REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2013.10.26, godz. 11:15, Klatus / Piwwwko

RealMadryt.pl w Barcelonie: Jacek Laskowski o Gran Derbi

Ze stolicy Katalonii postanowiliśmy poznać opinię dziennikarza, który przez wiele lat komentował i wciąż komentuje starcia pomiędzy Realem Madryt a Barceloną. Niejednokrotnie oglądał Klasyki z wysokości trybuny prasowej. Zapraszamy do lektury krótkiego wywiadu z dziennikarzem TVP Sport, Jackiem Laskowski.

Przede wszystkim w obliczu wielu roszad personalnych, w tym również na ławkach trenerskich, jakiego spodziewa się Pan spotkania?
Spodziewam się powrotu do rywalizacji señor, czy na najwyższym dżentelmeńskim poziomie, który miał ostatni raz miejsce, kiedy byli Pellegrini i Guardiola. Jeśli chodzi o stronę piłkarską, to wydaje mi się, że ten mecz będzie podobny do tych, które oglądaliśmy w ostatnich latach. Niezależnie od tego, że Real zmienił trenera, to zawodnicy nauczyli się na boisku grać z Barceloną. Znaleźni na nią sposób. To nie jest tak, że przyszedł nowy trener i oni o tym zapomnieli, albo nakazał im grać inaczej. Jednym z niewielu osiągnięć Mourinho w Realu było to, że nauczył ich grać z Barceloną. Zaczęło się od srogiego lania, ale ostatnimi meczami udowodnił, że znalazł na nich sposób. Konsekwentnie jego drużyna to realizowała.. Mocno zdziwiłbym się, gdyby Real mając mocno zapisane to w sobie, tego nie wykorzystał. Z pewnością będzie brakowało Xabiego Alonso i Mesuta Özila, którzy byli bardzo ważnymi elementami w taktyce, która zaczęła przynosić efekty w starciach z Barceloną. Ale umówmy się przyszli goście, którzy mają wszelkie predyspozycje, żeby się do tej taktyki dostosować. Zupełnie nie kierowałbym się tym, że Barcelona wygrała większość meczów do tej pory. Większość z nich ze swobodą, wygrywając w końcówkach. To nie ma żadnego znaczenia w bezpośrednich starciach, ponieważ ci rywale wychodzą i koncentrują się w maksymalny możliwy sposób. Tak jak porównania do szachów są złe i nienajlepsze, czyli jak arcymistrz zagra z wnukiem i z trochę się z nim pobawi, zagapi, przegra - żeby było trochę śmiechu i pełnej koncentracji nie ma, tak ja wychodzi naprzeciwko innego arcymistrza, to żarty się kończą.

Jaki wpływ na dzisiejszy mecz, może mieć lekka korekta stylu gry Barcelony?
Barcelona zmieniła styl i nie zmieniła, można powiedzieć. Stara się urozmaicić swoją grę, poszukać w niej różnych akcentów. Wcale ni zmieniła, bardziej stara się znaleźć sposoby, by przeciwnika zaskoczyć. Może grać inaczej, niż przeciwnik jest do tego przyzwyczajony, bo to przestało przynosić w pewnym monecie efekty. Z Osasuną biła głową w mur, w stylu swoich najgorszych meczów sprzed roku, albo dwóch. Nie jest to takie łatwe, mimo że to są genialni piłkarze, to muszą się przystosować. Ponieważ dotąd byli przyzwyczajeni do jednego rytmu.

Bukmacherzy nie dają większych szans Realowi, stawiając w roli zdecydowanego faworyta Barcelonę.
Ja bym do tego większej wagi nie przywiązywał, ponieważ bukmacherzy nie opierają się na przeczuciach. Oni mogą się opierać na tym, jak wyglądały te mecze. Wiadomo, że większe notowania będzie miał zespół, który wysoko wygrywa swoje spotkania i strzela 28 bramek. Niższe notowania będzie miał zespół, który wygrywa w końcówkach, gdzie głośno było o jednym zwycięstwie i karnym z kapelusza, czy przegrał pierwszy raz derby od 14 lat. To się składa na typowania bukmacherów. My możemy mówić o swoich przeczuciach, a moje przeczucie jest takie, że różnica kursów oscylowałaby o kilka setnych na korzyść Barcelony. Ale bardziej przypisywałbym to temu, że jest to początkowa faza rozgrywek i temu, że jest to mecz na Camp Nou.

Jest ktoś, kto może odsunąć na drugi plan rywalizację Messiego i Cristiano? Neymar, Bale?
Zawsze może się tak zdarzyć. Umówmy się, nie w każdym Gran Derbi, od czasu jak są Cristiano Ronaldo i Leo Messi, to oni akurat byli w głównych rolach. Mało tego, powiedziałbym, że przez dłuższy czas Ronaldo do takiej roli w ogóle się nie mógł „dokopać”. Messi też nie zawsze był w roli głównej, chociaż oczywiście zagrał wiele świetnych meczów. Te pojedynki mają swoją dramaturgię, historię i może się zdarzyć, że padną cztery bramki i wszystkie strzelą obrońcy, to też nie jest wykluczone. Gdy na boisko wychodzą te dwie drużyny to wszystko jest możliwe.

Pokusiłby się Pan o wytypowanie wyniku?
Nie pokuszę się o to. Chciałbym tylko, żeby to był widowisko z kilkoma bramkami. Bo takie widowiska wszyscy pamiętają, one mają swoja historię, jest o czym dyskutować. A wśród Gran Derbi, które komentowałem, zdarzyło mi się niestety kilka takich meczów, kiedy po kilku latach ludzie pytają: „kiedy to było?”, „jaki był to mecz?”. A przecież też grali galacticos, też grali wspaniali piłkarze, a mecze kończyły się wynikiem 0:0, 0:1… Nie lubię, jak kończy się to w taki sposób. Po prostu chciałbym, żeby było kilka goli.


REKLAMA

Komentarze

2013.10.26, godz. 16:17, respect96
Wypowiada się obiektywnie, nie róbcie najazdu.
2013.10.26, godz. 14:46, rossi15
zoran
Trafiłeś w punkt. Ostatecznie liczą się punkty, a nie pokłony. Liczę, że nie wrócimy do czasów przed Mourinho. Jeżeli z Ancelottim Real będzie wygrywał przynajmniej w takim stylu jak za Mou, i dodatkowo bez wojny na konferencji to będzie super. Prasa hiszpańska i tak coś wymyśli, żeby zdeprecjonować sukces Realu.
I dodatkowo przypominam, że przed przybyciem Portugalczyka byliśmy kilka lat notorycznie lani w klasyku, teraz sytuacja jest inna, to Katalończycy mają serię nieudanych meczów. Więc plan minimum dla Ancelottiego to remis.
2013.10.26, godz. 14:26, mike34.8
jeszcze brakuje wypowiedzi orlowskiego,2 kibica barcelony z naszej kochanej tv;) ktory komentuje kazdy mecz realu a polowe meczu pieprzy o barcie
2013.10.26, godz. 13:29, zoran
"Spodziewam się powrotu do rywalizacji señor, czy na najwyższym dżentelmeńskim poziomie, który miał ostatni raz miejsce, kiedy byli Pellegrini i Guardiola" - dziękuję za ten najwyższy dżentelmeński poziom za Pellegriniego. Ja wolę jednak jak Real wygrywa z Barçą.
2013.10.26, godz. 13:11, szwajc1212
@Bario Malotelli


Pisałem o redaktorze Laskowskim , więc nie za bardzo rozumiem dlaczego ten podjazd na Portugalczyka . Na sam przykład z twierdzeniami pana redaktora , trzeba przerzucać się kto , co i jak ? Podałem wystarczające przykłady co mi się nie podoba w komentowaniu meczy pana Jacka i jeśli chcesz się do czegoś konkretnego z tego co napisałem , to zapraszam . Jeśli nie , nie traćmy czasu na tematy poboczne :).
2013.10.26, godz. 13:05, Bario Malotelli
szwajc1212
jeśli piszesz coś o hipokrytach to nr jest wciąż i niezmiennie jest Jose Mourinho.

i to że go nie trawisz - więc sam masz klapki na oczach.
2013.10.26, godz. 13:01, szwajc1212
Nie trawię gościa . W ostatnim meczu w półfinale ligi mistrzów pomiędzy Barceloną i Bayernem, cały czas ujadał i mówił o jakimś dramacie . To było święto futbolu , z wieloma bramkami i rekordem na tym etapie rozgrywek , a pan Jacek strasznie narzekał . W pucharze konfederacji w meczu Hiszpanów z Włochami dla odmiany się zachwycał Albą , którego w tym meczu robił jak chciał Maggio , lub celebrował niecelne zagrania Iniesty . Ten facet jak komentuje ma klapki na oczach na własną drużynę i nie da się tego słuchać . Dość powiedzieć , że jego zdaniem, komentując mecz superpucharu europy , twierdził , że ze zwycięstwa BvB nad Guardiolą powinni się cieszyć ... kibice Barcelony . Nie mam nic komu kibicuje , ale w jaki sposób jako redaktor to robi . Facet nie ma pojęcia co się działo w piłce , lub nie chce mieć pojęcia , kiedy na przykład konfrontował Pepa w superpucharach z Jose Mourinho . Portugalczyk po zdobyciu ligi mistrzów nie miał okazji rozegrać takiego jednego jedynego meczu o puchar , a Katalończyk wygrywając dwa razy CL zagrał w takich meczach aż trzy razy . Hipokryta jakich mało !
2013.10.26, godz. 12:48, PawikLupik
froggen

strony ci sie pomylily :P
2013.10.26, godz. 12:33, Froggen
co z tego że kibic Barçy? Wypowiedział się z szacunkiem do obu drużyn, nie powiedział jasno kogo uważa za faworyta - w porównaniu z wieloma dziennikarzami, którzy typują Real

anyway, ja obstawiam 2:1 dla Barçy
2013.10.26, godz. 12:32, RikiKaKa8
Co do ostatniego pytania, czy on nie zasugerowal ze chce powtorki z 6:2 lub 5:0?
2013.10.26, godz. 12:31, KrolewskiKibic
0:0 bylo gdy kibice Barçy 'przywytali' Figo. Choc tak naprawde mecz powinien skonczyc sie powazna sankcja dla kibicow Barçy. Za podobne zachowanie polski klub zostal wykluczony z pucharow.
2013.10.26, godz. 11:55, nowy na stronie
jeden z największych hejterów Realu
2013.10.26, godz. 11:39, ELO ZIOM
Panie Laskowski a pamięta pan 3-3 na Camp Nou? :) dla mnie to byl najlepszy mecz jaki w zyciu ogladalem :)
2013.10.26, godz. 11:31, rossi15
sezon 2002/2003, już wiem. Ale nie mógłbym tego za mocno pamiętać mając 11 lat, mimo że niektórzy kibicują na całego od 6 roku życia :D
2013.10.26, godz. 11:29, rossi15
Wyniki 0:1 pamiętam, ale 0:0 ??
2013.10.26, godz. 11:28, bartaz
Jakoś powstrzymał się od najazdu na real ;p
2013.10.26, godz. 11:26, informacje
Bardzo ciekawy wywiad ;)
2013.10.26, godz. 11:25, ArriS
Bardzo obiektywnie odpowiadał na pytania. Ciekawie mówił, z sensem, nie jak niektórzy nasi spece dziennikarstwa.
2013.10.26, godz. 11:21, piotr1984
Laskowski kibic Barcelony :/

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama