REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2013.09.28, godz. 16:36, Leszczu / RealMadryt.pl

RealMadryt.pl w Madrycie: Z wizytą u Atleti

Do derbów Madrytu pozostało kilka godzin, więc znaleźliśmy czas na spacer po mieście. Jako że na Santiago Bernabéu powędrujemy wieczorem, teraz odwiedziliśmy okolice Vicente Calderón.

Zaczniemy jednak od początku. Do Hiszpanii wystartowaliśmy wczoraj z Krakowa (niestety obecnie Ryanair tylko stamtąd oferuje loty do Madrytu). Podróż samolotem i metrem zajęła grubo ponad cztery godziny, więc w hostelu zameldowaliśmy się właściwie dziś nad ranem. Na dzień dobry zwiedziliśmy Puerta del Sol i Cibeles. Właściwie bez żadnych większych przygód, chociaż trzeba przyznać, że niezmiennie liczba ludzi na ulicy w środku nocy wciąż zaskakuje. Czwarta rano, a ruch na ulicach mniej więcej taki jak w Warszawie w środku dnia. Okoliczne lokale serwujące kebab są otwarte nawet do siódmej nad ranem.

Dzień rozpoczęliśmy od przeglądu hiszpańskiej prasy i po krótkim śniadaniu ruszyliśmy w stronę Opery, skąd udaliśmy się w stronę Vicente Calderón. Okolice stadionu są naprawdę imponujące. Wiele zieleni, ładne zabudowania i znacznie lepiej prezentujący się stadion niż można przypuszczać po obrazkach czy ujęciach telewizyjnych. Wrażenie robi nie tylko wygląd stadionu, ale także przebiegająca pod jedną z trybun ulica czy rzeka Manzanares.


Rozpoczęliśmy od wejścia do oficjalnego sklepu Atlético, który mieści się w budynku stadionowym. Jeśli ktoś był w sklepie Realu Madryt, niemal na pewno nie będzie zazdrościł rywalom zza miedzy. Jedno piętro, sporo koszulek i właściwie tyle. Chociaż trzeba przyznać, że niektóre gadżety wyglądają całkiem ciekawie – jak na przykład trójwymiarowe puzzle stadionu. Cena? Prawie 30 euro.

Niedaleko sklepu jest muzeum klubowe i wejście na stadion dla turystów. Cena to odpowiednio 5 i 10 euro. Niestety na zobaczenie murawy trzeba by czekać około dwóch godzin, wycieczki odbywają się bowiem wyłącznie o określonych porach, około pięciu razy dziennie. Warto jednak wspomnieć, że właściwie przy wejściu do muzeum jest restauracja, w której można oglądać mecze Atlético i napić się różnych napojów.

Po kilku minutach przy stadionie Calderón przeszliśmy na drugą stronę rzeki. Masa ludzi, którzy wyszli na jogging, wiele osób na rowerach i nieco starsi, po prostu na spacerze w ładnej okolicy.

Z tej strony stadion Atleti również wygląda całkiem okazale.


Warto zwrócić uwagę, że na ulicach, nawet w centrum, trudno znaleźć kogokolwiek w barwach Realu Madryt. Pod Calderón oczywiście znalazło się parę osób w koszulkach Atlético, ale na razie atmosfery derbów w ogóle nie czuć. Kiedy wracałem do hostelu, można było zauważyć, że Hiszpanie absolutnie nie zrezygnowali z popołudniowej siesty i niemal jednocześnie około 15:30 zamknęli większość sklepów, udając się na godzinny odpoczynek.

Kolejny meldunek już z Bernabéu!

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem RealMadrid.pl w Madrycie!

Komentarze

2013.09.28, godz. 21:16, Peluquero
@yadin - przelot jak rezerwujesz wcześniej to w obie strony 600,- hostel na weekend 400,- bilet na derby 400,- jedzenie plus dodatki 500,- suma około 2tyś - to nie jest wydatek na który trzeba brać "chwilówkę" (powstrzymam się tu z komentarzami celującymi w Twoją osobę), jeśli chcesz się dowiedzieć jako członek Aquilla Blanca skąd sa na to pieniądze to złóż wniosek oficjalny.
2013.09.28, godz. 21:08, Peluquero
Ostatnim razem mieszkalem ponad tydzień w okolicach stadionu Atlético (dokładnie w hotelu na Calle Antonio Lopez, czyli z 500m od obiektu) ale jak zwykle nie udało mi się go zwiedzić, ale raczej nie ze względu jakiejś wielkiej nienawiści do Los Colchoneros tylko po prostu jest 1000 innych ciekawszych rzeczy do robienia w tym mieście ;)

2013.09.28, godz. 20:04, fartuh
yadin po twoim tonie wypowiedzi widać, że masz lekkie "frustru frustru". nie wiem czy chodzi o to, że rm.pl jeździ do Madrytu i na mecze a ty nie, czy o coś innego. każdy ma swoją prywatność, dlatego portfel innych nie powinien cię interesować i tyle. ciesz się tym, że masz informacje z prosto z miejsca wydarzeń i możesz poczytać wiele ciekawostek. być może niedługo sam pojedziesz do Madrytu i zwiedzisz te piękne miasto :)
2013.09.28, godz. 19:58, lafresa
siwy161

Żałuję, szkoda, ale to wszystko przez to, że byłam tam tylko jeden dzień, w dodatku praktycznie wszystkie dystanse metrem, by zdążyć oblecieć najważniejsze miejsca. Nie zobaczyłam Vincente i tych 'innych oblicz' Madrytu, no cóż. Praktycznie tylko jeden odcinek, od Pałacu Królewskiego do Cibeles szłam pieszo, ze względu na ciekawe miejsca. Może i bym zdążyła, ale dzień niemeczowy, prezentacja Isco i potem Tour de Benabeu - chyba i tak za dużo wrażeń jak na 10 godzin :) Magiczne miasto, koniecznie trzeba będzie tam wrócić :D
2013.09.28, godz. 19:47, yadin
fartuh "" Mam prawo zapytać o takie rzeczy na forum, które usuwa niewygodne komentarze lub banuje ludzi nawet za widzimisię moderatorów. Po prostu zapytałem, skąd bogowie mają taka kasę?
2013.09.28, godz. 19:41, RvN91
Okolice stadionu Atlético faktycznie są piękne, ale sam stadion z zewnątrz jest okropny (głównie od drugiej strony niż ta ze zdjęcia) i wygląda jak pamiątka z PRL. Nie wiem jak teraz, ale rok temu zastałem tam pełno powybijanych szyb czy wyblakły napis z nazwą stadionu.
2013.09.28, godz. 19:35, thexxx
jak to skąd mieli z reklam.

ale za te prowadzenie strony dla nas nalezy sie chlopakom ;))

HM!
2013.09.28, godz. 19:28, fartuh
yadin co cię interesuje cudzy portfel? takie komentarze są nie na miejscu
2013.09.28, godz. 19:22, yadin
Ciekawe, skąd RM.pl miał kasiorę na bilety do Madrytu?
2013.09.28, godz. 19:21, ozki91
Jaki hostel i jaka cena? moze ktos cos polecic w madrycie?
2013.09.28, godz. 18:20, yihad Mourinhista
@Leszczu
dysponujesz może linkiem do ankiety z mapką Madrytu co zrobiła bodajże Marca przed zeszło rocznymi derbami typu"z jakiego regionu Madrytu jesteś"?
powstała taka mapka dzielnic kto za kim.
Chyba bylo to podwieszone kiedyś pod jakiś news i dlatego się pytam
2013.09.28, godz. 18:15, siwy161
lafresa
Żałuj, bo to niesamowita okolica. Byłem w Madrycie i nie mogłem sobie odmówić wycieczki w rejony Atlético. Jak jedzie się z centrum to wydaje się, że za chwile wjedziemy na jakąś wioskę, aż tu zaraz pełno zieleni, wody , mostów, piękne miejsce.
2013.09.28, godz. 18:13, DonSzczepano
myśle , że dzisiaj naprawde zagramy dobry mecz. Wydaje sie , że piłkarze są zmotywowani , a w końcu to derby więc licze na dobre widowisko i wygraną conajmniej 2 bramkami ,żeby uniknąć nerwowej końcówki .. :)
2013.09.28, godz. 17:01, lafresa
Czytam tę relację i przypomniam sobie swoją wycieczkę do Madrytu. Nie zawiało mnie tylko pod Vincente Calderón, a szkoda, teraz żałuję. Poza tym, wszystko dokładnie tak, jak tu mówicie. Nocny ruch w Madrycie można sobie dobrze wyobrazić wiedząc, że w godzinach popołudniowych na Puerta del Sol nie ma jak przejść. Miłego pobytu i Hala Madrid, oby po zwycięstwo :)
2013.09.28, godz. 16:55, suchy1149
real u siebie więc nie ma się co martwić
2013.09.28, godz. 16:54, dawidinho8
Przed meczem z United w tamtym sezonie w 1/8 LM z rana też nie było widać kibiców Królewskich. Dopiero pod wieczór i w okolicach stadionu ujrzałem białe barwy. A na mieście spotkałem się tylko z sympatykami Manchesteru wtedy.
2013.09.28, godz. 16:54, rekuel
Ludzie pracują więc wiadomo, że nie ma na ulicach tylu kibiców :)
2013.09.28, godz. 16:37, MefjuKrólewski
Może to nie dzisiaj derby ? :D

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama