REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.08.13, godz. 03:15, Cover / iusport.com

Modrić w teorii powinien móc zagrać z Barceloną

Fot. Getty Images

Zasada korzystnej retroaktywność, interpretacja prawa karnego i sankcji na korzyść wykluczonego/ukaranego, wybieranie zmodyfikowanych i kompleksowych norm, łamana systematyka kodeksu dyscyplinarnego RFEF… Jeśli dokładnie przyjrzymy się sprawie Modricia i temu, że ma nie zagrać w Superpucharze Hiszpanii, rzecz przestaje być tak jasna. Robi się ona mniej oczywista, przynajmniej dyskusyjna, a pojawia się nawet pytanie, czy powinno się ją zastosować.

Uderza to, że piłkarz ukarany czerwoną kartką w 2014 roku będzie musiał ją odpokutować w trzy lata później. Biorąc pod uwagę modyfikacje, do jakich doszło w stosowanych regułach, można dojść do wniosku, że zasady i przepisy, jakich należy użyć przy ukaranym, się zmieniły. Idźmy po kolei.

Hiszpański system prawny (podobnie do polskiego – przyp. red.) przewiduje, że gdy prawo karne zmieni się na niekorzyść oskarżonego nie jest wobec niego stosowane. Jeśli jednak zmieni się na korzyść, należy zastosować nowe przepisy. Tak jest na przykład, gdy nowe regulacje przewidują karę względniejszą niż ta, jaka była wyznaczana wcześniej. Mowa tu o tak zwanych normach intertemporalnych.

Artykuł 2.2 Ley Orgánica 10/1995, czyli obowiązującego w Hiszpanii kodeksu karnego, przewiduje: „będzie mieć skutek wsteczny prawo penalne, które jest na korzyść skazanego, choćby nawet wydano już w jego sprawie orzeczenie, a sam odbywał karę. W razie wątpliwości co do ustalenia bardziej korzystnych przepisów, skazanego należy przesłuchać”. Zaznaczmy, że według hiszpańskiego Sądu Najwyższego zasady karne są stosowane w omawianym wypadku, z uwzględnieniem pewnych niuansów rzecz jasna.

Z koeli artykuł 26.2 Ley 40/2015, który reguluje reżim sektora publicznego stanowi: „Zmiany w sankcjonowaniu wywołują efekt wsteczny, gdy działają na korzyść osoby, której zarzuca się popełnienie naruszenia, lub takiej, która się go dopuściła. Dotyczy to zarówno definicji sankcji, jak i terminów, a obejmuje również sankcje oczekujących na wykonanie na mocy nowych przepisów”.

Jakie regulacje się stosuje, gdy chodzi o sporty? Cóż, trzeba wziąć pod uwagę, że choć legislacja administracyjna stanowi co innego, to sport należałoby uwzględnić właśnie przy sankcjach pochodzących z prawa administracyjnego (tak wynika z orzecznictwa i praktyki). To powiedziawszy, ten sektor prawa, a dokładnie Ley 10/1990, także stanowi, w artykule 75b, że w wypadkach korzystnych dla popełniającego naruszenie należy zastosować przepisy względniejsze.

Artykuł 75: Statuty lub regulaminy klubów sportowych, które biorą udział w rozgrywkach krajowych i należą do lig zawodowych lub hiszpańskich federacji sportowych musza przestrzegać, bezwarunkowo i w zgodzie z relacją do dyscypliny, następujących wytycznych:
b) Zasady i kryteria, które wyznaczają różnicę między nieznacznym, poważnym i bardzo poważnym charakterem naruszenia, a także proporcjonalności ustanawianych sankcji i nieistnienia podwójnych sankcji są stosowane retroaktywnie wypadkach korzystniejszych. Istnieje też zakaz karania za czyny, które nie zostały opisane prawnie przed ich popełnieniem.

W Hiszpanii pamięta się, że przed kilkoma laty miano zamknąć Camp Nou na dwa mecze w związku z incydentami z meczu FC Barcelona – Real Madryt (tym samym, w którym rzucono na boisko świńską głowę w stronę Luisa Figo), ostatecznie do tego nie doszło. Powodem było zastosowanie przepisu 75e do regulaminu dyscyplinarnego RFEF. Kiedy dochodziło do naruszeń, karą było zamknięcie stadionu na od jednego do trzech spotkań w zależności od stopnia wydarzeń. Później jednak wprowadzono zasadę, że przy pierwszych incydentach nakłada się grzywną i ostrzeżenie, a dopiero przy drugim dochodzi do zamknięcia stadionu i kolejnej grzywny. Do takich wydarzeń doszło po raz pierwszy, zastosowano więc nowsze prawo, względniejsze i FC Barcelona obciążono tylko grzywną, dodając do niej ostrzeżenie.

I dochodzimy do Modricia. W sierpniu 2014 roku został wydalony z boiska za drugą żółtą kartkę, czekał go jeden mecz sankcji. Według prawa na rok 2014, bo dzisiejsze przepisy pozwalałyby mu już na grę w takim wypadku. Oto zmiany jakie zaszły.

Artykuł 56.5 (kiedy nakładano karę na Modricia)
„Kiedy dane rozgrywki się skończyły lub klub został wyeliminowany, a zostaje kara meczu zawieszenia, sankcja zostaje wykonana w najbliższym sezonie. Zostaje to odłożone tylko w wypadku, w którym klub lub piłkarz nie biorą udziału w najbliższych rozgrywkach danej kategorii”

Artykuł 56.5 (obecne brzmienie, wprowadzone w roku 2015)
„Gdy dane rozgrywki się skończyły lub klub został z nich wyeliminowany, a zostaje kara zawieszenia w jakimś meczu, sankcja zostaje wykonana w najbliższym sezonie”.

Pierwszą rzeczą, która budzi tutaj wątpliwości, jest to, że Real Madryt nie brał udziału w Superpucharze Hiszpanii w 2015 roku. Wydaje się więc jasnym z punktu widzenia przepisu, że skoro klub nie bierze udziału w rozgrywkach, kara przepada. Potwierdza to artykuł 80.2 Ley 10/1990: „Dla sankcji przypisanych na trzy lata, rok albo miesiąc w zależności od skali naruszenia, wykonanie powinno odbyć się w najbliższym możliwym terminie po tym, jak wydano karę”, w tym wypadku w 2015 roku.

Po drugie zaś przedawnienie nie przestaje obecnie biec w żadnym wypadku. Co więcej, kodeks dyscyplinarny RFEF wskazuje, że wele obecnej redakcji, zmienionej w 2015 roku, kara, którą nałożono na Modricia, powinna być już wykonana. Mamy obecnie 2017 roku i jest oczywistym, że nie jest to „najbliższy sezon”. Biorąc pod uwagę bardziej korzystny reżim prawny, nie powinna zostać też wykonana w najbliższym meczu o Superpuchar Hiszpanii. Zmiany w tym akcie prawnym wykluczyły też z treści przepisów warunki na wypadek zakłócenia w wykonaniu kary, wedle których sankcje wobec Modricia mogłyby być wykonane dzisiaj.

Problem jest taki, że o wszystkim ostatecznie decyduje RFEF. Jeśli po zapytaniu Realu federacja zdecyduje, że Modrić nie zagra, niewiele będzie można z tym zrobić, gdyż nie będzie to decyzja zaskarżalna ze względów praktycznych. W normalnym wypadku taką sprawę można by przesunąć do organów dyscyplinarnych w federacji, a nawet do Trybunału Arbitrażowe do spraw sportu, ale straci to sens po pierwszym meczu Superpucharu.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2017/18

Komentarze

2017.08.13, godz. 18:38, BART3q
Barça sobie poradziła z Realem bez Neymara to i Real sobie poradzi z Barçą bez Modricia.
2017.08.13, godz. 11:38, Xaoo
Mamy piłkarzy którzy mogą go zastąpić, więc bez paniki.
2017.08.13, godz. 10:52, rkarezma
Niech sytuacja będzie czysta. Niech Modric nie gra. Jeszcze potem będzie jak z Denisem...
2017.08.13, godz. 10:29, eYo
Dostał czerwo to niech pauzuje. Dla mnie mie ma tematu. Nie ważne czy się coś zmieniło w przepisach jest czerwona jest zawieszenie, chyba że była to kartka z d... to można było próbować ją odołać w innym przypadku, kara ma zostać podtrzymana.
2017.08.13, godz. 10:02, dexterro
Whatever, bardzo dobrze, że Kova zagra, bo jeszcze nam ucieknie do Juve.
2017.08.13, godz. 09:58, have a nice day
teoria teorią, ale żeby nie było później płaczu to jednak mam nadzieję, że Luka nie zagra. Chyba każdy będzie wtedy spokojniejszy.
2017.08.13, godz. 06:32, dawid89d
Zizou postawi dzisiaj na Kovę bo nie ma wyboru.
Gdyby CR był gotowy na 90 min to byłoby BBC i CKI, ale z powodu wiadomego CR na ławce więc tworzy się jedno miejsce w zespole. Asensio z Balem i Benzemą? Wątpię...
Mam nadzieję, że Zizou postawi na większą ilość pomocników
2017.08.13, godz. 06:19, Ronaldovva
Nie do końca jest to dla mnie jasne; artykuł z 2015 roku mówi o wykonaniu sankcji w najbliższym sezonie, ale dopiero teraz mamy najbliższy sezon kiedy Real gra znowu w tych rozgrywkach. To samo w przypadku 80.2 Ley 10/1990; teraz jest pierwszy możliwy termin kiedy sankcję można odbyć. Bo jak inaczej odbyć karę? Nie być zawieszonym zupełnie czy po prostu przenieść to na inne rozgrywki?
Szkoda że tak późno to wyszło i ostatecznie Modric nie będzie mógł grać, jasne że mamy świetne zastępstwo, ale jednak Luka daje spokój w środku pola, którego z Barceloną potrzebujemy. Mam nadzieję że Kova wyjdzie w pierwszym składzie.
2017.08.13, godz. 03:24, fejk
A ja i tak chce Kovačicia. Jemu też się coś należy, a jest jeszcze rewanż.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama