REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.01.25, godz. 08:08, El Jarek / RealMadridTV, COPE

Ramos: Proszę o wybaczenie

Fot. Getty Images

Sergio Ramos wczoraj jako ostatni opuścił szatnie na Santiago Bernabéu. Przedstawiamy wypowiedzi, jakie Hiszpan udzielił w strefie mieszanej stacjom telewizyjnym, a następnie rozgłośniom radiowym.

– Pierwszymi niezadowolonymi jesteśmy my. To prawdziwa katastrofa, że odpadliśmy dzisiaj z Pucharu. Kolejny cel nam się oddalił. W tym trudnym momencie musimy być jak najbardziej zjednoczeni, by spróbować nie stracić reszty z tego, co zostaje nam w sezonie. Trzeba dalej pracować i skupić się na jedynej karcie, jaka nam zostaje, czyli Lidze Mistrzów. To bardzo trudne wyzwanie i dlatego musimy rywalizować każdego dnia, by dobrze trenować i podejść do tych spotkań w jak najlepszy sposób.

– Carvajal powiedział, że szatnia nie staje na wysokości herbu? Cóż, może przez sytuację czy ostatnie wyniki. Ci z nas, którzy są tu najdłużej, wiedzą, że najważniejszy jest herb, jaki reprezentujemy. Nigdy nie można o tym zapominać. Futbol ponad wszystkim to wyniki i po przeżyciu wyjątkowej epoki pod względem tytułów takie rezultaty są dużo trudniejsze do przełknięcia. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni, nie tylko trener, także zawodnicy, bo zawsze możemy zrobić więcej, by spróbować zmienić tę sytuację. Tak się nie stało, ale trzeba umieć wyciągać wnioski też ze słabych momentów, by odwrócić sytuację jak najszybciej.

– Wstyd? Cóż, wstyd według mnie byłby brakiem szacunku dla rywala, którego mieliśmy naprzeciw. Trzeba pogratulować zwycięzcy, ale dla nas bardziej niż wstyd jest to katastrofa, że odpadliśmy z Pucharu Króla z zespołem, który na papierze jest słabszy od Realu Madryt.

– Zabrakło głodu sukcesów? Nie wiem… Trzeba to zadawać indywidualnie. Ja mogę odpowiedzieć za siebie, że mi go nie brakuje. Codziennie wstaję z taką samą nadzieją na pożeranie świata i zdobywanie trofeów. Zawsze zapominam o tym, co było i resetuję się w każdym roku. Nie mówię, że koledzy tak nie robią, ale też łatwiej jest tak mówić, gdy nie ma wyników. Nie należy nikogo wskazywać, nawet trenera. Każdy musi wziąć winę na siebie. Samokrytyka to pierwszy krok, jaki musi zrobić każdy z nas i podejść w odpowiedni sposób do trudnego lutego. Musimy postarać się odegrać dobre role w Lidze Mistrzów, która pozostała naszą jedyną kartą.

– Wina Zidane'a? Nie wiem. Jak mówię, każdy ma procent odpowiedzialności, trener ma swój, zawodnicy swój. Gdy nie idzie, każdy myśli, co mógł zrobić czy jakie mógł zastosować zmiany, żeby pomóc zespołowi. Gdy nadchodzą turbulencje, trzęsienia i złe czasy, rozumiemy, że kibice są bardzo wyczuleni. Futbol to na końcu stany uczuciowe i dobrze wiemy, co czuje każdy kibic, który ogląda swoją ekipę w takiej sytuacji. Nie potrafiliśmy odwdzięczyć się za to wsparcie i oni wracają do domów z poczuciem porażki, co ma w sobie też każdy z nas. Oni chcieliby utrzymać radość przez cały rok. Futbol ma ogromny światowy wydźwięk i każdy przeżywa go na swój sposób, który naznacza mu rok. To wszystko, co przeżyliśmy, te lata triumfów, wszyscy przyzwyczailiśmy się do dobrego i potem trudniej pogodzić się z trudnymi czasami. W życiu też trzeba się z tym zmierzyć. Postaramy się, żeby to minęło i żebyśmy znaleźli dobrą serię, szczególnie w Lidze Mistrzów.

– Problem fizyczny? Nie sądzę, że to problem fizyczny. Liczby i statystyki są dostępne. Uważam, że drużyna pracuje bardzo dobrze, ciężko trenuje. Wszyscy widzimy, ile kilometrów biega każdy z nas. Nie widzę problemu fizycznego. Na końcu umysł jest dużo mocniejszy od stanu fizycznego. Ogólnie postawiłbym wyżej temat nastawienia, mentalny. Nie sądzę, że to problem fizyczny.

– Szatnia jest dalej z Zidane'em? Cóż, zawsze powtarzam, że przyszłość trenera to nie są nasze decyzje. My musimy skupić się na graniu i tyle, resztę decyzji muszą podjąć ludzie z góry. To prawda, że zawsze powtarzałem, że Zizou ma nasze zaufanie. Mówiłem tak, gdy wygrywaliśmy i teraz też ma nasze wsparcie, to oczywiste, całej kadry.

– Wszyscy jesteśmy dotknięci, to dramatyczny dzień dla nas wszystkich, najbardziej dla tych, którzy zagrali i dla kibiców. Dla nich wynik ich ekipy wyznacza nastrój na cały tydzień. Rozumiemy, że ludzie są rozczarowani zawodnikami i trenerem, Realem Madryt. Musimy być razem, bo to ciężkie chwile. Życie daje jednak szanse, by wyciągać też wnioski ze złych momentów. Mieliśmy czas, że wygrywaliśmy wszystko z Zizou jako trenerem. Wspieraliśmy go wtedy i teraz też ma nasze wsparcie.

– Zidane powinien zostać na kolejny sezon niezależnie od wyniku z PSG? Takie decyzje podejmuje się na górze, więc nie mam odpowiedzi. Ja powtarzam, że wiele tu przeżyłem, miałem po kilku trenerów w sezonie i to nigdy nie jest nic dobrego. Czasami wprowadza to jeszcze większy brak stabilności w zespole. My nie jesteśmy zwolennikami takich zmian, bo je przeżywaliśmy, mówię z doświadczenia, ale na końcu nie podejmujemy takich decyzji. Zawsze wspieraliśmy Zizou i w trudnych momentach to się nie zmienia, my pierwsi mamy do niego zaufanie.

– Nikt nie męczy się wygrywaniem. Jeśli zmęczyłbym się wygrywaniem, skończyłbym karierę 3 lata temu. Każdy chce zawsze przeżywać dobry czas, ale wszystko idzie do przodu i musimy zmierzyć się też ze złymi czasami. Trzeba wyciągać z nich wnioski. Ja w życiu wiele nauczyłem się ze swoich błędów.

– Co powiedział prezes? Nigdy nie zrobił nam w szatni kłótni. Zawsze schodzi, po wygranej czy po porażce, rozmawia z tym mniej, a z tym więcej, ale zawsze jest, gratuluje czy wspiera. Ja nie powiem, o czym z nim rozmawiałem czy z Zizou. Na pewno jest to fatalny dzień dla wszystkich, także dla prezesa. Rozumiemy, że madridismo jest rozczarowane tą katastrofą, ale nas też bardzo to boli.

– Zidane powiedział, że drużyna nie rywalizowała w pierwszej połowie? Wynik mówi wszystko. Ja pozostaję przy drugiej połowie, gdzie tworzyliśmy okazje i gdy tego potrzebowaliśmy, ruszyliśmy na rywala. Zrobiliśmy to, bo tego potrzebowaliśmy i może gdybyśmy tak wyszli od początku, nie rozmawialibyśmy teraz o odpadnięciu.

– Przesłanie dla kibiców? Proszę o wybaczenie. My najbardziej chcieliśmy, żeby madridista poszedł spać szczęśliwy i dumny z ekipy, z jej wysiłku, za który płaci biletem czy koszulką. My pierwsi to doceniamy. Wszyscy jedziemy do domu wkurzeni, od zawodników przez trenera po prezesa, ale to dzień, by być zjednoczonym. Jest o to trudno, bo to ciężki dzień, ale po przeżyciu razem najlepszego musimy też przeżyć razem to najgorsze.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Copa del Rey 2017/18

Komentarze

2018.01.25, godz. 18:10, Xaoo
@FanSergioRamsa

W cuda wierzysz.
2018.01.25, godz. 13:49, RM_Bari
Nic dodać nic ująć !
https://www.youtube.com/watch?v=PwfdY9rLgSE
2018.01.25, godz. 12:04, dawid89d
szatnia nie jest już z Zizou tak mocno jak kiedyś. Na pytanie o trenera Ramos najpierw mówi, ze to nie od niego zależy, że to góra rządzi, że my tylko gramy, a dopiero na koniec dla nie poznaki mówi, że są z Zizou bla bla bla...
Gdyby byli to najpierw padłyby te słowa o zaufaniu, a nie tłumaczenie się...
Oczywiście nie dziwię się chłopakom. Skoro my zwyczajni fani futbolu widzimy, że Zidane nie ma pojęcia o grze kombinacyjnej (pomijajac moment kiedy grał bo w tedy idealnie potrafił to robić), a jego podejście to tylko wrzutki wrzutki wrzutki to wyniki są jakie są... Obrona jest w czarnej mgle. Strach pomyśleć, co zrobi z nami PSG jeżeli ich trio utrzyma formę.
5:0? 6:1 ?
Zazwyczaj człowiek czeka z niecierpliwością na takie mecze w LM, a teraz chciałbym aby był jak najpóźniej z wiarą, że Pérez weźmie sprawy w swoje ręce. Sprowadzi jakiegoś doświadczonego trenera i kupi wreszcie prawdziwego snajpera, który zasługuje na miano 9ki Realu Madryt
2018.01.25, godz. 11:52, Ronaldovva
Ja wiem, że jedyne co oni mogą powiedzieć po takim meczu to przeprosić i powiedzieć że będą pracować dalej, ale ile razy to w tym sezonie słyszeliśmy? A drużyna od miesięcy nie zrobiła nawet kroku do przodu żeby wyjść z kryzysu.
2018.01.25, godz. 11:23, FanSergioRamsa
To jest prawdziwy kapitan pamiętam jak przegrywaliśmy wszystko w sezonie 2014/15 casillas wtedy kapitan drużyny wogule się nie wypowiadał po porażkach nic a ramos widać że to idealny kapitan na każde chwile na te dobre i na te złe .
Myśle że w la lidze mielibyśmy szansę na triumf ale jest warunek kontuzja messiego słabsza forma ter stegena i koniec tej barcy też będą tracić pkt wtedy Hala Madrid!!!!!!
2018.01.25, godz. 11:04, Pinto z Rio
kurtisw

To mnie bawi najbardziej. Pastwienie się nad tymi sprowadzonymi tego lata albo Asensio nawet. Powiedz mi, jak długo miałbyś motywację w pracy, gdybyś osiągał lepsze rezultaty od swoich współpracowników, a szef i tak by nagradzał ich, a nie Ciebie (w jakikolwiek sposób, ciężko porównać normalną pracę do futbolu)? Asensio na początku sezonu miażdżył, a i tak wraz z powrotem Crisa po karze indywidualnej oraz Coco z kontuzji poleciał w odstawkę. Nie wspominam o Ceballosie i Theo, którzy pomimo tego, że ich konkurenci z pierwszego składu grali piach (zwłaszcza Marcelo) to i tak siedzieli na ławce, nawet z rywalami z najniższej hiszpańskiej półki.
Ja jestem przekonany, że na długo jakiejś dużej motywacji bym
nie miał. Zidane już w zeszłym sezonie był niesprawiedliwy, ale tam dotyczyło to już ułożonych piłkarzy, bardziej doświadczonych.
2018.01.25, godz. 10:47, kurtisw
Pinto z Rio

so true. tylko ze w hiszpanii jest real i barcelona, potem kopa lat i atletico, potem kopa lat i valencia/sevilla/athletic a potem cala reszta.

i leganes jest w tej resztowce. i nie bylo by to nic dziwnego ze real jeden mecz ptzrgral z kims takim bo to by byl wyjatek od reguly. ale w tym sezonie real gra tak samo z kazdym. a dwumecz z numancia wygladal iaczej?

mowisz o wypaleniu zawodowym podczas gdy mamy sporo pilkarzy ktorzy dopiero zaczynaja. i nie widac po nich zeby sie starali za bardzo gdy dostaja szanse.

takze pieprzenie od a o z...
2018.01.25, godz. 10:47, MrKrzysiek97
Nie ma sensu zmieniać trenera poczekać do letniego okna transferowego porobić transfery i gramy dalej.
2018.01.25, godz. 10:44, Pinto z Rio
kurtisw

Nie wiem czy taki durny. Piłkarze to grupa społeczna pracująca niezwykle krótko, a ich zdolności do wykonywania zawodu zmieniają się dynamicznie. Co więcej, tworzą grupę, a nie są tym jednym uczniem którego podałeś jako przykład. W grupie dochodzi do różnych rzeczy. Wypalenie zawodowe też swoje robi.
I tak, cykl to mogą być dwa lata. Mało? Wyobraź sobie, że nie tylko Real pracuje na to, by świętować sukcesy.
2018.01.25, godz. 10:26, kurtisw
Pinto z Rio

cykl... co za durny wspolczesny slogan... wiec ten nasz "cykl" trwal 2 lata w ktorych druzyna prezentowala sie super. nikt nie oczekuje od nich wygrywania doslownie wszystkiego. ale opuscic sie az tak bardzo? to jak prymus w szkole ktory zaczal cpac....

co innego przegrac mecz po grze z pomyslem, werwa. co innego przegrywac mecze regularnie w taki sam zalosny sposob...

problem jest taki ze nie mazdnego progresu... baaaa... nie ma zadnej zmiany. ciuagle tylko mowia o pracy. tylko ze w ich wypadku tutaj pasuje idealnie definicja pracy wedlug fizyki. sila razy przesuniecie... jesli przesuniecie = 0 to praca = 0 i to wlasnie prezentuje nasz zespol od pol roku. nawet mimo to ze "wielka sile" kieruja w prace...
2018.01.25, godz. 10:24, barthezz#1
santiago92 - tragiczną ławkę? Na bank gorszą niż rok temu, ale jak ma nie być tragiczna jak kompletnie nic nie dostawali minut od kilku miesięcy i teraz mamy tego efekty. Piszesz, że nic nie grają, a 1 skład coś gra? Nie wmówisz mi chyba, że Benzema coś gra, że Ronaldo coś gra, że Ramos coś gra, że Dani Caravajal coś gra, że Marcelo coś gra i wszyscy inni. Bo nie grają wiele lepiej od niby składu B. Padakę grają wszyscy, ale nie dziwię się, że Ceballos obecnie nic nie gra, bo jak wyglądało dawanie mu szans? Z początku wchodził i grał dobrze, ale jak chłopak za 2 strzelone bramki siada na ławie żeby tylko głupi Arab miał 1 skład to się nie dziw, że obecnie nic nie gra... jakie on ma mieć ambicje jak widzi, że cokolwiek by nie zrobił to czeka go ławka.

Co do Ramosa - złotousty się znalazł. Ileż to już razy słyszeliśmy o wielkim herbie, o walce itp., a prawda jest taka, że w dupach się im poprzewracało po wygraniu LM. Wydaje się im, że wygrają teraz na stojąco, albo Modric czy Ronaldo wygrają sami mecze, ale ich czas dobiegł końca.
2018.01.25, godz. 10:23, Quari44
Fran10 - dokładnie
Po co były te pseudo rozmowy, niby motywowanie skoro zagrali taką kupę jaką mamy co mecz od września.. Szatnia przestała w cokolwiek wierzyć, ale się im nie dziwie bo zizu sam sobie strzelił w stopę sprzedając solidną ławkę zostawiając kadetów nienadających się nawet do ajaxu... Jak można było tak się przeliczyć i tak przekalkulować i sp***lić sobie sezon na własne życzenie. Dlaczego to wszystko tak się spierdzieliło... No po prostu niewiarygodne jak można było w 0,5 roku stracić wszystko... Klepaliśmy wszystkich, aż miło, a nagle ronaldo wypadł na 5 meczy i po lidze we wrześniu było tak naprawdę, a w grudniu to w ogóle po wszystkim. Najgorsze jest to , że brak jakiejkolwiek poprawy.. Kiedyś nienadające się do gry święte krowy mourinio zostawiał na ławce i się ogarniali, a dzisiaj?! grają ciągle, a taki cebbalos strzelił alaves 2 gole i przepadł do grudnia no ludzie... Cóż, więcej kasy, kontraktów, audi, zachcianek, wszystkiego pod nosek i rozpieszczania naszych pseudo kopaczy, którzy mają w dupie ten klub i kibica, który marnuje swój czas przed TV jak i wydaje ciężką kasę by obejrzeć takie gówno...
2018.01.25, godz. 10:19, Pinto z Rio
Ostatnie zdanie bardzo mądre.
Poza tym Ramos dostarczył mi wszystkich najlepszych momentów jako kibicowi piłki nożnej, nigdy nie będę miał do niego pretensji, nawet te jego czerwone kartki mają dla mnie swój urok. Ten sezon jest tragiczny, ale nie zapominajmy, że poprzedni był niesamowity. Każda drużyna ma swoje cykle. Tej się skończył, potrzebne jest mocne, letnie przewietrzenie szatni.
2018.01.25, godz. 09:35, santiago92
Co wy macie z tymi zmiennikami, że niby szansy nie dostają? Że niby na ławce ciągle siedzą? Siedzą bo nie zasługują na 1 skład i tyle w temacie. Słaba gra w listopadzie i grudniu zmienników jest winą tego, że przez 2 miesiące więcej siedzieli? To jakim cudem rok temu "Real B" wygrał ligę od marca do maja??? Mamy tragiczną ławkę, do tego fatalne decyzje personalne ZZ i mamy to co mamy. Wszyscy mówią, że pozostaje jedynie CdR, to jak można nie zabrać kluczowych graczy na mecz? Taki Bale, nie mógł posiedzieć na ławce zamiast w domu parę km od stadionu? A o ZZ nie będę nawet pisał bo się nakręcę tylko..... po stracie gola jak można czekać ponad 10 min ze zmianami.....
Dzisiaj Barça wyjdzie once, zleje Espanyol i doblete ma podane na srebrnej tacy już w styczniu
2018.01.25, godz. 09:30, Chudy8
Najważniejszy jest herb ? Co niektórzy nie zasługują by nosić biała koszulkę z tym herbem , po tym co wczoraj widziałem to jest żenada , walczcie w lidze o to by w przyszłym sezonie grać w LM , bo tez sie oddalamy ... masakra niech ten sezon dobiega ku końcu
2018.01.25, godz. 09:10, raulgonzo
Once de Gala - trudno jest napisać pierwszy skład - daje coś do wypowiedzi zaciąganie jakiś dziwacznych obcojęzycznych zwrotów?

A co do tematu winna jest kadra i osoby za nią odpowiedzialne. Zidane nie dysponuje wystarczającą kadra, a to że nawet nie umie wykorzystać tej co ma to inna sprawa.

Piłkarze z Castilli nie reprezentują poziomu, co widać po meczach samej Castilli nie ma co ich na siłę wprowadzać do składu.
2018.01.25, godz. 09:07, Fran10
Nic nie wynika z tego ich gadania. Po co byla ta rozmowa Zidane z pilkarzami? Qrwa ogralo nas Leganes! W lidze zajmujemy 4 miejsce (moim zdaniem po potyczce z Valencia to sie zmieni) i patrzac na nasza gre i tak jestesmy za wysoko. Przyjedzie PSG i rozegra trening w Madrycie. Tu nie widac zeby cos sie ruszylo. Ba od pazdziernika nic sie nie zmienilo wiec raptem teraz cos ruszy? Brak pomyslu brak checi i zaangazowania. A Theo to jakas parodia! Mecz z Depor to byl wypadek przy pracy. Ogarnijcie sie qrwa w koncu bo kopiecie jak trampkarze. Ile mozna takie gowno grac? Taki klub qrwa a taka padaka!
2018.01.25, godz. 08:59, ulek3376
Zawodnicy nie musieli by przepraszać, gdyby decyzje personalne Zidane`a we wczorajszym meczu (i nie tylko) był inne. Ćwierćfinał PK to już etap, na którym powinni bezwzględnie zagrać piłkarze z Once de Gala. Szczególnie teraz, kiedy real pozostaje w kryzysie nawet wygrana z ogórkami motywuje wszystkich zawodników. Wczorajszy mecz pokazał dobitnie, że jest kilku zawoników, dla których poziom rozgrywek Pk i LL jest za wysoki. Niestety za ich formę (lub jej brak) odpowiada również Zidane. Żaden piłkarz, nawet największy talent, nie stanie się gwiazdą siedząc na ławie lub oglądając mecz z perspektywy trybun. A tak się działo z "młodymi wilkami" Realu. Obecnie będąc przez większość sezonu bez gry, są kompletnie pod formą. Wypożyczenie - to wariant na dziś.
Przekaz Ramosa czytany między wierszami jest jasny. Oczekują od działaczy załatwienia sprawy Zidane`a bo w szatni nie dzieje się dobrze.
2018.01.25, godz. 08:59, kurtisw
trzeba zgodnie przyznac ze pomoc ofensywna (isco/asensjo) i atak realu nie istnieje w tym sezonie.

trzeba tez przyznac ze jedyne pozytywne mecze real rozgrywal wtedy gdy na boisku byl bale. jedyny ktory chce, jedyny ktory ma w tym sezonie umiejetnosci zeby zrobic przeciwnikowi krzywde...

do momentu kontuzji real mimo wszystko wygrywal. potem wszystko sie posralo.

a isco i asensjo? z asensjo nie mam pojecia co sie dzieje. moze potrzebuje kogos z przodu komu moze dograc? przez zenujaca gre naszych napastnikow mozliwe ze i asensjo nie jest w stanie pokazac sie z lepszej strony.

isco z kolei nie przemawia do mnie od poczatku sezonu. niby bryluje, niby man of the match, niby jest super.

tylko jest man of the match w jakich meczach? wymeczonych 1:0 po lepszej grze przeciwnika? isco bryluje ale tam gdzie nie jest to od niewgo wymagane. na 40 metrze tam gdzie operuje modric z kroosem. isco ma operowac w srodku na 11-20 metrze. to jest jego strefa a on za kazdym razem z niej ucieka wracajac do niej bardzo rzadko co sprawia ze on nie moze grac regularnie albo moze w zastepstwie modricia/kroosa. cala trojka nie powinna przebywac ze soba na boisku bo jest przeciez jeszcze casemiro...

problem realu numer 1 - napastnik ktory ustawia sie i strzela
problem realu numer 2 - totany brak srodkowego ofensywnego pomocnika

nie widze natomiast problemu wielkiego z obrona. takie babole jak wczoraj sie zdarzaja. natomiast przez wieksza czesc sezonu sa solidni. a ze przeciwnicy wchodza w strefe marcelo/carvalaja jak w maso to tylko dlatego ze ci sa zmuszeni isc do przodu bo pomocy/atakowi nie idzie totalnie. a ze wrzutki slabe?

fakt, polowicznie wina bocznych obroncow a polowa napastnikow ktorych nie ma tam gdzie byc powinni.
2018.01.25, godz. 08:48, lukaszw85
Przeprosił - spoko, tylko dalej nic z tego nie wynika nie ma drużyny nie ma wyników ale za to jest trener który nie za bardzo wie co z tym fantem zrobić i trwa w błędzie i przekonaniu ze robi dobrą robotę. Jak tak dalej pójdzie to w następnym sezonie zagramy w lidze Europy
2018.01.25, godz. 08:43, mateuszch1991
Tyle pisalo sie jaka to wielka motywacja sie u nas zrobila i co? Graja jakby im sie nie chcialo a potem proszą o wybaczenie. Powinni im przestac placic to moze ose by zaczeli grac.
2018.01.25, godz. 08:28, zizołuł
Guti na 1 trenera. ZZ przyszedł na gotowe po Carletto, zrobił atmosferę i były wyniki, to samo teraz niech zrobi Guti
2018.01.25, godz. 08:26, Arbiter
Przeprosił, szacunek. Powiedzial wiele prawdy, ale martwi to, że dalej są w kryzysie. Tylko nieznaczne przebłyski w tym sezonie, a poza tym? Słabe 2 połowy, rozprężenie, brak nastawienia, brak zaangażowania. Przykro się na to patrzy. Trwa to już za długo, teraz pozostaja 2 wyjścia.

1. Już zostawić wszystko na lato, łącznie z ewentualna zmiana trenera

2. Teraz dokonać jakiegoś ruchu, niczym Bayern. Widać, że trochę odżyli, ciekawe czy ktoś zgodziłby się poprowadzić Real te 4 miesiące.
2018.01.25, godz. 08:23, 19Ramos02
"Ogólnie postawiłbym wyżej temat nastawienia, mentalny." - czyli Wam się chce, macie wyje czy po prostu gracie na zwolnienie trenera?
2018.01.25, godz. 08:19, 19Ramos02
Powinieneś zostać po końcowym gwizdku i przeprosić kibiców na murawie. Nie w wywiadach czy social mediach.
Carvajal ma chyba największe jaja w tej druzynie i mam nadzieje, ze to on będzie kapitanem po Ramosie, a nie Varane.
2018.01.25, godz. 08:13, Uberaman
Odsuwamy się od trenera jak widzę te wywiady. Kto jest dostepny na rynku bez rozbijania banku za nazwisko obecnie?

I nie, nie Carlo :P
2018.01.25, godz. 08:12, Pigwa35
Znowu wybaczenie - na boisku się odkupuje winy a nie w wywiadach.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama