REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2014.10.23, godz. 17:49, Banan / RealMadryt.pl

Bananowy Madryt: Kryzys z bliska i gorączka przed Klasykiem

Fot. RealMadryt.pl

Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu. Przez ostatnie, jeżeli mnie pamięć nie myli, ponad dwa tygodnie nasunęło mi się kilka luźnych refleksji mniej lub bardziej związanych z piłką. W dzisiejszym odcinku, ostatnim przed sobotnim Klasykiem, będzie wszystkiego po trochu – od rzeczy związanych z codziennym życiem w stolicy Hiszpanii, po kwestie zahaczające w bezpośredni sposób o potyczkę z Barceloną. Tak więc pora umilić wam (albo jeszcze bardziej obrzydzić) czas polskiej złotej jesieni (tutaj, mimo zeszłotygodniowego ochłodzenia, wciąż temperatura utrzymuje się na poziomie 20-25 stopni). Zapraszam do lektury.

Kryzys
Przed przybyciem do Madrytu byłem doprawdy ciekaw, jak wygląda odmieniany w kontekście Hiszpanii przez wszystkie przypadki kryzys gospodarczy. Po miesiącu z lekkim okładem powoli zaczynam dochodzić do pewnych wniosków. Być może bieda nie kłuje tu w oczy na każdym kroku (w innych regionach jest bez cienia wątpliwości bardziej namacalna), jednak widok śpiących na ulicach lub w budkach z bankomatami bezdomnych nikogo tutaj nie dziwi. W niektórych miejscach kloszardzi nocują nawet w grupach. Liczba żebraków również nie jest mała, do tego jednak jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce w większym stopniu. W metrze natomiast spotkać można proszących o pieniądze ludzi, którzy przed rundką z kubeczkiem w ręku wygłaszają płomienne przemowy dotyczące stanu państwowej gospodarki. W ostatecznym rozrachunku na pewno nie powiem jednak, że w Madrycie wieje ubóstwem i ebolą. Mimo to, muszę przyznać, że do tej pory nie znalazłem miejsca, w którym przepych byłby tak widoczny jak w centrum Warszawy.

Już poprzednio pisałem o planowanym przez studentów w całym kraju strajku. Najbardziej zagorzałymi zwolennikami zmian w systemie edukacji są wydziały, które uchodzą za lewicowe, czyli w tym przypadku prawa i nauk politycznych. Kształcenie na każdej uczelni państwowej jest w Hiszpanii płatne. Rząd chce skrócić studia pierwszego stopnia o rok, choć te zostały skrócone już jakiś czas temu, jednocześnie podnosząc cenę. To jednak nie wszystko. Idzie za tym zwiększone zapotrzebowanie na absolwentów studiów drugiego stopnia, na które ludzi zwyczajnie nie stać. W niektórych jednostkach, w związku z protestem, odwołano część zajęć. Zagłębiając się nieco w temat, stwierdzam jednak, że w tym roku jest dużo spokojniej. Tym razem obyło się bez podpalania kontenerów i bójek z policją. Tak czy inaczej, w dobie kryzysu, łatanie budżetowych dziur poprzez zwiększanie czesnych za naukę na, bądź co bądź, publicznych uczelniach wydaje mi się dość podłą praktyką.

(W wolnym tłumaczeniu: „Wydział Nauk Antyspołecznych”).

Myślę, że dalsze ukrywanie, iż w Madrycie jestem w ramach programu Erasmus+ nie ma już zbytniego sensu. Mogę więc pokrótce opisać również poziom prowadzenia zajęć. Cóż, większość bloków ma charakter czysto teoretyczny. W Polsce dużo większy nacisk kładzie się na praktykę. Obecność nie jest sprawdzana, a każdy słuchacz ma prawo podejść do egzaminu. Coś na wzór naszych wykładów. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że, na postawie moich obeserwacji, pod względem jakości edukacji nie odstajemy. Niemniej różnica w wyposażeniu sal jest jak najbardziej widoczna. Strajki strajkami, ale mimo czarnych chmur zbierających się nad stanem kształcenia w Hiszpanii, rzesze studentów wyraźnie odczuwają chęć odreagowywania znoszonych mąk i praktycznie co weekend urządzają sobie na terenie miasteczka uniwersyteckiego zakrapiane spotkania. Coś w stylu juwenaliów, tylko w nieco bardziej przaśnych klimatach.

Jak natomiast wyglądają w Hiszapanii ceny? Cóż, jeśli przyjeżdżasz tylko na kilkudniowe wakacje, nie odczujesz wielkiej różnicy. Prawda jest jednak taka, że o ile jedzenie jest nieznacznie droższe, z wyjątkiem barbarzyńskich cen owoców, o tyle cała reszta jest o wiele droższa niż w Polsce. Ja mam to szczęście, że moje lokum jest bardzo dobrze usytuowane i praktycznie we wszystkie interesujące mnie miejsca jestem w stanie dostać się pieszo w pół godziny. Bilet miesięczny na metro dla ludzi powyżej 23. roku życia kosztuje około 50-60 euro, dla mnie kwota z kosmosu. Wynajem mieszkań czy pojedynczych pokoi również nie jest groszową sprawą. Ja za swoją kwaterę płacę 400 euro miesięcznie, choć mam o tyle dobrze, że lokalizacja jest doprawdy świetna, mam własną łazienkę, a wszystkie koszta (internet, rachunki) są już wliczone. Tak czy inaczej jest to dość odczuwalne dla kieszeni. Przeciętna cena wynajmu oscyluje właśnie w granicach 300-400 euro. W większości przypadków należy jednak doliczyć jeszcze mimo wszystko opłaty. Tańszy za to w ostatecznym rozrachunku jest alkohol, a przynajmniej piwo i wino. Na ceny mocniejszych trunków nie zwracałem uwagi. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o wino, to trafniejszym byłoby stwierdzenie, że po prostu w Polsce jest ono wyjątkowo drogie. Praktycznie we wszystkich zachodnich krajach jest tańsze. Ojczyzna Cervantesa z pewnością nie rozpieszcza natomiast palaczy. Paczka papierosów to przeciętnie koszt 4,50 euro. Co ciekawe, tytoń w spożywczakach jest trudno dostępny. Ludzie zaopatrują się w maszynach, kioskach lub bardzo popularnych tu sklepach tytoniowych.

Homofobia
To, co bardzo rzuciło mi się w oczy to tolerancja względem homoseksualistów. W Hiszpanii widok obściskujących się i całujących gejowskich czy lesbijskich par nie jest niczym nadzwyczajnym. Nikogo to tutaj specjalnie nie dziwi. O ile w Polsce nie brakuje klubów nocnych dla homoseksualistów, o tyle przeznaczone dla nich całe dzielnice czy hotele to coś niespotykanego w naszej ojczyźnie. Podsumowując, im dalej na wschód Starego Kontynentu, tym bardziej maleje tolerancja. Mam swoje przemyślenia na ten temat, jednak to raczej nie jest odpowiednie miejsce na ich przedstawianie. Tak więc osąd tego stanu rzeczy pozostawiam wam.

Życie nocne
Mieszkańcy Madrytu zdecydowanie bardziej wolą wychodzić z domu w piątki niż w soboty, co oczywiście nie oznacza, że w soboty ulice są puste. Parki, ławki na ulicach, place, bary – wszędzie pełno ludzi. Przed klubami nocnymi zbierają się kilometrowe kolejki. I pisząc o kilometrach, jeśli przesadzam w ocenie długości, to nieznacznie. Sam jednak nie pchałem się do środka żadnej dyskoteki, ponieważ nie za bardzo przepadam za takimi miejscami. Ograniczyłem się do roli obserwatora. Na Puerta del Sol w środku nocy również maszeruje masa ludzi. Naganiacze i nielegalni imigranci nie pozwolą ci przejść niezauważonym. Mimo że w okolicy często patroluje policja, wyszukująca osób bez pozwolenia na pracę w Hiszpanii, ci nie mają żadnych oporów przed proponowaniem ci kupna twardych narkotyków czy skorzystania z usług prostytutek rezydujących w barze za rogiem.

Jedną z różnic kulturowych, która dała mi do myślenia, jest fakt, że życie nocne tutaj nie jest przeznaczone jedynie dla młodych. Spacerujący o 1 w nocy starsi ludzie to coś normalnego. Osoby w podeszłym wieku żywo komentują to, co dzieje się dookoła, bez malkontenctwa. Zdałem sobie sprawę, że starość nie musi się ograniczać wyłącznie do rozwiązywania krzyżówek, stania w kolejkach do lekarza i oglądania „Klanu” czy „Jaka to melodia”. Podobne obrazki sprawiają, że serce rośnie. Mając na karku 60 czy 70 lat nie trzeba się godzić jedynie z biernym oczekiwaniem na śmierć.
Mimo piątku, na Sol wyjątkowo pusto.

Gorączka przed Klasykiem
Teraz trochę o sprawach związanych z piłką. W poniedziałek tłumy fanów Królewskich, wśród nich ja, zebrały się pod Santiago Bernabéu w oczekiwaniu na otwarcie kas biletowych. Sprzedaż biletów na starcie z Barceloną miała rozpocząć się o godzinie 10.00, ale kibice stali pod obiektem Realu już po godzinie 8.00. W międzyczasie zaczepił mnie nawet pewien dziennikarz, pracujący dla którejś z Hiszpańskich telewizji (niestety nie zdołałem zwrócić uwagi jakiej), który niezrażony moją nietutejszą twarzą i blond włosami, zapytał mnie, czy udzielę mu krótkiego wywiadu. Jako że jeszcze miałem nadzieję na nabycie wejściówki, poczułem przypływ siły i parcie na szkło i bez wahania się zgodziłem. W skrócie powiedziałem, że mam nadzieję na nabycie biletu, że mecz będzie trudny, że mam nadzieję, iż Królewscy wygrają. Na koniec poproszono mnie o wytypowanie wyniku. Choć nie lubię tego typu zabaw (nie jestem wróżką!), schowałem asertywność do kieszeni i skłoniłem się ku opcji 2:0 dla Realu Madryt. O godzinie 10.00 kasy wciąż były zamknięte. Otwarto je o godzinie 11.00, jednocześnie komunikując, że... wejściówek nie ma, ale zainteresowani mogą zakupić bilet na potyczkę z Liverpoolem. Dwie godziny czekania, żeby po godzinie poślizgu dowiedzieć się, że tak naprawdę stałem tylko po to, żeby udzielić idiotycznego wywiadu.
Stałem gdzieś w połowie.

Tak więc na chwilę obecną z bólem stwierdzam, że wciąż nie wiem, czy będę obecny na Klasyku. Ceny u koników na trzy dni przed meczem były barbarzyńskie. Najniższą stawkę, którą udało mi się wynegocjować to 210 euro za wejściówkę, która w kasach kosztowała 70 euro... Jutro wybieram się pod Bernabéu jeszcze raz, w nadziei, że lichwa zacznie się obawiać, iż nie da rady sprzedać biletów za fortunę, której żąda. Tak czy inaczej nawet jeśli kupię już upragniony bilet wstępu do raju, nie mam żadnej pewności, że nie zostanę oszukany. W kasach dowiedziałem się, że jedynym sposobem na sprawdzenie autentyczności jest... próba przejścia przez bramkę. Jeśli wydam majątek na fałszywy bilet, cóż... wy będziecie się przez tydzień ze mnie śmiać, ja natomiast przez tydzień będę płakał i złorzeczył.

Liverpool w barze
Wczorajsze spotkanie z Liverpoolem postanowiłem obejrzeć w barze. Nie wydziwiałem zbytnio i po prostu poszedłem do lokalu, który znajduje się tuż przy wyjściu z klatki schodowej. Choć restauracja nie pękała w szwach, atmosfera była bardzo przyjemna. Barman nie krył się ze swoją sympatią względem Barcelony i sam często wchodził w zabawne dyskusje z klientami, w tym ze mną. Po przerwie powiedziałem mu dla żartów, że wsadzimy Liverpoolowi jeszcze trzy gole, a następnie powtórzymy to w sobotę. „Przyjdź tutaj obejrzeć Klasyk, ja stawiam”, usłyszałem w odpowiedzi. Jeśli więc nie zdołam nabyć ostatecznie biletu...


REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Bananowy Madryt

Komentarze

2014.10.24, godz. 01:01, julekb
świetnie się czyta Twoje relacje, oby było ich więcej! Ja obecnie jestem też na Erasmus+, ale w Portugalii. Jak już jestem tak blisko Madrytu, to koniecznie muszę wybrać się na mecz! :)
2014.10.23, godz. 23:54, Tomek1902RM
to będzie wielki mecz CR7 mam Nadzieję ze Isco będzie grać jest w super formie i czuje ze może być jednym z bohaterów GD zaraz po CR :D
2014.10.23, godz. 23:45, Tengu
@zidan92 i inni

Jak wam się wydaje, że Madryt jest wyłącznie prawicowym miastem to się grubo mylicie. Akurat byłem na zjeździe młodzieżówek lewicowych kiedyś i poznałem sporo Hiszpanów z Madrytu tam i wielu było kibicami Realu i byli lewicowi. Zwolennicy Franco, czy jakichś radykalnych odmian nacjonalizmu to w Hiszpanii zdecydowana mniejszość, natomiast bardzo duży jest np. sentyment do Związku Radzieckiego za pomoc dla Republikanów w walce z Franco.
2014.10.23, godz. 23:29, 19_bochen_96
Mom nadzieja ze nasze fuzbalery zagrala gryfny szpil i wygromy z gorolami z Barçy i bydymy sie fest radowali :)
2014.10.23, godz. 22:58, 2robson1993
Odbiegając od tematu kto komu i ile strzeli w sobotę, Villarreal zagrał fantastyczny mecz z Zurichem. Świetnie operowali piłką, aż miło się patrzyło. Coś jak my z Live;)
2014.10.23, godz. 22:30, Peluquero
"...nie obrażaj kibiców innych drużyn i nie odpowiadaj na ich prowokacje"

tak brzmi fragment pouczenia przed wpisaniem komentarza, ciekawe kto się zastosuje :)
2014.10.23, godz. 22:08, raull ganzo
Gram Derbi - mam nadzieje że to będzie właśnie mecz który pokaże wszystkim że Real będzie piął się do tego aby ponownie założyć koronę Mistrza Hiszpanii.

Vamos!
2014.10.23, godz. 22:04, Xavi_bylismy_lepsi
z Fabio*
2014.10.23, godz. 22:01, Xavi_bylismy_lepsi
Z mojej strony to tak wyglada. Nie wiem jak z formą Khediry, ale zagralbym takim defensywnym pomocnikiem w pierwszej polowie i z Fabiom ale ten raczej nie zagra. Ta dwojka jest potrzebna i powinna biegac za dwoch przez 45 minut nie licząc na gre w drugiej połówce dac z siebie wszystko. W 2 połowie powinien pojawic się Marcelo i Isco. Barça na poczatku spotkania jest bardzo silna , pozniej jej pressing maleje z brakiem sił. I mozna swobobniej już rozgrywac akcje. Dlatego te zmiany na pilkarzy kreatywnych a gorszych defensywnie są jak najbardziej ok. Szczegolnie po meczu, po ktorym mamy jedynie dwa dni odpoczynku. Juz Carlo zagrał kiedys podobnie w taki sposób tez w jakims tam meczu z Barsą o ile dobrze pamietam. I sprawdziło się to bardzo dobrze. Trzeba bardzo rozważnie ulożyć taktyke pod ten mecz. Barça to nie Liverpool i te puste przestenie zdecydowanie lepiej w ataku będą wykorzystywac. A bez dobrej defensywy nie wygramy tego meczu. Szczegolnie chodzi mi o srodek pola. Musi tam grac jakis ostry czysciciej. Wczesniej utrapieniem Messiego był Pepe w pomocy. Pozniej Khedira nie bardzo dawał pograc Messiemu. Zna go nie od dzisiaj takze ma pojecie jak z nim grac. Ciekaw jestem naprawde tego meczu od strony taktycznej. no juz lada dzien wielkie emocje :P
2014.10.23, godz. 21:57, winiaresq
zidane92

polać mu, dobrze gada
trochę skrajnie ale dosadnie.
2014.10.23, godz. 21:52, Bernabeu7
wojteklja2


Zeby tyle razy znalezc sie w odpowiednim miejscu, by nawet dolozyc noge, to sztuka. A karne tez trzeba umiec strzelac. Mowie to, gdybys na przyklad nie wiedzial.
2014.10.23, godz. 21:32, Kula70
zidan92
Obyś kiedyś trafił na dwumetrowego, stukilowego, lewicowego, homoseksualnego kibica Realu. Wtedy się wykaż.
2014.10.23, godz. 21:20, cxvhj1
Ten nas serwis to masakra !!!
2014.10.23, godz. 21:08, cxvhj1
Na barca.com piszą że będzie 6-0 / 33-0/8-0 jakie to są dzieci ja nie moge hehe !!!
2014.10.23, godz. 21:05, KrukPL
Widzieliście w jakich korkach zagra CR7 w sobote?
2014.10.23, godz. 21:01, KANAPKI
@BANAN

Brawo!
Super są takie relacje!
Np. taka wzmianka, że wolą wychodzić w piątki.
Napisz coś jeszcze w wolnej chwili o dziewczynach.
Pozdro i dzięki!
2014.10.23, godz. 20:59, ccredd
Ja również zgadzam się z zidane92, ikerowa napisałaś że nie należy mieszać poliyki ze sportem, ok. Ale tutaj chodzi bardziej o pewne wartości, które powinny nam przyświecać w życiu i w zgodzie z którymi żyjemy. I nie można świata skategoryzować, i podzielić na szufladki.. Wszystko w naszym życiu wiąże się z wartościami które wyznajemy, które tworzą nas i nasz światopogląd i w klubach piłkarskich jest podobnie, kibicujemy Realowi ponieważ utożsamiany się z wartościami wyznawanymi przez klub, a jakie one są to już wytłumaczył zidane92
2014.10.23, godz. 20:41, Bicz
Co to za homopropaganda?
2014.10.23, godz. 20:29, KrukPL
adsz73
Powinni wbić drugą bramkę, było trochę szczęścia, ale tak. Ważne, że po 3 meczach Legia ma 9pkt :)
2014.10.23, godz. 20:24, Bernabeu7
''Fanem Królewskich może być tylko osoba o poglądach prawicowych''

Tekst dnia, ale coz, jestes pewnie jednym z ''ludzi'' dracych sie ''europa dla bialych, afryka dla hiv''. Od takich nieudanych ogniw ewolucji nie spodziewalbym sie niczego wiecej. Jak juz ktos powiedzial, polityki do sportu nie powinno mieszac sie w ogole, niemniej jednak pojedynek Realu Madryt z Farsa jest oczywiscie meczem o podteksice historyczno-politycznym, natomiast to, co mowisz ty, @zidan92 nie nadaje sie do czytania od lewej do prawej czy to od rpawej do lewej, jakkolwiek.


2014.10.23, godz. 20:24, adsz73
@KrukPL
Dzięki za info. Najważniejsze że wygrali :)
2014.10.23, godz. 20:23, sergioramos24
Witam.
Chciałbym tu i teraz ( choć myślę że taki temat w głowach Naszego zarządu jest ) aby uczcić pamięć Dwóch Naszych Kumpli którzy odeszli w wakacje a wiemy że byli zagorzałymi fanami i bywalcami na wszystkich zlotach.
Tak więc bardzo proszę aby w jakiś szczególny sposób uczcić ich pamięć.
Hala Madrid
2014.10.23, godz. 20:23, 19Ramos02
A ja popieram zidan92
Ludzie, kibice i kluby sa powiązane z polityka. Wszyscy wiemy jacy sa kibice Legii. Sa mega patriotami, robią oprawy, grafy itd pokazują swoj patriotyzm, szacunek do ojczyzny i bohaterów narodowych na każdym kroku. Myślicie, ze przyjęli by w swoje grono jakiegos esesmana albo komunistę? Haha to was sprowadzę na ziemie, otóż nie. Każdy kraj ma swoja historie, kibice i kluby sa powiązane z danymi poglądami i tak jest i bedzie. A to ze wy w PL jesteście za lewica, jednocześnie będąc fanem RM to nic. Nie mieszkacie w Madrycie, nie znacie ludzi i historii Hiszpanii tak jak Polskiej, wiec nie ma sie co wypowiadać. A to ze RM i jego kibice to klub skrajnie prawicowy to wiadomo od dawna i Ultras Sur sie z tym bie kryje. Wiec przestańcie sie mądrować i zmuszać wszystkich do jakies super tolerancji, bo nie każdy musi taki byc... Ci ludzie w Hiszpanii i ich rodziny przeżyły swoje, tez mieli jakies wojny jak nasz Kraj i maja swoje poglądy i wy tym ludziom nie macie prawa nic zarzucać. W PL kibicem RM moze byc każdy, w Hiszpanii, prawdziwy Hiszpan kibicujący RM zawsze bedzie prawicowcem.
2014.10.23, godz. 20:20, KrukPL
adsz73
Grali na stadionie drużyny, która gra dziś. I musieli grać wczoraj.
2014.10.23, godz. 20:19, adsz73
Aaa, chciałem mecz Legii obejrzeć, a okazało się że był wczoraj :D
Dlaczego mecz LE był w środę, kto mi powie ?
2014.10.23, godz. 20:18, Gareth11
nie na temat , czy u was tez nie dziala strona futbolhd.pl ? prosze o odpowiedz :)
2014.10.23, godz. 20:08, Boixos1981
zidan92
Kibice Barçy czcza che guevare?hahahah skad ty to wziales? Jeszcze raz napisze powiedz to chlopakom z Boixos Nois i zobaczymy jak na te slowa zareaguja :D
2014.10.23, godz. 20:05, Peluquero
Byłem i w Barcelonie i w Madrycie - generalnie nie da się porównać tych dwóch miast i ludzi tam mieszkających. Osobiście bardziej spodobał mi się Madryt, aczkolwiek jeśli ktoś naprawdę miło chce się pobawić to prędzej Barcelona. Więcej przestrzeni jest w Madrycie, tutaj szybko poznaje się ludzi i miasto. Także redaktorze gratuluję tak owocnej wymiany.
2014.10.23, godz. 20:05, mario1910
Ja kupiłem bilety przez Internet 3 szt :) i jutro lecimy :)
2014.10.23, godz. 20:04, mateusz8888
Czekam na kolejne opisy "z serca Madrytu", świetnie się czytało twój wpis.
2014.10.23, godz. 19:57, ikerowa
zidan92
Dlaczego Ty uparcie mieszasz politykę z piłką nożną? Po co mam wchodzić na Legię z sierpem i młotem? Na mecz Legii Warszawa idę w koszulce Legii Warszawa- to proste, na mecz Realu Madryt idę w koszulce Realu Madryt, a nie koszulce, która symbolizuje moje poglądy polityczne. Powiedz mi, gdzie jest napisane, że osoba o lewicowych poglądach nie może być kibicem Realu Madryt? (Wydano jakiś dekret? Jest on gdzieś dostępny?) Kibice Barçy czczą Che Guevarę? Idź na fcbarca.com i im to napisz... Ja nie wiem, gdzieś Ty to wyczytał, na jakim kwejku?
2014.10.23, godz. 19:55, Verdigos
Banan, jeśli schowałeś asertywność do kieszeni to rozumiem, że jest tam błąd w newsie i powiedziałeś, że będzie 4:0 dla Realu? Wynik 2:0 dla nas jest dość przewidywalny... :P
2014.10.23, godz. 19:48, zidan92
Jeśli jesteś(cie) lewakiem= komunistom to nie możesz być kibicem Realu. Co prawda z dala od Bernabéu na polskim podwórku może i to przejdzie ale w prawdziwym świecie to by nie wypaliło. Powodzenia np. wejść na Legię z sierpem i młotem. Kibice i kluby są ukierunkowane politycznie bo to polityka rządzi footballem. Real powiązany z monarchią i z gen Franco, ma jedynie słuszne poglądy, a Barcelona wspierająca komunistów ma swoją. Kto jest lewakiem wspiera Barcę.
:P
Kibice Barçy czczą Che Guevare. Gdybyśmy byli w dawnych czasach to za takie poglądy byłby jedyny słuszny wyrok.
Better dead than red
2014.10.23, godz. 19:35, Zuza.
"blond włosy" XDD
2014.10.23, godz. 19:23, ikerowa
zidan92
"niestety homoś w Madrycie jest postrzegany za człowieka,"- a przepraszam, kim jest homoseksualista (homoś to określenie wymyślone przez pseudo króla Korwina)? Zwierzęciem? Jest człowiekiem. Lewactwo Barcelonie? Dobryś, kolego.
"Fanem Królewskich może być tylko osoba o poglądach prawicowych,"- O Matko i wyrocznio jedyna. Od kiedy Ty możesz wytyczać normy tym, którzy kibicują Realowi Madryt? Idź i powtórzy głupoty, które tu powypisywałeś ludziom, którzy polityki do sportu nie mieszają.
2014.10.23, godz. 19:15, Boixos1981
@zidan92
lewactwo zostawic kibicom Barçy? Hahaha powiedz to chlopakom z Boixos Nois :D
2014.10.23, godz. 19:14, REALISTA016
Czemu mieszacie politykę do sportu? Jestem lewicowcem, kocham Real. Zabronicie mi?
2014.10.23, godz. 19:12, Virus_RMpl
Nawet tu wmawiane mi jest, że boję się tych wspomnianych w tekście?
2014.10.23, godz. 18:55, Tengu
@zidan92

Jestem socjalistą i lewicowcem i kibicuję Królewskim od 2001. Naprawdę twoje nieudolne mieszanie polityki do sportu nie powinno mieć miejsca. Nie ma sensu w ogóle mieszać tych tematów. Przy tym Katalonia wcale taka lewicowa nie jest, np. ich ruch separatystyczny jest głównie motywowany tym, że nie chcą się dokładać do innych, biedniejszych regionów.
2014.10.23, godz. 18:51, Cristoforo
To teraz czekamy na Gran Derbi oby były one dla nas udane.
2014.10.23, godz. 18:50, zidan92
Herbaciarz
Fanem Królewskich może być tylko osoba o poglądach prawicowych, lewactwo jest zarezerwowane dla fanów Barçy. Fakt ,że Banan przytoczył tylko stan obecny w Madrycie ale nie rozumiem po co mamy wiedzieć, że osoby (lub nie osoby) o takiej orientacji w ogóle istnieją.Lepiej zająć się Gran Derbi w którym prawica rozetrze w pył lewaków :D
Hala Madrid
2014.10.23, godz. 18:49, driver8
komentując sam wpis bo o to tu chodzi to autor spisał się bardzo dobrze. Dużo ciekawych informacji i pewnie o to mu chodziło, czytam każdy wpis kolegi Banana i mam nadzieje, że uda mu się dostać na derbi ponieważ jestem ciekaw jego kolejnych opinii i wpisów
2014.10.23, godz. 18:48, akrhcp
Byłem w Madrycie dwa razy, spędziłem tam raptem kilka dni, ale jest naprawdę piękne. Nie wiem czy mógłbym tam mieszkać na stałe, nie każdy czuje się dobrze w tak wielkich aglomeracjach. Co należy podkreślić - świetnie rozwinięta sieć metra i historia - tam oddycha się minionymi epokami. Dla osób, które wpadają tam na kilka dni polecam tour odkrytym autobusem, warto.
2014.10.23, godz. 18:38, Bernabeu7
zidan92


prawiczki do kapliczki kolego
2014.10.23, godz. 18:18, Herbaciarz
@zidan92 Dywagacje? Co najwyżej wtręt. Autor nie wyraził swojej opinii na wspomniany przez Ciebie temat, bo też nie jest to miejsce na tego rodzaju publicystykę. Jedynie przedstawił pobieżnie, jak się sprawy w Madrycie mają. Lewicowości i szeroko pojętej "swobody obyczajów" Hiszpanom odmówić rzeczywiście nie można. Stety czy niestety - kwestia poglądów, o których tu lepiej nie rozmawiać, bo dyskusja mogłaby potrwać do sobotniego Klasyku.
2014.10.23, godz. 18:13, Kamilrad
Heh, ,,lichwa'' :)
Ja nie chciałbym mieszkać w Madrycie... miał racje Tadeusz Soplica w miłości do natury ojczyzny. Dwa różne światy. Ja wolę tutejszy klimat.
2014.10.23, godz. 18:02, zidan92
Co to za dywagacje lewackie?? To nie strona Barcelony by się zajmować ukochanymi przez lewaków z Barcelony homosiami czy innymi studentami, którzy powinni być wierni prawicowym rządom z Madrytu. To nie PSOE pro lewackie tylko PP z Rajoyem, który wspiera nasz prawicowy Real.
Dzięki Bananowi dowiedziałem się, że niestety homoś w Madrycie jest postrzegany za człowieka, myślałem, że taki pogląd to tylko w lewackiej Barcelonie jest możliwy :(. Miejmy nadzieję, że Madryt przejży na oczy i będzie dążył do prawicowych poglądów zgodnych z jego tradycją, a lewactwo zostawi Barcelonie
HM
:D

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama