REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.01.11, godz. 21:00, Klatus / abc.es

Nowa okazja dla Keylora

Fot. Getty Images

Nikt niczego nie wiedział i postanowili go zaatakować. Santiago Solari został mocno skrytykowany za to, że nie postawił na Keylora Navasa w meczu z CSKA Moskwa, choć sytuacja w grupie Ligi Mistrzów była już klarowana, a Real Madryt miał zagwarantowane pierwsze miejsce. Argentyński szkoleniowiec zdecydował się jednak zostawić Kostarykanina na ławce, ponieważ dostrzegł u niego brak motywacji podczas treningów. Golkiper nie krył swojego rozczarowania, że nowy trener skończył z procederem, jaki rozpoczął Lopetegui, który rozdzielał minuty między obu bramkarzy.

To były trudne dni dla Keylora. Solari definitywnie postawił na jego konkurenta, którego zakontraktowano w lipcu. Kostarykanin odzyskał jednak szybko siły i znów zaczął dawać z siebie wszystko na treningach przed Klubowymi Mistrzostwami Świata. Wiedział, że zbliżają się mecze w Pucharze Króla i powinien być do nich dobrze przygotowany, tym bardziej że Leganés wyeliminowało Królewskich przed rokiem.

Navas musiał być w formie, ponieważ każdy nieszczęśliwy wypadek Courtois otwierałby przed nim drzwi do wyjściowej jedenastki w pozostałych rozgrywkach. I tak właśnie się stało. Belg ma problem z mięśniem biodrowym, a Keylor otrzyma swoje szanse. Na pewno zagra w niedzielnym starciu z Betisem i rewanżowej potyczce z Ogórkami, ale liczy także na występ przeciwko Sevilli w przyszłym tygodniu. To dla niego idealna okazja, aby ponownie zademonstrować swoje umiejętności i udowodnić coś trenerowi.

Kostarykanin zaczynał sezon jako podstawowy bramkarz. Zagrał w finale Superpucharu Europy, a także dwóch pierwszych ligowych meczach z Getafe i Gironą. Od tamtego czasu stracił jednak miejsce między słupkami w La Lidze. Na krajowym podwórku zaczął występować Courtois, a Keylor mógł liczyć na grę w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla. Przybycie Solariego sprawiło jednak, że Navasowi pozostało jedynie występowanie w tych ostatnich rozgrywkach. Na dziś Keylor ma tylko 9 rozegranych spotkań, gdy Courtois wystąpił już w 21.

Kontuzja Belga sprawia jednak, że ten bilans może niebawem być nieco bardziej wyrównany. Przeciwko Leganés udało mu się zachować czyste konto i pomóc zespołowi w odniesieniu zwycięstwa. Pokazał, że jest gotowy do gry i chce wykorzystać nadarzającą się okazję. W końcu odzyskał też uśmiech, który utracił w listopadzie.

Zimą napłynęło za niego wiele ofert, które przedstawiał mu jego agent Ricardo Cabañas. Keylor zdecydował się jednak na to, aby przedłużyć o jeszcze jeden rok kontrakt z Realem Madryt i odłożyć na czerwiec decyzję o tym, co dalej. Kluczowy w jej podjęciu będzie jego udział w grze w najbliższych miesiącach. Niedawno skończył 32 lata i wciąż chce grać, ponieważ trudno jest siedzieć mu na ławce, gdy w przeszłości wygrał z tym zespołem niemal wszystko.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2018/19

Komentarze

2019.01.12, godz. 00:01, Królewscy98
Myślę, że przy Solarim niezależnie jak grał będzie Keylor i tak po powrocie Belga wróci na ławę.,
2019.01.11, godz. 23:20, creativeopinion
Fata morgana moim zdaniem. Fajnie ze chce zostac bo dla nas to dobra opcja, ale lepiej dla niego jak odejdzie. Real nie traktuje go powaznie.
2019.01.11, godz. 22:19, ponury_żniwiarz
Jest dobrym bramkarzem, ale gorszym od Courtois, koniec tematu.
2019.01.11, godz. 21:25, RastaMadridista
Sama prawda @MrKrzysiek97
2019.01.11, godz. 21:24, hsgnm
jego jedyny minus to to, że jest starszy...
keylor es mi portero.
2019.01.11, godz. 21:23, MrKrzysiek97
To bramkarz numer dwa i tyle nie po to przychodził Courtois żeby ustępować miejsca starszemu i słabszemu.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama