REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.08.09, godz. 22:33, Rauer / marca.com

Enzo Zidane: Zawsze ciążyła na mnie presja nazwiska

Fot. marca.com

Były zawodnik Realu Madryt, Enzo Zidane, wraca do Hiszpanii po krótkiej przygodzie w szwajcarskim FC Lausanne-Sport. Z dala od presji, która regularnie mu towarzyszyła w związku z nazwiskiem, najstarszy syn Zinédine'a Zidane'a zbliżający się sezon rozpocznie na wypożyczeniu w drugoligowym Rayo Majadahonda. Z tej okazji zawodnik udzielił wywiadu dziennikowi MARCA. Poniżej prezentujemy wypowiedzi związane z Realem Madryt.

Odkąd odszedłeś z Realu Madryt miałeś czas, aby dojrzeć?
To był rok, na przestrzeni którego doświadczyłem wielu nowych rzeczy. Opuściłem dom, odszedłem z Realu Madryt, poznałem pięciu trenerów i pięć różnych wizji futbolu. Pod względem osobistym bardzo się rozwinąłem. Chociaż było ciężko, gdyż liczyłem na to, że będę grał więcej. Ponadto wiele się nauczyłem grając w drużynie, która chce się uchronić przed spadkiem.

Czy po opuszczeniu Realu Madryt faktycznie jest tak ciężko, jak mówią niektórzy?
Odchodziłem w wieku 22 lat. Przechodziłem przez wszystkie kategorie wiekowe klubu i miałem okazję uczyć się w pierwszej drużynie. Moim celem było jednak poznanie nowych rzeczy, dalsze rozwijanie się jako piłkarz. Real Madryt to najlepszy klub na świecie i ciężko jest wywalczyć tam sobie miejsce. Takie jest życie piłkarza. Chciałem odejść, aby przeżywać piękne chwile również poza klubem. Korzystam z tego. Myślę, że jeśli dobrze pracujesz, to futbol potrafi ci to wynagrodzić.

Teraz w podobnej sytuacji jest twój brat, Luca, który prawdopodobnie również opuści Real Madryt.
Ja chcę jedynie, aby mój brat był szczęśliwy i zdrowy. Teraz w Realu Madryt dochodzi do pewnych zmian. On wciąż tam jest, ale musi jak najszybciej znaleźć najlepsze rozwiązanie dla siebie.

Jak radzisz sobie z presją, jaka ciąży na twoim nazwisku?
Żyłem z tym od dziecka i wiem, że zawsze tak będzie. To się nigdy nie zmieni, ale ja staram się od tego odciąć i skupić się tylko na tym, aby być jak najlepszym Enzo. Ludzie cię porównują, krytykują, żądają od ciebie więcej, mówią, że jesteś tam tylko ze względu na ojca... Na innych krytyka spada za inne rzeczy, ale staram się o tym nie myśleć. Najważniejsze jest to, że rodzina jest ze mnie dumna. Chcę się rozwijać jako Enzo, nic więcej.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Wywiady

Komentarze

2018.08.10, godz. 10:29, MrKrzysiek97
Tak pewnie jest z większością piłkarzy w takiej sytuacji.
2018.08.10, godz. 06:01, dawid89d
Zelu_83
Zgadzam się
Maldini okazał się jeszcze większym talentem od ojca.
Ostatnio starał się nawiązać do poczynań schmeichel , ale to również nie ta półka co Peter.
Zizou postawił poprzeczkę bardzo wysoko dla każdego piłkarza, a nawet ostatnio jak trenera, w co osobiście nie wierzyłem, że może tego dokonać

2018.08.09, godz. 23:42, siempre7
Enzo to i z gry i z twarzy nie przypomina Zidane'a. Luca przynajmniej z wyglądu cały ojciec, jak się uśmiechnie to kopia Zizou.
2018.08.09, godz. 22:58, realnygela
Gdyby nie tata ZZ jego brata tez by nie było w Realu już przecież on tylko dlatego zablokował transfer Kepy w zimie bo wiedzial ze wtedy Luca wypad!!!
2018.08.09, godz. 22:42, Hunteres
największe "xD" jego pobytu w Madrycie to powołanie na finał Ligi Mistrzów
2018.08.09, godz. 22:41, zelu_83
Nie on pierwszy i nie ostatni który gdzieś tam gra w cieniu ojca. Jedyny chyba który ojca przerośl to Paolo Maldini.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama