REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2017.01.10, godz. 17:19, Piwwwko / as.com

Pareja: Będziemy walczyć do końca

Fot. Getty Images

Nico Pareja, jeden z kapitanów Sevilli i kluczowy element w układance Jorge Sampaolego, udzielił wywiadu dla Radio Sevilla. Argentyńczyk mówił między innymi o zbliżających się starciach z Realem Madryt – czwartkowym w Copa del Rey i niedzielnym w Lidze.

– Do obu spotkań trzeba podejść z największymi nadziejami. Piłka to piłka i będziemy walczyć do końca.

– Wiemy, że trudno będzie odrobić wynik z pierwszego meczu, ale wierzymy w siebie i naszych kibiców. To na tę chwilę jeden z najmocniejszych przeciwników, ale nie zamierzamy się poddawać i damy z siebie wszystko. Później będą spotkania w 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale wychodzenie tak daleko w przyszłość nam zaszkodzi. Myślę, że najlepiej iść z meczu na mecz.

– Dużo ważniejsze będzie starcie w Lidze, przede wszystkim z uwagi na wynik pierwszego meczu pucharowego. Liga jest tym, co dajce ci efekty na koniec sezonu. Dlatego jest ważniejsza. Ale nie przejdziemy obok Copa del Rey. Ta koszulka wymaga od nas dania z siebie wszystkiego, by odwrócić losy dwumeczu.


REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Copa del Rey 2016/17

Komentarze

2017.01.11, godz. 02:59, Ramosik94
memorix25
Tak to jest piłka wszystko sie może zdarzyć, cudownie, a gdzie to wyczytałeś? Na podstawie meczy wisły z Barcelona jak w Krakowie wiselka ich pyknęła 1-0? Czy może na podstawie innego meczu ligi mistrzów? Dodam ze ta liga mistrzów nie jest tu wymieniona przypadkowo, co lubisz najbardziej oglądać? Angielska, Hiszpanska czy może jednak LM? W Lm zawodnicy ida z tych mniejszych zespołów na smierc i zycie, a wiesz czemu? Bo ida po kontrakty, prezesi graja o to aby dobrze go sprzedać, a włodarzę klubu aby zapełnić stadion, ale nie w pucharze Ligi Hiszpańskiej, mimo wszystko jutro nic nie przeszkodzi Realowi, a wiesz czemu? Bo wychodzi drugi garnitur w postaci Jamesa, Moraty, Danilo, innych głodnych gry i nie pozwolą wydrzeć sobie tego zwycięstwa, a trzeba jeszcze dodać ze była drużyna Grzegorza krychowiaka nie pójdzie z nastawieniem gry na śmierć i zycie, bo ma szanse uzyskać rewelacyjny wynik w la lidze, którego nie było od wielu lat,drugie miejsce dla nich to jest coś, ale nie wiem czy Twoja wiedza nie skończyła sie na środach właśnie z wyżej wymienioną liga mistrzów na tvp i stereotypem ze każdy może wygrać z każdym, no jasne kurde, grupa zawodowców, trenują z podobnymi technologiami, tyle samo. W podobnych warunkach wiec czemu okazyjnie nie mogą zmobilizować sie, uwierzyć bardziej i op***lic barce u siebie jak Baskowie zawsze maja u siebie w zwyczaju, ale nie jak e pierwszym meczu 7 dni wcześniej było 3-0 a wchodzi james za 70 mln i jest rezerwowym. Pozdrawiam
2017.01.10, godz. 20:40, memorix25
Nie mów hop, to jest piłka nożna i świat nie takie remontady widział. Trochę pokory...
2017.01.10, godz. 18:25, DanielloMadridista
Panie Nico, obawiam się że w Pucharze Króla już nic nie pomoże pana drużynie

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama