REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.12.06, godz. 09:39, El Jarek / RealMadridTV

Solari: Nie wierzę w niepodważalne statusy, każdy jest podważalny

Fot. RealMadridTV

Santiago Solari pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed dzisiejszym pucharowym rewanżem z Melillą. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami w Valdebebas.

[RMTV] Pomimo wyniku pierwszego meczu, na Bernabéu spodziewane są tłumy. Jaki Real Madryt zobaczymy w tym spotkaniu rewanżowym z Melillą?
Dzięki wynikowi pierwszego meczu, a nie pomimo, co? [śmiech] Rezultat był świetny, ale był taki, bo rozegraliśmy świetne spotkanie z bardzo dobrym nastawieniem i wysoką intensywnością przeciwko zespołowi, który dobrze gra w piłkę. Oni są liderem swojej grupy w Segundzie B. Ja dobrze wiem, że ta liga czasami jest bardzo niedoceniana i są tam ekipy, które świetnie grają w piłkę.

[La Sexta] Co sądzi pan o insynuacjach ludzi futbolu, że gracze Realu, Modrić czy Courtois, zdobywają nagrody indywidualne z powodu tylko tego, że noszą koszulki Realu Madryt?
Jakie insynuacje?
Takie, jak te wczorajsze wypowiedzi Simeone o Courtois i Keylorze czy te Valverde odejmujące zasługi graczom Realu Madryt. Oni prowadzą do stwierdzeń, że piłkarze Realu są nagradzani indywidualnie z powodu występowania w Realu, a nie z powodu swoich występów na boisku.
Nie wiem, co powiedział Cholo. Ja Cholo lubię, szanuję i podziwiam. Był moim trenerem i to fantastyczny szkoleniowiec. Co do Luki, wydaje mi się, że to jego rok. Trzeba skupić się na nim, jego szczęściu i tym, jak bardzo zasłużył na to wszystko. Rozegrał cudowny rok, w którym dał z siebie wszystko dla Realu Madryt i kadry. Do tego to przychodzi u niego w punkcie dojrzałości jego kariery. Nie dostaje tego w wieku 20 lat. To sprawia, że takie nagrody stają się jeszcze piękniejsze, bo taka osoba może nadać odpowiednią wartość swojemu sezonowi i całej swojej karierze. Wszyscy bardzo cieszymy się z jego nagrody.

[COPE] Za kilka dni otwiera się zimowe okienko transferowe. Czy uważacie za potrzebne przyjście jakiegoś nowego zawodnika? Czy uważa pan, że obecna kadra jest wystarczająca do walki we wszystkich rozgrywkach?
Nie jestem z tym na bieżąco i to nie należy do sfery moich kompetencji.

[oficjalna strona] Czy jutrzejszy mecz jest najbardziej odpowiedni do tego, byśmy znowu obejrzeli siłę szkółki i młodości, ogólnie tę dobrą pracę, jaką wykonuje się w kategoriach juniorskich Realu Madryt?
Tak, są mecze w sezonie, które faktycznie dają miejsce młodszym, tym naciskającym od dołu. Historycznie ten klub zawsze miał zawodników, którzy przechodzili ze szkółki do pierwszego zespołu. Prawdą jest, że od 2000 roku, kiedy ja także przyszedłem do tego klubu, postawiono bardzo wielki nacisk na szkółkę. Infrastruktura, w której się właśnie znajdujemy, to część tego projektu. To cudowne miejsce, które pozwala na wygodną pracę wszystkim ludziom, których jest dużo w wielu sektorach dotyczących kształcenia zawodników w tym klubie. Ja pracowałem w tej części kształcącej 6 lat, miałem szczęście to robić i nauczyć się wielu rzeczy. Czasami ta praca jest bardzo ciężka, do tego jest dosyć anonimowa oraz nawet nierozumiana, bo wyników nie widać od razu. Widać je dopiero w dłuższym okresie. W tym klubie te wyniki widać w liczbach. W pierwszej drużynie jest 11 zawodników, którzy grali w drużynach ze szkółki. To prawie połowa profesjonalnej ekipy Realu Madryt. W La Lidze i Segundzie jest z kolei 90 zawodników, którzy znajdowali się w szkółce Realu Madryt. Do tego jest 60 innych graczy, którzy grają profesjonalnie na całym świecie. W sumie 150 piłkarzy z kategorii juniorskich Realu, którzy dzisiaj występują w profesjonalnych zespołach. To pokazuje wielką pracę wielu ludzi z różnych departamentów: kierowniczego, organizacyjnego, skautingowego, trenerskiego. Nie potrafilibyście podać wielu z ich nazwisk, ale oni wszyscy pracują tu ciężko każdego dnia, by działo się właśnie to.

[SER] To będzie pana ósmy mecz. Isco nie zagrał w żadnym od początku, notując u pana w sumie 94 minuty. Czy pan uważa, że dotychczas był sprawiedliwy wobec Isco?
Powtórzę znowu to samo: mamy 24 zawodników w drużynie, plus teraz w tym przypadku chłopaków z Castilli. Wszyscy pracują z intensywnością, chęciami i nadziejami. To widzę u wszystkich. Właśnie to wszyscy – nie tylko ja, ale także oni sami czy kibice, ludzie, którzy przyjdą jutro i których mamy nadzieję będzie wielu, bo jutro mamy dzień świąteczny – chcą widzieć na boisku.

[Chiringuito] Mówi pan o 24 zawodnikach oraz chęciach i intensywności. Isco brakuje właśnie tego? By wrócić do bycia niepodważalnym zawodnikiem jedenastki brakuje mu cięższej pracy? Czy on robi wszystko i chodzi po prostu o pana wizję sportową?
Uważam, że mówiłem już o tym. Naprawdę nie wierzę w niepodważalne statusy. Nie wierzyłem w to też jako zawodnik. Co znaczy, że ktoś jest niepodważalny? Wasza praca to przecież właśnie podważanie grających i niegrających, także nas trenerów [śmiech]. Wy spędzacie czas na tych debatach. To dla mnie coś fenomenalnego, bo każdy jest podważalny. Trzeba po prostu dawać z siebie wszystko, by móc być do dyspozycji, a następnie móc dać z siebie wszystko w trakcie gry. Przy tym oczywiście mamy kontuzje, w piłce dochodzi też słabsza forma czy fantastyczna forma – takie rzeczy oczywiście istnieją. Praca trenerów polega na dokonywaniu dobrych wyborów i niemyleniu się. Mylimy się bardzo często, chociaż staramy się nie robić tego w ogóle [uśmiech].

[Onda Cero] Niepodważalny jest na przykład Courtois, który gra w każdym meczu. Niepodważalny jest Marcelo, który gdy jest do dyspozycji, gra zawsze…
Dzisiaj [śmiech]! Futbol to dzień dzisiejszy. Dzisiaj masz mecz, jutro masz kolejny, a pojutrze następny.
Chodzi mi o to, że słyszę dzisiaj, z jaką sympatią opowiada pan o Luce Modriciu i jego Złotej Piłce. Ogólnie opowiada pan z wielką sympatią o swoich zawodnikach, nie indywidualizując. Jednak gdy pytamy o Isco, mówi pan, że on jest członkiem 24-osobowej ekipy. On był też kandydatem do tej Złotej Piłki, był w finałowej 30. Dla pana to normalne, że Isco stał się stałym rezerwowym? Dla pana on jest po prostu członkiem zespołu?
Dla mnie 24 to suma każdego pojedynczego zawodnika. I dzisiaj oczywiście, że wypowiadam się z sympatią o Luce Modriciu, bo wygrał Złotą Piłkę. Człowieku [śmiech]! Wydaje mi się, że to dla niego wyjątkowe dni, wczoraj czy także dzisiaj.

[AFP] Opowiedział pan trochę o swojej pracy w kategoriach juniorskich Realu Madryt. Ja chciałbym zapytać się, co ma pan z Hiszpanii i Argentyny w swoim rozumieniu futbolu? Grał pan w obu krajach – w czym przeważa każdy z nich? Przed tym niedzielnym wielkim argentyńskim finałem w Hiszpanii, mógłby pan rozróżnić oba te spojrzenia na piłkę?
Trudne pytanie [śmiech]. Przede wszystkim, jestem Argentyńczykiem i Hiszpanem. Mam dwie narodowości, bo moja babcia była z Vigo, konkretnie z Monforte de Lemos. Mam więc galicyjskie korzenie i czuję się dlatego Hiszpanem oraz Argentyńczykiem. To dla mnie oczywistość. Co do spojrzenia na futbol, miałem szczęście grania w wielu miejscach. Każdy kraj ma swoją tożsamość i sposób patrzenia na piłkę. W Hiszpanii istnieje duży związek z grą piłką, we Włoszech z taktyką, defensywą i zachowywaniem powagi w utrzymywaniu struktury zespołu, w Meksyku też mocno naciskają na piłkę i lubią tam cieszyć się grą, w Urugwaju podchodzi się do futbolu bardzo emocjonalnie i stawia się na walkę, a w Argentynie moim zdaniem mamy połączenie wielu rzeczy. Trochę z Hiszpanii, Włoch… Także dlatego, że stamtąd pochodzą nasze korzenie. To kraj stworzony przez imigrantów. Dlatego mamy po trochu każdego stylu [uśmiech].

[MARCA] Keylor Navas przyznaje, że to dla niego trudna sytuacja, w której z podstawowego bramkarza ekipy, która trzykrotnie z rzędu zdobyła Ligę Mistrzów, spada na ławkę. Pan czuje, że Puchar Króla może pomóc w utrzymaniu jego dobrej dyspozycji? Jak ocenia pan Keylora w tej nowej dla niego sytuacji?
Potrzebujemy dobrej dyspozycji każdego zawodnika i tego, by użyczali swój talent na rzecz drużyny. Najważniejsze jest to, jak idzie nam jako drużynie, jako całej grupie. Wynik ekipy to zawsze suma tego, co robi każdy z jej członków.

[Goal] Isco po meczu z Valencią zamieścił na Instagramie zdjęcie z pytaniem do kibiców o to, czy jest gruby. Chcę zapytać pana, czy określone decyzje dotyczące Isco miały związek z aspektem fizycznym?
Bardzo przepraszam, ale nie korzystam z portali społecznościowych i nie jestem z tym na bieżąco.

[Radio MARCA] Podkreślił pan, że w piłce istnieje słabsza forma. Czy fakt, że Isco gra u pana tak mało wynika właśnie z tego okresu słabszej dyspozycji?
Słuchaj, jest 24 zawodników w drużynie i 11 wychodzi na boisko, a do tego są trzy zmiany. Kiedy grają jedni, drudzy mają mniej minut. To kwestia matematyczna, a nie piłkarska. [chwila przerwy, kolejny dziennikarzy zaczyna swoje pytanie, ale Solari jeszcze dodaje swoje] Chcę po prostu powiedzieć, że jeśli wskazujesz na tego, który nie gra, to zawsze będziesz mieć zawodnika, o którego będziesz mógł zapytać. Mnie czy każdego trenera [śmiech].

[Goal] Widzieliśmy, że pracowaliście w tych dniach z kilkoma canteranos. Ile rotacji zobaczymy? I jaka jest sytuacja Bale'a, który nie trenował z zespołem?
Można zadać jedno pytanie [śmiech]. Są sprawy regulaminowe, o czym dobrze wiecie, przez które nie można wystawić więcej niż określonej liczby zawodników spoza pierwszej ekipy. To ogranicza liczbę piłkarzy, których możemy wziąć z Castilli. Co do Garetha, oceniam go bardzo dobrze, jest zaangażowany i pracuje.

[AS] Mówi pan o słabszej formie, ale istnieje też dobra forma. Ostatnio chwalił pan postawę Marcosa Llorente w meczach z Romą i Valencią. On wszedł jednak do gry z powodu kontuzji Casemiro. Gdy Casemiro wróci, Llorente będzie miał takie same szanse na grę jak on czy Casemiro jest dla pana podstawowym piłkarzem?
Powtórzę to, co powiedziałem chwilę temu: dla mnie… nie tylko dla mnie, w ogóle w futbolu nie istnieją niepodważalni zawodnicy. Oczywiście w piłce istnieją gracze , którzy prezentują wysoką formę i robią to stale. Dlatego występują przez 10 czy 12 lat w pierwszym składzie danego zespołu. Jednak nikt nie gra wiecznie przez swoje nazwisko czy dlatego, że nazywa się „X”. Maradona teraz jest już trenerem, a Pelé pracuje z FIFA. Tak działa futbol i jakikolwiek sport na najwyższym poziomie.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2018/19

Komentarze

2018.12.06, godz. 13:51, NoWy 7
Ale Ty mi teraz Solari zaimponowales xD szkoda, ze gadasz takie smi**ci ze az szkoda czytac. Ciekawe czy to samo powiedziales jasnie ksieciu z Walii? Bo mam wrazenie, ze chyba to jednak przeoczyles.
2018.12.06, godz. 11:56, MrKrzysiek97
Tak a to ciekawe bo Bale jest przykładem że jest niepodważalny.
2018.12.06, godz. 11:46, raruś
jak czytam pytania niektórych dziennikarzy to przychodzi mi tylko jedno na myśl...szumowiny i menty!!! Na szczęście Solari ich gasi jak zwyklego peta! :)
2018.12.06, godz. 10:53, raito
na okladce, ze Isco dzisiaj kapitanem.
a ja cos przeczuwam, ze znowu zacznie na lawce, a my zaczniemy np z: Llorente, Ceballosem, Valverde w pomocy i Mariano, Viniciusem, Cristo/Gomezem/Franchu w ataku
2018.12.06, godz. 10:52, el blanco.
Dokladnie, Bale juz dawno powinien siedziec na lawce. Nie widac, zadnego progresu, a za czasow ZZ gdzie siedzial na lawce gra zespolowa wygladla duzo lepiej. Mam nadzieje, ze w lato pozegnamy goscia bo juz sie nikt nie ma cierpliwosci.
2018.12.06, godz. 10:04, Uberaman
Ma cierpliwość do tych hien. Szukanie na siłę afery z Isco. A Solari z nudną powtarzalnością o 24 zawodnikach w kadrze. :)
2018.12.06, godz. 10:01, Saphire88
Doprawdy? A Twoje ciągnięcie za uszy tej miernoty Bale jak nazwiesz? Masz na ławce piłkarzy, którzy już dawno byli skoczyć w jego miejsce, ale z jakiegoś powodu on ciągle gra, czyżby wkradła się hipokryzja?

A może Bale ma grać bo taki jest "rozkaz" tego, który chciał się pocieszyć po Neymarze?

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama