REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2015.12.05, godz. 21:11, Paczi / RealMadryt.pl

RealMadryt.pl w Madrycie: Powrót BBC i podzielone Bernabéu

Fot. RealMadryt.pl

Jeszcze do środy zespół Cádiz kojarzył mi się tylko z jednym. Właściwie z dwoma – bramkami po rzutach wolnych Roberto Carlosa i Davida Beckhama w styczniu 2006 roku. Zostało mi to w pamięci, bo oba gole padały z niemalże tego samego miejsca w przeciągu 3 minut. Pozytywne wspomnienie wyparła jednak sprawa Czeryszewa, przez którą Królewscy zostali wykluczeni z Pucharu Króla. MARCA pisała dziś, że obecny kryzys Realu przypomina tamten sprzed 10 lat, właśnie z sezonu wspomnianego meczu z drużyną z Kadysku. Do dziś pamiętam, jak wtedy, po słabych występach Ronaldo, z wściekłości chciałem zrywać jego plakaty ze ściany. Mogę sobie wyobrazić, że wielu z kibiców Królewskich miało tak ostatnio w przypadku Cristiano…

Bernabéu ma już dość. Upokorzenie w Klasyku i wpadka z Czeryszewem przelały czarę goryczy. Przed meczem z Getafe zastanawiano się nad tym, jak kibice przyjmą zespół w sobotnie popołudnie. Odpowiedź mogła być tylko jedna. Gdy spiker wyczytywał nazwiska zawodników i trenera, Beníteza „przywitano” przeraźliwymi gwizdami. Nie zdążyłem się dobrze rozsiąść i jeszcze tuż przed pierwszym gwizdkiem cały stadion skandował Florentino, dimisión. Po pierwszej połowie piłkarzy żegnały już jednak oklaski.

Przebudziło się bowiem trio BBC. W pierwszych czterdziestu pięciu minutach derbów Real zdominował Getafe. Jeżeli zespół z przedmieść Madrytu miał jakieś okazje, to po dziwnych błędach Królewskich. Z kolei Benzema chyba czytał wczoraj na polskich stronach sportowych, że Cezary Kucharski miał ponoć zjawić się w Madrycie i dzisiejszy mecz oglądać z trybun – co ciekawe, hiszpańskie media o tej sprawie milczą. Dwoma bramkami (chwila radości po pierwszej z nich) pokazał, że jeszcze nie należy go skreślać, a afera szantażowa nie wpływa na jego postawę w meczu. Przynajmniej z Getafe. Po drugim golu trochę zgasł, był mniej widoczny, ale być może dlatego, że przyćmili go Bale i Ronaldo. Portugalczyk ładnie zgrał piłkę po dośrodkowaniu Jamesa, a Bale tylko dopełnił formalności. Jednak prawdziwą radość wśród kibiców wywołał gol Ronaldo. Widać, że mogą na niego narzekać, złościć się na jego grę, ale po cichu to i tak w nim pokłada się największe nadzieję. W 38. minucie stadion wybuchł z podobną siłą jak sam Ronaldo.

Przy takim wyniku do przerwy publiczność musiała być zadowolona. Jednak początek drugiej połowy to po raz kolejny okrzyki „zachęcające” prezesa do dymisji. Tym razem jednak wygwizdane przez połowę stadionu. Ale gwizdy całego Bernabéu wróciły w 70. minucie, Real zrelaksował się za bardzo i pozwolił wbić sobie bramkę. Momentami gra Królewskich przypominała tę z meczu z Szachtarem. Kolejne dośrodkowania sprawiały obrońcom Realu wiele kłopotów, a Danilo nie mógł sobie poradzić z Pedro Leónem (swoją drogą Benítez musi naprawdę nie lubić Arbeloi skoro dziś też nie dał mu szansy gry od początku).

Ostatecznie w sobotę przeważyły oklaski – Bernabéu z tego meczu było zadowolone. Owacje na stojąco żegnały kolejnych zmienianych piłkarzy, najwięcej oklasków zebrał Benzema. Co ciekawe, kibice bili brawo także Pedro Leónowi, który na boisko wszedł w drugiej połowie. Ja też do dziś pamiętam jego bramkę z ostatniej minuty dającą remis w meczu z Milanem. Pedro León pojawił się także w strefie mieszanej i wymienił kilka miłych słów z dziennikarzami. Mniej otwarte były rozmowy z Bale'em – tylko po angielsku, jak zaznaczył rzecznik prasowy. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że ze znajomością angielskiego wśród Hiszpanów, nawet dziennikarzy, nie jest najlepiej. Dlatego Walijczyk za bardzo się odpowiedziami nie zmęczył.

Mogę jednak powiedzieć, że dał z siebie wszystko na boisku, podobnie jak większość drużyny. Chyba kibice powoli przestają myśleć o zrywaniu plakatów piłkarzy. Oby zwycięstwo w derbach Madrytu było zapowiedzią powrotu do wysokiej formy.




REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem RealMadrid.pl w Madrycie!

Komentarze

2015.12.06, godz. 20:21, Peluquero
Skąd wiadomo że Bale nie uczy się języka? Skąd wiecie że go nie zna? :)
Moim zdaniem zna bardzo dobrze, a przynajmniej w stopniu komunikatywnym, tylko nie musi tego okazywać przed dziennikarzami, przecież wyraźnie ułatwia mu życie taka zasłona dymna :)
2015.12.06, godz. 16:32, satisulecin
Czy ktoś był na meczu i czy jest w stanie mi powiedzieć z jakim kosztem musiałbym się liczyć chcąc udać się na mecz Realu w 2 osoby?
2015.12.05, godz. 23:31, Ian1099
Wchodzę w artykuł,czytam patrzę w komentarze i przecieram oczy bo nie wierzę w to co widzę..Znowu pojazd na Gareth'a..Zagrał niezłe spotkanie a tym znowu nie pasuje że nie udzielił wywiadu po hiszpańsku..Serio ? Naprawdę ? Wy naprawdę chyba macie jakieś kompleksy albo jesteście do niego cholernie uprzedzeni..Czy Benzema mówi po Hiszpańsku ? Czy Ronaldo udziela wywiadów cały czas po Hiszpańsku czy Angielsku ? Ludzie używają takiego języka jaki im pasuje i tego nie zmienicie..Ważne żeby znał komendy boiskowe po Hiszpańsku tyle wystarczy,a po Angielsku mniej lub trochę więcej dogada się z każdym😉
2015.12.05, godz. 22:53, mariano007
GenFranco
Ch... z jego hiszpańskim on ma strzelać bramki a nie uczyć się języka.
2015.12.05, godz. 22:14, PoProstuKibic
" Widać, że mogą na niego narzekać, złościć się na jego grę, ale po cichu to i tak w nim pokłada się największe nadzieję." - Przepiękne zdanie które pokazuje prawdziwe uczucia większości kibiców.
2015.12.05, godz. 22:10, DrNO
nowy94pl - jak dorośniesz to się dowiesz. hehe sorry taki żarcik, generalnie masz rację. Aczkolwiek z tego co pamiętam to jak Benitez pojechał do Anglii to też miał nie lada problem z językiem...
2015.12.05, godz. 22:04, nowy94pl
raul210
No tak bo od zawodnika który zarabia xxx mln nie można wymagać by po prawie 3 latach spędzonych w Hiszpanii nauczył się mówić w tym języku. Potem się dziwi, że u nas nie ma atmosfery. Jak każdy podchodzi do tego jak Pan Gareth. Trzeba być naprawdę tępym by przy takich możliwościach. Ma świetnych nauczycieli, cały czas mieszka tam więc słyszy jak ludzie mówią i koleś nie jest wstanie odpowiadać na pytania po Hiszpańsku ? Naprawdę sobie jaja robisz ? Po roku gry już powinien śpiewająco umieć ten język. Za coś tą kasę dostają i można i nawet trzeba wymagać od nich profesjonalizmu. I nadal nie rozumiem ludzi, którzy całą dyskusję sprowadzają do wieku danej osoby. Co to ma wspólnego z tematem ?
2015.12.05, godz. 22:04, maciek90ldz
Klub musi przetrzymać tą nawałnice i robić swoje.
2015.12.05, godz. 21:44, XxXAlvinekXxX
Ronaldo, Pérez i winy? Interesujące...
2015.12.05, godz. 21:40, DrNO
WoW! 4:1 z Getafe, idziemy do przodu. Niech Pérez, Benitez i Ronaldo jednak zostaną. Odpokutowali swoje winy! Oby tak dalej Panowie.
2015.12.05, godz. 21:38, raul210
@nowy94pl
Przyjdź jak dorośniesz.
2015.12.05, godz. 21:26, GenFranco
Kacper2302
Mi się podoba, oddał klimat z SB
2015.12.05, godz. 21:25, GenFranco
Bale jest po prostu głupi- tak na boisku jak i na codzień. 2,5 roku mieszka w Madrycie i nie potrafi się wypowiedzieć po hiszpańsku. Pamiętam jak Hajto mówił, że niemieckiego nauczył się w pół roku, a on raczej nie jest tytanem intelektu :)
2015.12.05, godz. 21:18, nowy94pl
On nadal nie nauczył się dobrze mówić po Hiszpańsku ??? No widać profesjonalista pełną gębą...
2015.12.05, godz. 21:15, Kacper2302
biedny ten artykuł, krótki i płytki, no ale dziękuję za relacje i pozdrowionka

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama