REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2014.10.25, godz. 22:28, Banan / RealMadryt.pl

Bananowy Madryt: Obejrzeć El Clásico i (niekoniecznie) umrzeć

Fot. RealMadryt.pl

Po batalii, która wykrwawiała mnie przez miniony tydzień, udało mi się ostatecznie nabyć wejściówkę na El Clásico. Jeszcze na 24 godziny przed spotkaniem wszystko wskazywało na to, że ostatecznie się nie uda, jednak wydarzył się cud. Wczoraj po południu starałem się nabyć bilet u koników. Ceny były doprawdy zaporowe. Proponując 200 euro, lichwa obracała się na pięcie i szła dalej w poszukiwaniu potencjalnych kupców. Przebitka była w najlepszym przypadku czterokrotna. Piątkowego wieczora, będąc już raczej pozbawionym nadziei, po raz ostatni postanowiłem zajrzeć na oficjalną stronę internetową Realu Madryt. Ku mojemu zaskoczeniu, dostępne były pojedyncze miejscówki. Dopiero wówczas zaczęła się prawdziwa bitwa o być albo nie być. Odświeżając stronę jak szalony i tak za każdym razem okazywało się, że ktoś zdołał mnie uprzedzić. Ludzie rzucali się niczym sępy na padlinę. Stwierdziłem, że i tak nie mam już nic do stracenia i... udało się! Po godzinie 21.00 na świecie było prawdopodobnie niewiele osób szczęśliwszych ode mnie. Wydane pieniądze nie miały dla mnie już żadnego znaczenia, bowiem okazało się, że po raz drugi w życiu będę miał okazję obejrzeć na Santiago Bernabéu Klasyk. Są rzeczy, które warte są więcej niż twarda waluta. Dla mnie starcie Realu Madryt z Barceloną zalicza się z pewnością do jednej z nich. Mając na względzie to, jak trudno było zaopatrzyć się w wejściówkę, nie miałem zamiaru już płakać nad tym, że nie przyznano mi akredytacji dziennikarskiej. Zresztą ma to swoje pozytywy – w końcu mogłem wybrać się na stadion w barwach i trochę pokrzyczeć.


Przy Bernabéu zameldowałem się na około półtorej godziny przed meczem. Pod obiektem Królewskich były już prawdziwe tłumy. Gdy wszedłem na około godzinę przed starciem, stadion był jeszcze praktycznie pusty. Miejscówkę miałem w dolnych sektorach Fondo Sur. Widoczność była bardzo dobra, jak zresztą z prawie każdego miejsca na trybunach. Jeśli chodzi o doping, był on zdecydowanie żywszy niż podczas marcowego El Clásico w La Liga. O ile często można stwierdzić, że Santiago Bernabéu jest niczym teatr, dziś publika była dwunastym zawodnikiem Los Blancos. Efektowna sektorówka na wstępie i hymn Décimy sprawiały, że po plecach naprawdę przechodziły ciarki. W powietrzu było czuć, że to nie jest mecz, jak każdy inny. Mimo że osób konsumujących ziarna słonecznika nie brakowało, atmosferze daleko było do piknikowej.


Na Casillasa nie gwizdał dziś absolutnie nikt. Madridismo wzniosło się ponad podziały, a sam Iker był według mnie kluczową postacią dla ostatecznego triumfu. Gdyby nie jego kapitalna interwencja przy stanie 1:0 dla Katalończyków, losy spotkania mogłyby się potoczyć różnie. Dziś wszyscy grali do jednej bramki. Sowicie od kibiców oberwało się natomiast Luisowi Enrique. To musi być doprawdy smutne, gdy w pięciomilionowym mieście nienawidzi cię tylu ludzi. No ale cóż, niewiele rzeczy dzieje się bez powodu.

Jeśli chodzi o sam mecz, wciąż jeszcze nie opadły ze mnie emocje. Gdybym nie kochał życia, powiedziałbym, że po tym, co widziałem, mogę umierać. Coś absolutnie niesamowitego, zjawiskowego, czego nie da się opisać tak po prostu stukając palcami w klawiaturę. Skłamię jednak, jeśli napiszę, że po pięciu minutach nie zaczęła mnie dręczyć myśl, że być może po raz drugi będę widział z wysokości trybun porażkę w Klasyku. Na szczęście okazało się, że przeklinałem swój los zdecydowanie przedwcześnie. Real Madryt pokazał to, za co go kocham, a raczej kochamy my wszyscy. Trzy owacje na stojąco dla schodzących w drugiej połowie z murawy piłkarzy Ancelottiego mówią same za siebie. Mnie oczywiście najbardziej ucieszył wspaniały mecz Isco. W takich chwilach nie wstydzę się przyznać, że mam wywieszony jego plakat na szafie naprzeciwko łóżka. Podejrzewam, że poświęcenie Królewskich było bardzo widoczne w telewizji. Na żywo jednak efekt był dosłownie oszałamiający. Widziałem w naszych szeregach jedenastu wirtuozów, którzy mimo wszystko nie bali się jeździć na czterech literach. Po ostatnim gwizdku było mi szkoda tylko jednego – że nie mogę być w dwóch miejscach jednocześnie. Najchętniej świętowałbym teraz wspólnie z madridistas na zlocie w Krakowie. Jednak coś za coś. W żadnym przypadku nie mam zamiaru się skarżyć.


Na dzisiaj tyle, no bo co tu więcej pisać? Trochę odszedłem od dziennikarskiego stylu pisania, bo potyczkę oglądałem jako kibic. Za żurnalistę zresztą nigdy się nie uważałem, po prostu realizuję się w swojej pasji. Takich chwil jak dzisiejsza życzę i sobie i wam jak najwięcej. Do usłyszenia.


REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Bananowy Madryt

Komentarze

2014.10.26, godz. 23:32, Banan
Vojtas

Zainteresowanie było olbrzymie, składałem wniosek na 12 dni przed meczem i napisano mi, że loża prasowa jest już zapełniona. Być może gdybym złożył podanie wcześniej, udałoby się.
2014.10.26, godz. 23:03, Vojtas
Banan czemu nie dostałeś akredytacji? Za duża stawka meczu? Poprzednio nie miałeś z tym problemów.
2014.10.26, godz. 16:27, rosales
i znów słaba oprawa meczu...
2014.10.26, godz. 13:54, Banan
Amigo_Blanco

Nie jest aż tak źle :)
2014.10.26, godz. 12:47, Amigo_Blanco
Banan, to teraz trochę głodowania cię czeka? :D
2014.10.26, godz. 10:54, pitun2410
Już niedługo i ja tam pojadę :) moje marzenie się spełni. El Clásico z trybun Bernabéu. Może już w Copa del Rey ? :)
2014.10.26, godz. 10:41, MartiMaja
To było coś wspaniałego <3 Kiedy padały kolejne bramki, tak wrzeszczałam w pokoju, że kiedy zeszłam na dół do rodziców to mama mówi do mnie "Rozumiem, że Real trochę bramek postrzelał.." xD hahahah Piękny mecz! <3
Chciałabym kiedyś poczuć na własnej skórze atmosferę El Clásico.. Ale to narazie przede mną :) Czas podbić Ligę! :D
2014.10.26, godz. 07:24, msmartinez
210 euro za el clásico.. Do dziś nie wierzę, jak głupia byłam płacąc 785... ;_;
2014.10.26, godz. 07:00, czendo
Fajnie napisane! Nawet nie marzę o obejrzeniu Realu na SB ale kto wie ? Życie płata figle.Zazdroszczę.
2014.10.26, godz. 02:00, Bicz
Dobra Banan, ale geje były?
2014.10.26, godz. 01:47, Banan
okinsa

Studiuję iberystykę, więc jakoś z tym hiszpańskim idzie :) Angielskiego nie znoszę.
2014.10.26, godz. 01:33, Tommy_Chong
dzzisiaj jestem zbytt pijany zeby czytac ten tekts ale jestem szczesliwy po dzisuejszyn meczu naprzod madrycieee
2014.10.26, godz. 01:26, okinsa
Super jest sie realizować i spełniać swoje marzenie. Pisz dalej twoje posty na stronie od takiej innej perspektywy, perspektywy kogoś kto jest tam w Madrycie są niesamowite. Podziwiam i pozdrawiam! Ps. Na Erazmus musiałeś umieć perfekcyjnie Hiszpański, czy masz studia po angielsku? 😄😄
2014.10.26, godz. 01:26, Banan
Wintam
2014.10.26, godz. 01:23, Zuza.
czeszcz
2014.10.26, godz. 01:01, dzalamidze
Banan, do usłyszenia.
Szkoda, że chyba nigdy cię nie usłyszymy...
2014.10.26, godz. 00:42, Banan
siwy76

Płaciłem 210 euro.
2014.10.26, godz. 00:33, siwy76
Też byłem 2 razy na klasyku, w 2009 i 2013 z tym że w Barcelonie, 1-0, 2-1 dla Barçy w tych meczach było.
Swoja drogą patrząc na miejscówkę i to że kupiłeś na oficjalnej stronie Realu bilet to zapłaciłeś nie więcej niż 150 euro więc tragedii nie ma.
Ja musiałem bulić 640 i 550 i to boloało
2014.10.25, godz. 23:59, Mallus18
nie rozumiem ludzi którym mimo wygranej dalej coś nie pasuje,a to zmarnowane kontry,a to błąd obrońcy,mogło być 5-1.... cieszcie się z wygranej!!!!
2014.10.25, godz. 22:56, guti234
Masz racje,jeśli się ogląda real na żywo cena nie gra roli
2014.10.25, godz. 22:53, Zamora94
Jak ktoś znajdzie zdjęcie oprawy, na którym będzie widać napis to niech tu wrzuci, będę wdzięczny. Chodzi mi o takie robione z bliska, na którym oprawa jest całkowicie rozwinięta. Z góry thx.
2014.10.25, godz. 22:53, Yerlod
Szkoda jedynie tego, że nie mówi się o sytuacjach np. Benzemy z 6 minuty, gdzie my mogliśmy szybko wyrównać.
2014.10.25, godz. 22:50, psikus
Brawo brawo i jeszcze ra brawo :)
2014.10.25, godz. 22:47, New Divide
  marpiast - BAN (Caps Lock)   6 miesięcy
2014.10.25, godz. 22:47, Yerlod
Isco jest jednym z moich ulubionych piłkarzy w Realu, cieszy jego zaangażowanie.
2014.10.25, godz. 22:47, robinhob4
Świetny mecz! Trzeba przyznać, że punkt kulminacyjny to strzał Messiego i obrona Ikera przy stanie 0-1
2014.10.25, godz. 22:45, Chillwave
Piękny mecz!
2014.10.25, godz. 22:39, Banan
Wiem :)
2014.10.25, godz. 22:38, JeseFan
Pomyśl, jak wiele osób ci zazdrości tego, że mogłeś być na tym meczu!
2014.10.25, godz. 22:37, TheQrek
Dobrze jest Banan :)

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama