REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.08.11, godz. 16:10, El Jarek / marca.com

Zwycięstwo, którego ciągle brakuje tej ekipie

Fot. Getty Images

Real Madryt dominuje w Europie. Jego supremacji nie można podważyć, ostatnie tytuły mówią same za siebie. Szczególnie na terenie europejskim. Jednak ta era będzie zapamiętana nie tylko z pucharów, ale także wielkich triumfów. 4:1 w finale z Juventusem czy 3:0 w półfinale Ligi Mistrzów z Atleti z ostatniego sezonu to już wielka historia Królewskich. Do tego dochodzą takie starcia jak 2:1 w finale Pucharu Króla z Barceloną czy 4:0 na Allianz Arenie w roku La Décimy.

MARCA stwierdza jednak, że wielu fanom w tej kolekcji brakuje tego wielkiego zwycięstwa na Camp Nou, w domu największego rywala. Chociaż w ostatnich latach Real potrafił tam wygrać, nie dawało to potem pucharu. Ostatnio pokonano tam Barcelonę w kwietniu 2016 roku, kiedy Cristiano dał drużynie zwycięstwo, gdy ta grała w dziesiątkę. Na koniec jednak nie oznaczało to pucharu.

W niedzielę Królewscy dostaną kolejną szansę na ważny triumf, który tym razem mocno przybliżyłby ich do Superpucharu Hiszpanii. Niektórzy za takie historyczne „zwycięstwo” uznają grudniowy remis w starciu ligowym po trafieniu Ramosa w doliczonym czasie gry, który w ostatecznym rozrachunku dał ekipie Zidane'a mistrzostwo, ale ta drużyna chce więcej i powalczy w niedzielę o kolejny wynik do zapamiętania na zawsze.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2017/18

Komentarze

2017.08.12, godz. 18:00, REALcampeón
Nie oszukujmy się, ostatnie puchary, bez zwycięstwa nad fcbarceloną, smakują jak schabowy bez soli i pieprzu.

Z drugiej strony zaczyna was kibiców, jak i piłkarzy przerastać arogancja, i myślicie, że jak Real zgarnia najlepsze puchary to barca "rozłoży" przed nami "nogi" i pykniemy ją 5-0 ... właśnie że to błędne myslenie, nasze kolejne sukcesy wyzwalają w niej bestię, która w konfrontacji z RM robi wszystko aby się zemścić za te przykrości.
2017.08.12, godz. 12:28, nemrod5
Olaf2403Olaf
Mbappe :D Jestem jego wielkim zwolennikiem ale tak jak zawsze pisałem, nie za takie pieniądze jakie As Monaco chce.
2017.08.12, godz. 08:22, barthezz#1
Tak, ale znów nie będzie ku temu warunków, nie mamy Ronaldo, Modricia, Bale i Benzema daleko od formy. Ciężko będzie o wygraną, remis będzie dobry.
2017.08.12, godz. 00:30, Babadook
Akurat Higuaín fajnie składał się do voleyów
2017.08.12, godz. 00:28, Babadook
Zeby jeszcze Robert potrafił w drużynę wnieść ducha walki
2017.08.11, godz. 23:36, Olaf2403Olaf
Morata *
Wybacz pisalem z telefonu
2017.08.11, godz. 23:35, Olaf2403Olaf
Babadook
Lewandowski? Słaby drybling ale umie się zastawic, wystawić z asys5ami też nie najgorzej..
Albo Lukaku nie do wyjecia.

Morska odszedł kto inny. Bo na pewno nie Higuaín.

Oczywiście jeśli mówimy o "porządnych napastnikach"
2017.08.11, godz. 23:26, Babadook
Nam by się przydał jakiś taki napadzilor typu Ibrahimovic. Nie mówię tu o kulturze zawodnika, czy zachowaniach, a o charakterze. Niby jest Ronaldo,ale to nie napadzior tylko fałszywa 9 schodząca ze skrzydła czy jakiejś flanki. On może chce więcej jak strzeli jednego gola, ale to nie to samo jakby był taki napadzior który by sam się wystawiał do piłek jak nawet by tego nie chciał. Ronaldo za bardzo chce, ma za mało pokory nieraz, a potrzeba tu takiego człowieka który by spokorniał i został nauczony życia w Królewskim klubie. I przydał by się dobrze zbudowany ten pilkarz. Moglibyśmy się obejrzec za jakimś wysokim napastnikiem z wizja gry.
2017.08.11, godz. 20:48, marfel
ozzz
Poważnie. A wiesz dlaczego. Po pierwsze dlatego że mecz meczowi nierówny i każdy klasowy zespól może pokonać drugi, nawet wysoko. A po drugie to chyba Barça na przestrzeni ostatnich kilku ładnych lat o wiele więcej z nami wygrywała wysoko niż my z nimi. I to jest fakt.
I naprawdę to łączy się z tym że wtedy w sile wieku byli Xavi, Iniesta i Messi, później Neymar. Nie zakłamujmy historii, tamta Barça potrafiła o wiele wyżej wygrać z prawie każdym rywalem niż jakiś klub z nimi.
A że teraz jest trochę inaczej to przecież wyraźnie napisałem. Czas poszedł do przodu a oni nie znaleźli piłkarzy na choćby podobnym poziomie do Xaviego czy młodszej wersji Iniesty i Messiego( oczywiście w mniejszej skali). I stąd ta Barça już nie potrafi tak wygrywać z silniejszymi zespołami jak kiedyś.
Ale przecież wyraźnie o tym mocno napisałem.
Zresztą artykuł mówi o tym że oni nas w ostatnim czasie potrafili wysoko zdeklasować a my ich nie. Więc trudno jest z tym w ogóle dyskutować. Ja napisałem tylko swoje zdanie dlaczego uważam że oni potrafili takie wyniki wykręcić a my nie.
2017.08.11, godz. 19:51, ozzz
marfel

Poważnie? A jak ich Bayern czy Juve rżnęli bez wazeliny po 3:0, 3:0, 4:0 a nawet my i to za Mou i to nie raz to gdzie byli ci magiczni technicy i ten automatyzm w grze?

Po prostu jeden zespół gra ten jeden mecz a drugi wygrywa tytuły bo tylko to się liczy- to jest ta różnica. "kosmita" pokazuje koszulkę na SB a my pokazujemy 12 LM, 33 Mistrzostwo i 12 bramek CR w LM.
2017.08.11, godz. 19:05, marfel
Was to dziwi że ostatnio nie radzimy sobie z Barceloną? A już konkretniej mówiąc że nie wygrywamy z nimi wysoko. Bo mnie wcale.
Są dwa główne powody:
- styl gry Barcelony. Oni przez ostatnie kilkanaście lat wyrobili sobie swój styl gry( tiki- takę) i raz że grali tak ciągle przez co mieli już wszystkie automatyzmy do tego ustawienia dopracowane( przecież oni jeszcze niedawno to grali w ciemno) i właśnie do tego systemu dobierali sobie wykonawców. Co by nie pisać to żaden zespól nie umiał na dłuższą metę ich zdominować i narzucić swoją grę. To przeważnie Barça dyktowała warunki. Oczywiście z czasem to się pogorszyło bo jedni genialni piłkarze odeszli( Xavi), jedni się postarzali( Messi, Iniesta) i tak dalej a następcy nie dopasowali.
- druga rzecz to właśnie sami zawodnicy. Skupię się tylko na ostatnich latach ale nie jest tajemnicą że Barça kupowała do siebie bajecznych techników. Wcześniej był Xavi, później Iniesta i Messi, ostatnio Neymar- to są piłkarze którzy mają/mieli oczy do o koła głowy, którym piłka wręcz była przyklejona do stopy i którzy operowali nią na wszystkie sposoby.
I dlatego nie dziwne że Real wychodził czy okazywał się spięty czy obsrany( jak to niektórzy piszą). Nasi piłkarze wiedzieli że Barça ma przewagę pod względem jakości technicznej. A nawet jak ktoś na meczu od początku ostro szarpnął a został lekko ośmieszony przez jakiegoś technika Barçy to ochota do dalszych szarż malała i znów trzeba było skupiać się tylko na kontratakach. Później kluby znalazły receptę na tą gę i tych piłkarzy Barcelony poprzez dyscyplinę taktyczną i równą pracę w destrukcji całej drużyny, i do tego kontry. No ale to też się zbiegło z tym że Barça na przestrzeni ostatnich lat wyraźnie osłabła pod względem jakości gry i tej dominacji którą kiedyś potrafiła narzucić każdemu. Każdy wie o co chodzi, w skrócie można napisać że nie znaleziono następców Xaviego, Iniesty i Messiego. Dlatego teraz też szukają za Neymara takich techników.
Dzisiejszy Real już może nawet pokusić się o to żeby zdominować Barcelonę( bo raz że pod tym względem osłabli a dwa że odszedł Neymar) tylko muszą być spełnione pewne warunki. Głownie zagęszczony środek pola z piłkarzami którzy nie boją się mieć piłki przy nodze jak Modrić, Isco, Asensio Kroos czy po części Kovačić. Tam różnicę robi teraz Messi- w zasadzie to ciężko go określić. Niby jest atakującym ze skrzydła a tak naprawdę to robi także za ofensywnego pomocnika który napędza akcje ze środkowej strefy. I dlatego my musimy wyjść zagęszczonym środekiem pola i z większą liczbą techników byśmy mogli więcej pograć piłką. A jak grasz piłką to nie ma jej rywal, a jak nasz piłkę to możesz budować akcję i tak dalej. No i dzisiejsza Barça jest słabsza od tej z ostatnich lat tylko trzeba w końcu im narzucić własny rodzaj gry. My możemy to zrobić tylko trzeba postawić na tą większą ilość pomocników a nie na BBC które w panice pozbywa się piłki.
2017.08.11, godz. 18:57, FabboCR7
Kroos jest bogiem
Na odwrót będzie bo zawsze gdy jest El Clásico to Real lepiej gra na Camp nou niż na SB choć róznie może być
2017.08.11, godz. 17:46, Krychs7iano
Z barcą mają problem bo wychodzą jacyś osrani na początku a dopiero pózniej odrabiają gdy przegrywają...
2017.08.11, godz. 17:26, Kroos jest bogiem
W niedziele pewnie będzie wynik 1:1
a w rewanżu 2:1 dla nas
2017.08.11, godz. 17:00, Fenomeno9999
Prawda jest taka, że bez kompleksów z farsą graliśm tylko za Mou, od 2 sezonu, wygraliśmy z nimi na wyjeżdzie, pamięne 3-1. Później dostawali w pucharach, także w lidze dostali od rezerw 2-1. Wtedy się nie baliśmy, byliśmy pewni wygranej. Od odejścia Mou był chyba tylko jeden mecz gdzie dominowaliśmy kompletnie czyli 3-1 za Carlo u siebie gdzie mogło tam być i 6-1.
2017.08.11, godz. 16:57, PoProstuKibic
Panowie chciałbym bardzo podzielić się z wami moimi odczuciami. Otóż pomimo tego, że mamy cudowna serię która należała się nam jak psu buda po wielu latach upokorzenia że strony Barcelony wciąż nie potrafimy z nimi wygrywać co jest bardzo irytujące. Posiadamy wielki zespół, wielkiego trenera cudowna serię a dalej brakuje tej dominacji nad Katalonczykami. Mam kolokwialnie mówiąc wielki ból d*py że pomimo tego okresu przegrywamy z Barcelona bądź nie potrafimy mieć z nimi serii chociaż jedno bramkowych zwycięstw

Nikt z Blaugrany nie ma tych odczuć co my mieliśmy w latach 2008-2011 kiedy przed każdym meczem człowiek wiedział jak skończy się mecz.. Nie pytanie czy wygramy. Tylko jak nisko uda nam się przegrać. Jedyny sezon gdzie naprawdę dominowalismy w El Clásico to 2012/2013.. Cudowny sezon pod względem Klasyków dlatego potrzebujemy tego w tym roku. Potrzebujemy porządnie upokorzyc Barcelonę by dać kropkę nad i.

W tym sezonie gramy minimum 4 mecze i każdy z nas powinien chociaż wymagać 3 zwycięstw bądź 2 zwycięstw lecz bez jakiejkolwiek porażki. Trzeba pokazać siłę taką jaką oni pokazywali w swoim cudownym okresie za Guardioli.
2017.08.11, godz. 16:39, creativeopinion
Real wciaz ma straszny kompleks Barcelony i strasznie sie stresuje jak z nia gra w nie wazne jakim meczu. Spieci? Obsrani? Wszystkiego po troche. Byl taki okres kiedy Barça tak dominowala Real ze Real nie wiedzial co sie dzieje i do dzis wychodza na ta Barcelone zakladajac ze stanie sie cos strasznego no i czesto sie dzieje bo z takim nastawieniem ciezko osiagnac lepszy wynik.
2017.08.11, godz. 16:39, pomidor19
Najwyższy czas wziąć rewanż za 2:6, 5:0 czy 0:4. Kiedy jak nie teraz? Jesteśmy na fali wznoszącej, zdobywamy wszystko co się da, mamy najlepszą kadrę na świecie. Marzy mi się widok CR7 uciszającego Camp Nou po golu na 5:0. Ale w sumie każde zwycięstwo nad bordowymi będzie smakowało wyjątkowo.
2017.08.11, godz. 16:37, MaCiesz
Będzie bardzo ciężko o zwycięstwo w tym pierwszym spotkaniu na Camp Nou, może być remis.
2017.08.11, godz. 16:33, michael506
Kiedy ja sie doczekam Manity 5;0 Realu na Barcelonie . Czas najwyższy .. Za te 5;0 i i 0;4 ...
2017.08.11, godz. 16:23, ZidaneNieprawdopodobny
Uważam,że jeżeli będziemy skoncentrowani i zdeterminowani to wtedy zwycięstwo będzie prawdopodobne,Zizou to absolutnie nieprawdopodobny trener i fantastycznie potrafi zorganizować zespół. W środę celebrowałem zwycięstwo w Manchesterem United,które sprawiło mi niesamowitą satysfakcję teraz liczę na zwycięstwo z Barceloną.
2017.08.11, godz. 16:14, Kobe87
Ja mam wrażenie i była kiedyś o tym mowa, ze oni na tą Barcelonę wychodzą strasznie spięci i obsrani. I to od kilkunastu spotkań już z nimi. Jakby się ich bali.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama