REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.10.13, godz. 21:01, Banan / as.com

Florentino nie lubi zimy

Fot. Getty Images

Choć w ostatnich latach stracił nieco na widowiskowości, Florentino Pérez jest prezesem zdecydowanie wolącym lato. Zimowe okienka pod jego rządami zazwyczaj bywały spokojne. W trakcie swoich dwóch kadencji sternik Królewskich w styczniu ściągnął do klubu zaledwie sześciu piłkarzy za łączną sumę niespełna 34 milionów euro. Wiele mówiło się, że zimą do Realu trafić może Eden Hazard, ale na tę chwilę wydaje się, że jest to bardziej realna opcja na letnie wzmocnienie.

Pierwsza Kadencja: Gravesen, Cicinho i Cassano
Na pierwszy zimowy zakup Florentino trzeba było czekać aż do 2005 roku, gdy na Santiago Bernabéu trafił Thomas Gravesen. Toporny styl Duńczyka nigdy nie potrafił wkomponować się w wymyślny futbol Realu Madryt. Tak czy inaczej, pomocnik do dziś pamiętany jest ze swojego zadziornego charakteru, słynnej Gravesinhii oraz bójki na treningu z Robinho. Po opuszczeniu stolicy Hiszpanii w 2006 roku pograł jeszcze w kilku drużynach aż postanowił wyjechać do Stanów, gdzie dorobił się fortuny w kasynach Las Vegas.

11 miesięcy później, w grudniu 2005 roku, Pérez postanowił zainwestować 5,8 miliona euro w transfer Cicinho. Prawy obrońca był bardzo obiecującym graczem, który jednak nie potrafił pokazać pełni mozliwości. W styczniu 2006 do Madrytu zawitał także Antonio Cassano (5,5 miliona), wielki talent. W przypadku Włocha największą przeszkodą był jednak jego nieokiełznany charakter. W lutym Florentino zrzekł się funkcji prezesa, a niewiele później klub z podkulonym ogonem opuściła wspomniana dwójka.

Druga kadencja: Lucas Silva, ostatni zimowy transfer
Niechęć do zimowych transferów przetrwała w prezesie Los Blancos do teraz. Trzy ostatnie zimy to brak choćby jednego transferu (w 2017 Królewskich obowiązywał też zakaz). W styczniu tego roku blisko podpisania kontraktu był Kepa, ale koniec końców jego przybycie zawetował Zidane.

By doszukać się ostatniego zimowego transferu trzeba zatem cofnąć się aż do 2015 roku, kiedy szeregi Realu Madryt zasilił Lucas Silva. Brazylijski pomocnik przychodził z Cruzeiro za 14 milionów euro, rozegrał dziewięć meczów i został wypożyczony do Marsylii. Następnie jego karierę w Europie zahamowały problemy z sercem. W tym samym okienku Pérez ściągnął także Martina Ødegaarda, w zamyśle przyszłą gwiazdę światowego formatu, która w Realu zadebiutowała w maju 2015 roku dziesięciominutowym występem z Getafe. W grudniu 2014 roku Los Blancos kupili natomiast Marco Asensio, ale Hiszpan do zespołu dołączył dopiero w 2016 roku.

Sięgając pamięcią jeszcze nieco dalej, na pewno trzeba wymienić w tym zestawieniu także Diego Lópeza, który za 3,5 miliona przeszedł do Realu z Sevilli. Golkipera ściagnięto, ponieważ kontuzji po niefortunnym starciu z Arbeloą doznał Iker Casillas. Dobra postawa bramkarza jedynie podsyciła dyskusje dotyczące fatalnych relacji byłego kapitana z Mourinho. López stanął na wysokości zadania, ale półtora roku później już go w Madrycie nie było. Zimowym transferem w 2013 roku był również Casemiro, ale wówczas Brazylijczyk przewidziany do gry w Castilli (zaliczył jednak w tamtym sezonie debiut w pierwszej drużynie). Dopiero po powrocie z wypożyczenia do Porto stał się pełnoprawnym członkiem pierwszego zespołu.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Transfery 2018

Komentarze

2018.10.14, godz. 12:48, Kris10
Banan zapomniałeś o Danilo, jego nieszczęsny transfer też był dogadany z Porto w zimie a dołączył dopiero w lecie.
2018.10.14, godz. 09:12, MrKrzysiek97
Niech zrobi transfery.
2018.10.14, godz. 06:20, DaniKabajos
Drogie dzieci co wam daję ten sarkastyczny płacz?
2018.10.14, godz. 02:34, lorddario
Żeby coś się ruszyło zimą to musi być serio źle. Nie wiem... jakby Mou jakimś cudem wrócił to pewnie, zimą byśmy kogoś kupili.
2018.10.13, godz. 22:58, Smakosh
W zeszla zime tez to slyszalem. Jak sie lato przespalo to tak jest
2018.10.13, godz. 22:36, RMadridEver
Lepiej żeby polubił. Jeśli zarówno on jak i zarząd nie wybudza się z letniego snu , może nas czekać w Madrycie najzimniejsza zima od lat ;)
2018.10.13, godz. 22:09, doberman23232
zgadzam się z yacolem, Mariano to nasz nowy crack, który śmiało może się dosiadać do stolika z Ronaldo i Messim, dodam tylko, że też mamy jednego pomocnika którego też trzymamy na finał, i jest to Llorente, jak mogłeś o nim zapomnieć? Do tego mamy Karima który od lat gra na swoim poziomie więc o sukcesy jestem spokojny. Bale też trzyma się swoich statystyk w ilości kontuzji na miesiąc, więc wszystko pod kontrolą:) .
2018.10.13, godz. 22:08, SinceThe1stFifa
Gravesen nie dorobił się w kasynach, tylko dorobił się na kasynach i barach jako właściciel wielu w Las Vegas ;)
2018.10.13, godz. 21:52, ukash1984
Bardzo wazNy fakt nie wziety pod uwage w artykule ze moze nie lubił zimy bo byl problem z rejstrowaniem graczy w pucharach. Teraz nie ma limitów i moze sie okazać ze perez polubi zime :)
2018.10.13, godz. 21:39, yacol
Po co wzmocnienia, skoro "kadra jest kompletna" ?
I z nowym liderem i bramkami strzelanymi przez odblokowanych graczy - spokojnie mozemy grac o tryplet.
Do tego zamiana naszej "7" na cracka, ktorego jeszcze niedawno "przypadkiem" sie pozbylismy, no i wzmocnienie obrony pilkarzem, ktory rzadko gra, bo jest tak dobry ze trzymamy go na final LM.
I jest jeszcze pewien Brazylijczyk. Gdzies jest.

2018.10.13, godz. 21:03, blancor
Skoro nie robi wzmocnień, to chyba lubi zimę. Ostatnio w Madrycie było -17 stopni...

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama