REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.02.12, godz. 19:53, Banan

Bananowy poniedziałek: Arogancja, coroczna szopka i madrycki Zjawiński

Fot. Getty Images

„Próbowała ominąć korek wjeżdżając na buspas, zignorowała patrol policji i sygnały nakazujące jej zatrzymanie auta, a gdy radiowóz zajechał jej drogę, to stwierdziła, że jest dyrektorką dużej firmy i będzie jeździć, gdzie chce i stawać, kiedy chce”. Do tego typu brawurowej akcji doszło w minionym tygodniu na ulicy Morskiej w Gdyni, o czym w przytoczonych powyżej słowach poinformował portal trójmiasto.pl.

Pomijając już fakt, że bohaterka opisanej wyżej sytuacji okazała się zamieszkiwać sołectwo sąsiadujące z moim, jej zachowanie trochę skojarzyło mi się z tym, jak swój wizerunek w ostatnim czasie kreuje PSG. Finansowe Fair Play? Wydamy tyle, ile mamy ochotę, a w razie czego znajdziemy jakieś prawne kruczki, by uniknąć kary. Coś mówiliście? No, to uważajcie, bo zaraz wyciągniemy waszą największą gwiazdę. Sędziowanie? UEFA nie okazuje nam szacunku, nie chcemy drugiego Aytekina (dziwne jednak, by sędzia mylił się w drugą stronę, jeśli 90% meczu toczyło się w polu karnym PSG – przyp.red)! Mbappé robiący krzywdę rywalowi, a następnie przeklinający pod nosem i wykonujący do kamery dziwne gesty? To nie arogancja, to jedynie młodzieńczy wyskok, nie zasługuje, by zawiesić go na finał Pucharu Ligi.

Prawda jest jednak taka, że PSG na tę chwilę to wciąż klub, którego największym sukcesem był triumf w Pucharze Zwycięzców Pucharów w sezonie 1995/96, a zachowują się tam tak, jakby los wszechświata od dawien dawna zależał wyłącznie od tego, czy paryżanie mają dziś akurat dobry nastrój. Możesz mieć kasy jak lodu, ale niestety klasy za nie nie kupisz.

Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko dbaniu o własne interesy ani też nie uważam, by z racji na przeszłość komukolwiek coś należało się z urzędu. Jeśli PSG stać było na wpłacenie klauzuli za Neymara, proszę bardzo. Tak czy owak, mam wrażenie, że mogłoby być w tym wszystkim nieco mniej drażniącej pretensjonalności i roszczeniowej postawy. Co prawda nie interesuję się przesadnie Premier League, ale odnoszę wrażenie, że chociażby w Manchesterze City nie są aż tak napuszeni. I nie piszę tego tylko dlatego, że zazdroszczę naszym środowym rywalom Neymara (choć oczywiście zazdroszczę).

Byłbym zapomniał – pani dyrektorce w myśl prawa jednak nie było wolno wszystkiego. Zabrano jej prawo jazdy i będzie odpowiadać przed sądem za popełnienie przestępstwa.

***

Choć futbol lubi, gdy określa się go mianem nieprzewidywalnego (jest w tym zresztą sporo prawdy), to jednak w Hiszpanii wciąż przed startem sezonu kilka rzeczy da się wywróżyć z niemalże stuprocentową pewnością. Chodzi rzecz jasna o ślepych sędziów, szpalery, do których koniec końców nie dochodzi oraz to, że w finale Pucharu Króla zagra Barcelona.

W związku z tym ostatnim dziennikarzom, szczególnie katalońskim, jak zwykle zaczynały się już błyszczeć oczy na samą myśl, że w najbliższych dni będą mogli nabijać wierszówkę niusami o finale na Santiago Bernabéu, który i tak nie odbędzie się na Santiago Bernabéu (dziś oficjalnie podano do wiadomości, że będzie to Wanda Metropolitano).

Szczerze mówiąc, nie chce mi się pisać już oczywistości takich, jak to, że jeśli kogoś wyjątkowo nie lubisz, to nie zapraszasz go do siebie do domu. Tym bardziej w sytuacji, gdy doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że jedynym zamiarem gościa jest uwalenie ci dywanu zabłoconymi buciorami i na odchodne pożegnanie cię z niecenzuralnych słowach.

Czasami zastanawiałem się, czy najlepszym możliwym scenariuszem, który wreszcie położyłby kres tej cyklicznej medialnej szopce nie byłby finał na Santiago Bernabéu, w którym Barcelona doznaje bolesnej porażki. Co innego jednak nieprzewidywalność futbolu, a co innego snucie wizji rodem z powieści science-fiction.

Cóż, nawet jeśli ta czcza gadanina co roku irytuje mnie – i raczej nie tylko mnie – w tym samym stopniu, to jednak muszę przyznać, że było mi wszystko jedno, kto ostatecznie awansuje. Jakoś nie potrafiłem kibicować Valencii, której piłkarze w starciu z nami na Estadio Mestalla długimi chwilami również osiągali Himalaje szeroko pojętego pajacowania.

***

Gole w lidze w sezonie 2017/18:

Asier Illarramendi: sztuk sześć
Karim Benzema: sztuk dwie

Sam nie wiem, czy to straszne czy już bardziej śmieszne. Stara piłkarska prawda powiada jednak, że każdy klub od czasu do czasu musi trafić na swój własny odpowiednik Dariusza Zjawińskiego. Z tą różnicą, że gdy Zjawiński po raz drugi w rozgrywkach trafiał do siatki, wiadomo było, że można już z nim rozwiązywać kontrakt.

***

Toni Kroos nie zdobywa bramek. On podaje piłkę obok słupka. Albo w okienko, jak w minioną sobotę. Uwielbiam, zresztą jak chyba każdy, podziwiać gole strzelone po bombach z dystansu czy spektakularnych indywidualnych rajdach. Trafienia Kroosa mają jednak w sobie coś, co budzi szczególny zachwyt. Nie sposób się w ich przypadku doszukiwać się jakiegokolwiek pierwiastka farta (co by było gdyby kopnął odrobinę wyżej/z mniejszą siłą albo gdyby bramkarz był lepiej ustawiony?). Wszystko za każdym razem wygląda zgodnie z wykonaną przed zagraniem chłodną kalkulacją.

Ciekaw jestem, jak wyglądałaby kariera Niemca, gdyby przy podobnym spokoju, trzeźwości umysłu i rzecz jasna niebywałej celności zdecydował się w młodych latach zostać napastnikiem.

***

W miniony weekend wreszcie wróciła polska ekstraklasa. W końcu więc będzie można przeżywać w lidze emocje nieograniczające się wyłącznie do cieszenia raz na kiedyś oka grą zespołu, który – nie licząc prób zmniejszenia dystansu do lidera w dbałości o resztki wrażeń estetycznych – i tak nie walczy już praktycznie o nic (do Ligi Mistrzów i tak przecież awansujemy).

Szczególnie ciekaw jestem, jak poradzi sobie nowy meksykański napastnik Arki Gdynia, Enrique Esqueda. Mam jednak przeczucie, że nawet jeśli pod ośrodek treningowy nie zaczną zjeżdżać się śpiewacy mariachi, jak działo się to w przypadku Chicharito, to od Benzemy o wiele gorszy mimo wszystko się nie okaże. O przebicie Rafała Siemaszki może być już jednak o wiele trudniej.


REKLAMA

Komentarze

2018.02.13, godz. 23:48, zola_huta356
AllezPSG
Chciałem się odnieść do Twojego ostatniego akapitu. Co do sędziego - zgadzam się, jeden z najgorszych występów ostatnich lat, ale z drugiej strony - to nie on sześć razy wkopał piłkę do bramki, skoro tyle ich wpadło to mimo wszystko jedna strona musiała 'trochę bardziej' przeważać, a druga musiała dać przysłowiowej d*py. Druga sprawa - mało kto ma jaja żeby publicznie oskarżać sędziów, bo po prostu to skutkuje najczęściej karą ( czy to zawieszenia czy finansową; nie wspominając nawet o gównoburzy w mediach itp. i ich konsekwecjach). No i trzecia sprawa, przez którą w ogóle piszę ten komentarz :) nikt nie przewidzi przyszłości i mnie nie przekona, że wie co się wydarzy, więc tekst w stylu "Nikt tam nigdy nie wypowie się tak bezmyślnie jak Piqué" według mnie mija się z ogólnym rozumowaniem.
Podsumowując, rozumiem całkowicie, że całym sercem jesteś za swoim klubem, ale inaczej to wygląda "od środka" a inaczej "z zewnątrz". Sam czasem jak powspominam moje przekonania co do różnych sytuacji, to się zastanawiam jak w ogóle mogłem różne rzeczy powiedzieć ;) Także życzę więcej obiektywizmu i miłego jutrzejszego wieczoru, który się świetnie zapowiada ;) Pozdrawiam.
2018.02.13, godz. 11:18, adsz731
Ark Gpumpkin Whore Pig ;)
2018.02.13, godz. 07:29, Il genio
Banan, jestem twoim fanem, ale to chyba twój najgorszy tekst :/
2018.02.12, godz. 22:44, gdynianin
Kula70 ; nie ma co się lubi to się lubi co się ma
2018.02.12, godz. 21:44, AllezPSG
Podpisuję się pod komentarzami użytkowników królewski11 i damianddamcio1234.

Fragment o Mbappe bardzo zakłamany. To była jego pierwsza czerwona kartka w karierze, tuż po faulu gdy doskoczyli do niego rywale (niektórzy bardzo agresywnie) on ich olał i z nikim się nie kłócąc martwił się o zdrowie poszkodowanego. Bo otrzymaniu czerwonej kartki zdenerwował się, ale również z nikim się nie kłócił. Bez zwlekania opuścił boisko przeklinając na samego siebie. Po meczu przeprosił rywala dodając, że kartka mu się w stu procentach należała.

Co do pretensjonalności przy transferze Neymara też pozwolę sobie się nie zgodzić. PSG chciało to załatwić bez zbędnych komplikacji i zająć się tylko i wyłącznie aspektom sportowym. To nie wina paryskiego klubu, że prawnicy wysłani przez PSG byli ganiani po całej Hiszpanii, bo w Barcelonie odmówili zapłaty. To nie wina PSG, że w dniu transferu Tebas publicznie oskarżał Paryżan o nieprzestrzeganie przepisów FFP. Takie rzeczy powinno się załatwiać czynem i do odpowiednich organów, a nie pretensjonalnym gadaniem.

Widocznie nie lubisz Paris Saint-Germain (czego chyba nie powinno widać w artykule), ale z Aytekinem też grubo przesadziłeś. Moim zdaniem ten mecz będzie już zawsze zaliczany do największych pomyłek sędziowskich, ale zwróć uwagę na wypowiedzi piłkarzy PSG po meczu. Wszyscy obwiniali siebie. Może i w głębi duszy byli przekonani, że mecz został "przekręcony", ale nie mówili tego publicznie. Pierwsza informacja o jakichkolwiek pretensjach do Aytekina pojawiła się dzień później w artykułach "Real Madryt zaniepokojony sędziowaniem w Lidze Mistrzów". O tym właśnie pisałem, niektórych spraw nie powinno załatwiać się publicznie. PSG jest akurat klubem, który stara się nie wychodzić płaszczyzny życia inne niż sport. Nikt tam nigdy nie wypowie się tak bezmyślnie jak Piqué. Nawet po odpadnięciu prowadząc 4-0.

Pozdrawiam!
2018.02.12, godz. 20:57, Kasparo
Tekst dobry, konkretny z jasnym przekazem. Ale z tym Kroosem to chyba taki żart xd Wyjaśniam: Byłby kiepskim napastnikiem, a już na pewno nie zrobiłby takiej kariery i nie grałby w Realu.
Wszystkie jego największe zalety nie miałby prawa bytu na ataku a największe wady się wpukliły.. Gra głową, warunki fizyczne, brak szybkości, tyłem do bramki, ogólnie cała motoryka. Już prędzej bym go na obronie widział. Nie wiem skąd Ci się taki absurd nasunął.
2018.02.12, godz. 20:55, Kula70
Interesować się polską ligą, masochizm czy głupota?
2018.02.12, godz. 20:44, gdynianin
Co do Areczki całkiem nieźle sobie chłopaki radzą w tym sezonie może załapią się do górnej 8
2018.02.12, godz. 20:42, gdynianin
Banan zapomniałeś napisać że jeszcze "Zetce" i "L" hehe
2018.02.12, godz. 20:33, Ronaldovva
Początek o PSG jak najbardziej trafiony, chyba sporo ludzi przez taką postawę nie pała do nich szczególną sympatią, większość mojego pro Barcelońskiego towarzystwa jasno deklaruje, że wolą żeby awansował Real, co z jednej strony jest zaskakujące, a z drugiej może mieć na to wpływ transfer Neymara
2018.02.12, godz. 20:32, tunux
hehe dyrektorka - tempa dzida :) obić kijem rzyć - dałbym babie 2000h w hospicjum
2018.02.12, godz. 20:28, MrKrzysiek97
Dobry artykuł.
2018.02.12, godz. 20:24, królewski11
Damiandamcio1234
Banan nie napisał nic odkrywczego , niemniej przyjemnie się czytało . Chodzi Ci o jego teksty , gdy chwilowo mieszkał w Madrycie ? Fakt , były jednymi z lepszych jakie czytałem na tej stronie , ale teraz raczej nie będzie możliwości zrobienie czegoś podobnego .
2018.02.12, godz. 20:20, damiandamcio1234
Banan lubię czytać Twoją twórczość ale dzisiaj mnie rozczarowałeś. Slabiutki tekst pisany w stylu woda jest mokra a śnieg jest zimny. Oczywiście to moja opinia - jednak czytam od początku bananowe poniedzialki i mam porównanie.
2018.02.12, godz. 20:20, królewski11
Mbappe Nie zrobił nic złego , było już wyjaśnione , że przekleństwa skierowane były do samego siebie . PSG to też nie wcale taki anonimowy klub , kilkanaście lat temu grał tam Ronaldinho , a wcześniej potrafili wygrać kilka trofeów we Francji .
Ps. Gamiss jest o tym news na stronie , tam możesz się wypowiedzieć
2018.02.12, godz. 20:16, gamiss
ahahha obczajcie https://www.meczyki.pl/newsy/bale-nie-jest-gorszy-od-neymara-jest-wart-przynajmniej-222-mln-euro/73884-n
szklanka bejl za 222mln chyba im sie jedna dwojka za duzo dała bo on maks 22 mln hahahahahahha
2018.02.12, godz. 20:14, dawidof60
Haha, swój człowiek! :)
Real ostatnio zawodzi, ale na szczęście Arka daje dużo radości od jakiegoś czasu swoją grą. A co do Esquedy, może i przebije Rafała Siemaszke.
2018.02.12, godz. 20:11, Banan
Oczywiście Arka Gdynia! :)
2018.02.12, godz. 20:10, dawidof60
Banan, można wiedzieć z jakim polskim klubem sympatyzujesz? :-)

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama