REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2014.08.17, godz. 23:30, Leszczu / RealMadryt.pl

RealMadryt.pl w Warszawie: Królewski Hilton

Fot. RealMadryt.pl

Zanim wszyscy kibice na dobre rozsiedli się na Stadionie Narodowym wysłannicy RealMadryt.pl byli na konferencji prasowej z udziałem Carlo Ancelottiego i Keylora Navasa. Pod hotelem Hilton, w którym Królewscy przebywali od około 13:00 do 19:00, obecnych było mnóstwo fanów Realu Madryt, którzy czekali na wyjście któregoś piłkarza. Mimo że wjazd zawodników wywołał wiele emocji wśród kibiców, żaden z graczy nie zatrzymał się, by spełnić marzenia kibiców i złożyć podpis na jednej z pamiątek.

Po wejściu piłkarzy Keylor i Carletto ruszyli na konferencję prasową na drugim piętrze. Samo spotkanie z trenerem i piłkarzem nie wywołało wielkich emocji, obaj mówili ze stuprocentową poprawnością polityczną – żaden z nich nie powiedział właściwie nic ciekawego, zapis ich słów znajdziecie u nas na stronie, ale znowu – tak jak dzień wcześniej podczas konferencji Borjy Valero – można było odnieść wrażenie, że obaj przyszli na spotkanie z mediami z przymusu. Większość pytań zadawali dziennikarze z Hiszpanii czy Włoch, którzy głównie chcieli dowiedzieć się między innymi o skład na Superpuchar Hiszpanii. Nie zabrakło jednak wypytywania o Fiorentinę i trofeum, które przypominało maczugę. Dziennikarz Radia Zet spytał między innymi właśnie o to. Odpowiedzi na pytania: „Jak traktujecie ten mecz?” albo „Ile znaczy dla was trofeum?” nie zapamiętaliśmy zbyt dobrze, ponieważ trudno takie kwestie traktować poważnie.

Po konferencji, która nie wzbudziła właściwie żadnych emocji – te pewnie byłyby, gdyby wyszedł na nią ktoś znacznie bardziej medialny niż Keylor Navas, a takich w kadrze przecież nie brakowało, wszyscy, także my, zostali niemal wyrzuceni z hotelu. Jeden z ochroniarzy potwierdził, że żaden zawodnik nie wyjdzie do fanów, dlatego prosił o opuszczenie lobby, by nie przeszkadzać pozostałym klientom hotelu. W grę wszedł nawet megafon, co spotkało się ze sporym aplauzem i jednocześnie zniesmaczeniem ze strony kibiców, których najpierw wygoniono z hotelu, a później z okolic wejścia do Hiltona. Mimo wszystko kilkanaście minut później po nieudanych próbach ochroniarza na antresolę wewnątrz budynku wszedł Carlo Ancelotti, który został solidnie pozdrowiony przez fanów z Polski. To „wydarzenie” było najważniejszym podczas przedmeczowej organizacji meczu w Warszawie. Wielu fanów, którzy liczyli na autograf czy wspólne zdjęcie, musiało obejść się smakiem – po podróży każdy zawodnik spędził czas w hotelowym pokoju i zapewne klub także zabiegał o to, by żaden z nich nie wychodził do kibiców. Nie ma co się dziwić – w hotelu nie było nawet prowizorycznych barierek, które mogłyby oddzielać kibiców od piłkarzy.

Warto też zaznaczyć, że i przed, i po konferencji w hotelu mogliśmy zobaczyć kilku VIP-ów. W okolicy Hiltona kręcili się choćby Artur Szpilka czy Marcin Gortat, a także Michał Pol – o spotkaniu z redaktorem Przeglądu Sportowego napiszemy jednak wkrótce. Po rozmowie z Ancelottim i Keylorem, czekając na windę, ujrzeliśmy też Emilio Butragueño, który… kilka minut później rozmawiał między innymi z zarządem Águila Blanca, jedynej polskiej peñi Realu Madryt, a także z naszym wysłannikiem. Spotkanie z przebiegło świetnie, legendarny piłkarz chętnie pozował do zdjęć i był bardzo pozytywnie nastawiony także do innych fanów Realu Madryt. Przy okazji kolegów ze Stowarzyszenia przepytywali także dziennikarze oficjalnej telewizji klubowej.

Fani Królewskich, którzy w bardzo dużej liczbie pojawili się pod Hiltonem, mieli prawo czuć się rozczarowani. Żaden zawodnik nie wyszedł podpisać autografów, a największą gratką okazało się „złapanie” Carlo Ancelottiego z odległości kilkunastu metrów. Trudno się jednak dziwić organizatorom i samym piłkarzom – po około 3,5-godzinnym locie mieli prawo do odpoczynku.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Real Madryt w Polsce

Komentarze

2014.08.18, godz. 12:09, Campeonesss
Szpilka ma Zdjecie z Di María;p
2014.08.18, godz. 08:17, Ideru
Na spotkanie z piłkarzami trzeba było być zaproszonym przez organizatorów. Sporo wejściówek było też do wygrania na fanpage Supermecz
2014.08.18, godz. 02:02, Xedes
Kamil tak się zmienił, że prawie go nie poznałem.
2014.08.18, godz. 00:58, CR9XD
Jest pewien niedosyt. Powinni postawić barierki oddzielajace piłkarzy od Nas. Bylem tam prawie 3h i nici ale spotkałem Pola i Gortata ;p
2014.08.18, godz. 00:26, Leszczu
Zgadza się. Tylko VIP-y.
2014.08.18, godz. 00:25, real madryt 8
Zeby zrobic sobie zdjecie z pilkarzami trzeba bylo jakims cudem dostac sie do lozy VIP.
2014.08.17, godz. 23:42, maxxx11
a jednak niektórym udało się spotkać z piłkarzami...co trzeba było zrobić? Być członkiem Águila Blanca? Czy komuś zapłacić? :P
2014.08.17, godz. 23:35, Wolfenstein
Zwykle piłkarze Realu chętnie spotykają się z fanami, więc pewnie chodziło głównie o kwestie bezpieczeństwa.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama