REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.11.08, godz. 19:00, Piwwwko / marca.com

Solari umacnia swoją pozycję

Fot. Getty Images

Real Madryt wyszedł ze stanu depresji, którego kulminacją była porażka 1:5 na Camp Nou i zwolnienie Julena Lopeteguiegi. Od tamtego momentu minęło dziesięć dni. Królewscy zaczynają dostrzegać światełko w tunelu po objęciu sterów przez Santiago Solariego – pisze MARCA.

Wpływ Argentyńczyka na drużynę po nieco ponad tygodniu pracy widać w wynikach. Trzy zwycięstwa z rzędu nie powinny być czymś szczególnym w przypadku Realu Madryt, ale nieco inaczej jest w tym sezonie, ponieważ przed Solarim drużyna odniosła tylko sześć wygranych w czternastu meczach. Seria trzech kolejnych triumfów miała miejsce tylko raz, w pierwszych trzech kolejkach sezonu. Ponadto, z Lopeteguim Los Blancos mieli w swoim dorobku tylko jedną wygraną poza Bernabéu – z Gironą.

Mimo że ostatni trzej rywale Realu Madryt to nie były ekipy z czołówki, jak przyznał Nacho, to Królewscy odzyskali uśmiech dzięki najlepszemu lekarstwu, którym jest zwycięstwo. Prawdą jest, że Viktoria Pilzno nie jest drużyną z najwyższego poziomu, ale też trzeba zaznaczyć, że czeska ekipa nie straciła u siebie pięciu goli od listopada 1997 roku, kiedy przegrała 1:5 z FK Drnovice. Do wczoraj w Lidze Mistrzów największą porażkę u siebie zanotowała w 2011 roku, kiedy przegrała 0:4 z Barceloną (mecz odbywał się w Pradze).

11 zdobytych bramek w trzech pierwszych meczach pod wodzą Solariego przywraca Królewskich na właściwy poziom, jakim są ponad 3 strzelone gole na spotkanie. Z Lopeteguim średnia wynosiła 1,5. Jeśli chodzi o defensywę, to po przyjściu Argentyńczyka Los Blancos nie stracili jeszcze żadnej bramki. To statystyka warta odnotowania, ponieważ za Julena Keylor i Courtois zachowali w sumie tylko pięć razy czyste konto.

Na dobrą sprawę w tak krótkim czasie Solari nie mógł zrobić nic więcej i póki co skutecznie pracuje na nowy kontrakt, dzięki któremu byłby pełnoprawnym szkoleniowcem Realu Madryt. Ostateczny test przyjdzie w niedzielę na Balaídos, gdzie rywalem madrytczyków będzie Celta. Ale już w tym momencie można powiedzieć, że Królewscy powoli odzyskują swoją tożsamość.

Tymczasem zawodnicy, za każdym razem kiedy rozmawiają z dziennikarzami, mówią wprost, że liczą na Solariego i okazują mu maksymalne wsparcie. Po wczorajszym spotkaniu Casemiro powiedział: „My podchodzimy do Solariego z dużym szacunkiem i oczywiście, jeśli będzie mu dobrze szło, to czemu by nie dać mu szansy?”. W podobnym tonie wypowiadali się Karim Benzema i Álvaro Odriozola. „Dla mnie on jest trenerem Realu Madryt. To on nas prowadzi, niezależnie czy ma to być miesiąc, dwa czy trzy. Dla mnie takie coś nie istnieje. To trener Realu Madryt i niech będzie z nami do końca. Oczywiście, że to byłaby dobra decyzja”, mówił Francuz. „Jesteśmy do śmierci z naszym trenerem, a teraz jest z nami Solari. Swego czasu był wspaniałym zawodnikiem, a teraz jest wielkim trenerem i jesteśmy razem z nim”, wyznał Hiszpan.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Liga Mistrzów 2018/19

Komentarze

2018.11.09, godz. 00:29, Veldrin
Za szybko na jakiekolwiek wnioski. Równie dobrze z Julenem kiedyś mogła taka seria wpaść. Zobaczymy jak dalej pójdzie z bardziej wymagającymi przeciwnikami...
2018.11.08, godz. 23:50, szymo567
Daro16
Jeśli w Realu Madryt nie ma świętych krów to co tutaj robią np. Bale dla którego obecny sezon to już któryś z rzędu który ma być "ostatnia szansa".

Co do artykułu a konkretniej postawy zawodników. Nawet jeśli Pérez nie
zwolniłby Julena to oni nadal stali by murem. Przyszedłby jakiś no-name piłkarze właściwie "graliby" lekko mówiąc nie najlepsza piłkę a oni nadal by byli za nim murem.
2018.11.08, godz. 21:32, magnum128
XDD
2018.11.08, godz. 21:25, Xaoo
Z Julenem też wygraliśmy kilka pierwszych meczy pomijając superpuchar.
2018.11.08, godz. 20:48, MaCiesz
Wyjazdowy mecz z Celtą to idealna okazja, żeby sprawdzić czy coś się rzeczywiście zmieniło w drużynie.
2018.11.08, godz. 19:46, SiewcaBurzy
Zaraz przegramy i kolejny balonik-szmatka do kolekcji
2018.11.08, godz. 19:23, zelu_83
Tak że wszystkim bywa że rozwiązania tymczasowe okazują się najlepsze i najskuteczniejsze. Narazie bardzo krótko pracuje żeby coś powiedzieć jednak wyniki go umacniają a zapewne brak odpowiednich kandydatów poprawia jego pozycję bardziej.
2018.11.08, godz. 19:20, Daro16
Wiadomo że to dopiero początek, ale być może początek zmian na lepsze, nieważne co się wydarzy, potrzebujemy świeżej krwi, Hazard, Icardi - trzeba wzmocnić skład, to jest do cholery Real Madryt, nie ma miejsca na sentymenty, nie ma świętych krów, tutaj jest ciągła potrzeba wygrywania bez względu na koszta, a ostatnimi laty Real mocno w cieniu względem przeciwników.
2018.11.08, godz. 19:15, Jezus 1
Niech wygra kolejne 6 meczy wtedy bedzie swiatelko w tunelu...

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama