Tu Mama
No tak, przecież ostatnio mało co nie rozłozyliśmy Barçy na ich terenie, by parę dni później rozłożyć Atleti na ich boisku po raz pierwszy od bodajże dwóch sezonów. O triumfach wcześniej nie ma co wspominać. Faktycznie, kompletnie nie mamy powodów do optymizmu.
2019.02.11, godz. 20:04, Janek92
Ciekawe, kiedy pęknie im ten balonik...
2019.02.11, godz. 20:02, La Quinta Del Tu Mama
„Znowu wzbudzamy strach”

tylko w kim....
2019.02.11, godz. 19:44, RM Fan
Nie jesteśmy na przegranej pozycji, liczymy się w każdych rozgrywkach. Mamy szansę i musimy ją wykorzystać. Wierzę że damy radę, chociaż przeciwnicy są silni i nie możemy się potknąć, nie możemy pozwolić sobie na chwilę słabości. Mecz z Ajaxem może dużo zweryfikować, mam nadzieję że pozytywnie.
Hala Madrid!
2019.02.11, godz. 19:32, divad
Prawda jest taka, że pod względem doświadczenia żadna inna drużyna w Europie nie ma takiej ilości graczy. Cała podstawowa czwórka obrońców, CKM, Bale i Karim z przodu. Do tego na ławce Nacho, Keylor, Isco, ewentualnie Asensio i Lucas. Naprawdę ten skład przy odpowiedniej motywacji i właściwej formie może roznieść każdego. Tylko żeby była ta motywacja i forma...
2019.02.11, godz. 19:15, MrKrzysiek97
Ostanie mecze pokazały że jesteśmy w formie nie pozostaje nic innego jak wygrać ten mecz.
2019.02.11, godz. 19:03, marco9512
A czemu nie patrzeć optymistycznie?

Wszyscy wracają do formy, rezerwowi też daja bardzo dobre zmiany, martwi czasem brak dobrego wystepu jednego ze skrzydła.

Inne drużyny nie maja CR czy Messiego. Względem poprzedniego sezonu zmienil sie bramkarz na plus a odszedł no CR. Ale były pogloski ze wszystko się wyrówna i będzie rowny rozkład sil. Każdy cos daje od siebie. Przed sezonem pewnie nikt nie myślal, ze strzelimy z Atleti 3 bramki bez CR i to u nich. A teraz? Jest to namacalne.

Zgodze sie, bez CR jednak jest ciut gorzej, ale to nie znaczy, że bez niego Real nie potrafi wygrać. Jak widac po ostatnich meczach, potrafimy grać bez niego. Smiem twierdzić, ze Gdyby Asensio gral dobry futbol od poczatku sezonu to dzisiaj bysny mieli pierwsze miejsce w lidze a w LM nikt by nie stawial Ajaxu kolo nas.

Tracimy 5 punktow do Barçy gdzie my ponoć rozgrywamy tragoczny sezon a Barça to faworyt do wygrania wszystkiego. Jeżeli tak wyglada tragiczny Real i moze sie poprawiac to ja jestem spokojny. Forme da sie odzyskać, spokojnie.
2019.02.11, godz. 18:34, SiewcaBurzy
2x bęcki od Barçy i zostajemy z pękniętym balonikiem i niczym więcej. Bo nie oszukujmy się na LM mamy niewielkie szanse.

Dlatego spokojnie, bez tej propagandy, idźmy mecz po meczu.
2019.02.11, godz. 18:11, koozzi
Brzmi jak propagandowe pompowanie balonika, ale z drugiej strony przez cały sezon było tak źle i dołująco, że i czasem taka propaganda się przyda.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama