REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.01.12, godz. 15:35, Banan / as.com

Calleja: Ranny Real jest dużo groźniejszy

Fot. Getty Images

Szkoleniowiec Villarrealu, Javier Calleja, wziął udział w konferencji prasowej przed sobotnim meczem z Realem Madryt na Santiago Bernabéu. Poniżej możecie zapoznać się z zapisem najważniejszych wypowiedzi trenera gości.

– Mam do dyspozycji wszystkich zawodników, którzy dokończyli starcie z Leganés w Pucharze Króla. Kilku piłkarzy wciąż jednak nie doszło jeszcze do siebie. Staraliśmy się zrobić wszystko, by jak najszybciej odzyskali siły po czwarwtkowym meczu. Przez to też treningi były nieco lżejsze. Nie chcemy, by przemęczenie wyszło nam bokiem w tak wymagającej potyczce, jak ta przeciwko Realowi Madryt.

– Roger (Martínez – przyp. red) nie otrzymał powołania. Potrzebujemy jeszcze nieco czasu, by doszedł do pełni formy fizycznej. Wykorzystamy w tym celu najbliższy tydzień, ponieważ nie grał na pełnych obrotach od dłuższego czasu.

– W spotkaniach z Królewskimi zawsze staramy się wygrać, niezależnie od tego, przez jakie chwile przechodzi rywal. To prawda, że Real w tym sezonie nie osiąga oczekiwanych wyników, jednak ranny Real jest dużo groźniejszy. Nie możemy dać się zwieść pozorom. Mają kadrę o niesamowitej jakości, jednak nasza mentalność nakazuje nam walkę o trzy punkty. Będziemy próbowali tego dokonać od pierwszej sekundy, tym bardziej, że jeszcze nigdy nie udało nam się odnieść zwycięstwa na Santiago Bernabéu.

– Nieobecność Vícotra Ruiza? To dla nas ważny gracz. Mamy jednak doświadczonego Bonerę, który jak tylko dostaje szanse, należycie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Do dyspozycji pozostaje również czyniące stałe postępy Pau.

– Zrobimy wszystko, by wykorzystać nasze zalety niezależnie od dyspozycji przeciwnika. Musimy być sobą bez względu na to, jak będą ustawieni. Nie zaprzeczam, że mamy przygotowany na Real pewien plan, jednak cel pozostaje ten sam – zwycięstwo.

– Real Madryt na płaszczyźnie indywidualnej ma wielu piłkarzy, którzy potrafią zrobić różnicę. Pojedynczy zryw czy akcja może przesądzić o zwycięstwie. Musimy być silni jako drużyna i nie popełniać błędów. Również mamy graczy umiejęacych wyrządzić rywalowi krzywdę, kiedy tylko ruszają do ataku.

– Real to zawsze Real, nieważne, w jakiej są aktualnie formie. Tak jak wspomniałem, będziemy starali się być sobą i sprawić, by nie czuli się komfortowo. Trzeba zrobić krok do przodu pod względem mentalnym i grać tak, byśmy to my zarządzali spotkaniem.

– Mój debiut na Bernabéu? Na pewno jest czymś fajnym móc poprowadzić zespół na jednym z najlepszych stadionów na świecie. Tak czy inaczej, traktuję to spotkanie jak każde inne, nawet jeśli medialnie ma ono większą wagę.

– Wygrane w Vigo i Walencji oraz remisy na Wanda i San Mamés? Przede wszystkim chcemy podążać drogą, którą wyznaczyliśmy sobie w domowej konfrontacji z Leganés. Jeśli nam się to uda, jesteśmy zdolni pokonać każdego.

– Tak naprawdę każdy nakłada presję sam na siebie. Oczywiście, że kibice Realu chcieliby podziwiać grę taką, jak przed kilkoma miesiącami. Jeśli publika z czasem będzie wyrażała swoje niezadowolenie, będzie to działać jedynie na naszą korzyść. Niemniej jednak przede wszystkim musimy wykonać swoją pracę i zapomnieć o czynnikach zewnętrznych.

– Moim zdaniem Królewscy dysponują kadrą, z której można by wybrać dwie jedenastki walczące o mistrzostwo. Jeśli nie jest to najlepsza kadra, to na pewno jedna z najlepszych. Wygrać z Realem można tylko wówczas gdy nie popełniasz błędów i nie decydujesz się na porzucenie własnego stylu. Niezależnie od rywala trzeba pokazać własne DNA oraz być zabójczym, gdy tylko nadarza się okazja do ataku.

– Mamy młodych zawodników, którzy odgrywają kluczowe role, ale którzy też dopiero nabierają doświadczenia. To normalne, że w takim wieku czasami popełnia sie błędy, jednak stale staramy się je eliminować. Stoimy murem za młodzieżą, jednak grają najlepsi – mogą mieć równie dobrze 20, jak i 36 lat.

REKLAMA

Komentarze

2018.01.12, godz. 18:28, J0hnny
Zatarl to chyba optymalne okreslenie:)
2018.01.12, godz. 17:49, jimmy144
J0hhny
Świetny wpis!

Iker kret, wywalić, nie nadaje się, ręcznik, nikt nie gra za zasługi, żaden piłkarz nie jest ponad klubem.
A jeszcze kilka lat wcześniej noszono go na rękach. Więc jak to w końcu jest? Albo gloryfikujemy kogoś za zasługi, aż do śmierci, albo jednak Real jest ponad trenerem, prezesem, piłkarzami...a jak jest ogólne przyzwolenie na ch*jnie to się dzieje ch*jnia, prościej się nie da.

Niech to w końcu dotrze do niektórych zakutych łbów, że każdy zdaje sobie sprawę, że było kiedyś tam źle. Ale było też dobrze kiedyś, to może ja sobie nie życzę chwalenia ZZ za tę aktualną ch*jnie, bo pamiętam z tv i kronik, że kiedyś wygraliśmy 5 x z rzędu LM (puchar mistrzów) i ja chcę powtórki, bo tak kiedyś było więc czemu znów być nie może, a to co aktualnie mnie nie interesuje, bo kiedyś było lepiej więc nie macie prawa mówić o teraźniejszości, bo są tacy co pamiętają czasy 5x LM z rzędu...dotarło w końcu jak durne jest to przypominanie klątwy 1/8?

Mieliśmy Realną szansę zdominować piłkę w Hiszpanii i Europie na kilka lat, potrzebne były tylko mądre zmiany, stało się inaczej to trudno, bo faktycznie zmiany były, ale okazało się, że niewystarczające na stagnację jaka nastała w zespole po przesycie zwycięstw tym samym składem w ostatnich latach. A do tego trener całkowicie zapomniał o tym co stanowiło jego siłę w ostatnim półtorej sezonu. I nie raczył nawet spróbować zrobić coś z tym co sam sobie zostawił, czyli wypalony skład w większości złożony z 30 latków i nieopierzeni rezerwowi bez Realnej szansy za to z ogromną presją. Transfery jeszcze można przeboleć i wziąć poprawkę, ale poczynania ZZ w tym sezonie to kryminał. Zniszczył całkiem solidną maszynę, a raczej ją zatarł mimo widocznych efektów "zmęczenia materiału" pośród niektórych "elementów" wchodzących w skład tej maszyny.
2018.01.12, godz. 17:24, Buska14
91lukash i Thoms321
Rozpieszczeni? Przez kogo niby? Bo chyba nie przez naszych zawodników? Rozpieszczeni to mogą być kibice Barcelony, która na przestrzeni ostatnich 10 lat bije nas we wszystkim, a z Bernabéu sobie zrobili boisko treningowe do bicia ogórków. Ty to nazywasz rozpieszczeniem? 2x Liga Hiszpańska w przeciągu 10 lat? Dobra, 3 wygrane LM, czyli nadal tyle samo co Barcelona wygrała... W czym ten zeszły sezon był taki dobry? Wygraliśmy tylko 2 ważne trofea. Z Copa del Rey odpadliśmy frajersko i od 3 sezonów go nie potrafimy wygrać. Rzeczywiście, tego "rozpieszczenia" to było tyle, że teraz do końca życia nie powinniśmy narzekać na to jakie ***** Zidane robi z tej drużyny.
2018.01.12, godz. 16:49, Audis
#villarealmusisz
2018.01.12, godz. 16:40, J0hnny
No fakt Huor jak mogles zapomniec, pamietam jaką iker mial koncowke finalu LM w 2002 i nie rozumiem dlaczego go oddali:))
2018.01.12, godz. 16:25, Thoms321
91lukash zgadzam się w 100%. Jak można się mieć tak krótka pamięć ?. Nie da się wygrywać cały czas. Tutaj już większość sprzedałaby cała kadrę i wywaliła trenera i nazywają się kibicami.
2018.01.12, godz. 16:14, 91lukash
Huor

Bo jesteś rozpieszczonym przez Real w ostatnim czasie pseudofanem. Nie są w formie, co nie oznacza, że macie jeździć po pilkarzach czy trenerze, których niedawno byście nosili na rękach. Albo już zapomniałeś (albo od niedawna kibicujesz) jak Real zbierał oklep od Lyonu, a na LM czekaliśmy 12 lat. Nie zawsze można wygrywać...
2018.01.12, godz. 15:40, Mielniu
#villarealmusisz
2018.01.12, godz. 15:36, Huor
"Moim zdaniem Królewscy dysponują kadrą, z której można by wybrać dwie jedenastki walczące o mistrzostwo."
Mi ciężko by było jedną wybrać on dwie widzi xD

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama