REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.09.13, godz. 17:50, El Jarek / elconfidencial.com, marca.com

Banki biją się o kredyt na przebudowę Bernabéu

Fot. Getty Images

Na Walnym Zgromadzeniu, które odbędzie się 23 września, Florentino Pérez wobec zerwania porozumienia przez fundusz IPIC poprosi delegatów o zatwierdzenie pozwolenia na, jak czytamy w piśmie do wybranych socios, „zadłużenie klubu w wysokości maksymalnie 575 milionów euro na maksymalnie 35 lat”. Zarząd w swoich działaniach bieżących ma prawo na kredyty do 20% przychodów, czyli około 150 milionów euro. To zdecydowanie za mało, by stworzyć samodzielnie nowy stadion. El Confidencial twierdzi, że największe banki w Hiszpanii już zapukały do drzwi Florentino, by zaoferować korzystne warunki kredytu.

Z jednej strony stoi madrycka Bankia, który zrobiła z Florentino wiele udanych interesów. Wśród nich należy zdecydowanie wyróżnić pożyczkę w 2009 roku w wysokości 76,5 miliona euro na zapłatę za transfery Cristiano i Kaki. Ten kredyt spłacono w 2014 roku po trzech ratach, a obie strony były zachwycone współpracą i warunkami, na jakich przebiegła. Z drugiej strony pojawia się jednak kataloński Caixabank, który chce mocniej wejść do Madrytu. Pomoc przy przebudowie Santiago Bernabéu byłaby kapitalnym pokazem zaufania i bezpieczeństwa dla madryckich inwestorów. Florentino wstępnie nie myślał o niczym innym, jak potencjalny kredyt w Bankii, ale Katalończycy z góry zapewniają lepsze warunki niż jakakolwiek oferta rywali. Na końcu wszystko zagra na korzyść Królewskich.

Jeśli chodzi o obawy socios i kibiców co do 575-milionowej kwoty zadłużenia, Florentino i jego ludzie są całkowicie spokojni. Prezes uważa, że klub, który generuje rocznie 750 milionów euro przychodów zwyczajnych, a do tego sprzedaje piłkarzy – tego lata na ponad 100 milionów euro – bez problemu poradzi sobie z maksymalnie 20-milionowymi rocznymi ratami. Co więcej, przebudowa stadionu ma zająć około 3-4 lat, a po nim przychody z tytułu jego wykorzystania wzrosną na tyle, że pozwolą być może nawet na szybszą spłatę kredytu.

Przy tym wszystkim warto pamiętać, że 30 czerwca klub miał posiadać w kasie klubu 190 milionów euro, które są czystymi środkami do wykorzystania. Jakby tego było mało, dług netto wynosi już -107 milionów euro, czyli klub po podsumowaniu ma mniejsze długi niż zsumowany stan gotówki w kasie klubu i należności z tytułu sprzedaży graczy. Wszyscy czekają także na nowe umowy ze sponsorem technicznym (negocjacje z Adidasem trwają) czy sponsorem na koszulkach (obecnie Fly Emirates).

Gdzieś z tyłu czają się także możliwości pozyskania sponsorów tytularnych dla nowego obiektu czy nawet Valdebebas. Jeśli Królewscy sami poradzą sobie z przebudową i będą z sukcesem powiększać przychody, można sobie tylko wyobrazić, na jakich warunkach mogliby podpisać dodanie nazwy sponsora do Bernabéu. Wszyscy poza kłamliwymi artykułami w dzienniku AS, gdzie na przykład pada stwierdzenie, że ujemny dług netto to fatalna informacja dla Królewskich, są zachwyceni zarządzaniem Florentino i dlatego też ufają mu w kwestii wzięcia tego kredytu. Oczywiście należy poczekać na debatę na Walnym Zgromadzeniu i argumenty, jakimi prezes odpowie na wątpliwości delegatów, ale wydaje się, że powinien bez problemu otrzymać poparcie od socios.

Niektórzy próbują zestawiać tę sytuację z Barceloną, która też szykuje się do przebudowy stadionu. Katalończycy mają jednak spore wewnętrzne problemy, o których ostatnio zaczęło się mówić z powodu pojawienia się nowego kandydata na stanowisko prezesa. Twierdzi on wprost, że przy obecnym zarządzaniu Bartomeu, gdzie w ostatnich oficjalnych papierach na pensje wydawano 84% budżetu (w Realu Madryt nawet z premiami za Ligę Mistrzów jest to mniej niż 70%), a w lipcu trzeba było skorzystać ze 100-milionowego kredytu, by wypłacić piłkarzom pensje i pokryć ubezpieczenia socjalne, w 2025 roku Barcelona będzie w finansowym i sportowym stanie Milanu z ostatnich lat. W Madrycie jednak patrzą na siebie, bo przed nimi ważna strategiczna decyzja dotycząca kredytu na przebudowę stadionu. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, finansowo Real Madryt podskoczy o kilka poziomów wyżej i całkiem niedługo przebije barierę miliarda euro z tytułu przychodów zwyczajnych.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Przebudowa Santiago Bernabéu

Komentarze

2018.09.14, godz. 17:22, Peluquero
@rastamarian - Real stawiał warunki dlatego nikt nie poszedł na nazwę mimo że wszystko było wyczyszczone łącznie z terenem pod żydków z Microsoft poprzez wygonienie niewygodnych niesfornych US. Była akcja z ginącym krzyżem po przekroczeniu granicy emirów, myślę że Florentino wyciągnął wnioski i zostawił opcję sponsoringu przez nazwę jako drugorzędną opcję a nie główną co było doskonałym posunięciem. Szkoda tych miejsc hotelowych, bo to byłaby bomba, zysk z samej tej części mógłby pokryć z nawiązką utrzymanie całego obiektu i koszty administracji, to najbardziej boli...
2018.09.14, godz. 17:05, Peluquero
@fanatyk lbl - owszem o 400 mln była mowa z 1,5 roku temu i w wypowiedzi architekta też ta kwota padła ale w budownictwie w Europie szczególnie rok to obecnie sporo :) to jakieś 20-30% wyższa cena kosztorysowa u nas, w Hiszpanii jest nieco lepiej, ale nawet sama 2% inflacja prez ten czas podwyższa kontrakt o ponad 10 mln Euro. 575mln Euro to kwota zadłużenia, a nie wartość inwestycji, w tę kwotę wchodzi te sławetne 400mln Euro aktualizowane plus marża banku, bo to chcąc nie chcąc też trzeba spłacić, a w marży bank m.in dyskontuje sobie inflację na długość trwania kredytu, procent składany (gdyby ściśle go stosować, to bank powinien krzyknąć około 670mn Euro i tak by krzyknął gdyby wiedział że jesteśmy spłukani, a nie jesteśmy). Każdy dzień bez tej przebudowy to dzień podwójnie w plecy, rośną ceny robót, obiekt nie zarabia tyle ile by mógł, a jest to dochód -powtarzam sie wiem - stały niezagrożony bardzo przewidywalny, taki na czarną godzinę, dający klubowi stabilizację. A to że brzydki - no cóż mi tez się nie podoba, ale nie ma wyjścia, jesteśmy jak szef gangu, i takie PSG chce nam pokazać miejsce w szeregu, my na dłuższą metę nie możemy sobie na to pozwolić i dawać im budować swoją markę naszym kosztem.
2018.09.14, godz. 10:27, rastamarian
karas123

Jakoś firmy nie ustawiły się w kolejce po nazwę w zamian za współfinansowanie przebudowy, wić znaczy to zapewne że kwoty oferowane za to są jak kropla w morzu. Oczywiście, że zyski po modernizacji pokryją koszta tylko po jakim czacie 15, 20 lat przecież on nie dobuduje dodatkowych 100 tys miejsc na stadionie. Ja jestem za przebudową, tylko nie kosztem zadłużanie się na 600 milionów mając jeszcze nie spłacone 100 nie wydaje mi się mądre.
2018.09.14, godz. 10:09, fanatyk lbl
Peluquero
Ja doskonale rozumiem , że rozbudowa stadionu o przestrzeń komercyjną jest potrzebna/konieczna i nie ma co do tego zarzutów.
Szkoda tylko , że zewnętrzna fasada obiektu będzie brzydka i Bernabéu straci swój unikalny wygląd...
... ale trudno. I z tym jakoś mozna sie pogodzić. Czepiam sie o kłamliwe informacje, które były wypuszczane z zarzadu do mediów, ze Real zmodernizuje stadion za własna kasę, bez konieczności kredytowania. Dodatkowo miało byc 400 baniek, a teraz , ze zdecydowanie wiecej.

Luka1984
Umiesz przedstawić jakieś argumenty w dyskusji, czy mając zero pojęcia jedziesz od " dzieciaków"?



2018.09.14, godz. 07:56, Peluquero
Żeby rozmawiać na ten temat trzeba wiedzieć co to jest inwestycja, mieć świadomość że w obrotach może przynieść 35-40 mln Euro rocznie i ze każdy rok bez tego zysku jest czasem straconym. Trzeba także mieć świadomość o różnicach pomiędzy organizacjami typu Bayern Real Barça a Juve PSG jak mogą pozyskać kapitał jak mogą obniżyć koszty jego pozyskania. Uswiadomic sobie kto finalnie pomimo że jest konkurencją jest po naszej stronie barykady a kto może celować w zmianę nawet statusu Realu Madryt i jakie nie powinny być przepływy pieniężne
2018.09.14, godz. 07:25, karas123
@rastamarian

Dam se łape uciąć, że dodatkowe zyski po modernizacji prawie pokryją kwotę kredytu, albo i wyjdziemy nawet na plus, bo jeszcze jest opcja sprzedaży nazwy. Do tego jak w artykule będzie renegocjowany kontrakt z sponsorem technicznym. Praktycznie wszystkie firmy jadą na tzw długach. Jak mam 5 000 zł na koncie, a chcę sobie kupić powiedzmy agd do domu, to wolę wziąć kredyt i spłacić troszkę więcej, niż mieć stówę na koncie. To jest ogromna inwestycja, a klub musi mieć płynność finansową i budżet na przyszłe transfery.
2018.09.14, godz. 04:10, rastamarian
Ja mam nadzieję, że się nie zgodzą na tak wielkie zadłużanie klubu, niech się postara i szukają sponsora który pokryje 1/3 wymaganej kwoty. 20 baniek przez 30 lat kiedy zarobek klubu to 30 (i to tylko ostatnio, bo poprzedni mocno od tego odstawał) jest głupim pomysłem. Fajnie sobie to Floro wykombinował, prezesem będzie może jeszcze kilka lat, a potem
- Patrzcie ile LM wygrałem.
- Patrzcie na nowy stadion.
- Chcecie go nazwać Estadio Florentino Pérez?
- Nie trzeba, ale proszę.
I co go będzie obchodzić, że inni będą spłacać Jego długi.
2018.09.13, godz. 23:17, Luka1984
fanatyk IbI
Dorosnij dzieciaku!! Ile wy macie lat na tej stronie.Wasza wiedza i poglady sa przerażające a znajomość klubu i jego historii to dno.
2018.09.13, godz. 23:09, Luka1984
Fanatyk :)
Przebudowa jest konieczna. Pérez moim zdaniem ma rację. Stadion jest brzydki to polaczenie zamczyska z garażem wielopoziomowym. :/
2018.09.13, godz. 22:21, Peluquero
Zupełnie inna jest pozycja negocjacyjna kiedy bank wie że jesteś pod ścianą podobnie jest ze sponsoringiem przebudowy, wobec obecnej kiedy wszyscy wiedzą, że Real jest w stanie spokojnie sfinansować połowę przebudowy z własnych środków, a kredyt jest tylko po to by nie zaburzyć codziennego funkcjonowania klubu przez te 3-4 lata kiedy będzie trwać budowa, a inwestycje nie będzie jeszcze generować przychodów. Widzę niektórzy to pojmują niektórzy nie. Każdy rok bez tej inwestycji to strata o tyle bolesna, że jest to dochód przewidywany z dużym prawdopodobieństwem. Harmonogram robót budowlanych można tak opracować, że sukcesywnie oddawane do użytkowania będą nowowybudowane części tak by generowały zysk zanim ostatni kamień milowy całej przebudowy zostanie osiągnięty.
2018.09.13, godz. 21:51, Fanatyk :)
Jesli przebudowa stadionu ma byc kosztem zespolu, pilkarzy grajacych jestem na nie.
2018.09.13, godz. 21:36, fanatyk lbl
Luka1984
Dzisiaj sie urodziłeś? Myślisz, że te artykuły są wypuszczane bez wiedzy zarządu?

www.realmadryt.pl/index.php?co=aktualnosci&id_goracy_temat=166


2018.09.13, godz. 21:27, Luka1984
Fanatyk IBI
Pop***lił Ciebie!!!!! Podaj przyklady? Ja sobie nie przypominam takich słowprzedstawicieli klybu.
2018.09.13, godz. 21:22, fanatyk lbl
DEP
Gazety informowały nas , że Real na stadion zaoszczędzi bez konieczności zadłuzania(!) klubu, a kwota modernizacji obiektu miała byc max. 400 mln.
Okazuje sie , ze to wszystko było perfidnym kłamstwem na zamówienie prezesa, aby kibice nie robili gówno burzy o transfery. "Zmodernizujemy stadion bez zadłuzania sie itp , więc musimy wstrzymać sie z transferami. Wytrzymajmy to razem" Taki był nieoficjalny przekaz.
Kłamano, potraktowano kibiców jak stado bezmyślnych baranów, którymi łatwo manipulować i odwracać ich uwagę od realnych problemów w klubie.
To mnioe wkurza i o to sie czepiam.
2018.09.13, godz. 20:49, DEP
Fanatyk
Niestety tak kosztowne inwestycje nie polegaja na tym samym co znane jest nam smiertelnikom. Moge odlozyc jakas kase i kupic za to samochod, ale tak wielka instytucja jak Real nie trzyma pieniedzy, bo jak wiadomo pieniadz musi byc w obiegu. Wiec nie jest tak, ze nie kupilismy Neymara to mamy na stadion. Na niego tez pewnie trzeba by bylo sie zadluzyc. A te 575 mln euro to kwota maksymalna zadluzenia, nie ostateczna.
2018.09.13, godz. 20:38, THC1984
Ja bym był spokojny o ten kredyt bo:
po pierwsze wzrosną przychody z użytkowania stadionu
Po drugie można sprzedać nazwe stadionu za 40-50 m na jakieś 15 lat i będzie na spłate kredytu a potem można wrócić do Santiago Bernabelu albo jeśli dostaną super ofertę to może znowu sprzedać nazwę.
2018.09.13, godz. 20:25, fanatyk lbl
Krzysiek
Ten stadion powiększy się tylko o przestrzeń komercyjna. Pojemność pozostanie taka sama.
2018.09.13, godz. 20:23, fanatyk lbl
Wow banki biją się o kredyt dla Realu. Hip hip hurra. Tyle że jaki kredyt?
Przecież non stop zasypywano nas artykułami, ze Real wybuduje stadion z WŁASNEJ KASY i dlatego oszczędza na transferach.
I ten stadion miał kosztować 300 do maximum 400 mln , a tu co ? 575 baniek trzeba jeszcze pożyczyć.
Dlaczego ciągle kłamano?


2018.09.13, godz. 19:53, Luki34
Tylko czekam na to by pośmiać się z Barçy jak z Milanu. Błagam. Oby to było za mojego życia.
2018.09.13, godz. 19:30, RFan
Też myślę, że finansowe kłopoty Barçy wyjdą na jaw, jak zmieni się prezes. Już teraz się sprzedają, jak tylko mogą.
2018.09.13, godz. 19:26, MrKrzysiek97
Przydałby się większy stadion więc rozbudowa jak najbardziej powinna powoli ruszać.
2018.09.13, godz. 18:47, ForeverMadridista
nemrod5

Nie pieprz takich bzdur, że kibice potrzebują gwiazdy. Kibice potrzebują zachwycającej gry. Przede wszystkim Bernabéu wierzy w Asensio.
2018.09.13, godz. 18:33, Vanik
Gdyby Pérez miał 45 lat byłbym spokojny o kredyt i zarządzanie Realu. Niestety Pérez długo u nas już nie zabawi. Bez niego finanse mogą iść w dół. Żebyśmy to my nie skończyli jak Milan.
2018.09.13, godz. 18:18, nemrod5
Jak Pérez nie ściągnie jakiejś wielkiej gwiazdy to obecny (!) stadion będzie świecił pustkami. Możesz mieć najlepszego piłkarza MŚ, najlepszego bramkarza MŚ a stadion będzie świecił pustkami. Wg mnie Pérez powinien dogadać się z ultrasami. (tak jak to zrobiły władze PSG)
2018.09.13, godz. 18:01, pixi
Projekty tego typu powinny spłacać się same z siebie, czyli krótko mówiąc - sam stadion po przebudowie powinien generować dodatkowe przepływy na poziomie min. +20 mln EUR rocznie. Jeśli tak nie będzie, to z ekonomicznego punktu widzenia jest to inwestycja do odstrzału.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama