REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2015.05.10, godz. 04:04, Banan / RealMadryt.pl

Bananowy Madryt: Romantyczny duch remontady

Fot. RealMadryt.pl

Futbol jest piękny. I okrutny. Zakończyła się właśnie iście romantyczna pogoń za marzeniami. Marzeniami, które tak naprawdę były bardzo trudne do zrealizowania. Gdyby nie przestrzelony karny, gdyby nie poprzeczki i słupki, gdyby nie mecz życia Diego Alvesa. Gdyby, gdyby, gdyby… To był idealny mecz, by zastanawiać się, „co by było gdyby”. Jednego dnia Cristiano zapewnia nam trofeum, innego nie trafia z jedenastu metrów w kluczowym momencie. Jeśli spojrzeć na to z perspektywy szerszej niż wyłącznie kibica Królewskich, naprawdę trudno nie dojść do wniosku, że piłka nożna pisze niesamowite historie.

Lepiej było ligowy tytuł przegrać tak, jak przegraliśmy go wczoraj – w duchu remontady. Lepiej było pożegnać się z mistrzowskimi aspiracjami po heroicznej walce, gdy po potyczce piłkarze zamiast być wygwizdywani, są przez publikę nagradzani owacją. Lepiej było dać się w sobotę ponieść tej magicznej aurze ostatecznie nieudanego, lecz wciąż pięknego pościgu niż podle sępić potknięcia Barcelony na Calderón. Przegrywamy z honorem, bez toczenia piany z ust. Bez czekania na to aż wróg wyświadczy nam przysługę.

Po pierwszej połowie miałem już jasny pomysł na tę relację – piszę, że było bardzo ciepło na dworze, że za słupki i poprzeczki nie przyznaje się 0,5 punktu oraz że karny to jeszcze nie gol. Z czasem jednak zaczęło do mnie docierać, że to, co właśnie dzieje się przed moimi oczami przekształca się z demonstracji frajerstwa w coś o znacznie większym wydźwięku. Nad Bernabéu zaczął się unosić duch remontady. Piłkarze, którzy nie muszą prosić kibiców o wsparcie dwa razy, szaleńcze ataki Los Blancos, bezkompromisowa pogoń za odzyskaniem nadziei... Nawet na trybunie prasowej dziennikarze przestali bawić się w zachowywanie kamiennych twarzy i jasno dawali po sobie poznać, po której stronie barykady stoją. Jeden się drze, że karny dla Valencii, drugi że wcale nie, jeszcze inny łapie się za głowę po kolejnej paradzie Diego Alvesa. Romantyczna wiara w powodzenie lub wręcz wiara w cud do ostatniej chwili to coś typowego dla madridismo. Choć nie zawsze się udaje, powinniśmy być z tego dumni. To coś naszego, czego nikt inny nie potrafił w sobie wykształcić aż w takim stopniu.
.

Koniec snu o mistrzostwie

Nie wiedziałem, że w trochę ponad dwie godziny mój nastrój może ulec takiej zmianie. Na stadion wchodziłem z szerokim uśmiechem wywołanym obecnością rozkrzyczanej grupy fanów przybyłej z Iscolandii Arroyo de la Miel, czyli miejscowości, w której na świat przyszedł Isco. Po meczu z pewnością mogli być ze swojego lokalnego bohatera dumni. Po odbiorze plakietki jak zwykle przejrzałem z nudów broszurkę z historią spotkań, zastanawiając się, ilu zawodników gości tym razem nie poznałbym podczas wspólnej podróży metrem. Przeklinałem także los, bo w Grada Blanca dali plakat Ramosa (nie powieszę). Już po zameldowaniu się na moim stałym stanowisku kompletnie rozleniwiony chwilę się poopalałem i sprawdziłem co piszczy w sieci.

Witamy w Iscolandii

Sto dwadzieścia ileś minut później mój sposób myślenia był już kompletnie inny. Nieskrępowany błogostan zastąpiły wzniosłe, patetyczne wręcz interpretacje słodko-kwaśnego niczym azjatycka kuchnia pojedynku. Kiedy Jan Laguna Clos Gómez po raz ostatni dmuchnął w gwizdek i jasnym stało się, że tytuł mistrza Hiszpanii wędruje do stolicy, ale Katalonii, zawodnicy nie położyli się zrozpaczeni na murawie. Podziękowali fanom, zaś ci pokazali, że wcale nie chcą zwrotu pieniędzy za spektakl. Gorąca owacja, którą nagrodzono piłkarzy była czymś, co naprawdę dogłębnie mnie poruszyło. Jak pisałem we wstępie, wolę podziwiać takie obrazki niż przeklinać sytuację, w której jesteśmy zdani na łaskę naszych wrogów. Cieszę się, że właśnie takie będzie jedno z moich najpiękniejszych wspomnień związanych z końcówką pobytu w Madrycie.

Starcie z Valencią to w mojej hierarchii jedno z najlepszych spotkań jakie widziałem na żywo. Jest ono jedną z tych potyczek, które były w stanie obudzić we mnie głębsze uczucia. Pod tym względem większe piętno odcisnęły na mnie jedynie wygrane na Bernabéu bitwy z Barceloną i Atlético. Nie chcę, żebyście uważali mnie za szaleńca. Wiem doskonale, że właśnie przegraliśmy walkę o mistrzostwo. Będąc jednak tutaj na miejscu, oglądając każdy mecz z wysokości trybun siłą rzeczy zaczynasz patrzeć na pewne rzeczy z szerszej perspektywy. No chyba że to po prostu moja filozoficzna natura. Nie wykluczam takiej opcji. Chcecie chłodnej piłkarskiej analizy? Dobrze wiecie, że w tym cyklu prawie nigdy jej nie znajdziecie. .

Zaklinanie rzeczywistości tabletem

Czas na konferencje trenerów. Poruszenie nieco większe niż zwykle. Pojawiła się nawet dziennikarka As-a, Carmen Colino, znana głównie z tego, że na jej ślubie obecny był Iker Casillas i że, jak by to ująć, trudno jej nie zauważyć. Oczywiście w rozmowach z innymi żurnalistami dzielnie broniła kapitana Królewskich. Zanim na sali konferencyjnej zawitał szkoleniowiec gości padło jeszcze kilka odważnych słów, jak chociażby te o „świetnych zawodach Illarry” (przyznam – nie było tragedii, ale od razu świetne?). W końcu Nuno Duch Święty Espírito Santo postanowił przerwać sesję ploteczek. To, co najbardziej zwróciło moją uwagę, to fakt, że były bramkarz reprezentacji Portugalii świetnie mówi po hiszpańsku. Uwierzcie mi, gdybyście mieli uprawnienia do uczenia w szkole, także nabawilibyście się przypadłości zwracania uwagi na językowe błędy. Szacunek. Hiszpan nigdy nie nauczyłby się w takim stopniu portugalskiego. Podobieństwo obu języków bardzo często sprawia, że wpadasz w lingwistyczne pułapki. Nuno nie wpadał. Wyważony, składnie mówiący i inteligentny gość. Klasa.

Carletto natomiast wyglądał inaczej niż zwykle. Było widać, że jest smutny. Nie było luźnego wkroczenia na salę konferencyjną z podgwizdywaniem pod nosem. Miał zmartwioną twarz, wyszedł do dziennikarzy, bo musiał. Zadawanie mu pytania o to, czy wierzy, że nadchodzące dwie kolejki mogą być jeszcze istotne było według mnie ciosem poniżej pasa.

Kiedy wyszedłem z konferencji, w strefie mieszanej z mediami rozmawiali już Dani Carvajal i Paco Alcácer. Za chwilę dołączył do nich także Nicolás Otamendi. „Szkoda, że nie posłali Diego Alvesa. Niech się skurczybyk tłumaczy”, pomyślałem. Za chwilę zza kurtyny wyszedł... Diego Alves. Było to o tyle ciekawe, że do dziennikarzy wysyła się praktycznie zawsze jedynie po dwóch zawodników każdej z drużyn. Przy bardzo nielicznych okazjach wychodzi ich trzech. Cóż, Brazylijczyk widocznie czuł potrzebę spicia śmietanki po absolutnie fantastycznym występie. Nie dziwię się, że z twarzy nie schodził mu uśmiech. To jednak wszystko nieistotne, bowiem w końcu wydarzyło się to, na co czekałem cały sezon. Wyszedł on. ON. Isco. Osiem miesięcy kazali mi czekać. Real właśnie przegrał mistrza, ale chwilowo przestało mnie to obchodzić. Zwyciężył egoizm. Nie mogłem odpuścić wspólnej fotki. Mając na względzie okoliczności, nikogo innego bym o nią nie poprosił. Jego musiałem. Tak czy inaczej, trzymałem się złotej zasady – nie bądź pierwszą osobą, która prosi o zdjęcie. To tak na własne usprawiedliwienie.

Całkowicie zapomniałem o Łysym


Tyle. Nie mam już nic więcej do dodania. Przy dobrych wiatrach możecie spodziewać się sprawozdania z rewanżu z Juventusem, przy słabszych – czegoś w zamian. Tak czy siak, na dziś to wszystko. Jesteśmy w kontakcie. Jeśli bylibyście strasznie spragnieni mojej osoby, zapraszam na mojego Twittera.


REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Bananowy Madryt

Komentarze

2015.05.10, godz. 23:18, kamilo008
Świetny
2015.05.10, godz. 20:22, Toldi91
bardzo ładny tekst, popłakałem się, Banana
2015.05.10, godz. 18:38, wadix
  Szmytaa - BAN (Caps Lock)   7 dni
2015.05.10, godz. 17:26, Banan
cristiano1495

Zlatan kiedyś użył dobrej odpowiedzi na tego typu komentarze. Nie napiszę jakiej, bo mnie zbanują.
2015.05.10, godz. 16:49, Koniaks
Kto nie wygooglowal dziennikarki As-a, Carmen Colino?? hehe
2015.05.10, godz. 14:39, cristiano1495
Skąd ta antypatia do Ramosa,Banan ? I skąd ta miłość i wieczne wychwalanie Isco ? (czasami czytając Twoje wywody na jego temat zaczynam się zastanawiać nad Twoją orientacją seksualną)
2015.05.10, godz. 14:19, turkish
Fran10

I ile wam dały te bramki? 7 sezonów i tyle tytułów mistrza Hiszpanii co Douglas. Może nawalić nawet 15 bramek z Granadą, co z tego, skoro 3 miesiące z tego roku przespał. Ktoś niżej trafił w sedno - to CR korzysta z Realu, a nie Real z CRa coraz bardziej. Ale dla mnie bomba, niech ładuje 80 bramek nawet w La Lidze, niech Real ma 2 miejsce, niech demoluje w meczach z Granadami, niech ludzie myślą, że jest genialny, mimo, że w składzie Real ma o wiele lepszych piłkarzy jak Modric. A potem znów kogoś pobije bo ma mózg wielkości orzeszka i osłabi zespół w kluczowym momencie.
2015.05.10, godz. 13:36, modric1915
świetny artykuł i nawet poprawił humor po wczorajszym meczu:) obyś nie musiał poprawiać go po środzie!
2015.05.10, godz. 13:13, Fran10
Dawo
Zakała zespolu z 42 bramkami w lidze... no comment
2015.05.10, godz. 13:02, dawo
Dobrze. Przepraszam.

Proszę wobec tego administrację o usunięcie mojego konta.
2015.05.10, godz. 12:55, BiałaDusza
dawo

Pierwszy komentarz i od razu bezsensowny kompletnie. Już się nie wypowiadaj :)
2015.05.10, godz. 12:37, dawo
Witam. To mój pierwszy komentarz na tej stronie.
Moim skromnym zdaniem Ronaldo jest zakałą tego zespołu, podobnie jak był nim kilka lat temu Ronaldinio w Barcelonie. Niby wszystko OK, niby dobry grajek, a jednak coś nie działało. CR7 zachowuje się jak rozkapryszone dziecko. te wszystkie jego pozy, okrzyki, gość chce zupełnie bezzasadnie skupiać na sobie uwagę całego świata. Jego ego wystawia rachunek którego ciało nie jest już w stanie pokryć. Bez niego w składzie Real by odetchnął świeżym powietrzem. Mam czasami wrażenie, że trzymamy go tylko z powodów marketingowych.
2015.05.10, godz. 12:35, elgrey
Witam. Kibicuję Realowi od wielu lat… dokładnie od 2002 roku. I tak jak wielu z Was pewnie zapyta, tak… od wygranej LM z Bayerem. Swoją drogą nie rozumiem zdziwienia, że ktoś zaczyna kibicowanie drużynie od jakiegoś znaczącego momentu/triumfu danej drużyny. No przecież chyba nikt nie zaczyna kibicować jakiejś tam ekipie od tak, bo „chce”. Choć i pewnie tacy się znajdą. Mi spodobała się bramka Raúla, a potem ten słynny wolej Zizu :) Mmmmmmm… Oglądałem wcześniejszy finał LM, ale wtedy to jeszcze we mnie nie zaiskrzyło… :) (nie wiem dlaczego :)), ale do rzeczy…
Nie umieszczam komentarzy pod każdym newsem, ale z zapartym tchem czytam wypociny każdego z Was codziennie. Postanowiłem jednak przysiąść do klawiatury i napisać kilka słów o obecnej sytuacji i paru innych kwestiach. A więc…
Jako dumny/wierny kibic powinienem dalej wierzyć w możliwość zdobycia mistrzostwa… tak… gdzieś w głębi serca tli się taka mała iskierka nadziei, ale jest to tylko nadzieja…, bo jaki kibić by nie był to zauważy w jakiej formie i jakich przeciwników ma obecnie do końca sezonu Barcelona. Ktoś powie Atlético, tak Atlético, ale Barcelona ma 4 pkt przewagi i mecz u siebie w, którym stanie na głowie, żeby go wygrać w przypadku przegranej na Calderon. Jeśli dodatkowo wspomnieć, że sezon może się już zakończył to w mojej głowie pojawia się tylko smutek, a dla zawodników ślę ogromne podziękowania za walkę i trud włożony w treningi, przygotowania i każdy z meczów…
Dziękuję…
Jeśli każdy mecz w przyszłym sezonie będzie taki jak ten wczorajszy to następne panowanie w lidze będzie w Madrycie (oczywiście tym białym). Co do meczu? Mecz świetny i gdyby nie rewelacyjny Diego Alves, słupki, poprzeczki i niemoc karnych CR7 to walka o mistrza wydawałaby się jeszcze REALna… A tak? Poxzostaję walka o to co żaden klub w historii nie dokonał… LM. Wystarczy „tylko” 1:0. Tak „tylko”, bo o taki wynik będzie równie ciężko jak o wynik z Valencją. Juve ma stabilną formę, mistrza już w kieszeni, a w obronie grają co najmniej dobrze. Nic im nie stoi na przeszkodzie, aby grać swoje i pilnować wyniku. Strzelą (nie daj Bóg) z jakiejś kontry i będzie ciężko… Ja jednak liczę, że nasi chłopcy wezmą sprawy w swoje ręce i udowodnią, że historia lubi się powtarzać :)
Jeszcze tak pokrótce o zawodnikach, szcerze (oczywiście to tylko moja opinia :) macie prawo się z nią nie zgodzić :)):
Iker – Jak dla mnie bramkarz z TOPu, ale już nie teraz.. Niestety… Mam ogromny szacunek do niego, ale lata robią swoje. Powinien już zacząć powoli myśleć nad jakąś posadką w Madrycie lub szukać jeszcze radości z gry w MLS lub u „milionerów ze wschodu”. Moim wymarzonym zawodnikiem w miejsce Ikera byłby De Gea… Jednak jego „wyciągnięcie” będzie powiedzmy trudne…
Arbeloa – tak wielu z Was piszę podobnie jak Iker latka ma, ale według mojej opinii mógłby pozostać z nami jeszcze choćby sezon. W prawdzie jest Danilo, ale w obliczu kontuzji ja Álvaro bym zostawił.
Carvajal – gracz młody, perspektywiczny. Jak dla mnie ma super talent. Ma to coś…
Pepe – swoje latka ma, ale chyba nikt nie chciałby się go jeszcze pozbywać… im starszy tym lepszy.. :) Jak wino…
Varane – podobnie jak Carvajal jednak młody francuz w niedalekiej przyszłości może być drugim Hierro Realu Madryt… Ogromny talent. Oby został.
Ramos – tutaj można by pisać wiele… Sergio super zawodnik nie da się ukryć jednak czasami ma jakieś dziwne zachowanie głupie faule, przerzuty… Ogólnie gracz ze światowego poziomu. Jak dla mnie TOP3.
Coentrão – Fabio to dobry zawodnik. Jeśli mamy grać defensywnie daję nam więcej niż Marcelo. Chciałbym, żeby z nami został.
Macelo – jak wyżej pisałem daję nam więcej z przodu, jeśli popracuje nad grą w obronie będzie wyśmienicie…
Illara – tutaj podobnie jak u Ramosa można by napisać książkę. Widać, że młody Bask wzoruję się na naszym poprzednim ŚPD Xabim, jednak jak ktoś kiedyś napisał „z Alonso on ma tylko zarost…”. Nie mam nic do Asiera w kwestii zaangażowania, bo chce, ale jak dla mnie chłopak powinien pozostać w RSSS.
Kroos – o Tonim można pisać w samych superlatywach. Szkoda, że nie mamy typowego ŚPD, bo Niemiec mógłby przenieść się wyżej gdzie moim zdaniem może dać nam jeszcze więcej. Dziękuję prezesie, że nr 8 ma wspaniałego gracza.
James – nic pisać nie trzeba.. statystyki same mówią za siebie. Przychodził jako gwiazdka mundialu za ogromne pieniądze, a stał się podporą Realu i „ciągnie ten wózek” na miarę MVP turnieju w Brazylii. Super zawodnik.
Khedira – człowiek zapomniany… prawdopodobnie odejdzie po sezonie, a szkoda, bo teraz by się nam bardzo przydał.
Luka – człowiek orkiestra w naszej ekipie… bez niego Real jest jak człowiek z nogą w gipsie. Niby chodzi, ale to nie to samo.
Jese – po kontuzji nie ten sam zawodnik to przed nią… widać, że chce, ale nie wychodzi mu nic. Obrażanie się na 5-cio minutową grę jak dla mnie pokazuję, że robi się z niego „gwiazdka”. Szkoda, że jak na razie pod względem fochów…
Bale – Walijczyk przychodził do nas jako super gwiazda BPL. U nas ten status mu jak na razie tylko przeszkadza. Jednak ja graczowi z numerem 11 w pełni wierze, że jeszcze u nas coś udowodni.
Benzema – jak dla mnie gracz w pełni pasujący do gry Realu i nie chciałbym jak na razie jego odejścia.
Lucas – powiem szczerze, że niczym mnie przez te kilka meczów nie zachwycił, ale jego można oceniać dopiero po drugim sezonie. Niech przepracuje okres przygotowawczy z drużyną i zobaczymy.
Chicharito – gracz w pełni oddający się drużynie. Chciałbym, aby został.
Isco – młody Hiszpan ma ogromny talent… bardzo chciałbym, aby został z nami jak najdłużej…
CR7 - …

To tyle tak w skrócie :) Przepraszam za długość, ale wcześniej nie pisałem komentarzy. Postaram się jakoś włączać do dyskusji jednak czasami uważam, że „milczenie jest złotem”.
Kibicujcie i wierzcie zawsze w te barwy, bo one przynoszą dumę niezależnie od wszystkiego...
P.S. Przepraszam za błędy jeśli ktoś gdzieś znajdzie :)

Hala Madrid!
2015.05.10, godz. 12:28, kargni91
Uwaga przepowiadam przyszłość jeśli Carlo nic nie zdobędzie w tym roku myślę o LM bo na lige nie ma co liczyć to będzie koniec Carlo w Realu . Na jego miejsce wpadnie Klopp albo Jupp Heynckes który niby odszedł na emeryture ale od Realu zaproszenia nie odrzuci.Jak bedzie klopp to na bank zegnamy bale-a i witmy reusa . możliwy także jest Lewy. marzę o verattim bo jak widać nie ma luki nie ma gry. pogba także jest ok ale nie poziskiwał bym go względem isco
2015.05.10, godz. 12:20, bielat1s
Powiem wam że nawet mnie nie boli że po raz kolejny przegraliśmy frajersko ligę. Nie przegraliśmy jej wczoraj tylko punkt kulminacyjny był w meczu z Barceloną gdzie przed tym meczem mieliśmy taką przewagę której np JM nigdy by nie roztrwonił. Takie coś tylko Carlo potrafi czy w tym czy w zeszłym sezonie. Dwie sezony są przegrane przez niego. Mam nadzieje że wczoraj wygrał u Péreza bilet do domu mimo ewentualnej wygranej LM. NIe wyobrażam sobie tego marazmu w wyprowadzaniu akcji w nst sezonie, tych bezproduktywnych wrzutek w pole karne, ręcznika którego każdy boi sie ruszyć z bramki i co najważniejsze debilnych wypowiedzi typu "BBC będą grać zawsze". Zero szacunku dla rezerwowych.
Wraz z Carlo podziękował bym wiecznie kontuzjowanemu Fabio( mimo jego umiejętności na nim polegać sie nie da bo zagra mecz i miesiąc sie leczu Bóg jeden wie z czego.(Szklany Arjen przy nim to był tytan odporny na urazy)) Następnymi do odejścia są oczywiście Álvaro ( w jego miejsce jest już Danilo), Illara ( niech wróci Casemiro), Jese ( tym sezonem jak dla mnie sam sobie przekreślił dalszą karierę u nas) i na koniec jeśli Cassilas nie potrafi sie zachować jak facet i legenda tego klubu to dać mu tą kasę za resztę kontraktu i pokazać tylne drzwi.

Mam nadzieje że za główny cel Pérez postawi sobie De Gee, lewego obrońce i jeśli pożegna sie z groszkiem jakiegoś przyzwoitego napastnika.
Na ławce trenerskiej w nst sezonie widzę Klopa.
2015.05.10, godz. 12:06, Joker7777
Kroos będzie gotowy na Juve..uff
2015.05.10, godz. 12:03, ronaldo1500
KarwaszBarabasz

Na chłodno, ale nie na trzeźwo chyba. ;)
2015.05.10, godz. 12:02, Centek7
Tłumacz lepiej nie potrafi xD
2015.05.10, godz. 12:02, dawajdziada
KarwaszBarabasz

za krotko, wracaj do wyra
2015.05.10, godz. 12:01, Centek7
Dziękuję bardzo za miłe wiadomości i wsparcie! Właśnie poprzez badania i tu jest nie potrzebować wobec martwić. Skupmy się na środę! ‪#‎ToniLive‬ ‪#‎HalaMadrid‬
2015.05.10, godz. 11:59, KarwaszBarabasz
Przespalem aie i juz na chlodno podziele sie koncepcja na nowy sezon. Przede wszystkim Carlo, Bale, Iker, Illara, Benzema, Khedira out. Klopp, albo Mourinho, De Gea, Verratti, Pogba, Aguero i Reus do nas.
2015.05.10, godz. 11:58, creativeopinion
Ludzie kochani. Po co te negatywne prognozy, zwalanianie piłkarzy i trenerów. Taka jest piłka. W tym sezonie kontuzje nas nie oszczędzały. Złośliwi powiedzą, że trener wymęczył zawodników, ale ja w takie cuda nie wierzę. Klub widzi w jakiej dyspozycji są zawodnicy i gdyby było tak źle jak tutaj się mówi to nie zagralibyśmy z Valencią w drugiej połowie narzucając takie a nie inne tempo a czy w pierwszej połowie było aż tak źle? No nie:) Poprzeczki nam pokazały środkowy palec i mówi się trudno.

Innym tematem który należy poruszyć jest ławka. Osobiście nie sądze jednak, że Real zmieni swoja polityke. Dalej beda tam znajdowac sie zawodnicy ktorych najwiekszym atutem bedzie przyjecie pilki i oddanie jej do lepszego kolegi na boisku. A jak zabraknie lepszych kolegów na boisku? A no właśnie i to jest duzy problem nad ktorym trzeba sie zastanowić. Potrzebujemy zbalansować kadrę bo nie wszystko jednak da sie wytłumaczyć kontuzjami. Kroos pewnie nie zagra i to mnie bardziej martwi niz cokolwiek innego po tym meczu.

To nie jest przypadek ze ostatni tytul w lidze zdobylismy w sezonie 11-12 :) niestety nie jest to przypadek a zarzad dalej zatrudnia trenerów i daje im Once de Gala za 500 mln i nic go innego nie interesuje. Później Real w trakcie sezonu budzi sie z reka w nocniku i sam sie oszukuje ze Jese zrobi roznice i jaki to jest wielki talent albo ze Assier Illarramendi wciaz musi pracowac i jeszcze pokaze na co go stac. Kolejny sezon w lidze w ktorym gramy na tyle na ile starczy nam paliwa..

Krótkie zestawienie ilosci pomylek:

Barcelona: Malaga, Real, Celta, Getafe, Sociedad, Malaga, Sevilla
Real Madrid: Sociedad, Atlético, Valencia, Atlético, Villarreal, Bilbao, Barcelona, Valencia

Z czym do mistrzostwa Hiszpanii? I Jeszcze trzeba brac pod uwage z kim te punkty tracilismy a z kim Barcelona. Barcelona wygrala wiele waznych spotkan w tym sezonie, takich gdzie prognozowano ze moga stracic punkty a pozniej zrobila swoje z rywalami z nizszej polki.

Ten sezon mial wiele zwrotow akcji, ale o Real znow oddal Barcelonie mistrzostwo swoja slaba gra od poczatku roku. To jest ta roznica miedzy tymi zespolami. Barcelona moze byc bez formy, ale samo posiadanie pilki zwieksza ich sznase na wygrana o 50% bo kontroluja spotkanie, natomiast my jestesmy totalnie zagubieni i tracimy wiecej goli, wiecej waznych goli. Tam gdzie nie trzeba wlewamy nadzieje w miejscowych kibicow i rywali a pozniej nazywamy to remontada :). Nie! To tak nie powinno wygladac. Remontade mozesz robic wtedy kiedy naprawde mecz Ci nie wyszedl a nie wtedy kiedy sam na wlasne zyczenie nie wyciagasz wniosków a pozniej prosisz o pomoc madridismo. Ja jako kibic zawsze bede kibicowal ale nie sposob w taki sposob tego wszystkiego nie skomentować.

Rozumiem ten klub, ale mam wrazenie ze nie wszyscy tam w Hiszpanii rozumieja ze pilka sie troche zmienila. Rozumiem, ze Bernabéu oczekuje fantastycznej gry a nie tylko 3 punktow. Rozumiem, ze musza grac zawodnicy z najwyzszej polki ale nie rozumiem dlaczego znow pokazalismy jak jestesmy naiwni. To jest cos nieprawdopodobnego. Moze nie wiem. Moze sami celowo staramy sie pisac takie scenariusze, zeby wygrywac puchary w stylu w takim jak wygralismy Décime ale nie tedy droga. Dlaczego Real Madryt nie jest wstanie zdominowac kazdych rozgrywek tak jak to robi Barcelona? Dlatego ze Real wiecznie za duzo zmienia. Juz teraz wszyscy chca powtorke z historii i oczekuja glowy trenera, glowy kilku zawodnikow i nowych transferow. Nie tedy droga. To wszystkot rzeba umiec zbalansowac a Real nie umie tego robic.

Dziekuje za walke do konca ale tak jak mowie to nie powinno wygladac tak, ze sami organizujemy sobie remontady albo sami robimy z siebie frajerow a pozniej kazdy mecz nazywamy finalem.
2015.05.10, godz. 11:53, Real1979
KOLEDZY

nalezy zastanowic sie co jest wazniejsze... pichichi jednego zawodnika i gra pod niego, czy sukces zespołu, czy nie bedzie tak ze Ronaldo dzieki Realowi stanie sie legenda, a Nie przełozy sie to a Puchary ?..Kto tu dla kogo gra? Bo bylem cierpliwy tyle czAsu, ale teraz zaczyna mnie to irytowac... Zawsze myslalem ze sukces jednego zawodnika przeklada sie na sukces druyzyny ( Messi, Ibrahimovic, Neuer, Pirlo, Costa, Robben) , a u nas jedst na odwrot... Narzekamy na Bale ale to on nam dal puchar hiszpani, la décime... Oczywiscie Modric jest tu kluczem, ale mimo wszystko..Ramos to samo, widsc ze ma Real we krwi... Mysle ze to Ronaldo zrobil super interes , a nie my w ogolnym rozrachunku... Czasem trzeba dac strzelic wolnego koledze, karnego to samo, cofnac sie do pomocy i rozegrac pilke, wrocic do obrony jak trzeba, zrezygnowac z biernego stania na lini pola karnego. machania noga przed obronca, zagran pod publiczke... Trzeba cieszyc sie z bramek kolegow, wspierac ich. Nie lezec po nurku i byc obrazonym, ale po stracie odebrac pilke, zastosowac pressing... Poswiecic sie dla zespolu, a nie dla statystyk... Takie tam moje rozwazania...

Hala Madrid
2015.05.10, godz. 11:48, raruś
Prawda jest tak ze nie zaslugujemy na mistrzostwo i tyle...na 6 rozegranych meczy z druzynami z pierwszej czwórki, wygralismy tylko jedno spotkanie z Barcelona i zremisowalismy jedno z Valencia. Zeby byc mistrzem trzeba pokonac te druzyny przynajmniej w domowych meczach. Moze w przyszlym sezonie sie uda...
2015.05.10, godz. 11:45, turkish
BiałaDusza

To jest jedna z najgłupszych tez jakie w życiu dane mi było słyszeć. Wykrystalizowałeś głupoty do maximum w tym wypadku.
2015.05.10, godz. 11:41, michaelq
Jeżeli Barcelona wygra dwa ostatnie spotkania to żadne karne, trafione czy nie, nie będą miały znaczenia.
2015.05.10, godz. 11:33, BiałaDusza
pawel84lewy

Jeżeli wygramy ew. finał z Barceloną w LM to wtedy ich mistrzostwo w lidze nie będzie miało żadnego sensu :)
2015.05.10, godz. 11:31, gwiazdy23
trzeba wierzyć do końca..
2015.05.10, godz. 11:14, pawel84lewy
"Mówcie, co chcecie. Wolę odpaść z Juventusem niż przegrać finał z Barceloną. Najlepiej jednak byłoby wygrać finał z Barceloną. Mało możliwe."
Powiedz Janusz, że żartujesz tym postem na Twitterze. Z Juve trzeba wygrać, a o finał będziemy się martwić później. Jak przegramy to trudno. Pogratulujemy Barcelonie, ale jak wygramy to będzie najcenniejsze trofeum jakie wygraliśmy, przynajmniej dla mnie.
2015.05.10, godz. 11:07, madridista_mateusz
hugibugi

ty se mozesz proponowac ale na stronie farsy gosciu

Navas od przyszego sezonu bedzie podstawowym golkierem realu .
Bale spokojnie ten zeson nie nalezy do najlepszych ale nie zapominacje kto strzela najwazniejsze bramki rok temu !
sprzedac Khedire
illare
arbeloe
2015.05.10, godz. 11:07, turkish
z 3 rund*
2015.05.10, godz. 11:06, Amigo_Blanco
michaelq

Bronienie Ronaldo po meczu, w którym nie wykorzystał karnego, rzutów wolnych (i tu właściwie kończy się jego wkład w remis) jest troszkę niepoważne. Pamiętaj, że historia nie gra i dyskutujemy o wczorajszym meczu :) I nie jest to obrażanie Ronaldo tylko krytyka, a to wielka różnica :)
Pozdrawiam
2015.05.10, godz. 11:06, turkish
pionder88

A najlepiej gdyby grali tylko z Sevilla i Valencia na przemian w ostatnich 6 kolejkach !!!!!111oneoneone
Real miał łatwiejszy kalendarz i do tego banalne losowanie w 2 z 3 rundach LM, a Ty jeszcze narzekasz, o rany...


Co do newsa - zaj**iste zdjęcie z Isco na twitterze (nie mam tam konta, więc piszę tutaj). Pozazdrościć, zawsze gnojka lubiłem.

2015.05.10, godz. 11:06, madridista_mateusz
Kroos bedzie gotowy na Juve ohh jee ! :D

Po 11 tytuł !!
2015.05.10, godz. 11:05, rafal1987
W przyszlym sezonie la liga to powinien byc piorytet a LM na drugim miejscu, jesli w tym sezonie obronimy LM.
2015.05.10, godz. 11:05, isco_rm23
super mecz !
Kroos bedzie gotowy na JUVE !!
nie ma sie czym Martwic ,ze przegralismy Lige ! mozemy obronic lige mistrzow panowie !!
2015.05.10, godz. 11:03, pionder88
Jak Atlético zremisuje albo wygra z Barceloną, to chyba nie przeżyje tego remisu z Valencią. Co za inteligent dał Barcelonie Deportivo na ostatnia kolejkę!? Cholerny kalendarz. Wymarzonym przeciwnikiem na koniec dla Barçy byłaby chyba Sevilla, ale co zrobić. Nie ma co patrzeć na rywala. Trzeba spojrzeć jasno, przegraliśmy ligę z własnej winy. Były mecze których nie należało przegrać! Oby w przyszłym sezonie Real nie zmarnował kolejnej szansy!
2015.05.10, godz. 11:01, hugibugi
Moj plan na przyszly sezon:
Kupić:
De gea
Pogba
2-3 graczy nowych typowych na rezerwe
Sprzedac:
Illara
Bale
Lucas Silva
Keylor Navas

2015.05.10, godz. 10:54, kindzi21
drugi sezon z rzedu przegrywamy mistrzostwo przez bardzo slabe wyniki z czolowymi druzynami. Na 6 meczow zdobylismy zaledwie 4(!!!) punkty z druzynami z top 4. Nigdy nie bylem i nadal nie jestem zwolennikiem mourinho lae trzbe mu przyznac ze jesli chodzi o rozgrywki ligowe to potrafil i wciaz potrafi przygotowac swoja ekipe lwasnie na te najwazniejsze mecze z czolowymi druzynami, w tym ma wielka przewage na carlo. ktory tego najwidoczniej nie potrafi i jesli idzie o mistrzostwa kraju to jego dorobek nie powala a mozna wrecz powiedziec ze na ekipy jakie prowadzil i jakich mial/ma pilkarzy to jest to wrecz mizerne osiagniecie. Carlo wg mnie popadl troche w samouwielbienie i za bardzo uwierzyl ze ma niezywciezona ekipe w trakcie serii 20kilu zwuciestw z rzedu, ta zbyt duza pewnosc siebie by nie napisac pycha udizielila sie duzynie ktora ewidentnie sie pogubial i mimo kilku lepszych momentow nie potrafila poworcic na wlasciwe tory \, bo jednak zawsze czegos brakowalo w grze...przedw wszystkim polotu, efektu zaskoczenia, do tego nie da sie ukryc ze zawodnicy ktoprzy w tamtym i na poczatku tego sezonu potrafili stworzyc przewage jakims niekonwencjonalnym zagraniem tj,\. dryblingiem, zatracili gdzies umijetnosc gry 1 na 1 zarowno cristiano jak i bale maja z tym wielkie problemy od dluzszego czsau, stad tez dosyc jalowo i jednostajnie rozgrywamy atak pozycyjny. Co do cristiano to ewidentnie zmierza on w kierunku gry jako srodkowy napastnik coraz ciezej jest mu strzelic jakas spektakularna bramke, coraz bardzijej bazuje on na pazernosci i instynkcie, dlatego powinnismy kupic jakiegos skrzydlowego na ta pozycje, szkoda depaya bo wg mnie ten chlopak za 2-3 lata bedzie wart jakies 60-70 mln...
2015.05.10, godz. 10:53, sebas1902
Szkoda, szkoda... ale jezeli Real bez jednego zawodnika (Luki) jest tak slaby to znaczy, ze druzyna jest slabo zbudowana.
2015.05.10, godz. 10:52, HalaMadyt43210
michaelq

Gdyby trafił karnego to liga wciąż byłaby możliwa do wygrania. Jak Ronaldo wiedział, że jest w słabszej formie to powinien oddawać wolne Bale'owi, Jamesowi lub Kroosowi.
2015.05.10, godz. 10:48, ptych
Jeszcze nie dawno bylo tylu utalentowanych lewych obroncow w la liga i zadnego z nich nie kupilismy. Swoja droga ciekawe kto bedzie na czele reprezentacji, na tej pozycji:
-Bernat
-Gaya
-Moreno
jest w czym wybierac
2015.05.10, godz. 10:44, kasia27
Damy rade ! ;)
2015.05.10, godz. 10:33, ronaldo1500
rafal1987

Zgadzam się, że Cristiano to jest teraz po prostu napastnik. I tam się sprawdza, bo na skrzydle często są straty i nie ma już tych walorów, które miał parę lat temu. Trzeba w lato pomyśleć, z Carlo lub bez Carlo jak to ma wyglądać. Ronaldo musi grac jako napastnik i wtedy będą korzyści, z tym, że musi garć jako napastnik, a nie LP, bo tracimy jednego piłkarza tak jakby.
A mnie też zastanawiają ostatnio karne Cristiano. Parę sezonów temu uderzał je różnie, w prawo, w lewo, w okienko, po ziemi. teraz strzela w jedno miejsce cały czas i coraz częściej bramkarze bronią, albo mają na rękawicy. Wolne Cristiano już osłabły mocno, niech chociaż karne nadal będą bronią. ;)
2015.05.10, godz. 10:25, michaelq
Alwaro10

Gdyby nie Ronaldo to już dawno liga byłaby przegrana i w środę nie gralibyśmy w lidze mistrzów.
2015.05.10, godz. 10:25, kamilo0407
Jak napisał ktoś niżej ja marzę o 4-2-3-1 z tym, że na brace solidny bramkarz, Bale na LS, James na PS Isco na ŚPO i Ronaldo na szpicy
2015.05.10, godz. 10:25, e_santiago_b
rafal1987
Zgadzam się. Ronaldo jest zbyt statyczny na lewym skrzydle i za bardzo z tego pożytku nie ma. Ronaldo w polu karnym jest kotem, typowym snajperem wedlug mnie najlepszy na świecie. Jego miejsce na lewym skrzydle powinien zająć Bale a Cr na napadziora razem z Benzemą.
2015.05.10, godz. 10:24, Quari44
tytul przegral nam ten sierota karlo!
2015.05.10, godz. 10:20, kamilo0407
EJ spinać dupska! Przecież LM sama się nie wygra. Jeśli miałbym wybierać pomiędzy La Ligą i Cdr a LM to wybrał bym Champions League. Do boju!
2015.05.10, godz. 10:18, rafal1987
Ronaldo1500@
Zhadzam sie z Toba ze Real nigdy nie slynal z dobrej defensywy, Barça tez nie ma jakis super obroncow, dziadek Mathhie i Piqué ale za to w bramce maja genialnych bramkarzy ktorzy im tak naprawde lige uratowali.
No i jest jeszcze u nich Messi, ktory ciagnie cala barcelone jak nie idzie i to glownie zadecydowalo.
Ronaldo jest swietny ale to nie ten sam Ronaldo co szalal na skrzydle strzal petardy z dystansu i tomahawki z wolnych.
Teraz to jest typowy snajper i nie nadaje sie do gry na skrzydle.
Jesli Ronaldo ma grac w przyszlym sezonie na skrzydle to wiele z niego pozytku juz nie bedzie mysle ze jeszcze 2 sezony w miare przyzwoitym poziomie.
Ale w przypadku jesli Carlo bedzie na szpicy go usyawiac i Balea na lewym skrzydle to Ronaldo do 40 nawet moze tam grac i dalej bedzie wymiatal.
Mozecie sie ze mna nie zgodzic ale Ronaldo to jest srodkowy lub lewy napastnik, juz nie jest skrzydlowym jak kiedys.
Co wy o tym sadzicie ?
2015.05.10, godz. 10:17, Off666
Mało pisze komentarzy ale zawsze wszystko czytam z uwagą.
Twoje relacje ze spotkań są super bo nie skupiasz się tylko na opisie tego co na murawie ale opisujesz całą otoczkę i to jest fajne Pozwala nam dostrzec inne aspekty Madrytu czy też całej Hiszpanii.
Pozdrawiam i oby tak dalej.

Co do drużyny to nigdy nie zrozumiem ludzi którzy piszą, że Ronaldo, Iker itd. są słabi... Skoro kibicuje Realowi to naście lat to godzę się na każde zwycięstwo i każdą porażkę. Nie rozumiem kibiców którzy jak Ronaldo strzela 3 gole mają mokro w majtkach, a jak gra w trudnym meczu i nie wychodzi to na niego plują i nie tylko na niego. Żaden klub nie może być co sezon najlepszy i ciągle pierwszy ( było by to nudne )... wszyscy są ludźmi i czasami wygranie ligi czy pucharu nie jest tylko w nogach graczy Realu. Może za bardzo ich bronię ale uważam, że kibicem się jest, a nie bywa. Każdy mecz dla mnie to wzruszenia, euforia ale też smutek. Nigdy nie powiem, że ktoś z piłkarzy tego klubu nie zasłużył na tą koszulkę.
Ludzie którzy obrażają Real obrażają też prawdziwych kibiców. Dlatego też mało tutaj piszę bo czytając komentarze pełne żalu i pretensji mam wrażenie, że każdy Polak to ekspert i światowej klasy piłkarz wiedzący co siedzi w głowie każdego gracza i trenera. Kibic ma prawo krytykować ale zawsze powinien mieć szacunek do piłkarzy i trenera.
Real to wielki klub i zawsze wielkim dla mnie będzie, czy wygrywa czy przegrywa zawsze każdy mecz powoduje szybsze bicie serca i to jest w tym piękne.

Co do Barçy...
Potrafię uszanować ich mecze chociaż wiadomo, że sportowa złość każe mi zawsze wspierać ich rywali ale co do ludzi jako ludzi szanuję ich bo dzięki temu Liga Hiszpańska jest najlepszą na Świecie. Dwa kluby mają po 107 goli strzelonych w tym sezonie, a zostały jeszcze dwie kolejki ;)

P.s
Patrząc z nadzieją na kolejne dwa tygodnie....
Atlético Madryt może wygrać z Barcelona bo chcą być przed Valencią. Za to w ostatniej kolejce mecz Deportivo z Barçą dla tych pierwszych może być meczem o pozostanie w lidze.
Zawsze szklanka jest do połowy pełna ;)

Pozdrawiam
2015.05.10, godz. 10:15, krystekreal7
dlaczego piszemy o przegranej lidze wczoraj ?

to nie był decydujacy wynik - bez niego i tak o mistrzostwie decydwowala by Barka
2015.05.10, godz. 10:07, ronaldo1500
Można teraz na chłodno pokusić się o analizę, może nawet całego sezonu ligowego. trzeba spojrzeć na tabelę i będzie widać pewną bardzo znaczącą różnicę. Bilans bramek : Barcelona 107-19, Real 107-34. Ofensywa jak widać jest taka sama, czyli z Nami w ofensywie jest dobrze, skoro mamy tyle samo bramek ile Barcelona, nad którą wszyscy się teraz zachwycają. problemem jak widać jest defensywa. 15 bramek różnicy to jest na pewno to, czego Nam teraz brakuje do mistrzostwa. To jest na pewno kilka ładnych punktów. Villareal, Sociedad, Barça, Atlético i Valencia dwukrotnie. Tracimy zdecydowanie za dużo bramek. Z Atlético i Sociedad aż 4. To duża różnica. I na to składa się cała gra defensywna, również z Ikerem. Liga przegrana frajersko trochę, bo Barça w przebudowie, a my drugi sezon z Carlo, który nie uczy się na błędach. Lubię Carletto, ale zajeździł Nam skład. wczoraj kolejna kontuzja mięśniowa. Tu nie chodzi nawet o to, że chłopaki nie biegają, bo widać było wczoraj, że cała druga połowa na dobrym tempie i intenswyności. Problemem sa urazy wynikające z ciągłej gry. Szkoda ligi, bardzo. Jak na Nasz skład, pieniądze, trenerów, sztab to wygrywamy zdecydowanie za rzadko. A w tym sezonie była szansa i to spora. Problemem była też na pewno Nasza ławka rezerwowych, ale to zostawmy na lato. Teraz pozostał Juventus. Jestem przekonany, że możemy wygrać, al trzeba wykorzystywać okazje.
Wszyscy na Juve !
Hala Madrid !
2015.05.10, godz. 10:02, rafal1987
Jesli ktos dalej chce sprzedac Balea to niech sie puknie w glowe bo jak on jest w formie to daje sporo Realowi.
Wczoraj razem z Jamesem i Isco i Javierem najlepsi na boisku.
Bale to bedzie lewy skrzydlowy na lata a Ronaldo mysle powinien grac na szpicy.
Jesli przypuscmy stracimy Karmia latem to mamy dwoch napastnikow do dyspozycji Javier i Ronaldo i do tego Bale na lewym i James na prawym skrzydle.
Chociaz oczywiscie nie sadze ze go komus sperzedamy, ale gdyby tak sie stalo to mozna Ronaldo do ataku przesunac bo on juz nie ma takiej szybkosci jak kiedys za to potrafi genialnie wykanczac sytuacje z glowy z obu nog. Taki duet Javier lis pola karnego i Ronaldo wysoki napastnik to byloby zabojcze polaczenie.
Do tego Verratti i Alaba i porzadny bramkarz i mozemy walczyc o wszystko.
Verratti moglby odciazyc Kroosa i Modricia i czesciej by rotacje byly tak mysle. I mielibysmy wypoczety pierwszy sklad w koncu na najwazniejsze mecze sezonu.
Nam potrzeba solidnej lawki rezerwowych bo obecnie nie mamy lawki.
I rotacje zeby kazdy mogl pograc ilosc minut na ile zasluguje.
W srode gramy o awans i o historyczne grand derbi w finale.
Trzeba zmyc usmiech z katalonskich pyskow i zniszczyc ich marzenia o triplete w finale.
A co do pucharu krola to nie jest powiedziane ze barca na pewno go wygra.
W finale moze byc roznie moga nie miec dnia a to nie jest dwumecz.
I jesli barca wygra tylko lige a Real LM to bede zadowolony.
Hala Madrid wierze w was :)
2015.05.10, godz. 09:24, Carletto
bratbigosmiszcza
Muszę stanąć w obronie Banana. On nie zdaje typowej relacji z meczu. Najczęściej artykuł przesiąknięty jest luzem i nutką ironii. A nawet jeśli ten sławny już ból tyłka da się odczuć, to co w tym dziwnego? Wielu fanów Realu dziś go ma, ja też :) Rozumiem, że jesteś fanem Barcelony i wypada pogratulować prawdopodobnego tytułu mistrzowskiego drużynie której kibicujesz. Cieszę się również, że nie cech*jesz się głupotą jak paru innych kiboli Barcelony, wczoraj potraktowanych tutaj bezterminowym banem. Pozdrawiam.
2015.05.10, godz. 09:15, bratbigosmiszcza
Wyczuwam lekki ból pewnej części ciała autora w stosunku do Diego Alvesa i Valencii. Szanowny Bananie, myślałeś że Nietoperze podłożą się wam a Alves będzie specjalnie puszczał bramki po to abyście dalej byli w grze o mistrza? Valencia walczy z Atlético o 3 miejsce ;) wiem że strona Realu ale jeśli chcesz być profesjonalnym dziennikarzem to bądź obiektywny!
2015.05.10, godz. 09:05, Carletto
Fantastyczny artykuł, mam bardzo podobne odczucia. Walka do samego końca to w sporcie coś najpiękniejszego.
2015.05.10, godz. 08:12, mackiki
slaby bo nie polozyl tak obroncy jak messi :D
2015.05.10, godz. 08:06, buggy95
Tak, słaby w ostatnich tygodniach... Hat-trick z Sevillą ratujący nam dupę i bardzo ważny gol z Juve, dzięki któremu mamy jakiekolwiek szanse w rewanżu. Do tego jeszcze przed tymi meczami zaliczył parę ładnych asyst. Dzisiaj zmarnował karnego to wszyscy będą go hejtować do środy... Bo wtedy będzie bohaterem.
2015.05.10, godz. 07:50, mackiki
nie obrazaj naszego cracka :)))
2015.05.10, godz. 07:31, Alwaro10
Ronaldo za to co zrobiłeś i jak słaby jesteś w ostatnich tygodniach na ławe!!! Nie ma równych i równiejszych..
2015.05.10, godz. 07:27, mackiki
obysmy tak usiedli na juwe jak na valencie w 2 polowie
2015.05.10, godz. 05:01, Madridista_1996
Świetny artykuł :)
2015.05.10, godz. 04:41, 19MaTeUsZ94
Smutna sobota ale piękny mecz ..... tak wgl super artykuł :)

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama