REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.11.13, godz. 09:57, El Jarek / abc.es

Real nie ma odpowiedzi na kolejne kontuzje Bale'a

Fot. Getty Images

Nie ma żadnych nowych rozwiązań. Nie istnieją masaże, zabiegi czy treningi, które mogą odmienić „świat Bale'a”. ABC informuje, że Real Madryt zrobił wszystko, żeby znaleźć odpowiedź na kolejne urazy i ich odnowienia w nogach Walijczyka.

Ostatnia seria w nieco ponad miesiąc połączyła problemy z mięśniem przywodziciela, łydką i mięśniem czworogłowym w tej samej kończynie. W sumie w Madrycie odniósł on 12 urazów lewej nogi i 7 prawej. Ostateczna ocena atakującego jest taka, że to wspaniały atleta, który naprawdę miałby szansę na poważną rywalizację na dystansie 400 metrów na poziomie światowym i którego mięśnie wykraczają poza możliwości średniego człowieka, ale gdy dochodzi on do swoich fizycznych granic, to zaczyna się łamać. Takich przypadków było już tyle, że określone strefy stały się jego piętami Achillesa.

Na te „recydywy”, jak w Hiszpanii takie problemy nazywają lekarze, nie znaleziono żadnego standardowego wytłumaczenia. Real Madryt doszedł do sytuacji, w której wszystko, co robi Bale, jest rozpisane i praktycznie zrobotyzowane. Wszystko, co je, pije i robi Gareth, jest przeanalizowane i zaplanowane. Każdy z zawodników ma osobistą dietę opartą na wynikach metabolicznych oraz badaniach DNA. Kontrole i analizy w przypadku Walijczyka miały wyczerpać wszystkie opcje. Atakujący je tylko to, co mu się przydaje i co w pełni akceptuje jego organizm, jak gdyby był podmiotem jakichś testów. Co więcej, Brytyjczyk nie ma nawet żadnych problemów z jamą ustną czy zębami, które w jakiś sposób mogłyby wpływać na jego nogi. Nie pali, a jak pije, to zwyczajowe dla piłkarzy piwo przy okazji największych triumfów, które wręcz jest zalecane, by zrelaksować ciało i nawodnić je do wysiłku, a czasami także do bycia zdolnym do oddania pełnej próbki na badania antydopingowe. Nie ma już miejsca w jego ciele, gdzie można by znaleźć to magiczne rozwiązanie.

ABC podkreśla, że Real po prostu nie ma odpowiedzi. Zostaje zwykłe stwierdzenie, że ciało Bale'a przy maksymalnym wysiłku ucieka na drogę kontuzji. To problem także bardzo piłkarski, bo Gareth jest najlepszy na murawie, gdy jego odejście i szybkość są na maksymalnym poziomie. Gdy zwalnia, nie działa tak samo, nie wnosi czegoś wyjątkowego do gry ekipy. On jest decydujący, gdy mknie do przodu jak gazela. 26 września właśnie dzięki temu błyszczał w Dortmundzie, ale na koniec poczuł skurcz, po którym do dzisiaj nie wrócił do treningu. Gdy poradził sobie z tym urazem, a następnie przeciążeniowym urazem łydki, w czwartek na treningu przy maksymalnym wysiłku znowu doznał urazu. Co się dzieje, gdy jego mięśnie pracują na 100%? Może na to pytanie za miliona można odpowiedzieć już tylko przez argumenty psychologiczne.

Przy ciele sportowca dwa czynniki mentalne mogą narobić wielkich problemów: stres i nerwowość. Generalnie chodzą one w parze. Real Madryt zapłacił za Bale'a 91 milionów euro i zawsze ciążyło to najmocniej na zawodniku. Walijczyk nie mógł zadebiutować 22 września 2013 roku na Bernabéu w starciu z Getafe, bo nerwy doprowadziły do pojawienia się na jego udzie guli, wobec której lekarze mogli zalecić jedynie zejście z rozgrzewki przy wszystkich oczekujących kibicach.

Mimo wszystko 2014 rok był jego najlepszym okresem w Hiszpanii. Zdobył wtedy 3 decydujące gole w 3 finałach: w Lidze Mistrzów z Atlético Madryt, w Pucharze Króla z Barceloną i na klubowym mundialu. Od kwietnia 2015 roku, gdy ekipa miała wielkie problemy, a ostatecznie skończyła tamten sezon bez wielkiego trofeum, kontuzje łydki zaczęły hamować jego karierę, spadając jedna po drugiej. Inne mięśniowe urazy były głównie wynikiem tego, że atakujący przeciążał zdrową nogą, próbując chronić akurat kontuzjowaną łydkę. Nerwowość na punkcie powrotu i udowodnienia, że jest warty swojej ceny, stała się jego obsesją. W poprzednim sezonie nie był ważny przy triumfach w lidze i Lidze Mistrzów. To mu mocno ciąży.

Real Madryt poświęcił wiele czasu, by podnosić jego morale w tych ciężkich chwilach. Za kilkanaście dni minie rok od kontuzji kostki w Lizbonie, w którym nie złapał żadnej ciągłości gry. Ten najnowszy uraz praktycznie rozsadził całą tę pracę, a Bale'owi cały kalendarzowy rok. Walijczyk nie tylko ma problem z mięśniami nogi, ale także z głową, bo jest wyniszczony psychologicznie. Nikt nie potrafi przy tym znaleźć żadnego powodu obok stresu, by wytłumaczyć plagę, jaka go dotyka. Robben, Woodgate czy Prosinecki walczyli z takimi samymi kryzysami. Przy tylu kontuzjach największy strach to kolejne odnowienie urazu.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2017/18

Komentarze

2017.11.13, godz. 21:12, s1m0n
A konskie lozysko?
2017.11.13, godz. 21:10, Fran10
Altintop jak byl kontuzjowany to nie pobieral pensji do czasu az nie wszedl na boisko... Szacunek
2017.11.13, godz. 19:32, Zielonykolo
No wiadomo mają Anglicy marzenia.
2017.11.13, godz. 19:13, erabei
Zielonykolo

Weź przeczytaj początek tego czegoś: "Daily Mail" powołuje się na "Don Balon".

I przestań wklejać pierdoły ;)

2017.11.13, godz. 19:07, Kmfip
Ja daje 20 zl i co z tego ;)
Real nie sprzeda Asensio, zreszta on ma wysoka klauzule. Jesli ktos ma szanse zastapic Ronaldo z obecnej kadry to wlasnie jest to on. Takze odpada, a plotki byly i beda ;)
2017.11.13, godz. 17:40, Zielonykolo
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/721415/media-manchester-united-marco-asensio-i-200-milionow-na-stole


I co wy na to haha MU daje 200 baniek za Asensio?
2017.11.13, godz. 17:29, bartek191
Niestety chłop ma pecha :/ i należy mu się szacunek jak każdemu. Pewnie przez te kontuzje kariery w Realu nie zrobi, ale już jest częścią historii Realu.
2017.11.13, godz. 15:25, Madridista199
Jest ktoś w stanie polecić lokal na sobotę, żeby w w fajnym miejscu obejrzeć derby? Lokalizacja-> Kraków, rynek i okolice
2017.11.13, godz. 15:16, Kmfip
Za bardzo przypakowal. Jak on wygladal w Totkach, albo w pierwszym sezonie, a jak wyglada teraz. Kazdy widzial ze Bale w drugim sezonie ostro przypakowal i mysleli ze bedzie ciagnal druzyne, tylko ze od tego tylko ma wiecej kontuzji ;) Pewnie tez wazy znacznie wiecej niz wtedy gdy do nas przychodzil, wiadomo mlodszy byl to mniej wazyl, ale patrzac na jego sylwetke obecna moglby zrzucic jeszcze kilka kilogramow. Bo jednak waga robi znaczenie przy ostrych zwrotach, wiec nie dziwne ze mu kosci trzeszcza ;)
2017.11.13, godz. 14:34, creativeopinion
Niestety ja nie uwazam ze gosc jest wstanie wrocic. Mysle ze nawet jesli sie wyleczy to bedzie mial za duzo do udowodnienia zeby sprosac oczekiwaniom w tak krotkim czasie i mysle ze wtedy Real juz dawno bedzie mial inny plan albo bedzie miec na oku kogos innego.

Dla mnie jednak cos naprawde nie dobrego jest ze sztabem medycznym w Realu. Wydaje sie ze w przecietnych klubach specjalisci potrafia lepiej dobrac trening i rozpoznac urazy.

Powiem inaczej, jezeli pilkarz takiej klasy wykonuje jeden sprint i strzela gola a nastepnie okazuje sie ze nie jest wstanie dobrze skonczyc treningu czy rozgegrac spotkania to sorry, to nie jest wina pilkarza. Widzialem wieksze szklanki niz on. Rzecz w tym ze ten gosc przy takiej budowie nie wydaje mi sie szklanka. To wieksza szklanka wydaje mi sie Ronaldo a nia nie jest a juz nie tak mu wjezdzano w kosci. Przestanmy szufladowac.
2017.11.13, godz. 14:23, Realista22
Po raz kolejny sie potwierdza ze w Sanitasie pracuje banda partaczy.Przykladowo w 2009 przez 1,5 miesiace nie potrafili wyleczyc kontuzji kostki Cristiano.CR polecial do Holandii do doktora Van Dijka i po 10 dniach byl zdrowy.Takich przykladow jest wiecej.Bale powinien zasiegac rad innych specjalistow i olac Sanitas.
2017.11.13, godz. 14:12, Fenriss
Elektron

Nie masz pojęcia o czym mówisz. Gdyby mięśnie był "zbędne" w górnych częściach ciała to sprinterzy wyglądaliby jak maratończycy. A jak wyglądają?
2017.11.13, godz. 14:07, Elektron
Wniosek jest jeden: był drobny i lekki - jego nogi wytrzymywały obciążenie. Przypakował, bo chciał wyglądać, ciężar wzrósł i niestety nóżki nie dają rady, wszystko się rwie. Tego specjaliści z Realu jak widać po Bale'u jeszcze nie próbowali - zrzucić masę mięśniową w górnych partiach ciała. Do szybkości muskulatury na klacie i łapach nie potrzeba, a w momencie kiedy zaczął się tak "zrywać" ostro przypakował wszędzie. Co chciał się bardziej rozpychać? Po co, skoro wszystkich wyprzedzał na 2 krokach!
2017.11.13, godz. 14:01, daro2299
Hipnozy niech spróbują.
2017.11.13, godz. 13:44, creativeopinion
W Anglii z tym gosciem tak nie bylo wiec ja bede krytyczny i powiem ze cos jest nie tak z naszymi specjalistami. Gdyby w Anglii z nim bylo tak samo, nie trafilby do Realu. Taka prawda. Prawda jest rowniez taka ze u nas sztab medyczny zawsze pozostawial duzo do zyczenia. Mysle ze to nie moment na krytykowanie pilkarza ale bardziej struktury organizacyjnej u nas. Cos jest nie tak, treningi itp. Sorry ale my mamy Ronaldo w zespole ktory pracuje po godzinach i przeciaza miesnie jak moze albo hello, nie przeciaza ale potrafi umiejetnie dobrac trening i polaczyc go z aktywnosciami bez pilki. Wydaje sie ze Bale ma wlasnie ten problem.
2017.11.13, godz. 13:38, madridistaMB
Kluczowy gol z Atlético w finale? Czy to Bejl strzelił w 93 minucie tego spotkania?
2017.11.13, godz. 13:32, only1ronaldo
złom za 100mln
2017.11.13, godz. 12:57, marfel
Z tego co pamiętam to Bale miał jakąś groźną kontuzję w bardzo młodym wieku- nie kojarzę tylko czy w Southampton, czy już na początku gry w Tottenhamie. Kiedyś dali nawet wywiad z jakimś człowiekiem który wtedy pracował w którymś z tych klubów i on to potwierdził.
W Tottenhamie ogólnie trzymał się dobrze( choć drobne przerwy miał), w dodatku grał na pełnych obrotach. U nas w pierwszym sezonie też nic nie budziło większego niepokoju.
Nie wiem dokładnie czy to jest przyczyna czy nie ale problem zaczął się na poważnie wtedy gdy mocniej przypakował. Jego sylwetka ewidentnie nabrała masy i mięśni. Może to zrobił za szybko bo to się rozegrało w dwa- trzy miesiące miedzy sezonami? Może jego nogi nie wytrzymały "dodatkowego ciężaru" jaki doszedł po nabraniu większej masy? A może po prostu jego wcześniejsza sylwetka była dla niego optymalna i każda zmiana podziałała na niekorzyść? Przypuszczeń jest dużo, klub na pewno to badał.
Teraz jest wielki problem bo doszliśmy do takiego momentu gdzie Bale nawet grając na "stojąco" potrafi doznać kontuzji. To już nawet Robben jeśli dozna urazu to z reguły przez to że wykona mocny sprint. A Bale już dawno nawet przestał takie sprinty robić. Teraz to można nawet zażartować że jego obecna kontuzja to efekt tego przyśpieszenia które wykonał strzelając gola z Sociedad( bo to była chyba jedyna akcja w stylu dawnego Bale'a).
Ja już od dawna mam swoje zdanie na jego temat. Według mnie kontuzje już zniszczyły jego nogi. Z tego względu też nie wierzę że ktoś da nawet połowę tego ile my za niego daliśmy jeśli nawet bierzemy pod uwagę że ktoś będzie chciał go kupić.
Klub oczywiście musi go wspierać bo to nadal jest nasz zawodnik. Wsparcie jest też po to by Bale jeszcze bardziej się nie podłamał a do tego chciał jeszcze walczyć o powrót. Z drugiej strony Real też nie może być klubem który będzie mieć w składzie figuranta więc prędzej czy później trzeba będzie podjąć decyzję- co dalej. Ja jestem tego zdania że jeżeli do końca sezonu nie będzie wielkiej poprawy to trzeba się pożegnać, nie patrząc na koszty tej operacji( bo jeśli Real nie pójdzie na ustępstwa względem ceny za Walijczyka to on na pewno u nas zostanie).
2017.11.13, godz. 12:21, ElSiete7C
Dać mu wódki.
2017.11.13, godz. 12:20, adek89
jimmy144

Dokładnie.
2017.11.13, godz. 12:20, MrKrzysiek97
Jest po prostu podatny na kontuzje a szkoda bo to dobry piłkarz oby już więcej nie łapał kontuzji.
2017.11.13, godz. 12:17, jimmy144
Ludzie ktoś tu napisał wyraźnie...czy nie można mu zapewnić pomocy psychologicznej? Przecież on zarabia grube miliony to stać go na każdego specjalistę. Jakby tak wam coś przeszkadzało wypełniać służbowe obowiązki i byście pobierali grubą pensję i nic przy tym nie robili to co każdy musiałby w formie was odwiedzać i głaskać po głowie? Przecież normalne jest, że każdy mu po ludzku współczuje, ale bez jaj, że nie mam prawa go krytykować. Przyszedł tu za grube miliony, jeszcze więcej pobiera w pensji...a na boisku oglądamy go 20x w roku z czego może 10x w pełnym wymiarze czasu (90 min) i w pełni formy...a to i tak zaokrąglając u uśredniając cały czas odkąd przyszedł, a to już kilka ładnych lat.

Skończcie pieprzyć, że ktoś się na nim wyżywa...jak ma słabą psychikę, w sensie za słabą na ten klub to powinien odejść...tylko, że jemu wygodnie dopisywać tytuły do cv i pobierać wielomilionową pensję nie robiąc przy tym zbyt wiele. Stąd ta krytyka to oczywiste dla normalnych ludzi, ale lepiej się użalać nad Garethem i nad nim naskakiwać. Nie ma nikogo ponad klub, a sytuacja z nim względem interesów klubu jest słaba, to i opinie o nim są słabe.

A jak chce tu zostać...to na początku wpisu jest o tym mowa. Niech idzie do specjalisty...
2017.11.13, godz. 12:15, pixi
Po tym artykule jest w 100 procentach jasne, że to wina klubowych lekarzy.
Co za debil wpadł na pomysł, żeby Brytyjczykowi zrobić szlaban na alkohol ?!

2017.11.13, godz. 11:45, LagodnyPepe
W końcu komentarze piszą prawdziwi kibice którzy potrafią wesprzeć a nie wylewać swoje żale i złość...
2017.11.13, godz. 11:20, VamosRealMadrid
Strasznie mi to szkoda...

Matiseq
To byłoby mega, ale niestety jak napisał Beja NIEREALNE... nasi kibice są pierwsi jeśli chodzi o okazywanie swojego niezadowolenia wiec prędzej zaczną go wyrzucać niz wspierać..
2017.11.13, godz. 11:19, Zamora94
Najlepszą opcja dla jego kariery byłaby zmiana klubu. W nowym otoczeniu, najlepiej w Anglii mógłby zacząć wszystko z czystym kontem, a czas w Realu oddzielić grubą kreską. Może zespół fachowców z innego klubu lepiej zrozumiałby problemy Garetha? Naprawdę przykro się patrzy na jego karierę. W Spursach i w pierwszym sezonie w Madrycie był świetny. Jego problemy zaczęły się w momencie drastycznego przypakowania. Może w tym tkwi problem?
2017.11.13, godz. 11:10, matthew11
To nie może spotkać się z jakimś dobrym psychologiem czy innym specjalistą? lub po prostu rozmowa z innym sportowcem który by go wsparł
2017.11.13, godz. 11:05, Danioo
Tak już zupełnie szczerze, naprawdę szkoda chłopaka.
2017.11.13, godz. 10:59, nemrod5
Ja mam odpowiedź: jak bardzo cię Gareth lubię to powiem- wypierniczaj z klubu bo tylko nerwy tracimy.
2017.11.13, godz. 10:51, Beja23
Matiseq to byłoby fantastyczne. Ale jest absolutnie nierealne, kibice Realu nie słyszeli o empatii, zachowują się jakby ten Bale celowo był non stop kontuzjowany. Zresztą na tym forum w komentarzach dobrze to widać.
2017.11.13, godz. 10:41, e_santiago_b
Może po prostu jest szklanką?
2017.11.13, godz. 10:37, pajca
Incepcja Bale'a. Doznaje kontuzji przez strach przed kolejnymi kontuzjami...
2017.11.13, godz. 10:29, Matiseq
Dobrze by było okazać mu wsparcie, skandować jego imię w najbliższym meczu domowym w 11. minucie...
2017.11.13, godz. 10:28, Beja23
Naprawdę szkoda tego chłopaka. Mógłby dać Realowi dużo, ale jeżeli faktycznie te jego problemy mają podłoże psychologiczne to może powinien zmienić klub i otoczenie?
2017.11.13, godz. 10:18, MrAdam
Szkoda, ze nie bedzie następca CR. Te problemy to tak sie zaczęły jak bardziej dopasował :/
2017.11.13, godz. 10:14, Raul1990
@Audis
Możesz już opuścić tą stronę. Nie ma to jak się śmiać z kontuzjowanego zawodnika...
2017.11.13, godz. 09:59, Audis
Gareth Bale fifa 2018
Atrybuty : poprawianie kucyka

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama