REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.09.13, godz. 12:04, Rauer / MARCA

„Błogosławiony problem” Julena

Fot. Getty Images

Casemiro, Toni Kroos, Luka Modrić, Isco, Marco Asensio, Gareth Bale, Karim Benzema... Julen Lopetegui w najbliższych dniach będzie musiał zmierzyć się z wyzwaniem, które swego czasu spędzało sen z powiek Zinédine'owi Zidane'owi. Baskijski szkoleniowiec z siedmiu zawodników, którzy mieliby niekwestionowane miejsce w pierwszym składzie w każdym innym klubie, będzie musiał wybrać tylko sześciu, którzy do tej jedenastki wskoczą. Trenerzy bardzo często tego typu sytuacje nazywają „błogosławionym problemem”. Ostatecznie jednak to wciąż problem.

Zizou często korzystał z systemu rotacji, aby wszyscy najważniejsi zawodnicy w zespole otrzymywali odpowiednią liczbę minut. Co logiczne, nie każdy był z takiego rozwiązania do końca zadowolony. Álvaro Morata i James Rodríguez w pewnym momencie mieli już dość takiej sytuacji i postanowili opuścić klub po sezonie, w którym nie dostawali szans w tych najważniejszych meczach. Podobnie było tego lata z Garethem Bale'em, który po finale Ligi Mistrzów zagroził, że rozpocznie poszukiwania nowego klubu.

Teraz Lopetegui obserwuje, jak zbliża się dzień, w którym z grupy Casemiro, Kroos, Modrić, Isco, Asensio, Bale i Benzema kogoś trzeba będzie odrzucić. To prawda, że na przestrzeni całego sezonu jest tyle meczów do rozegrania, że każdy otrzyma swoje szanse. Jednak z drugiej strony wszyscy chcą grać w tych najważniejszych meczach – z Athletikiem Bilbao na San Mamés, z Romą w Lidze Mistrzów, z Sevillą na Sánchez Pizjuán, z Atlético Madryt czy w el Clásico z Barceloną. To właśnie w tych meczach będzie się można przekonać, która jedenastka jest dla Lopeteguiego tą podstawową.

Jak do tej pory trener ani razu nie powtórzył jedenastki i regularnie rotuje swoimi najważniejszymi zawodnikami. W Superpucharze Europy postawił na Casemiro, Kroosa, Isco, Bale'a, Benzemę i Asensio. Wówczas ze składu wypadł Modrić, który dopiero co wrócił do treningów po mundialu. W pierwszej kolejce odpoczynek dostali Casemiro i ponownie Modrić, a do Kroosa i Isco w środku pola dołączył Dani Ceballos. W drugiej kolejce w Gironie na ławce ponownie usiadł Modrić, ale już w kolejnym spotkaniu z Leganés wskoczył do składu w miejsce Isco.

Teraz po przerwie reprezentacyjnej wszyscy zawodnicy są w optymalnej formie i nikt nie narzeka na żadne problemy zdrowotne. Nie ma już wytłumaczenia, że ktoś ma mniej treningów, czy potrzebuje jeszcze więcej czasu. Lopetegui musi się zdecydować, a jakby tego było jeszcze mało, w odwodzie są Lucas Vázquez, Mariano Díaz i Dani Ceballos, którzy również liczą na swoje szanse.

Na ten moment cała drużyna Realu Madryt jest zadowolona z systemu nowego trenera i wszyscy zgodnie powtarzają, że na przestrzeni całego sezonu minuty znajdą się dla każdego. Lopetegui z kolei powtarza swoim podopiecznym, że trofeów nie wygrywa się pierwszą jedenastką, ale całą 23-osobową drużyną. Na razie wszystko układa się po myśli Julena, ale ostateczne wnioski będzie można wyciągać na nieco bardziej zaawansowanym etapie sezonu.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2018/19

Komentarze

2018.09.13, godz. 18:01, Buska14
kiniu86
Czy Ty właśnie porównałeś właśnie geniuszy jakimi byli Zidane i Xavi do Isco? O Mój Boże...
2018.09.13, godz. 16:45, kiniu86
a zidan w jego wieku jeszcze nie był zidane`em:) o złotoustym xawim nie wspomnę który zaczął grac jak ronaldinho deco itd odeszli
2018.09.13, godz. 16:05, PeEsBe
Nie sądzę, żeby rozsądne było wybieranie jakiejś stałej 11, zwłaszcza mając tak bogatą kadrę. Na przykład Isco umie uspokoić grę i w końcu zaczął wchodzić regularnie w pole karne i kończyć akcje strzałem. Nie operuje podaniami tak jak niektórzy od niego wymagają, ale świetnie znajduje wolne przestrzenie i gra wybornie w obronie. Z kolei Asensio z niczego umie stworzyć zagrożenie, ale jeszcze nie umie znaleźć balansu między ustawieniem się w defensywie, a ustawieniem w ataku. Jak Marco zaczyna grać mądrze w defie to strasznie zaniedbuje atak, ale ma jeszcze czas, żeby się nauczyć. Bardziej niż poziom naszych piłkarzy martwi mnie ich ustawienie. Każdy widzi jak Franciszek gra na skrzydle, a jak na środku pomocy, z czego 90% czasu spędza na skrzydle, a 90% zagrożenia stważa ze środka. Z kolei Asensio świetnie się spisuje na obu skrzydłach, a zbyt często jest przyspawanym do lewego, a wymienność pozycji z Bale byłaby wskazana. Na ten moment jestem za tym, żeby na Bilbao wyjść w składzie Courtois, Odri, Varane, Ramos, Marcelo, Llorente, Isco, Modric, Bale, Benzema, Asensio, a na kolejny mecz: Navas, Odri/Carvajal, Varane, Nacho, Marcelo, CKM, Bale, Mariano, Asensio.
2018.09.13, godz. 13:26, SergioRamos04
Na Bilbao to by się najbardziej przydał Kovačic :v
Myślę że jedyną wątpliwością co do 11stki jest Isco czy Asensio, Bale i Benz jak i środek pola złożony z CKM raczej nie do ruszenia i imo na 1 część meczu z zwiększonym pressingiem i walką bardziej przydatny może być Isco a na podmęczonego rywala świeży i szybcy z ławki Asensio, Vasquez i Mariano.
2018.09.13, godz. 13:07, magnum128
Isco powinien grzać ławę od dawna
2018.09.13, godz. 13:06, Mensch
Sadzałbym na zmianę Isco i Asensio, w zależności czy potrzebujemy znajdować przestrzenie u zamkniętych rywali, czy grać szerzej i dynamiczniej. A w mniej trudnych meczach obaj mogliby nadrabiać zaległości w minutach.
2018.09.13, godz. 12:57, DoctorSleep
isco. ma juz 26 lat a ciagle jest 'utalentowany' i musi walczyc o sklad. czegos mu brakuje skoro z taka technika nie byl w stanie sobie zapewnic pierwszego skladu w zespole. moze woli, moze motywacji, cholera wie, ale iniesta w jego wieku juz daaawno byl iniesta.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama