REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.03.10, godz. 10:15, Cover / bleacherreport.com

Casemiro – najważniejszy gracz Realu

Fot. Getty Images

Autorem tekstu jest Karl Matchett, dziennikarz Bleacher Report.

Gdy przychodzi do wyróżniania najlepszych zespołów na najwyższym poziomie w sporcie, często kładzie się nacisk na ich przedstawicieli, którzy odciskają swe piętno na wynikach spotkań w pozytywnym tego określenia znaczeniu. Dochodzi do tego w każdej dyscyplinie, ale to zjawisko szczególnie silnie przejawia się w piłce nożnej, gdzie zawsze spogląda się na tych, którzy mogą odmienić losy meczu, strzelić najwięcej goli, grać konsekwentnie i być na tyle wartymi zaufania, aby stanowić o rezultacie drużyny, gdy jest to najistotniejsze. Ta dyskusja ma jednak także drugą stronę, która nawet w dobie danych i statystyk niedostępnych w przeszłości wciąż jest przeinaczana na korzyść zawodników w typie wymienionym wyżej. Chodzi mianowicie o graczy tworzących podwaliny pod dobrą grę całego zespołu.

W Realu Madryt takim budowniczym jest sam trener, a można nawet powiedzieć, że odpowiada też za cały projekt. Używając pewnej metafory, Sergio Ramos jest ceglaną ścianą, zawsze obecną niezależnie od zmian stylistycznych w środku budynku, zaś Cristiano Ronaldo stanowi fasadę, która dodaje konstrukcji błysku i pozwala lśnić bardziej niż innym. Żeby jednak każdy z tych komponentów mógł działać i wszystkie indywidualności były w stanie grać na miarę możliwości regularnie, budowniczy i zespół potrzebują fundamentu, który będzie solidny jak skała, stabilny i będzie mógł na siebie wziąć niezbędny ciężar. W zespole Blancos kimś takim jest Casemiro.

Bycie ważnym a bycie najlepszym
Istotnym jest, abyśmy jasno zaznaczyli, co mamy na myśli: Casemiro nie jest największym piłkarzem w klubie. Nie jest najdoskonalszym produktem z importu, którego nazwisko dzieci będą chciały nosić na swoich koszulkach, a już na pewno nie toczy walko o tytuł „najlepszego” według jakiekolwiek definicji tego słowa stosowanej przez widzów. Jednak prawdopodobnie nikomu nie można przypisać podobnej wagi w zespole.

Brazylijczyk ma jasno zdefiniowaną rolę zarówno pod kątem strukturalno-organizacyjnym, jak i piłkarskim. I dobrze ją odgrywa (choć robi to na swój sposób), jak kilku innych elitarnych, podobnych do niego graczy w świecie futbolu, przykładem można wymienić Sergio Busquetsa, Nemanję Maticia, Xabiego Alonso czy Fabinho. Gdy którykolwiek z tych zawodników nie gra, jego zespół ma problemy. Bez Casemiro Królewscy cierpią bardziej niż większość innych drużyn.

Fundament
Casemiro plus dwóch innych – taki jest pomysł na linię pomocy Realu za Zinédine’a Zidane’a. Francuski trener korzysta z Brazylijczyka, Luki Modricia i Toniego Kroosa, gdy przychodzi kluczowy mecz. Wtedy rotacje nie są już absolutnie niezbędne. Brazylijczyk rozegrał pełne dziewięćdziesiąt minut we wszystkich trzech spotkaniach w Lidze Mistrzów, na które był zdrowy. Nie przegapił ani minuty podczas klubowych mistrzostw świata, nie robił tego też w spotkaniu o Superpuchar Europy. Od kiedy wrócił do zdrowia wystąpił także w dziesięciu ligowych meczach z rzędu.

Nawet w Pucharze Króla, który wydaje się być okazją do rotacji, Casemiro grał. Był kontuzjowany podczas pierwszego spotkania przeciwko Leonesie, ale w rewanżu rozegrał pełne dziewięćdziesiąt minut, tak samo było w obu potyczkach z Sevillą i pierwszym meczu z Celtą. W rewanżu z drużyną Vigo zszedł dopiero w 89. minucie, bo Real desperacko potrzebował strzelić bramkę.

W zeszłym sezonie było podobnie. Zidane wystawiał Casemiro w dziesięciu z ostatnich dwunastu spotkań ligowych. Dzięki temu zyskało dwóch bardziej ofensywnie nastawionych pomocników, a przede wszystkim Toni Kroos. Niemiec został zwolniony z części zadań defensywnych, co pozwoliło ponownie stać mu się dyrygentem królewskiej orkiestry. Pomocnik mógł posyłać piłki w wolne uliczki albo samemu podchodzić bliżej pola karnego rywali, wiedząc, że tyły są zabezpieczone.

Naturalnie zespół Blancos jest budowany z myślą o ataku, co widać po liczbach i regularności drużyny. Duża w tym zasługa linii napadu, BBC, w której Gareth Bale, Karim Benzema i Cristiano Ronaldo są zwolnieni ze znacznej części powrotów do defensywy, co nieczęsto zdarza się przy skrzydłowych w ekipach stosujących ustawienie 4-3-3. Po części jest to zasługa tego, że umiejętności graczy Realu są wyższe niż u znakomitej większości rywali, a już na pewno w Primera División. W pierwszym rzędzie odpowiada za to jednak Casemiro, który zapewnia odpowiednią ochronę.

Zostawiając Bale’a i Ronaldo na przedzie większość przeciwników decyduje się na dodatkowego napastnika, co sprawia, że Casemiro często zostaje wolny i może rozbijać kontrataki oponentów. Abstrahując już od triumwiratu z ataku, obecność Brazylijczyka pozwala także na więcej rajdów na połowę rywali bocznym obrońcom, którzy mogą dzięki temu wspomagać napastników i tworzyć przewagę w ofensywie.

Jeden facet do jednej roboty
Taka jest funkcja Casemiro, żywotna dla całej struktury zespołu Realu Madryt, a ten zawodnik wywiązuje się też z niej niemal perfekcyjnie. W tym sezonie kontuzje zdziesiątkowały linię pomocy Królewskich, czasem nawet cały skład, nie obyło się też bez urazów Brazylijczyka, jednak gdy już grał, jego obecność kompensowała straty pod względem fizycznym lub czystą piłkarską formę ekipy.

Osłania niekonsekwentną czasem defensywę i pomaga drużynie tracić o wiele mniej bramek, co jest szczególnie istotne w obliczu osłabienia siły ognia przez kontuzję Bale’a, który nie grał kilka miesięcy, spadek jakości Ronaldo w tym sezonie i dramatyczne obniżenie formy Benzemy. Real nadal jest wielkim zagrożeniem w napadzie, ale momentami brakuje spójności. Liczby Casemiro z obecnego i poprzedniego sezonu pokazują, jak ważny jest to piłkarz. Z nim na boisku Real Madryt utrzymuje czyste konto w co 2,2 spotkaniu, bez niego ta liczba wzrasta do 4,4. Innymi słowy, w czasie czternastomeczowej kontuzji pomocnika Królewscy tylko dwa razy zachowali czyste konto – przeciwko Leganés i Atlético. W tej drugiej potyczce cały zespół wspiął się zresztą na wyżyny swych umiejętności.

Gdy pomocnik jest na boisku Real traci średnio 0,86 gola na mecz, bez niego, lub gdy gra poniżej pięciu minut, ta liczba podskakuje do 1,17 trafienia na spotkanie, a przecież nie chodzi tylko o bramki, bo sprawa przekłada się też na punkty. Bez Brazylijczyka w składzie Królewscy zdobywają średnio 2,27 punktu na mecz, gdy jest on na boisku ta średnia rośnie do 2,43 punktu. Gdyby Casemiro grał w całym poprzednim sezonie (według tych wyliczeń) Blancos zdobyliby 92 punkty, czyli o jeden więcej niż potrzeba było do wygrania mistrzostwa kraju.

Makélélé
Sławny poprzednik Casemiro w Realu Madryt, Claude Makélélé, na zawsze wpisał się w historię tej pozycji. Rola defensywnego pomocnika wciąż nie jest modna i niesie za sobą skojarzenia raczej związane z czystą destrukcją niż grą w kreacji. Spowodowane jest to tym, że wciela się w nią niewielu bardzo utalentowanych piłkarzy, prawda jest jednak daleka od wspomnianych uprzedzeń.

Największe pieniądze wciąż płaci się tym, którzy strzelają bramki, ale to specjalistów w typie Makélélé i Casemiro jest mniej. Życiowa prawda w świecie piłkarskim jest zaś taka, że ci, którzy wygrywają trofea, cieszą się także najlepszym balansem w pomocy.
Bez fundamentu, który zadba o posiadanie piłki i będzie osłaniać poczynania gwiazd z ataku, zdobyte przez nich bramki szybko mogą zostać zneutralizowane przez stracenie większej liczby goli. Wystarczy tylko jeden nieskuteczny mecz napastników, aby sprawić, że strzelanie przez nich ślepakami może okazać się niezwykle kosztowne.

Nie zawsze błyszczy, ale potężny wolej w pierwszym meczu z Napoli pokazał, że Casemiro wie, jak sprawić, aby jego obecność była odczuwalna także pod bramką rywali. Jednak to właśnie za umiejętne wypełnianie obowiązków defensywnych ceni go Zidane i na tym korzystają też jego koledzy. Jest odpowiedzialny, silny fizycznie, konsekwentny i wytrwały, dokłada do tego wyszkolenie techniczne – ta mieszanka czyni go najważniejszym graczem Realu w ich obecnym składzie.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Felietony ze źródeł obcojęzycznych

Komentarze

2017.03.10, godz. 23:09, bekey
W drużynie bez prawdziwych skrzydłowych Casemiro jest rzeczywiście niezbędny. Wielka szkoda. Dlatego nic nie wygramy w tym sezonie, chyba że ktoś z przodu się pochoruje...
2017.03.10, godz. 22:33, cyborgRMA
Kante jest o klasę lepszy bo Casemiro umie tylko bronić i nic więcej a wtedy Modric i Kroos to tylko pomocnicy , którzy są wtedy obciążeni w kreowaniu bez pomocy w tym Casemiro i jeszcze dlatego , ze Ronaldo tez juz nie kreauje juz nie jest skrzydłowym Bale podobnie
2017.03.10, godz. 20:37, Nurek83
Można było wyciągnąć za grosze Kante, który zakrywa czapką Casemiro ale niestety Pérez nie pomyślał (zresztą w.tym samym okienku podobnie zrobił z Gabrielem Jesúsem). Casemiro jest zbyt drętwy we wszystkim co jie jest związane z odbiorem (słaba gra głową, beznadziejna kontrola piłki, skuteczność podań na poziomie ligi polskiej). Naprawdę nie rozumiem tych zachwytów nad nim i porównań do Makelele bo Francuzowi mógłby buty czyścić. To nawet nie jest poziom Lassa Diarry. Bliżej za to mu do Gravesena :-)
2017.03.10, godz. 20:21, broz
też się zgadzam z matheo89.

koleś słaby technicznie i strach jak ma piłkę przy nodze
gra bo nie ma nikogo innego na tą pozycję. Za Carlo grał tam Kroos ale wtedy BBC jeszcze coś grało, a teraz nie ma wyjścia - musi grać
2017.03.10, godz. 16:38, dante107
Troszkę przereklamowany...
2017.03.10, godz. 16:14, konto_zablokowane
Ja podzielam zdanie matheo89

Casemiro jest dobry w odbiorze i na tym się kończy. To jego zamykanie stref to legenda bo on tylko się tam pojawia. Nie ma żadnego wpływu na atak pozycyjny, przesuwanie się formacji.
Przy wyprowadzaniu piłki trzeba go asekurować i obchdodzić się jak z dzieckiem, bo 4 sekundy z piłką przy nodze to już zagrożenie, przez co wszyscy muszą głęboko cofać się po piłkę.

Gra, bo jest BBC i obrońcy muszą grać jako skrzydłowi i ktoś musi zostać z tyłu. Chociaż na niewiele się Casemiro zdaje gdy idzie szybka kontra na 3-4 podania. Przez tą padline w ataku, jesteśmy skazani na drewno w pomocy.
2017.03.10, godz. 15:03, matihombre
@Matheo89 chyba kpisz. Ten człowiek czyści wszystko, czasem ma gorszy mecz. Już nie pamiętasz jak wyglądał Real gdy Kroos grał na ŚPD?
Nie muszę chyba przypominać meczu Casemiro z Barceloną, dzięki niemi Messi w nim nie istniał.
2017.03.10, godz. 14:12, Matheo89
Co?! jak dla mnie pierwszy do odstrzału. Casemiro w ogóle nie jest nam potrzebny. Nie trawie gościa, nic nie daje na boisku tylko się pląta. Przez takiego cieniasa James czy Isco siedzą na ławce!

Wypad z nim.
2017.03.10, godz. 13:51, GenFranco
Osobiście go lubie, sympatyczny gość. Niestety uważam, że to najbardziej przereklamowany piłkarz Realu. To jest Krychowiak 2, dobry do średniaków i drużyn które się cały czas bronią. W rozgrywaniu ma zerową wartość, przypomina mi się jak w meczu z Sevilla Real odzyskał piłkę, podanie do Casemiro przy którym stoi zawodnik Sevill, który momentalnie odwraca się od niego plecami i biegnie zablokować Kroosa, zostawiając Case cały środek pola. Naprawde mi to zapadło w pamięcie, bo nigdy nie widziałem takiej sceny na tym poziomie. Widzieliście Busquetsa w środę? Jestem w stanie zaryzykować teze, że jeśli Barça miałaby Case to by odpadła, bo PSG by miało defacto przewagę w obronię odpuszczając całkowicie krycie 1 zawodnika. ( kto gra w piłke ten wie o czym mówie- w obronie odpuszcza się nawiększe drewno z przeciwnika, bo wiadomo, że i tak nic nie zrobi) . Przecież w takiej Barçy ,Bayernie, czy uwaga uwaga ATLETICO nie ma nawet jednego zawodnika na DM o tym profilu ( Gabi, Tiago i Augusto Fernandez, pamiętam , że w starych FM-ach był jako ofensywny pomocnik). No ale w tępej taktyce Zizu grania cały czas na wrzutki i liczeniu, że wygra się główke po stałym fragmentach taki zawodnik ma sens. Niestety dlugofalowo nie wygrywa się rozgrywek z takim piłkarzem...
2017.03.10, godz. 13:19, GrubyBKS
Śmieszą mnie te wszystkie newsy o tym jaki Casemiro jest boski. :) Może ma sporo odbiorów ale tak samo masę odbiorów ma masa innych defensywnych pomocników w in nych klubach których nie znacie. Co go czyni takim wyjatkowym? Chyba tylko gra w Realu. Bo w grze do przodu to on mi przypomina Gravesena :) Gośc sie pali pod presją, ma masę niedokładnych podań i gra czesto nie odpowiedzialnie. Wstawić do Realu takiego Kante z Chelsea czy Wanyame z Tottenhamu i jestem PEWNY, ze efekt byłby taki sam a byc może nawet wiekszy bo taki Wanyama potrafi pociagnąc do przodu. No ale tak, dzieciaki nie wiedza kim on nawet jest, bo sa tak zapatrzeni w gre Realu, że nie wiedza co sie na świecie dzieje. Tottenham ma jedną z najlepszych defensyw w Europie własnie miedzy innymi dzieki Wanyamie.

Ja naprawde nie wiem co czyni wyjatkowym tego zawodnika.Oglądam sporo meczów i takich jak on jest wielu. Problem w tym, ze nie kazdy gra w Realu a gra w Realu zawsze jest łatwiejsza, u boku Modrica czy Kroosa, gdzie Real w wiekszosci meczów gra atakiem pozycyjnym i Casemiro ma tyle pracy co nic. Wstawic Case do słabszego klubu i by tam sie obnazyły jego braki.
2017.03.10, godz. 13:03, maniana
to jest zawodnik typowo zadaniowy przy obroni wyniku.. real powinien szukać jakiegoś bardziej kreatywnego dp jakim był alonso i to chyba wzór piłkarza dla realu
2017.03.10, godz. 13:02, bekey
Brawo za ten artykuł!
Wreszcie zaczyna się analizować decyzje taktyczne Zidane, o których piszę tu od jakiegoś czasu.
Zidane MUSI wystawiać Casemiro, bo gdy gra CR7 to gramy BEZ LEWOSKRZYDŁOWEGO, a przynajmniej bez zachowań lewoskrzydłowego - nie mamy gry przy linii (ech Neymar w środę), nie mamy rajdów, dryblingów, podań z końcowej linii i niestety, nie mamy asekuracji Marcelo (ktöry zastępuje brak tego skrzydła).
W tym naszym patologicznym systemie ze zwichniętą lewą stroną (i dodatkową 9-tką w postaci czekającego na podania Cristiano) Kazik musi grać, bo przeciwnicy już dawno odkryli tę słabość i za plecami "skrzydlowego Marcelo" otwiera im się autostrada do naszej bramki.

Podsumowując - nie mamy normalnego skrzydłowego -> "w nagrodę" musimy wystawić też drewnianego pomocnika. Podwójna masakra.
Dlatego nie mamy szans z żadną drużyną spoza dołu ligowej tabeli na dominację.

Dopóki Cristiano Ronaldo nie zajmie uczciwie pozycji środkowego napastnika, umożliwi grę prawdziwego skrzydłowego i "uwolni" Casemiro od obowiązku grania - będziemy gościem ze zwichniętą nogą próbującym grać ze zdrowymi przeciwnikami. Bayerny, Barcelony, a nawet Las Palmasy będą nas pykać bez wysiłku. Widzą i uczą się. I cieszą się że gra BBC (czytaj: Cristiano gra nibyskrzydłowego), bo to żaden przeciwnik.
2017.03.10, godz. 11:52, mazur197
Nie zgodzę się z tą opinią. Najlepszą serie mieliśmy jak on był kontuzjowany. Real z nim może solidnie wygląda w obronie, chociaż ostatnio i z tym jest słabo, ale w ofensywie jest mocno średni. Wolał bym Kovačica oglądać zamiast niego. Real z Caseniro i Kroosem jest za wolny. Nawet Modric ostatnio gra tak jak ta dwójka.
2017.03.10, godz. 11:40, ryba229
Sredni gracz, ale tacy sa konieczni do wygrywania. Bardziej bym sie zastanowil co robi w skladzie Kroos, bo poza swietnymi roznymi gra piach totalny, nic do przodu, zero kreatywnosci, tylko w bok i do tylu.
2017.03.10, godz. 11:15, MYSZa7
W obronie jest kozakiem, pracuje jak wuł, ale gdy ma piłkę przy nodze to jest lekki kryminał, strasznie niepewny, nie wie co zrobić z futbolówką, masa strat czy niecelnych zagrań, które potrafią i to nie rzadko kończyć się stratą bramki. Llorente będzie dla niego godnym konkurentem w następnym sezonie, który ka zdecydowanie więcej pewności z siebie gdy ma piłkę rozegrać.
2017.03.10, godz. 11:15, bedsheet
Do czego doszło, Kazimierz the best w wielkim teamie. Kopacz z niego dobry. Czasem nawet kopnie piłkę, częściej kość.
2017.03.10, godz. 11:08, marfel
Ja akurat bardzo cenię Casemiro, uważam że rozwinął się u nas bardzo dobrze i nadal jest na fali wznoszącej.
Tylko ja jego rolę widzę trochę inaczej. To jest defensywny pomocnik i na pewno na pierwszym miejscu ma za zadanie pracę w destrukcji i wszystko co z tym związane. Tylko że on został "wymyślony" po to by mogło grać BBC( i Kroos). Przecież ten Casemiro to haruje na te trzy wielkie nazwiska w przodzie które tylko symulują swoją grę defensywną( lub trochę sprężają się na najważniejsze mecze, i to nie zawsze), do tego taki Kroos też ma niezłe "akcje: bo po swojej stracie wraca jakby na zwolnionym filmie. Właśnie po to jest Casemiro- on ukrywa nieróbstwo innych.
Obejrzyjcie sobie dowolny mecz Realu z BBC i Kroosem gdzie rywal nam się przeciwstawi i zobaczcie jak taki Casemiro wygląda w 60 czy 70 minucie. On zlany potem, ciężko dyszący a "galaktyczny" napad i często też Kroos nadal jak wyjęci z obrazka. I to nie przypadek że czepiam się ich bo taki Casemiro też asekuruje bocznych obrońców i Modricia ale po tamtych widać że dają coś z siebie.I nie piszę tego złośliwie, tylko Casemiro z naszego składu jest tak" głupi" by walczyć za trzech i jeszcze nie mieć o to pretensji.
A ZZ to jest niereformowalny. Uparł się na swoich nietykalnych i się tego trzyma nadal choć miesiącami nie widać poprawy. Nie przestawi się na grę z czwórką pomocników bo wiadomo kto by musiał siąść na ławce( Benzema, zresztą graczy za 100 mln nie dał by ruszyć Pérez bo oni są od zysków marketingowych). Ja nadal uważam że Real mógłby grać nawet bez Casemiro ale na pewno nie w systemie z trójką pomocników i nie z BBC. Tak więc Zidane wszystko robi z myślą o naszym napadzie. Kiedyś nawet pisałem dla żartu że przy BBC to niedługo nasz środek pola będzie składał się z Casemiro, Matuidiego i Kante. Bo już będzie potrzeba trzech defensywnych pomocników by trzy gwiazdy już całkowicie zwolnić z gry defensywnej.
2017.03.10, godz. 10:23, Vazquez
ostatnio w slabszej formie ale to chyba wina zajechania

ktos mowi ze sie gubi ale sory - jak czesto sam ma pokryc cala przestrzen miedzy 1 a 2 linia to trudno zeby byl wszedzie w jednym czasie bo kroosowi nie chce sie szybciej wrocic

coraz bardziej sklaniam sie do mysli ze kroos nie jest potrzebny gdy gra casemiro i powinien grac james lub isco/kova


Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama