REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.11.18, godz. 22:43, Leszczu

Wymęczona wygrana Hiszpanii

Fot. Getty Images

Po porażce z Chorwacją Hiszpanie zakończyli udział w tej edycji Ligi Narodów. Ekipa Luisa Enrique, już bez Sergio Ramosa na pokładzie, udała się na Wyspy Kanaryjskie, gdzie w meczu towarzyskim mierzyła się z Bośnią i Hercegowiną. Kibice musieli czekać na bramkę aż do 78. minuty. La Roja wygrała 1:0, ale nie zachwyciła.

Selekcjoner przeprowadził bardzo dużo zmian w wyjściowym składzie. Miejsce zachowali jedynie Dani Ceballos i Isco, a ten drugi pod nieobecność Ramosa pełnił dziś obowiązki kapitana. Przed pierwszym gwizdkiem uhonorowano też Davida Silvę, który po Mistrzostwach Świata w Rosji pożegnał się z reprezentacją. W pierwszej połowie nie działo się jednak zbyt wiele. Bośniakom starczyło sił w ofensywie na zaledwie kilka minut, a Hiszpanie wymieniali piłkę bez konkretnego pomysłu. Widać było wyraźnie, że motywacja zawodników daleka jest od tej, którą pokazywali w Lidze Narodów.

Nieźle spisywali się Isco i Asensio, jednak „nieźle” oznacza mniej więcej tyle co „lepiej niż reszta”. Plan B selekcjonera nie funkcjonował dobrze, a kibice w Gran Canarii nie mieli czym się zachwycać. W drugiej części meczu kilka dobrych, a nawet znakomitych okazji miał Álvaro Morata, ale to nie był jego szczęśliwy dzień. Selekcjoner próbował odmienić mecz rezerwowymi i na boisku pojawili się Brais Méndez, Pablo Fornals czy Rodrigo Moreno. To właśnie ten pierwszy z nich został bohaterem w 78. minucie. Po akcji Fornalsa i indywidualnym popisie Isco bramkarz Bośni odbił strzał Andaluzyjczyka przed siebie, a tam już czekał pomocnik Celty Vigo.

Hiszpania nie tylko nie odpaliła fajerwerków. Dziś po prostu przespała spotkanie. Oczywiście można gdybać i dyskutować o sytuacji Álvaro Moraty. Luis Enrique pozwolił na debiuty Pau Lópezowi, Mario Hermoso czy Braisowi Méndezowi, jednak trudno kogokolwiek wyróżnić. La Roja grała kiepsko i nie zachwyciła. Podobnie zresztą jak madridistas w jej barwach. Isco i Marco Asensio rozegrali całe spotkanie, z Ceballos został zmieniony w 64. minucie. Na eksplozję ich formy czekamy więc na spotkania w Realu Madryt.

Hiszpania – Bośnia i Hercegowina 1:0 (0:0)
1:0 Brais Méndez 78'

Hiszpania: Kepa (75' Pau López); Jonny (51' Azpilicueta), Hermoso, Llorente, Gayá; Rodri; Suso (59' Brais Méndez), Ceballos (64' Fornals), Isco, Asensio; Morata (64' Rodrigo).
Bośnia i Hercegowina: Šehić; Cimirot, Bičakčić, Nastić, Zukanović; Gojak, Sarić (79' Prcić), Bešić; Krunić (62' Duljević), Džeko (85' Kodro), Višća (81' Bajić)

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Mecze reprezentacyjne

Komentarze

2018.11.19, godz. 19:51, adsz73
Moracie się piłka od sęka odbiła, jak kiedyś Rasiakowi :D
2018.11.19, godz. 13:09, jimmy144
@Robsontr
To zupełnie tak samo jak pewien drewniak w naszej reprezentacji, parodia napastnika i kapitana...
2018.11.19, godz. 10:24, MrKrzysiek97
Oni to ostatnio słabo grają ale ja tam lubię Hiszpanię.
2018.11.19, godz. 06:05, gigilatrottola
Ładnie trener dał odpocząć swoim z Barcelony. Żaden nie zagrał...
2018.11.19, godz. 00:19, Robsontr
Morata to jest jednak parodia napastnika, jak dobrze że za taką kasę udało się go sprzedać. Gość z 3 metrów nie trafia w pustaka
2018.11.19, godz. 00:01, polniak52
To Fornals gral z 21 i tak ładnie podał??

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama