REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.12.06, godz. 15:43, Cover / elmundo.es

Jak Cristiano będzie bronić się w sądzie?

Fot. twitter.com

Wedle opinii dostarczonej przez obrońców Cristiano Ronaldo, a więc kancelarię założoną przez byłego ministra skarbu, Cristóbala Montoro, Portugalczyk nie tylko nie dopuścił się oszustwa podatkowego, ale także zapłacił urzędowi skarbowemu więcej pieniędzy z tytułu podatku niż powinien. Napastnik zlecił sporządzenie ekspertyzy prawnej kilka tygodni temu. Przypomnijmy, że zawodnikowi zarzuca się nieuiszczenie 14 milinów i 700 tysięcy euro zaległego podatku, ponieważ miał ukrywać przychody z praw do wizerunku za pomocą struktury offshore z wykorzystaniem firmy Tollin z siedzibą na Wyspach Dziewiczych.

El Mundo dotarło do informacji sporządzonych przez „Equipo Económico”. Ekspertyza nie tylko tłumaczy zachowanie piłkarza, ale wręcz dodaje, że skardze „urąga w zupełności logice ekonomicznej”, na dodatek sprowadza się do „metodologicznej pustki”. Według Manuela De Vicente Tutora, znanego eksperta od podatków, argumenty wystosowane przeciw Ronaldo „są sprzeczne z hiszpańskim porządkiem prawnym”, twierdzi on też, że „jest oczywistym i jasnym, że doszło do błędu w kwalifikacji prawnej tam, gdzie zawiadamia się o popełnieniu naruszenia”.

Co więcej, w ekspertyzie „Equipo Económico” twierdzi się, że „kryteria inspekcji nie pozostają w zgodzie z tymi ustanowionymi w czasie przez sądy, na dodatek uchybiają także międzynarodowym kryteriom interpretacyjnym”. Firma zaleca, aby urząd skarbowy skorzystał z doktryny, za którą odpowiada Państwowe Biuro Opodatkowania Międzynarodowego i która jest dostępna w księgach tej instytucji.

Sędzi z Pouzelo zaleca się, aby przy analizowaniu sprawy zajęła się lekturą podręcznika „Opodatkowanie międzynarodowe” autorstwa Néstora Carmony Fernándeza, który dokładnie tłumaczy jak powinien zachować się sąd w przypadku podobnych skarg złożonych przez prokuraturę, gdy mowa o opodatkowaniu wpływów z praw do wizerunku.

Fundamentalną kwestią jest to, jak doszło – a tak uważa urząd skarbowy – do „świadomego i dobrowolnego niewypełnienia zobowiązań podatkowych”. Dokładniej rzecz biorąc, jak miało dojść do „symulacji cesji całości praw wizerunkowych spółce Tollin Associates Limited z siedzibą na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, to jest terytorium uznawanym za raj fiskalny. Ronaldo miał być jedyny akcjonariuszem tej firmy”.

Urząd skarbowy ustalił również, że owa spółka zbyła uprawnienia do korzystania z praw wizerunkowych gracza innej osobie prawnej, mianowicie irlandzkiej Multisports & Image Mangement Limited. Celem takiego działania miało być rzekomo „sfinalizowanie ukrywania przed urzędem skarbowym pełnych wpływów z tytułu praw wizerunku związanych z ich wykorzystywaniem”.

Cristiano wielokrotnie powtarzał, że owa struktura została stworzona jeszcze przed transferem do Realu Madryt. W akcie oskarżenia zaznaczono, że Ronaldo miał porozumieć się z Królewskimi już 12 grudnia 2008 roku, zaś akt cesji praw odbył się później – 20 grudnia. Według „Equipo Económico” takie zachowanie może prowadzić do obowiązku wpłaty zaległej kwoty z tytułu podatku, ale nigdy do podejrzenia zajścia oszustwa podatkowego. Sprawa powinna więc wrócić na płaszczyznę administracyjną. Aby doszło do przestępstwa z artykułu 305 hiszpańskiego kodeksu karnego, niezbędna jest element subiektywny – czyli zamiar, pośredni lub bezpośredni, popełnienia przestępstwa.

Na to nie ma jednak miejsca, ponieważ „nie ma kwoty, która powinna zostać dopłacona, gdyż przy składaniu indywidualnej deklaracji podatkowej od osób fizycznych w 2014 roku Portugalczyk wpłacił wyższą sumę niż tę, którą rzeczywiście powinien był uiścić, to samo dotyczy rozliczeń z lat 2011-2013”.

Argumenty przedstawione przez obrońców Cristiano Ronaldo wydają się być racjonalne, aczkolwiek nie można wykluczyć, że Portugalczyk trafi do więzienia. W Hiszpanii wielu uważa, że napastnik Realu Madryt został oskarżony, ponieważ jest osobą publiczną.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Skandale podatkowe

Komentarze

2017.12.06, godz. 20:41, runner89
MrKrzysiek97
O to właśnie chodzi kolego, że to jest paradoks- prawo jest tylko dla maluczkich.
2017.12.06, godz. 20:25, OmarRM
To Cristiano, który uczciwie dorobił się mega majątku ma bronić się przed prawem, a nie jeden bandyta jest oczyszczany z zarzutów, chociaż nie ma ku temu podstaw. Wszędzie zasady to PARANOJA!
2017.12.06, godz. 19:04, dgdfdeyfhdhfhfg
@lashi

Byłyby jaja, jakby na koniec zamiast kary dostał zwrot nadpłaconego podatku xD
2017.12.06, godz. 18:11, MrKrzysiek97
Nic mu nie zrobią bo ma pieniądze.
2017.12.06, godz. 18:08, Iashi
"Portugalczyk wpłacił wyższą sumę niż tę, którą rzeczywiście powinien był uiścić" jeszcze wyjdzie że płacił więcej niż musiał :)
2017.12.06, godz. 17:18, NoWy 7
Normalnie komedia z ta sprawa... W Hiszpanii slowo ,,sedzia" na prawde musi kojarzyc sie z cyrkiem i wywolywac ubaw u ludzi 🤣🤣
2017.12.06, godz. 15:55, mlatka13
Jeb a co tu myśleć 💭..

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama