REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2014.03.03, godz. 00:09, Klatus / Leszczu

RealMadryt.pl w Madrycie: Derby w rytmie Ultras Sur!

Jeszcze po południu byliśmy w Palacio de los Deportes, gdzie z trybuny prasowej oglądaliśmy kolejną wygraną koszykarzy. Oczywiście udaliśmy się do mix zone gdzie przeprowadzaliśmy krótki wywiad z jednym z naszych graczy, ale na razie niech pozostanie to niespodzianką. Relację z tej wizyty przeczytacie już jutro. Po meczu nie mieliśmy za wiele czasu i czym prędzej popędziliśmy na metro, by udać się na Vicente Calderón. Oczywiście nie mogło się obyć bez niespodzianek. Metro postanowiło się zepsuć i wielu sfrustrowanych kibiców Atleti w pośpiechu opuszczało stację, by złapać jakąś taksówkę, by nie spóźnić się na Derby Madrytu. Nam nie pozostało nic innego, jak podążyć ich drogą.

Gdy z okien samochodu widzieliśmy już stadion Atlético, postanowiliśmy czym prędzej wysiąść i pokonać pozostałą odległość pieszo, ponieważ drogi były zapchane kibicami Los Colchoneros i policyjnymi wozami. Przy wejściu na stadion spodziewaliśmy się, że zostaniemy przetrzepani od stóp do głów, a obyło się właściwie tylko na okazaniu biletów. Ciekawe, bo jeden z nas miał dość pokaźnych rozmiarów torbę, w której mieliśmy schowane napoje i lustrzankę. Nikt nawet do niej nie zajrzał. Na dobrą sprawę na Calderón można było wnieść nawet niewielką bombę, a nikogo by to nie obeszło. A potem ludzie dziwią się, że po niektórych stadionach latają łby świni. Jeśli tak funkcjonuje ochrona na tak zwanych meczach podwyższonego ryzyka, to aż ciężko wyobrazić sobie, jak wygląda kontrola przy meczach z jakimiś ogórkami z dolnej części tabeli.

Po pokonaniu kilkunastu schodów i wejściu na nasz sektor oniemieliśmy. Jeszcze rano byliśmy nieco zasmuceni wiadomością, że na sektorze gości będzie tylko garstka kibiców i nastawiliśmy się na spokojny doping wśród madridistas z wszystkich zakątków świata, jak to było w tym sezonie na Camp Nou. Nic bardziej mylnego. Calutki sektor był wypełniony samymi Ultras Sur! Nie pozostało nam nic innego jak stanąć obok nich i zdzierać gardła do ostatniej minuty. Warto odnotować, że w takich wypadkach rząd i miejsce nie mają żadnego znaczenia. Ustawiasz się tam gdzie akurat jest wolne miejsce i niech nawet przez myśl nie przechodzi ci posadzenie swoich czterech liter na krzesełku. Dla nas bomba, zawsze marzyliśmy o tym, by móc w pełni oddać się dopingowaniu swoich piłkarskich idoli od pierwszej do ostatniej minuty. O Ultrasach i ich poglądach politycznych można napisać wiele, ale tak naprawdę żaden inny kibic nie oddaje bardziej serca i duszy za ten klub, niż oni. Dopingowanie razem z nimi było dla nas wielką przyjemnością, tym bardziej, że wielu z nich z aprobatą klepało nas po plecach i dziwiło się, że mimo że jesteśmy z Polski to doskonale znamy zdecydowaną większość przyśpiewek.

A co działo się na murawie? Pewnie wiecie lepiej od nas, wszak my nie mogliśmy liczyć na telewizyjne powtórki i analizę wszystkich akcji klatka po klatce. W zasadzie jeszcze po wyjściu ze stadionu nie mieliśmy stuprocentowej pewności kto w ogóle strzelił gole dla gospodarzy. Zwłaszcza, że sektor gości na Calderón to bez wątpienia najgorsze miejsce do oglądania meczu. Jedyny plus jest taki, że nie jest on oddzielony siatką tak jak sektor na Camp Nou. W każdym razie, według nas, graczem meczu bez dwóch zdań był Xabi Alonso. Z perspektywy trybun wyglądało to tak, jakby Bask biegał za trzech, zostawił na boisku hektolitry potu i był gotów oddać życie za zwycięstwo. Podobało nam się też wejście Isco, który poderwał zespół do walki. Za to byliśmy mocno sfrustrowani wieloma nieudanymi zagraniami Cristiano i Bale’a, na których przed meczem liczyliśmy najmocniej. Po pierwszej bramce żartowaliśmy, że w piątek Florentino miał rację, mówiąc nam „Y Benzema, y Benzema”.

Emocje na trybunie były naprawdę niewiarygodne, chociaż oczywistym jest, że po otwarciu wyniku meczu Ultras Sur, a z nimi i my, głośno śpiewaliśmy – i nie wróży to nam nic dobrego, od kilku dni zmagamy się bowiem ze sporym przeziębieniem. W Internecie można już znaleźć filmiki z na przykład reakcją kibiców po golu Benzemy. Gdzieś tam widać nasze ręce, ale oglądaliśmy ten filmik już z pięć razy i wciąż nie mamy pewności, które są nasze. Ultrasi zaprezentowali calutki repertuar przyśpiewek. „Como no te voy a querer”, „Madrid campeón”, „Real Madrid, hoy yo te vengo a ver”, „Puto indio el que no bote eh, eh”, „Ohhh, vayas donde vayas” i tak dalej. Oczywiście gdy tylko Diego Costa był przy piłce, intonowaliśmy głośne: „Diego Costa, nie jesteś Hiszpanem”, a gdy Simeone machał rękoma, słychać było: „Rogacz, Cholo Simeone”. Po bramkach dla Atleti nasza trybuna nieco ucichła, ale po golu Cristiano znów byliśmy najgłośniejsi na stadionie, a moment gdy Sergio Ramos poprosił nas o wsparcie jeszcze bardziej rozgrzał serca wszystkich zgromadzonych na trybunie gości. Wspólne dopingowanie Królewskim podczas tak „bliskiego” meczu wyjazdowego to po prostu coś niewiarygodnego, czego nie doświadczy się ani na Santiago Bernabéu, ani na Camp Nou. Dobrze, że nie pracujemy w radiu, bo nie moglibyście od nas usłyszeć zbyt wiele. Pisząc tę relację porozumiewamy się jedynie kiwnięciami głowy, ponieważ gardła mamy tak zdarte, że nie możemy wydusić z siebie nawet słowa. Ale było warto.

Trzeba jednak wspomnieć jeszcze o kibicach Atlético. Frente było na stadionie w przeważającej większości i gdy zaczynali głośno skandować „Atleti, Atleti”, to za nimi szła reszta kibiców i doping niósł się prawdopodobnie daleko poza bramy stadionu. Momentami robiło to spore wrażenie, ale ostatnie minuty zdecydowanie należały do Ultras Sur. Pięknie też prezentowała się mozaika utworzona przez fanów Materacy, ale nie jesteśmy przecież od tego, by zbytnio chwalić naszych rywali.

Tuż po meczu za doping dziękowali głównie Sergio Ramos i Marcelo, a także nieco z oddali Gareth Bale i Diego López. Oczywiście jeśli stajesz w szeregi Ultras Sur, to nie ma mowy o tym, by opuścić stadion równo z końcowym gwizdkiem sędziego. Ochrona przetrzymała nas na stadionie dobre czterdzieści minut po meczu, nie przeszkadzało nam to jednak w dobrej zabawie i intonowaniu kolejnych przyśpiewek, które fantastycznie niosły się po opustoszałym już stadionie. W międzyczasie piłkarze zdążyli wziąć prysznic i jeszcze raz pokazać się naszym oczom. Najlepiej widać to na tym filmiku, gdy Pepe czy Ronaldo idą przez murawę w kierunku wyjścia ze stadionu, a my razem z Ultrasami wiwatujemy na ich cześć. To był niezapomniany wieczór, szkoda że niezakończony wygraną, ale nie napalaliśmy się zbytnio, gdyż obaj nie mamy ostatnio szczęścia do wizyt na meczach Realu. Jeden z nas oglądał już w tym sezonie porażkę z Atlético, a drugi porażkę z Barceloną. Niech tym razem szklanka będzie do połowy pełna i mimo wszystko cieszmy się, że utrzymaliśmy pozycję lidera.

REKLAMA

Komentarze

2014.03.03, godz. 14:55, ErniPS4
Jak ja(i sądzę, że nie tylko ja)chciałbym zasiąść na stadionie z Ultrasami, zazdroszczę wam.
P.S. : Bardzo fajne są te relacje z Madrytu.
2014.03.03, godz. 12:09, whatis
toom29
Tego jak zagra Barça czy Real nie wiemy, dlatego też napisałem wyraźnie, że nie wypada się bać takiej Barçy jaką widziałem wczoraj.
2014.03.03, godz. 12:04, toom29
whatis

a Ty myślisz że Barcelona zagra z Realem tak jak wczoraj ??na stojąco od niechcenia? GD to dla tych ekip mecz inny niż wszystkie,na który spinają się niesamowicie.Przed meczem z City też każdy spisywał Barcę na straty,bo słabo wyglądali w lidze
2014.03.03, godz. 12:00, czendo
creativeopinion Porażki a Atlético i Barceloną były na początek ligi,teraz zremisowaliśmy intensywny wyjazd. Jest ok.Pokonamy Barcelonę i git.Zobacz co zrobiliśmy z Schalke.I nie mów,że Niemcy byli słabi.Real miał tam zawsze schody.Teraz ? Szok.
Barcelona grała wczoraj naprawdę słabo.
2014.03.03, godz. 11:54, michelw24
Do redaktorów:

Jest szansa na stworzenie jakiegoś zbioru najpopularniejszych (ewentualnie wszystkich redakcji znanych) przyśpiewek rodem z Bernabéu?

pozdrawiam!
2014.03.03, godz. 11:37, whatis
creativeopinion
Nie wiem czy oglądałeś wczorajszy mecz Barçy z Almerią? Takiej Barcelony nawet nie wypada się obawiać.
2014.03.03, godz. 11:33, Patryk369
Dzięki Panowie za relację, aż łezka się kręci w oku jak ogląda się te krótkie filmiki, a co dopiero przeżyć taki trip :)
2014.03.03, godz. 11:26, creativeopinion
Dla mnie jedyną rzeczą niepokojącą jest fakt, że Real nie wygrywa z bezpośrednimi rywalami w walce o La Liga. Czysto teoretycznie jeżeli przegramy na Santiago Bernabéu z Barçą, to myślę, że nikt nie będzie miał prawa powiedzieć, że Barça nie zasłużyła na tytuł. Obie drużyny tracą punkty z rywalami typu Bilbao, Osasuna itp i to też tyczy sie Atlético, ale jeżeli przegrywasz te bezposrednie starcia lub tam tracisz punkty remisujac to musisz brać poprawkę na to, że będzie cięzko o tytuł.

Wciąż mi tego brakuje. Tego żeby Real potrafił wygrać i żeby liga była jasna. Zawsze czegoś brakuje, ale i tak w tym sezonie nie ma co narzekać. Wszystko jest w naszych nogach i jak damy rade to bedziemy swietowac.

Fajną rzecz powiedział wczoraj Pan Leszek Orłowski w studiu przed meczem. Real i Barça walczą o LM ale oboje musza najpierw wyeliminowac Bayern i gdyby nie Bayern to byłoby to łatwiejsze, ale ktos gdzies po drodze bedzie musial to zrobic.

Mamy finał CdR, mamy zaciętą walkę w lidze i szczerze to dla mnie jest niesamowity sezon. Cos fantastycznego ze walka prawdopodobnie bedzie toczyc sie do ostatniej kolejki, ale to wciaz jest sezon w ktorym musimy w koncu postawic kropke nad "i".

Co jezeli nie wygramy CdR?
Co jezeli odpadniemy z walki o La Liga i na ostatnich metrach zgubimy a duzo punktow?

LM to jest inna bajka i tutaj naprawde bedzie cholernie ciezko.

Reasumujac dla mnie zdobycie La Liga i CdR byloby w tym sezonie wystarczajace, poniewaz pokazaloby ze naprawde jestesmy silna druzyna. Mamy za 20 dni mecz na SB z Barçą, mamy w kwietniu finał CdR też z Barçą i jeżeli chcemy coś osiągnąc to to są momenty w ktorych trzeba pokazac ze jest sie silnym.

Wczorajszy remis z Atlético mnie nie martwi. Martwi mnie natomiast ze Real wciaz nie potrafi grac pod presja, wciaz jest za duzo bledow, za duzo dekoncentracji.

Pozostaje wierzyc ze sie uda.
2014.03.03, godz. 11:10, Rufix
@DJKAR, bramka Koke to wina Coentrão i Di Maríi, to nie była strefa Ramosa o.O Nie zmienia to faktu, że i on, i Pepe zagrali żałośnie. Dawali się robić jak dzieci. Jakoś nie wierzę, że Costa jest tak super, że ogrywa stoperów, którzy zatrzymują Messiego.
2014.03.03, godz. 11:07, Rufix
@msmartinez, ja wchodząc na Bernabéu przy okazji Superpucharu zostałem ledwo smyrnięty. Mógłbym wnieść tyle plastiku, że wysadziłbym 2 trybuny, a oni by się nie zorientowali.
2014.03.03, godz. 10:50, msmartinez
Zdziwilo mnie to, ze Was nie przeszukiwali- szczęściarze :P Jak wchodzilam na stadion podczas Gran Derbi, zostalam przeszukana do granic mozliwosci, nie bylo szansy wniesc na stadion kompletnie nic niedozwolonego. No, ale moze po prostu mialam pecha albo bardzo nie spodobalam im sie, dlatego mnie tak przeszukiwali :D
2014.03.03, godz. 08:03, majsterekakablancos
Pepe Mátalo a nie matador :D
2014.03.03, godz. 07:53, Karlie_
Redondo
Pepe Matador z tego co słychać ;)
2014.03.03, godz. 07:02, ptych
"a także nieco z oddali Gareth Bale i Diego López."
Tu troche do poprawki.

Zazdroscimy panowie dobrej zabawy ! ;)
2014.03.03, godz. 06:07, sebas97
a Real musiałby wygrać każdy mecz do końca sezonu żeby mieć 100 punktów.. możliwe? wierzymy. :-) Najważniejsze to wygrać z FCB.
co do tekstu to tylko pozazdrościć ;-)
2014.03.03, godz. 06:02, sebas97
ach tak, to ja już wiem przez kogo dzisiaj nie wygraliśmy... :-D
2014.03.03, godz. 01:20, DJKAR
Wszyscy jadą po Alonso, a to jak ten człowiek dziś walczył to miazga, grał co chwile na pełnym ryzyku na wyprzedzenie - jakby nie trafił kilka razy to Atlético miałoby sytuacje stuprocentowe. Genialnie zagrał. Ponadto Isco super zmiana, świetne dryblingi i ruchliwość oraz Carvajal sporo szumu na prawej stronie. Marcelo wrzutki fatalne, ale też sporo ożywienia wniósł. A z podstawy to oprócz Alonso dobrze zagrał chyba tylko Benzema, który bardzo dobrą formę złapał. Najsłabiej Modrić (mnóstwo strat głupich), Ronaldo (niewidoczny), Bale (dobrze kryty).....oraz Ramos.....owszem walczył itp, ale przy bramce Koke stał pasywnie jak Di María....Pozdrawiam Madridistas - wynik dobry, niesmak lekki pozostał - ale walczymy dalej Panowie i Panie :) HALA MADRID!
2014.03.03, godz. 01:15, MefjuKrólewski
Relacja super ale Xabi Alonso np mnie dzisiaj zawiódł . Właśnie uważam ze środek pola zagrał najsłabiej a wyróżnić można tylko tych którzy weszli - Daniego, Isco i Marcelo oraz na upór Pepe, symulka seoją drogą ale w obronie najlepiej zagrał. Reakcja CR7 na okrzyki bezcenna :)
2014.03.03, godz. 01:14, Redondo 6
tzn chodzi mi o ta przyspiewke gdy razem z Cr7 wychodzili ze stadionu
2014.03.03, godz. 01:14, Redondo 6
Czy moze ktos sie pochwalis jezykiem hiszpanskim i powiedziec co mowili o Pepe?
2014.03.03, godz. 01:07, Karol_TAG_RM
Proszę, nie jedźcie na Gran Derbi... ; )
2014.03.03, godz. 00:48, RFan
Mega! Oby więcej takich relacji! Pozdro!
2014.03.03, godz. 00:35, DJKAR
Piękna sprawa Klatus i Leszczu - zazdroszczę :)

Kiedy zapisy do Aguila Blanca? No i jak dostać akredytację do strefy mieszanej? :)

Z góry dzięki jeśli dacie radę mi odpowiedzieć :)

Pozdrawiam
2014.03.03, godz. 00:34, darkoy
Przyjemnie się czyta. Dopingu z Ultrasami tylko pozazdrościć ;)
2014.03.03, godz. 00:27, Klatus
Linki naprawione, literówka poprawiona :)
2014.03.03, godz. 00:23, BenekCristiano
Super, widziałem Calderon z bliska, ale nigdy na meczu tam nie byłem. :) Świetnie, marzeniem jest stanąć razem z Ultrasami, jak z braćmi! :) Vamos!
2014.03.03, godz. 00:22, pekareal
Polityka nie gra roli gdy gra Np Marcelo... Co wtedy mają krzyczeć biedni narodowcy!?;-)
2014.03.03, godz. 00:21, Michał321
Świetnie się czyta Wasze relacje!

I mały błąd się wkradł, "międzyczasie" razem :)
2014.03.03, godz. 00:19, edek1418
Niestety nie działają linki do filmików. Jeśli możecie to poprawcie, bo chciałbym zobaczyć :)

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama