REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.01.11, godz. 13:31, Mateo / marca.com

Kopa: Zidane zachwyca mnie w roli trenera

Raymond Kopa udzielił wywiadu dziennikowi MARCA. Opowiadał o swoim przyjściu do Realu Madryt i o obecnej drużynie Królewskich.

Jakie było pańskie przyjście do Realu Madryt?
Miałem poczekać kilka meczów, zanim mogłem zagrać w pierwszej drużynie. Na początku nie dotykałem zbyt często piłki, ponieważ gra była prowadzona lewą stroną, gdzie był Gento. Później to się zmieniło, więc kibice i ja mogliśmy się cieszyć. Mieliśmy wspaniałą drużynę.

Zaraz po przylocie był pan zaskoczony drużyną i treningami?
Musiałem wywalczyć sobie miejsce, musiałem pracować. Nie miałem zagwarantowanego miejsca, bo byłem Raymondem Kopą, nikt mi niczego wtedy nie podarował, ale dzięki Realowi Madryt zdobyłem Złotą Piłkę. Grałem tam trzy lata i przegraliśmy tylko jeden mecz, nieźle, co? Jednak chciałem wyjaśnić, dlaczego odszedłem, ponieważ wiele osób tego nie zrozumiało. Odszedłem, bo właściciele francuskich fabryk chcieli wykorzystać moje nazwisko, żeby stworzyć linię odzieży sportowej. Wyszło mi to na dobre. Odszedłem, żeby zapewnić sobie przyszłość. Ciągle grałem w Reims i prowadziłem moją firmę. Nie uniemożliwiało mi to gry. Skończyłem karierę w wieku 40 lat, ale do 70 grałem z weteranami.

Cristiano też może tyle wytrzymać?
To zależy, niektórzy zawodnicy są bardziej długowieczni. Jeśli jesteś poważny, kochasz to, co robisz, nie ma problemu. Tak jest w przypadku Cristiano. Jest wyjątkowym napastnikiem, udowadnia to każdego dnia. Z upływem lat będzie mu coraz trudniej, ale przede wszystkim trzeba unikać kontuzji, starć. Ja miałem szczęście. On może ciągle grać i zdobywać kolejne Złote Piłki.

Cristiano to Di Stéfano tej epoki?
Jeśli miałbym wybierać, postawiłbym na obu. Jednak mógłbym wybrać innych. Dzisiaj niektórzy przyjaciele dzwonią do mnie i mówią: „Cześć Messi, jak się masz?”. Robią to, żeby sprawić mi przyjemność. Messi jest utalentowany, udowadnia to każdego dnia.

Więc Messi czy Cristiano?
Obaj są niesamowici.

Niech mi pan opowie o Benzemie.
To zawodnik, który posiada umiejętności, talent, spokojnie gra w Realu Madryt. Żeby mieć dobrą karierę, trzeba być dobrym we wszystkim, być wszędzie.

Wróci do reprezentacji Francji?
Nie wiem, ale mam nadzieję, że rozwiąże swoje problemy i wróci. Jednak są też inni znakomici piłkarze. Jeśli podejdzie do sprawy poważnie, może odzyskać swoje miejsce, nie może wzruszyć tylko ramionami, mówiąc „nie chcą mnie”. Ważna jest jego postawa.

Ten Real Madryt przypomina w czymś pańską drużynę?
Powiem tylko jedną rzecz. W mojej epoce mogliśmy grać tylko jedną nogą, to nam wystarczało. Byliśmy wyjątkową drużyną.

Ten Real Madryt nie przegrał 39 kolejnych meczów.
My graliśmy bardzo dobrze i podporządkowaliśmy sobie rywala, co również stara się robić Real Madryt Zidane’a. Jestem zadowolony z sukcesu Zidane’a, zachwyca mnie w roli trenera. Ma dobry pomysł, był wspaniałym piłkarzem i jest wzorem dla zawodników. Już osiągnął wielkie rzeczy, niewielu było w stanie odnieść sukces tak szybko. Nie mogę oceniać Realu Madryt tylko na podstawie meczu z Granadą, każdy robi, co może. Ja jestem honorowym prezesem Stade Reims. Spadliśmy do drugiej ligi, wróciliśmy do pierwszej, ale po co? Żeby znów spaść? Wszystko jest kwestią środków.

Jak przeżył pan ponowne spotkanie z weteranami?
Niestety, zostało nas już niewielu. Przykro mi, ale wielu już odeszło. Jednak prawda jest taka, że kiedy Real Madryt mnie wzywa, napawa mnie to dumą. Ponieważ Kopa nie był tylko piłkarzem, ale również człowiekiem.

Jaki zawodnik naznaczał tamten Real Madryt?
Wszyscy, ale Puskas był moim idolem w tamtej epoce. Grał na lewej stronie, uderzał z lewej nogi z 25 czy 30 metrów i bramkarz drżał… Był człowiekiem z niezwykła gracją.

Co powiedział panu Gento, kiedy pana zobaczył?
Żartowaliśmy, wspominaliśmy wielkie momenty. Rozmawiałem z weteranami o tym, jak dominowaliśmy i byliśmy niepokonani. Gento wygrał sześć Pucharów Europy, ja zdobyłem trzy. W naszych czasach było 120 tysięcy widzów na Bernabéu. To było wyjątkowe grać przed tyloma ludźmi i u boku takich zawodników.

Kto dominuje w obecnym futbolu?
Real Madryt i Barcelona, moim zdaniem, są ponad resztą.

Francja może znów zdobyć mistrzostwo świata?
Jeśli wrócę do treningów z nimi, to może (śmiech). Mają świetną drużynę i osiągają bardzo dobre wyniki.

Jakie to było uczucie móc znowu chodzić po murawie Santiago Bernabéu?
Nie czułem zawrotów głowy, ale prawda jest taka, że byłem szczęśliwy. Nie wiem, czy ludzie mnie oklaskiwali, ale byli bardzo mili. O wiele bardziej niż wasz dziennikarz, który przed laty o pisał o moim przyjeździe tutaj.

Co się stało?
Nie znałem go, a on mnie skrytykował, nazwał mnie Francuzem i mi się to nie spodobało. Ja nigdy nie powiedziałem o piłkarzu – Hiszpan. Jednak zostałem tutaj i bardzo dobrze mi szło przez trzy lata. Podobał mi się Madryt, klub ciągle mnie zaprasza, a zdrowie, dzięki Bogu, ciągle pozwala mi na podróżowanie.

Jak trafiłeś do Realu Madryt?
Skontaktowali się ze mną i doszli do porozumienia ze Stade Reims. Dla mnie to była szansa, żeby się rozwinąć, chociaż Reims było wielką drużyną. W finale Pucharu Europy prowadziliśmy z Realem Madryt 2:0 i przegraliśmy tylko 3:4, zawsze będę pamiętał o tamtym meczu. Był bardzo trudny. W Stade Reims praktycznie wszyscy byliśmy reprezentantami swoich krajów, nie można o tym zapominać, ale Real Madryt był silniejszy. Di Stéfano pokazał, jakim jest zawodnikiem, ale nie był sam. Ja utrzymywałem z nim dobre relacje, wiele z nim grałem i świetnie się rozumieliśmy.

Być może w tamtym spotkaniu Real Madryt zauważył Kopę.
Tak. Niektórzy mnie oskarżali, że grałem inaczej, ponieważ porozumiałem się z Realem Madryt. To nieprawda, dałem z siebie wszystko.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Sezon 2016/17

Komentarze

2017.01.11, godz. 22:56, colargol
A w zasadzie Rajmund Kopaszewski :)
2017.01.11, godz. 21:19, blancor
O co mu chodzi, że przez 3 lata przegrali tylko 1 mecz? To byłoby lepiej niż dzisiejsze 39 meczów. Coś mu się mocno poplątało.
W sezonie 56/57 Real przegrał 7 meczów, w 57/58 6 meczów, a w sezonie 58/59 5. I to nie licząc Pucharu Króla...
2017.01.11, godz. 14:25, kgornz
A w zasadzie Raymond Kopaszewski, urodzony we Francji syn polskich imigrantów.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama