REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.04.20, godz. 08:06, El Jarek / MARCA, Chiringuito

Sędzia Klasyku: Czasami sami łapiemy się za głowy

Fot. Getty Images

Alejandro Hernández Hernández i inni sędziowie przeszli wczoraj czwarte testy fizyczne w tym sezonie. Arbiter niedzielnego Klasyku, o którym więcej możecie przeczytać tutaj, zgodził się z tej okazji na rozmowę z dziennikiem MARCA i programem Chiringuito.

– Nie ma żadnej wątpliwości co do naszego przygotowania. Jesteśmy gotowi na kluczowy okres sezonu. Teraz jesteśmy gotowi na niedzielę. Bardziej niż nerwy czujemy radość i postaramy się, żeby następnego dnia mówiono o nas jak najmniej.

– Błędy? Ci, którzy śledzą hiszpański futbol, widzą nasze błędy, bo się o nich mówi. Jasne, ze się mylimy i jesteśmy pierwszymi, którzy wyjeżdżają wtedy do domu wkurzeni. Nie lubimy tego. Czasami sami łapiemy się za głowy, kiedy oglądamy powtórki i te sytuacji są oczywiste, ale chcielibyśmy, żeby nasze błędy i poprawne decyzje oceniano tak samo, jak robi się to wobec pozostałych podmiotów w futbolu. Ciężko codziennie pracujemy, by ich nie powtarzać.

– Czasami naprawdę jedziesz do domu zażenowany, już przed dojazdem wiesz, że zawiodłeś. Błędy bolą, bo w grze jest twój prestiż jako sędziego, chleb dla twoich dzieci, a także oczywiście interesy klubów, na które wpływasz pomyłkami. Trzeba je przyjmować i dokonywać rachunku sumienia. Nikt nie robi tego specjalnie. Zawsze wychodzimy na murawę z myślą, że chcemy zrobić wszystko jak najlepiej. Nigdy nie ma złego zamiaru, jak to się często ocenia.

– Nieuznany gol Barcelony w starciu z Betisem? Wtedy byłem wkurzony, bez żadnej wątpliwości. Człowiek nie ma szansy na bycie perfekcyjnym. Poza określonymi pomyłkami, których czasami jest więcej, niż byśmy chcieli, sezon jest dobry, mamy więcej trafionych decyzji niż błędów. Mimo wszystko ludzie, którzy nie byli na murawie, nie mogą zrozumieć, jak dochodzi do pomyłki. Jedna sytuacja może naznaczyć spotkanie, jeden wskazany lub niewskazany karny.

– Czy hiszpańscy sędziowie są wśród najlepszych na świecie? Nie mnie to oceniać, jestem wdzięczny za takie słowa. Poziom jest wysoki i mamy swój prestiż, co widzimy w wielu rozgrywkach międzynarodowych. Mamy świetną reputację.

– Musimy być przede wszystkim normalni wobec sędziowania. Liczba dobrych decyzji przewyższa błędne. Kiedy mówimy o napastnikach, każdy opowiada o golach, a nie o zmarnowanych okazjach. Hiszpańscy arbitrzy mają więcej dobrych decyzji. Musimy uczłowieczyć sędziowanie.

– W Klasyku będę traktować zawodników normalnie. Dla mnie bycie w tym meczu to zaszczyt, to chyba najważniejszy klubowy mecz na świecie. Trzeba prowadzić zawodników, stadion i tę atmosferę. Prowadziłem już Klasyk w Barcelonie i teraz zrobię to znowu.

– Plany na spotkanie? Postaram się mieć rację we wszystkim i być jak najlepszy, bo dla nas to też trampolina i szansa. Będziemy walczyć o jak najlepszy występ i podniesienie wartości naszych karier przez dobre decyzje. W La Lidze piłkarz traktuje nas jak sportowca. Wokół gry jest ogromne napięcie, ale zawodnicy widzą w nas profesjonalistów.

– Taktyka i zawodnicy? Trochę patrzymy na grę zespołów, ich taktyki, żeby zobaczyć, jak może przebiegać mecz i w jakich strefach może się toczyć, ale nie patrzymy na to, kto podobno symuluje, a kto robi coś innego, bo to wpływa potem na obiektywną ocenę.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2016/17

Komentarze

2017.04.20, godz. 14:16, shadow_86
"– Czy hiszpańscy sędziowie są wśród najlepszych na świecie?"

Pyta sam siebie Hernandez Hernandez...
2017.04.20, godz. 14:08, headless horseman
Czasami się zastanawiam czy jak chodziliście/chodzicie do szkoły to czy mieliście coś takiego jak czytanie ze zrozumieniem albo czy umiecie jakkolwiek zinterpretować czyjąś wypowiedź. Na pewno kiedy mówił "mieliśmy więcej dobrych decyzji od złych" to chodziło mu o to, że co prawda zdarzyło mu się podyktować niesłuszne karne ale za to wskazał 1000 autów dla dobrej drużyny tylko chodziło mu o podjęte dobre decyzje w kontrowersyjnych sytuacjach.
2017.04.20, godz. 13:59, dvl1349
Ofmiceandrat

Wątpię, żeby to było do zrobienia... Kiedyś był artykuł nt efektywnego czasu gry i w LL wygląda to tak, że w piłkę z całych 90 minut gra się tylko przez ok 57 minut!!! Wyobraź sobie teraz, ze mecz będzie trwał o 33 minuty + przerwy dłużej... Osobiście uważam, iż czas powinien lecieć jak leci, a tłumaczenia piłkarzy, że VAR będzie spowalniał grę uważam za pier...enie bo z 90 minut grają tylko niecałe 60. Więcej czasu niż powtórki zabierają sami zawodnicy swoimi roszczeniami wobec arbitra, a po wprowadzeniu VAR do dyskusji z arbitrem powinien mieć prawo tylko i wyłącznie kapitan, w innym przypadku bezprecedensowo żółta kartka dla zawodnika, który kapitanem nie jest, a nabrał chęci do wyrażania swych opinii na temat decyzji sędziego. Co do samego zatrzymywania czasu to (nie pamiętam kto miał taki pomysł chyba M. van Basten ale mogę się mylić) mógłby być zatrzymany, kiedy piłka nie jest w grze od 80 minuty bo mnie (i chyba nie tylko) najbardziej wkurza właśnie granie na czas pod koniec meczu.
2017.04.20, godz. 13:54, Peluquero
Rozwiązań podglądu jest tak wiele, że można wybrać najefektywniejszy i piłka z mety będzie czystsza, kwestia była tylko żeby hochsztaplera Blattera (nawet się rymuje) i Platiniego wyskrobać skutecznie z nomenklatury piłkarskiej.
2017.04.20, godz. 12:45, Ofmiceandrat
Ciekawe jakby się sprawdził system, w którym czas leci tylko gdy piłka jest w grze. Wtedy straty czasowe na VAR nie byłyby odczuwalne.
2017.04.20, godz. 12:31, lukaszw85
system var trzeba bylo wprowadzic jakies 5-10 lat temu,
w siatkówce da się wyłapać nawet delikatne dotknięcie piłki przez blok a tutaj to wszystko aż tak szybko się nie dzieje,
powtórka zabiera pare chwil a to aż tak bardzo meczu by nie wudłużyło,
mafie dzięki temu zarabiają i dlatego opór jest tak silny
2017.04.20, godz. 12:07, Mysterious87


Najlepiej gdyby po spotkaniu o pracy arbitrów nic się nie mówiło- taka sytuacja mi się wymarzyłą.
Jeśli jednak już będą jakieś kontrowersje to mam nadzieję, że z korzyścią dla nas- tak żeby kutalońcom doopa z żalu pękła.


2017.04.20, godz. 12:05, RegisE
Teraz wszystkim sędziowie przeszkadzają, że się mylą. Ale to jest wkalkulowane w ten sport, tak samo jak pomyłki zawodników. Po prostu trzeba strzelić więcej bramek, niż mógłby pomylić się sędzia. Dodatkowo tępić oszustów i symulantów, wtedy sędziowie zajmą się tylko tym czym muszą. A jak spadnie deszcz, to co nikt nie krzyczy, że przygotował się na suchej trawie i przez jeden mecz na mokrej trawie przegrał sezon i stracił miliony? Już byli ogrodnicy, którym przeszkadzała trawa, czy pora na grilowanie. Wg. mnie najwięcej krzyczą ci którzy chcą na tym najwięcej zarobić (bo to niemałe pieniądze) a kibice są tylko podpuszczani. A przecież za ekranem też będzie siedział sędzia, który to zinterpretuje jak będzie chciał, a do jednego łatwiej dotrzeć niż do 5-6.
2017.04.20, godz. 11:46, ciuus
Winą sędziów jest to, że nie domagają się pomocy...
A górze nie zależy na tym by tych błędów nie było.
2017.04.20, godz. 11:39, zizołuł
taak hiszpańscy sędziowie najlepsi...chyba w ilości wielbłądów na mecz! wiadomo że w niedzielę będą kontrowersje na bank, ale też to wynika z tego że sędziowie pracują pod wielką presją ze strony zawodników, przecież kolesie z Barçy typu Suárez, Neymar, Piqué czy Busquets przy każdym spornym gwizdku robią taki dym przy sędziach że szok, nie dziwota że taki koleś później gwizdnie coś w nerwach nie tak jak trzeba
2017.04.20, godz. 11:33, On1977
Cieszą się dobrą opinią dobre,przecież na całym świecie mówią że najlepsza liga a sędziowie do d*py
2017.04.20, godz. 11:00, Ofmiceandrat
krzysztofor
Ale zawsze można by temu sędziemu pomóc, żeby tych pomyłek było jak najmniej.
2017.04.20, godz. 10:59, krzysztofor
sędzia jest człowiekiem i moze sie mylić, tak samo myli się Messi, Ronaldo, Neuer i inni, tak samo myla się sędziowie.
2017.04.20, godz. 10:53, Ofmiceandrat
mistergol
Dokładnie. Tam są spece od tego więc na pewno by jakoś to rozwiązano, no tylko wiadomo, muszą się za to dobrze zabrać. A w Hiszpanii nawet nie ma technologi goal-line więc... :D
2017.04.20, godz. 10:36, mistergol
Ofmiceandrat
Ogólnie najprostszym rozwiązaniem wg mnie to po prostu dołożenie jednego sędziego technicznego , który siedziałby przed TV i miał kontakt na słuchawie z arbiterm głównym, wtedy przerwa nie trwałaby raczej długo. Ten system też nie jest idealny, bo rozwiązuje problem tylko wtedy gdy główny sędzia zagwiżdże. Jak na przykład sędzia odgwizda spalonego, którego faktycznie nie było to niestety i VAR nie pomoże.Niemniej jednak powtórki są konieczne i każda choćby najmniejsza zmiana, która pomoże wyeliminować błąd ludzki powinna być szybko wdrażana.
2017.04.20, godz. 09:46, Ofmiceandrat
Może gdyby zamiast za głowę, złapali się za jaja... xD
2017.04.20, godz. 09:36, phantoM53
"...sezon jest dobry, mamy więcej trafionych decyzji niż błędów." To rzeczywiście niezwykły sukces. Należy, chyba, wybudować im pomniki we wszystkich miastach.
2017.04.20, godz. 09:12, Ofmiceandrat
Skoro nie nadążają i nie widzą wszystkiego to trzeba wprowadzić VAR albo coś podobnego. Tylko tak to opracować i udoskonalić, żeby przerwa w grze po każdym faulu nie trwała pół godziny.
2017.04.20, godz. 09:02, redondo7309
może powinno być dwóch głównych , każdy na jednej połowie?teraz np. idzie akcja , przejęcie przed drugą drużynę , laga do przodu i kontra , sędzia nie ma szans nadążyć za takim tempem , tym bardziej , że w meczu takich kontr jest pewnie z kilkanaście , a sędzia też się męczy biegając w kółko w jedna i drugą stronę , nie ma po prostu szans być wszędzie , coraz większa liczba błędów spowodowana jest coraz szybszym tempem , kamery wychwytują wszystko w super rozdzielczości i klatka po klatce a czasami po kilku powtórkach są wątpliwości , sędzia nie ma powtórek i nie ma szansy na myślenie jak daną sytuację rozstrzygnąć , bo jeśli nie gwizdnie , już idzie następna akcja , którą musi obserwować , do tego symulki piłkarzy , które są powszechnie akceptowane , ciężkie jest życie sędziego
2017.04.20, godz. 08:40, oumajgad
"Panie doktorze! Zadźgał pan pacjenta skalpelem!"
"Tak. Ale wyleczyłem dwóch z przeziębieniem".
2017.04.20, godz. 08:20, marcinsiedlce
Dobrych decyzji jest więcej jak złych....o kurde ale koleś, czym tu się chwalić? Szkoda żeby na poziomie Ligi Mistrzów, a nawet La Liga było odwrotnie!:/
2017.04.20, godz. 08:14, real23madryt
Sędzia pomyłka

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama