REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2013.04.26, godz. 15:14, Rafael / RealMadryt.pl

RealMadryt.pl w Dortmundzie: Mecz z innego punktu widzenia

Gorąca atmosfera meczu Borussii Dortmund z Realem Madryt powoli stygnie. Pozwólcie jednak, że na moment wrócimy do środowego wieczoru na Signal Iduna Park.

Tak jak was informowałem, na mieście panowała przyjazna atmosfera. Kibice obydwu zespołów wspólnie cieszyli się tym piłkarskim świętem, które w środę miało miejsce w Dortmundzie.



Humory dopisywały. W metrze spotkałem grupę socios, którzy przyjechali specjalnie na mecz. Wzięli wolne w pracy i udali się na wycieczkę do Dortmundu. Co ciekawe, kibice Królewskich ostro narzekali na sposób dopingowania widzów na Santiago Bernabéu.

– Wszyscy siedzą i dłubią słonecznik. Nuda, nuda, nuda! Czuję się jak w teatrze… I z tego względu uwielbiam wyjazdy! Wtedy krzyczymy, śpiewamy, dopingujemy. Jest wspaniale. Szykujemy już urlopy na 25 maja. Nie zabraknie nas na Wembley! – przekonywał Miguel.



Na stadionie słychać były śpiewy Madridistas, ale jednak nie robiło to najmniejszego wrażenia wobec dopingu kilkudziesięciu tysięcy sympatyków BVB.



Strona niemiecka nie przygotowała jakiejś spektakularnej oprawy, jak miało to miejsce w starciu z Malagą. Ot zwykłe konfetti i standardowe flagowisko na trybunie najzagorzalszych fanów.



O meczu nic więcej chyba nie można napisać. Chyba każdy widział już bramki Roberta Lewandowskiego z każdego możliwego ujęcia. Polskie media oszalały po tym wydarzeniu. Ale nic dziwnego, polski napastnik „załatwił” Real Madryt, wbijając Królewskich cztery gole. Nawet dzisiaj, wiele godzin po zakończeniu spotkania trudno w to uwierzyć.



Co tu dużo pisać, Lewandowski był bohaterem tego spotkania. Przyćmił największą gwiazdę Realu Madryt, Cristiano Ronaldo. Portugalczyk był przez większość spotkania bezradny. Co dobitnie pokazuje poniższy filmik z końcówki meczu.



Po ostatnim gwizdku arbitra na trybunach rozpoczęło się wielkie świętowanie, które trwało do późnych godzin nocnych, a może raczej późnego rana. Tymczasem w sektorze kibiców Realu Madryt panował smutek. Królewscy zostali bowiem upokorzeni przez Borussię. Piłkarze BVB przez wiele minut dziękowali swoim fanów za wsparcie. Co z kolei zrobili zawodnicy Los Blancos? Tuż po gwizdku zbiegli do szatni. Tylko czterech graczy zatrzymało się, aby podziękować fanom, którzy przelecieli pół Europy, aby wesprzeć swoich idoli. Smutne.



Nic dziwnego, że po meczu kibice czekali na piłkarzy na lotnisku. Żegnali ich słowami: „Mniej milionów, więcej jaj!” Trzeba przyznać, że na Signal Iduna Park zabrakło Królewskim charakteru. Po czterech nokdaunach trudno będzie im się podnieść przed rewanżem w Madrycie. Choć nadzieja będzie się tliła do samego końca.



To tyle z Dortmundu. Do usłyszenia!


REKLAMA

Komentarze

2013.04.27, godz. 11:36, Seday
Ozil zagrał tragiczny futbol , wcale nie lepiej zagrał Modric , a zmiana Di Maríi też nic nie wniosła pomimo że grał przyzwoicie . DAMY RADE NA SANTIAGO !
2013.04.26, godz. 22:45, don_morientez
pepe,coentrão,xabi,di maria,callejon,higuain,kaka-tym panom już dziękujemy....wietrzenie szatni czas zacząć!!!!HM
2013.04.26, godz. 20:00, th0rn
@dawinho8 'nokaut' również pochodzi z angielskiego i akurat słowo 'nokdaun' jest tak samo poprawne jak to pierwsze, natomiast nigdy nie słyszałem czegoś takiego jak "nokdałn". Do tego nie można stosować ich zamiennie, bo oznaczają różne rzeczy.
2013.04.26, godz. 19:03, starscream
3 jest do wsadzenia musza zdominowac mecz od 1 do 90 min. Zagescic maksymalnie srodek i dobrze przykryc Reusa Lewandowski sam nic nie zrobi jak wiadomo probowac wiecej akcji kombinacyjnych bazujacych na Ozilu ktory potrafi nieszblonowo odegrac czego rywal nie jest w stanie przewidziec w przedmoeczowej odprawie i swym ustawieniu Benzema dobrze by bylo jakby zagral potrafi sie zerwac dryblingiem i zrobic przewage wstawil bym Carvalho ma jednak wiecej doswiadczenia niz Varane widac bylo ze troche sie gubi. Bez przesady Borusia to nie Bayern w tym sezonie pelna mobilizacja final jeszcze mozliwy gwiazda wieczoru troche zaskoczyla ale Lewy to nie Maradona powiedzmy szczerze przecietna europejska w Madrycie wiecej koncentracji Ogrywali Man i Brace z Borusia tez sobie poradza dopoki pilka w grze wynik jest otwarty
2013.04.26, godz. 17:22, momo141
Z każdymi sławami typu '' Realowi ciężko będzie się podnieść'' Boli mnie serce. Na chwilę obecną nie wyobrażam sobie , że nie dotrzemy do finału to miał być nasz rok . Nie gramy o ligę , zostałą tylko LM piłkarze są oszczędzani a nie potrafili zagrać z intensywnością cały mecz i z sercem. Strasznie boli lecz wierze ! MUSIMY się znaleźć w finale .
2013.04.26, godz. 16:50, Xaoo

I dobrze zrobili... Biorą taką kasę, są RZEKOMO bardzo zmotywowani i oszczędzani a kur*a nie potrafią zagrać z całym sercem 90 j**a*ych minut...?

2013.04.26, godz. 16:19, patryk1928
wierze że damy rade i pokażemy prawdziwą siłę Madrytu
2013.04.26, godz. 15:36, Rafael
dawidinho - Rozumiem, że jesteś polonistą z wykształcenia? Pozazdrościć wiedzy, pozdrawiam.
2013.04.26, godz. 15:32, Realforeverx33
Świetna relacja :) wierzę w remontade we wtorek damy radę!
btw fajnie brzmi jak speaker mówi Jakub a kibice Kuba! :D
2013.04.26, godz. 15:31, Urban321
Uwielbiam takie relacje:) więcej takich artykułów
Hala Madrid !!!
2013.04.26, godz. 15:25, dawidinho8
"nokdaunach" brzmi brzydko. Ani to po pl ani po ang.
Albo 'knockdownach' albo 'nokautach' (ew. w ostateczności 'nokdałnach', ale to już jest jakiś potworek językowy).
Wiem, trochę się czepiam ;)
2013.04.26, godz. 15:24, domelo
Mecz w sektorze Realu bajka. Szkoda ze ultras sur nie byli w zorganizowanej grupie, ale na trybunie na dole cos tam doping staralismy sie ciagnac.
2013.04.26, godz. 15:19, crack12
„Mniej milionów, więcej jaj!” - dokładnie.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama