REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2016.11.04, godz. 15:32, El Jarek / RealMadryt.pl

RealMadryt.pl w Warszawie: Mecz na najwyższym szczeblu

Fot. RealMadryt.pl

Razem z dyrektorem generalnym José Ángelem Sánchezem po meczu z Legią.

Real Madryt zmierzył się w Warszawie z Legią. Taka wizyta Królewskich oznacza nie tylko sam mecz, ale też przygotowania do niego, treningi czy rozmowy między działaczami. Dzięki uprzejmości Legii Warszawa jako portal nie mieliśmy problemów ze wstępem na sportowe części całego tego wydarzenia, ale mogliśmy też uczestniczyć w spotkaniach obu klubów na najwyższym szczeblu – przed meczem w restauracji i w czasie meczu w loży honorowej na Stadionie Wojska Polskiego.

Tradycyjny obiad działaczy zaplanowano na 13:00 w środę w restauracji Belvedere w Łazienkach. Przedstawiciele Królewskich przyjechali na niego po porannym zwiedzaniu Warszawy. Wszyscy podkreślali piękno stolicy Polski, ale przede wszystkim historię naszego kraju, jaką poznawali w kolejnych odwiedzanych miejscach. W oczekiwaniu na wszystkich gościu z obu stron spotkanie rozpoczęło się od zwykłych rozmów o pogodzie czy właśnie Warszawie.

Wbrew wstępnym zapowiedziom do Polski nie przyleciał Florentino Pérez. W czasie posiłku dowiedzieliśmy się, że prezesowi ciągle odradza się dłuższe podróże po zabiegu na kamienie nerkowe. Real Madryt na tym spotkaniu reprezentowali szef delegacji i członek zarządu José Manuel Otero Lastres, dyrektor generalny José Ángel Sánchez, dyrektor ds. instytucjonalnych Emilio Butragueño oraz dyrektor ds. komunikacji Antonio Galeano. Ze strony Legii pojawili się właściciel i prezes Bogusław Leśnodorski, właściciel Maciej Wandzel, wiceprezes Jakub Szumielewicz, dyrektor sportowy Michał Żewłakow, dyrektor ds. rozwoju Dominik Ebebenge, dyrektor ds. komunikacji Seweryn Dmowski, koordynator Działu Sportu Marta Wasiluk. Poza mną przy stole zasiedli jeszcze ambasador Hiszpanii w Polsce pan Agustín Nunez oraz delegat UEFA na to spotkanie Sergei Ilyich.

Początkowo tematem rozmów przy stole były polowania, których fanami są panowie Otero i Leśnodorski, ale szybko pojawiły się też debaty czysto piłkarskie. Tutaj wiele do powiedzenia miał José Ángel Sánchez, który poruszył między innymi kwestię dominacji finansowej Anglików. Tłumaczył, że z jednej strony kluby z Premier League otrzymały spore pieniądze, ale z drugiej odczuwają skutki decyzji o Brexicie. Jeszcze w maju kurs euro do funta oscylował nieco ponad 0,7, a dzisiaj to już ponad 0,9. Co ciekawe, Hiszpan cytował środowy kurs z dokładnością do czterech miejsc po przecinku. Rzucił też interesującym przykładem pensji Pepa Guardioli, który podpisując przed sezonem umowę w funtach mógł liczyć na około 15-16 milionów euro netto rocznie. Dzisiaj po wymianie to już zaledwie 12 milionów euro netto rocznie. Prezes Leśnodorski zauważył, że płace i wydatki na drużynę rosną zbyt szybko i ta bańka może pęknąć, z czym zgadzali się działacze Królewskich. Z drugiej strony, dyskutowano nad tematem relacji płacowych między szkoleniowcem a jego zawodnikami.

Kolejnym zajmującym tematem były prawa do transmisji telewizyjnych. Real Madryt przedstawiał swoje stanowisko, w którym bronił indywidualnych negocjacji i pozyskiwania środków przez każdy klub. Legia przekonywała, że jest za kolektywnymi negocjacjami, bo musi też dbać o całą ligę. Nie zabrakło polskich wątków. W pewnym momencie dyrektor Butragueño zadzwonił do trenera Leo Beenhakkera, który swego czasu prowadził Polaków i między innymi Michała Żewłakowa. Pojawił się też temat Roberta Lewandowskiego. Dyrektor Sánchez wspominał o próbie spotkania z Cezarym Kucharskim, którego nazwał swoim przyjacielem. Rozmowy zostały jednak odłożone na inny czas, bo napastnik musi najpierw zdecydować sam, co zrobi z ofertą nowej umowy od Bayernu Monachium. Widać było jednak wyraźnie, że Królewscy nie są obojętni wobec napastnika i we wcześniejszych doniesieniach mediów można było znaleźć ziarno prawdy.

Prezes Leśnodorski był osobą, która starała się aktywnie uczestniczyć we wszystkich konwersacjach. Z kolei pod nieobecność Florentino Péreza delegacji Realu przewodził pan Otero. Jak sam przekonywał, jest jedną z kilku osób, których prezes słucha w kwestiach sportowych. Opowiadał między innymi o tym, jak Florentino głowił się, czy zapłacić spore pieniądze za wtedy młodziutkiego Sergio Ramosa, co Otero miał mu doradzać. Hiszpan powiedział też, że zwrócił uwagę sternika klubu na Bale'a, gdy ten dopiero zaczynał błyszczeć w Tottenhamie, grając jeszcze w obronie. Zapytany o obecny rynek, wymienił Karamoko Dembele z Celtiku. Jego zdaniem 13-latek to nowy Messi, którego nie wolno wypuścić i którego trzeba pozyskać bez względu na ryzyko. Jeśli chodzi o canterę, pan Otero wskazywał na wypożyczonego Marcosa Llorente, który – jak zapewniał – wróci do klubu i ma wszystko, żeby zostać topowym zawodnikiem.

W trakcie obiadu prezes Leśnodorski twittował o lekcji człowieczeństwa, którą wyniósł od szefa delegacji Królewskich. Wywiązało się to z pytań wiceprezesa Szumielewicza o Cristiano Ronaldo, jego ego, etykę pracy i faktyczny nakład treningowy. Pan Otero przekonywał, że Ronaldo tylko wygląda na wyniosłego i obnosi się dumą tylko przed nieznajomymi. Dla niego i każdego, przed kim się otworzy, jest wielkim człowiekiem i pomaga praktycznie we wszystkim. Warto dodać, że dla Hiszpana Cristiano nie jest najlepszy na świecie (dobrze przeczytaliście), ale jednym z najlepszych, a po zakończeniu kariery nadal pozostanie wielki dzięki swoim cechom i zachowaniu, które odróżnia go od Leo Messiego. Argentyńczyk został pochwalony za wrodzony talent i panowanie nad piłką, lecz po prostu nie jest takim typem człowieka jak Portugalczyk.

Całe spotkanie trwało dwie godziny, a posiłek składał się z sześciu części. Przed ostatnią z nich główni przedstawiciele obu klubów wygłosili przemówienia. Prezes Leśnodorski dziękował Realowi za traktowanie Legii jak partnera i przekonywał, że cała wyprawa do Madrytu była wielką nauką. Dodał, że ma nadzieję, iż kiedyś obie drużyny będą równorzędnymi rywalami w Lidze Mistrzów, a Królewscy któregoś razu będą chcieli pozyskać jakiegoś zawodnika z warszawskiej szkółki. Pan Otero po przekazaniu pozdrowień od Florentino gorąco dziękował za przyjęcie w Polsce. Hiszpan stwierdził, że pod względem gościnności Legia jest topowym klubem, a on – pracując dla Realu od 1989 roku – nie pamięta tak świetnych zachowań drugiego zespołu już w dzień przed meczem, kiedy zespół odbywa trening na stadionie gości. Szef delegacji odpowiedział też, żeby Legia była spokojna, bo jeśli tylko wychowają świetnego gracza, to Real na pewno się po niego zgłosi. Obiad zakończył się wymianą pamiątek. Prezes Leśnodorski przekazał na ręce pana Otero specjalną złotą tabliczkę dla Florentino, która upamiętniała starcie obu klubów. Do tego wymieniano się zestawami klubowych pamiątek. Oczywiście tematów rozmów i niuansów było zdecydowanie więcej niż te kilka akapitów, ale nie wszystkie słowa, liczby czy daty możemy podać do informacji publicznej.



Kulminacyjnym punktem całego wydarzenia był oczywiście sam mecz. Otrzymaliśmy zaproszenie do loży centralnej, gdzie spotkania oglądają najważniejsi działacze obu klubów i ich goście. Przedstawiciele Legii pojawili się w niej kilka minut przed rozpoczęciem meczu, a działacze Realu i ich goście przyjechali z drużyną kilkanaście minut po godzinie 19. Ciekawostką jest, że na meczu był między innymi wnuczek Florentino Péreza, który nazywa się… Florentino Pérez. Jeśli chodzi o wyposażenie takiej loży w środku, to jest w niej wszystko, czego możecie się spodziewać. Miejsce do wypoczynku, rozmów, jedzenia czy picia. Szeroki zestaw dań oraz robione na żywo sushi, a do tego cały wachlarz trunków. Wszystko przy telewizorach i przedmeczowej relacji Canal+.

W trakcie meczu atmosfera była już dużo luźniejsza, co wykorzystałem także ja, rozmawiając z każdym ze wspomnianych dyrektorów o naszym portalu i kibicach w całej Polsce. Wszyscy byli zaskoczeni, ale też zadowoleni, gdy usłyszeli, ile osób codziennie czyta nasze informacje, w jakim nakładzie je publikujemy i również w jakich liczbach potrafimy spotkać się na najważniejsze mecze. Dyrektor Sánchez stwierdził, że cieszy go takie pokrycie informacji o klubie i że klub pomyśli, jak można to docenić oraz sformalizować. Jeśli chodzi o rozmowy między działaczami, to załapałem się na dyskusję między panem Otero a dyrektorem Żewłakowem na temat futbolu, kibiców i nawet polityki. Pan Michał naprawdę mógł zaimponować poglądami na różne sprawy. Ten okres wykorzystałem też na załatwienie spraw związanych z pracą czysto dziennikarską. W ostatnim okresie nowych umów zawodników Królewskich kwestią do rozwiązania pozostawał kontrakt Coentrão. Na oficjalnej stronie klubu ostatnia wiadomość dotyczy 2017 roku, ale AS czy MARCA podawały, że Portugalczyk po cichu odnowił porozumienie odpowiednio do 2018 i 2019 roku. Ostatecznie dyrektor Sánchez potwierdził mi, że umowa obrońcy wygasa w 2018 roku.

Pierwsza połowa meczu przebiegała spokojnie, ale w drugiej, szczególnie po doprowadzeniu przez Legię do remisu 2:2, zrobiło się dużo goręcej. Przedstawiciele mistrza Polski bardzo przeżywali spotkanie, ale warto zaznaczyć, że była to po prostu szczera radość, a przynajmniej ja nie odbierałem ich ekscytacji jako jakiejś ofensywy. Działacze Królewskich zgodnie ze swoją etykietą nie podrywali się z miejsc i spokojnie reagowali nawet na wyrównujące trafienie Kovačicia czy poprzeczkę Lucasa. Dla Legii ten wynik jest bardzo ważny i w sumie byłem zaskoczony po meczu tym, jak wielu naszych fanów reagowało na radość Legionistów bardzo defensywnie. Mi na zawsze utkwi w pamięci scena, w której prezes Leśnodorski przy 3:3 podszedł do Dariusza Mioduskiego, trzeciego właściciela klubu, z którym obecnie nie ma najlepszych stosunków, mówiąc: „Niesamowite, co?”. To pokazało, co przeżywali gospodarze.

Nastroje po meczu były klarowne. Przedstawiciele Legii cieszyli się bardzo z wyniku i postawy drużyny, odbierając zasłużone gratulacje, a działacze Realu raczej nie tryskali optymizmem. Dyrektor Sánchez 45 minut spędził na rozmowie telefonicznej, a potem przeanalizował spotkanie z panem Otero. José Ángel wygłosił wiele uwag. Między innymi stwierdził, że ustawienia 4-2-4 nie stosuje się nawet w lidze regionalnej, ale niezależnie od taktyki czy doboru zawodników „nigdy nie może zabraknąć szacunku do rozgrywek”. Hiszpan zauważył, że obecnie drugie miejsce nie jest wcale tak dramatyczne, ale nie ma mowy o spekulacjach, bo porażka w Lizbonie może skomplikować sprawę samego awansu. Pojawił się temat Moraty i Benzemy. Pan Otero rzucił, że Hiszpan pokazał, iż nie nadaje się do gry w pierwszym składzie. Dyrektor odpowiedział krótkim: „A nadaje się Benzema w ostatniej formie?”.

Niektórzy żałowali naszej sytuacji i braku szansy na spotkanie z Florentino, ale i tak całe to doświadczenie było niesamowite. Na pewno na mnie największe wrażenie zrobił dyrektor Sánchez – jego sposób wypowiadania, ogromna wiedza, spojrzenie na pewne sprawy i cała aura. Widać było wyraźnie, że to jeden z liderów całej organizacji. Pozostali przedstawiciele jednak od niego nie odstawali. Dyrektor Galeano bardzo spójnie odpowiadał na moje pytania czy wątpliwości, a dyrektor Butragueño wykazywał się dużo większym luzem niż prezentuje w telewizji czy na konferencjach. Żartobliwie zapytał mnie między innymi dlaczego polski fanklub zamiast „Orzeł Biały” (Águila Blanca) nie nazywa się „Sęp Biały”, nawiązując do swojego przydomka. Pan Otero, który zastępował Florentino, miał wiele ciekawych historii do opowiedzenia i zapewniał, że czas prezesa jeszcze nie nadszedł i wystartuje on w czerwcowych wyborach, bo po prostu nie widać nikogo innego, kto mógłby przejąć pracę w klubie na takim poziomie. W tym kontekście ciekawe były też jego słowa o tym, że Pérezowi po śmierci żony została tylko firma i Real Madryt. Dzisiaj kocha tylko Zidane'a i Benzemę, a wszystko poświęca Królewskim, bo nie interesują go rozrywki dla bogatych ludzi jak imprezy, jeżdżenie na nartach czy gra w golfa.

Oddzielne słowa należy poświęcić działaczom Legii Warszawa. Dotychczas prezesa Leśnodorskiego znałem jedynie z mediów, ale okazał się prawdziwym gospodarzem, który odpowiednio dbał o gości, cały czas nakręcając atmosferę i tematy rozmów. Do tego bardzo pozytywnie przeżywał całe wydarzenie praktycznie grając ze swoim zespołem, dzięki czemu u mnie tylko zyskał. Podobnie w dobrych słowach mogę określić na przykład dyrektorów Żewłakowa czy Dmowskiego. Temu ostatniemu chcę podziękować w imieniu portalu za całą pomoc i wsparcie przy okazji dwumeczu Legii z Realem Madryt.

Ja sam i my wszyscy otrzymaliśmy wielką szansę. Mam nadzieję, że poradziłem sobie z oficjalnym zadaniem, jakim było pomaganie w tłumaczeniu dla obu stron, ale też tym mniej oficjalnym, czyli lobbowaniem na korzyść portalu. Było to dla mnie wielkie wyzwanie, ale też zaszczyt, że jako redaktor portalu o Realu Madryt mogę poznać funkcjonowanie najlepszych organizacji sportowych w swoich krajach od takiej strony. Piszę również jako my, bo to była szansa dla nas wszystkich. W dniu meczu na Weszło opublikowano wywiad z naszym redaktorem naczelnym, który opowiedział wiele ciekawych rzeczy o funkcjonowaniu portalu od środka czy wcześniejszych kontaktach z klubem, ale doczekał się też swojej krytyki, wśród której wyróżnię słowa o tym, że nie łączy nas nic z tym klubem. Mogę zapewnić was, że jest inaczej, bo jeśli najważniejsi działacze mówią o „naszej stronie tutaj” czy „naszych kibicach w Polsce” oraz po usłyszeniu o zasięgu myślą o spotkaniu z nami czy sformalizowaniu jakiegoś stosunku, to nie jesteśmy dla nich nikim. My wszyscy, bo jeśli byłem w tych miejscach w środę, to dzięki wam wszystkim, którzy nas czytacie i popychacie codziennie do dalszego działania, powiększając cały portal i nasz status. Dziękuję wam i mam nadzieję, że o tym wiecie. Teraz pozostaje życzyć sobie drugiej takiej szansy: tym razem na stadionie i z wami, i z kibicami Legii.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Liga Mistrzów 2016/17

Komentarze

2016.11.05, godz. 21:33, tenpablo
Ciekawy artykuł, więcej takich!
2016.11.05, godz. 21:21, Shev
Brawo, bardzo dobry artykuł. Super móc poczytać coś więcej niż suche informacje prasowe.
2016.11.05, godz. 01:06, Cover
Duma <3
2016.11.05, godz. 00:21, lorddario
machina_ronaldo

Gościu nie pęknij od tego fanboystwa...
2016.11.04, godz. 22:52, Hubertus401
Na pewno wielkie doświadczenie, a artykuł równie świetny :). Niesamowite, iż mogłeś słuchać co planują włodarze takiegl klubu. Ja bym nie wytrzymał ze stresu.
Gratulacje :)
2016.11.04, godz. 22:51, saxxon
najbardziej martwi fakt publicznie ogłoszonej miłości do Rasiaka
Przynajmniej mamy potwierdzenie że o grze tego leszcza nie decydują jego sportowe umiejętności
Życze sobie, Moracie i Wam wytrwałości w walce by wyrzucić tego leszcza na śmietnik historii Realu Madryt
Świetna robota.
2016.11.04, godz. 22:20, Avadis
Ja również przyłączam się do gratulacji i podziękowań, kawał świetnej roboty!

Teraz tylko czekam, aż media zaczną się powoływać na podane przez was informacje (spokojnie wystarczy na kilka artykułów). Liczę też na to, iż któryś z działaczy będzie pamiętał o naszej stronie i uda się nawiązać współpracę z klubem (planujecie się skontaktować z kimś w tej sprawie?).
2016.11.04, godz. 22:05, brodaking
baaardzo przyjemnie sie czytalo! Dumny z ElJarka ;)
2016.11.04, godz. 20:45, Mario
to my (kibice) dziękujemy Ci i całej redakcji stokrotnie !!!!
2016.11.04, godz. 20:40, 108810
Ciekawe dlaczego akurat Karim jest ulubieńcem Péreza.
2016.11.04, godz. 20:22, _Miklo_
Fajnie, że El Jarek mógł zrealizować to zadanie :)
PS. Benzema będzie grać u nas do śmierci :)
2016.11.04, godz. 19:45, machina_ronaldo
Pewnie wladze Realu sypna kasą i będziemy mieli nareszcie królewska stronkę. Jeszcze mam nadzieje ze będzie wwersja angielska żeby również piłkarze na nią zerkali. Pomyślcie sobie. Taki CR przegląda Realmadryt.pl :)
2016.11.04, godz. 19:02, divad
Rewelacja. Gratulacje!
ps. To może wreszcie uda się przyspieszyć prace nad unowocześnieniem portalu, skoro może właśnie teraz zaglądają na niego tuzy Realu, a prezentuje się wizualnie i funkcjonalnie jak serwis z ubiegłej dekady niestety:(
2016.11.04, godz. 18:59, tomcio_96
Jakoś Zidane mnie nie przekonuje w roli pierwszego trenera. Już w Castili sobie radził ,,średnio,, delikatnie mówiąc, a tutaj po pierwszej euforii zwiazanej z odejściem Beniteza i wygraniu LM teraz przychodzi pierwszy kryzys nad którym mam wrażenie nie do końca wie jak zapanować, najbardziej denerwujące są te ciągłe gadki o intensywnosci w pomeczowych konferencjach, gdzie tak naprawdę tylko w meczu z Betisem i chwilami BVB można było dostrzec. Pomijając już fakt doboru taktyki do rywala. Wydaje mi się, że najlepsze taktyczne mecze pod wodzą zizou rozegraliśmy w tamtym sezonie z Man City i Barça na.camp nou, a poza tym było dość słabo, a na dodatek w tym sezonie średnie lub słabe druzyny poczynaja sobie bardzo odwaznie na Bernabéu i często tworzą dużo sytuacji a także strzelają gole , gdzie kiedyś to było nie do pomyślenia. Nie ma też słynnej kontroli nad meczem nawet w przypadku dwubramkowego prowadzenia. Wydaje mi się że po sezonie powinien tu zawitać niejaki Jupp Heynckes. Jedyny wolny trener, który ma odpowednie doświadczenie. Wiem że jest na.emeryturze ale myślę że zgodził by się podjąć to wyzwanie.
Pozdrawiam
2016.11.04, godz. 18:54, BTK
Trzeba bylo zapytac te mądre głowy gdzie jest zmiennik dla Casemiro :D
2016.11.04, godz. 18:34, Kielbol
Z Klatusem też chyba piłem :)
2016.11.04, godz. 18:17, Madridista2308
Truks

Troszkę śmiechłem :P
2016.11.04, godz. 18:15, Klatus
Ale w sumie, jak spojrzysz wszerz, to Piwko też ze trzy razy mniejszy od niego :D
2016.11.04, godz. 18:09, Kielbol
Jarka akurat znam bo wódkę żeśmy pili w Madrycie. Z Piwwwkiem też zresztą :)
2016.11.04, godz. 18:09, RFan
Truks

Komentarz jest taki, że promuje własną markę blielizny. A co ty robisz ze swoim życiem? ;)
2016.11.04, godz. 18:08, marcinboro
Kielbol, Piwwwko, el Jarek

Sorry Panowie, nie znam Waszych twarzy, a kierowałem się tylko autorstwem tweeta :)
2016.11.04, godz. 18:04, Kielbol
Przecież to Jarek a nie Piwwko :)
2016.11.04, godz. 18:02, marcinboro
Ten José Ángel Sánchez to zdrowy chłop widać, kolega Piwwwko ze trzy razy mniejszy od niego :)
A na drugim zdjęciu kto tam siedzi ? Towarzysz Kurski ?
2016.11.04, godz. 18:00, Kielbol
Ten w środku wygląda jak prezes Kurski, kto to? :D
2016.11.04, godz. 17:59, marcinboro
Truks

Czytasz, że: "Pan Otero przekonywał, że Ronaldo tylko wygląda na wyniosłego i obnosi się dumą tylko przed nieznajomymi."
A potem to zdjęcie :)
Wygląda jakby wypił za dużo i zasnął w krzakach, pytanie tylko, dlaczego śpi w szlafroku :)
2016.11.04, godz. 17:56, Sebbar4800
ale fota... :( Dżizas.........
2016.11.04, godz. 17:52, Truks
Ciężko o jakikolwiek komentarz
https://twitter.com/cristiano/status/794567817962070016
2016.11.04, godz. 17:51, Sociopolaco
Marcus229
Udało ci się coś przeczytać ale tego że pyskówkę zaczął piłkarz Machesteru już nie doczytałeś lub świadomie pominąłeś.
Z Messiego nikt nie robi świętego ale robienie gównoburzy z przepychanki słownej w tunelu do szatni gdzie takie rzeczy zdarzają się po każdym ostrym meczu to przegięcie.
2016.11.04, godz. 17:50, Sebbar4800
Świetny artykuł. rzadko czytam tasiemce, ale ten mnie zainteresował od deski do deski. Ładna składnia, tylko jeden błąd i bardzo ładne nawiązania do czytelników/użytkowników. Szacun i powodzenia w formalizacji działań.
2016.11.04, godz. 17:49, Kacper2302
piekno stolicy polski, co za obluda
2016.11.04, godz. 17:43, vini639
"Początkowo tematem rozmów przy stole były polowania, których fanem są panowie Otero i Leśnodorski, ale szybko pojawiły się też debaty czysto piłkarskie".

Powinno być raczej "fanami".
2016.11.04, godz. 17:28, machina_ronaldo
@Sebo
Oby. Sanchez bóg.
2016.11.04, godz. 17:26, sebo8125
. Dyrektor Sánchez stwierdził, że cieszy go takie pokrycie informacji o klubie i że klub pomyśli, jak można to docenić oraz sformalizować

moze sfinansuja i zrobia nowa wersje strony :D haha
2016.11.04, godz. 17:22, RFan
Super artykuł. Wyrazy uznania za całą organizację działaczom Legii no i oczywiście redakcji realmadryt.pl. Real mógłby coś skapnąć na nową wersję stronki (żarcik hihi).
2016.11.04, godz. 17:21, machina_ronaldo
To el Jarek jest na tym zdjęciu? Czy nie ?
2016.11.04, godz. 17:09, krysiu09
Dzięki El Jarek!

A propos samego tekstu. Jakbyś go przesłał do katalońskiego Sportu, to mieliby z tych wypowiedzi okładek na cały miesiąc :D
2016.11.04, godz. 16:55, machina_ronaldo
Mieli zaszczyt zobacżyć krola Cristiano w akcji. I to LIVE. Zazddro
2016.11.04, godz. 16:42, marcus22
A czytaliście na stronie UEFA że Messi nie dostał kary za to że po wtorkowym meczu latał do zawodnków City i ich "ustawiał" jakoby mieli sie tak nie cieszyć z wygranej jakby to było MŚ?! A co przepraszam on ma jakiś immunited?! Ale jak była scena że Cristiano rzekomo podeptał Pazdana to kuźwa chcieli ostrej kary bo to przecież było celowe...nie no żal...Co Cris nie zrobi to od razu złe i zawiesić...ale moim zdaniem role się odwróciły bo przecież Messi wygląda teraz jak szef Mafii i cały czas jakiś nowy tatuaż i to zachowanie....od jakiegoś czasu stał się agresywniejszy i o wiele wiecej pyskuje i kłuci się z sędziami...Ale nie MESSI to super grzeczny chłopak. To już sie robi irytujące
2016.11.04, godz. 16:40, dzalamidze
Jarek jest zapraszany na obiady, spotkania najwyższych dyrektorów Realu. Typowy Kręcidło może być zaproszony co najwyższej na spotkanie z Pszemkiem.
#diferencias
2016.11.04, godz. 16:34, Dolniak
Jak zwykle, "smietanka" miała wejscie na vipów i możliwość zobaczenia meczu, a szary użytkownik musiał obejsc sie smakiem.


xD
2016.11.04, godz. 16:33, jarekn
Dziękuję
2016.11.04, godz. 16:32, vinoblanco
Fantastyczny artykuł - gratulacje i dzięki.

Btw - cóż skoro miłość Florka do Benza została ogłoszona publicznie to życzę nam wszystkim spokoju, cierpliwości i wytrwałości xD
Hala!
2016.11.04, godz. 16:30, mrsunny
Mega propsy Redakcjo, mega propsy Fani, dzięki!
2016.11.04, godz. 16:25, szygulal
Mam na tej stronie 36 656 odwiedzin, ale ten artykuł przebija wszystkie dotychczasowe! :)
2016.11.04, godz. 16:22, jakuber91
Świetny tekst, wiele ciekawostek. Dziękujemy Jarku, że reprezentowałeś stronę, jak i wszystkich kibiców z Polski. Jestem pod wrażeniem, że swoją pracę wykonujecie każdego dnia tak rzetelnie, macie tak wysoki poziom, a to wszystko z pasji. Mam nadzieję, że po tylu latach Wam się to opłaci, jeśli działacze Realu dotrzymają swojej obietnicy i dojdzie do sformalizowania.
2016.11.04, godz. 16:21, Mycha13
Ogromne podziękowania, za czas poświęcony, aby podzielić się z zupełnie obcymi ludźmi swoim doświadczeniem. Jesteście genialną grupa dziennikarzy (chociaż wiem, że nie lubicie jak sie tak na Was mówi), i mam nadzieję, że nigdy Wam się to nie znudzi, i że zawsze rano po wstaniu z łóżka, będzie można przeczytać co się dzieje w "naszym" klubie. Jeszcze raz ogromne podziękwania i gratulacje! ¡Hala Madrid y nada más!
2016.11.04, godz. 16:15, DorotaBalko
Pierwsza rzecz, gratuluje materiału i oczywiscie takiej szansy jaka bylo to spotkanie, druga, ze to my powinnismy wam dziekowac kiedy siedzicie po nocach i piszecie newsy tylko po to abysmy my mogli je czytac bo przeciez razem tworzymy calosc i grono kibicow tego wspanialego klubu :) Hala Madrid!
2016.11.04, godz. 16:14, no_NAME16
Szacunek, mega doświadczenie. Dzięki za smaczki ze spotkania. Chociaż jak zainteresowałeś ich portalem to podszkolą polski i będą źli :p
2016.11.04, godz. 16:14, nezus
Kaka14RM

"Mam nadzieję, że poradziłem sobie z oficjalnym zadaniem, jakim było pomaganie w tłumaczeniu dla obu stron"

Czyta sie treść przed zadaniem pytania.
2016.11.04, godz. 16:04, Kaka14RM
zarząd Legii po angielsku się dogadywał czy mieli tłumacza?
2016.11.04, godz. 15:50, KingRagnar
No i git, Real od zawsze i na zawsze.

Florek zakochany w Benzemie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama