REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2005.01.05, godz. 19:31, Hugo / własne

Real Madryt - Real Sociedad 2:1!

Real zwyciężył w sześciominutowym meczu przeciwko Sociedad! Trener Wanderlei Luxemburgo już jest określany w mediach mianem "maga", ale to opinie zdecydowanie przedwczesne. Choć trzeba przyznać, że dawno nie widzieliśmy takiego meczu (choćby siedmiominutowego) w wykonaniu Blancos!
Spotkaniem dyrygował oczywiście pan Lizondo Cortes, ten sam, który w grudniu zakończył spotkanie po 88. minutach z powodu alarmu bombowego. Pozwolił wznowić grę nie rzutem sędziowskim, jak się spodziewano, lecz wykopem od bramki Sociedad. Wraz z momentem wykopnięcia piłki przez Riesgo gospodarze zaczęli prawdziwe oblężenie! Przez 5 minut drużyna z Kraju Basków podaj ani razu nie wyszła z piłką poza swoją połowę.
Swoje okazje mieli Ronaldo i Morientes, który zagrał od pierwszej minuty (co stanowiło pewną niespodziankę). Rzecz jasna nie mógł zagrać zmieniony w grudniowej części meczu Figo. Reszta składu pozostała w zasadzie niezmieniona. Królewscy zagrali te minuty z wielką determinacją, co musiało przynieść skutek. W polu karnym w 87. minucie (mecz zaczął się w 84. minucie) upadł Ronaldo. Sędzia słusznie wskazał na punkt oddalony od bramki o 11 metrów, czym wywołał ekstazę na trybunach. Do piłki podszedł Zidane i... było trochę stresu, bowiem Riesgo miał już na palcach piłkę. Na szczęście Francuz uderzył precyzyjnie, do bocznej siatki i zdobyliśmy prowadzenie. Momentalnie Sociedad ruszyło do ataku (na ostatnie 2 minuty), w obronie został bodaj jeden gracz (Labaka?). Jednak Real bardzo dobrze się bronił, ponadto Luxemburgo zastosował znany chwyt - zmiany taktyczne. Weszli Pavón za Ronaldo i Solari za Raúla. Do końca wynik nie uległ zmianie i Królewscy mogą z 10-punktową stratą do Barcelony przystępować do derbowego meczu z Atlético.
Luxemburgo po meczu: - To wymarzone zwycięstwo. Na porannym treningu trwającym godzinę i kwadrans zastanawialiśmy się nad taktyką, co możemy zrobić w tak krótkim czasie. Wszytko było przygotowane pod ten triumf. To pierwszy raz, kiedy graliśmy 6-minutowy mecz, zadebiutowałem zwycięstwem - to piękne. Teraz trzeba myśleć o Atlético, bo 6 minut to nie 90 i są rzeczy, które trzeba zmienić. Jest czas, by popracować. Piłkarze pokazali w meczu z Sociedad swoją całkowitą koncentrację, motywację. Trzeba być drużyną, iść razem, nie osobno, wtedy możemy myśleć o wygraniu ligi, Pucharu Mistrzów, czy Copa del Rey. Bez Figo, który nie mógł grać postawiłem na trzech napastników, w tym Morientesa, który doskonale gra głową. Drużyna wyszła na murawę zdeterminowana, jakby to był mecz decydujący o czymś. Cieszyłem się, gdy strzeliliśmy gola. Wszystkie zmiany były omówione z piłkarzami. Tym z ławki mówiłem wcześniej, by byli gotowi na wejście, bo kiedy trafimy przyda się zysk na czasie.
Gratulacje! Doskonały prezent na święto Trzech Króli, które w Hiszpanii jest jednym z najważniejszych fiestas w roku. No i to królowie przynoszą prezenty pod choinkę, a nie brodacz przy kości. Jak przystało na Królewskich, na święta sprawili sobie świetny prezent. W niedzielę wielkie derby!

REKLAMA

Komentarze

2009.01.05, godz. 20:42, tramp
fakt ;D
2007.06.07, godz. 16:24, kaczy
haha :D to było piękne :d

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama