REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2012.03.25, godz. 18:31, Rafael / RealMadryt.pl

Marcin Żewłakow dla RealMadryt.pl: Święto futbolu dla całego Cypru

Szczerze liczyłem, że APOEL wpadnie na Olympique Marsylia, ewentualnie Benfikę. Wtedy mógłbym przychylić się do zdania, że zespół jest w stanie coś ugrać. W przypadku Realu Madryt... Kibicuję bardzo obydwu drużynom. Ale trzeba być realistą i przyznać, że przed APOEL-em za wysokie schody – opowiada w rozmowie z RealMadrid.pl Marcin Żewłakow, w latach 2008-2010 piłkarz APOEL-u Nikozja, a obecnie gracz GKS-u Bełchatów.

RealMadrid.pl: Jak taki klub jak APOEL Nikozja wygląda od wewnątrz? Jest przepaść w stosunku do polskich zespołów?
Marcin Żewłakow: Nie nazwałbym tego przepaścią. W tym klubie jest duża konsekwencja. Począwszy od trenera, który narzucił swoją filozofię – zarówno systemu gry, jak i doboru zawodników. Kończąc na „managemencie”. W APOEL-u nie popełniono tego samego błędu, co w Anorthosisie Famagusta. Zespół awansował do Ligi Mistrzów, był zastrzyk pieniędzy i tak naprawdę nie wiadomo kto i jak te pieniądze skonsumował. Nie stworzono finansowego zaplecza na kolejne lata. Przeprowadzono transfery, które pochłonęły większość pieniędzy, wobec czego klub pogrążył się w finansowej zapaści. Z kolei APOEL na bazie błędów, o których mówię, wykorzystał finanse z pierwszej edycji Ligi Mistrzów. Zbudował zespół i teraz z tego korzysta ze zdwojonym skutkiem.

Liga cypryjska mocno zmieniła się od czasów, kiedy występował tam Wojciech Kowalczyk. Na blogu na stronie 2x45.com.pl napisał pan, że w najlepszych klubach nie ma już miejsca dla „turystów”. Jeden z mitów obalony.
Owszem, za czasów Wojtka Kowalczyka liga cypryjska była postrzegana bardzo egzotycznie. Trafiłem do klubu w 2008 roku i wtedy już cypryjskie zespoły pojawiały się w europejskich pucharach. Wcześniej był Anorthosis, potem nam udało się zakwalifikować do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Z drugiej strony Wojciech Kowalczyk był królem strzelców, dlatego mógł pozwolić sobie na troszeczkę więcej. Był niekwestionowaną gwiazdą. A wiadomo, że kiedy na boisku wszystko się układa, to poza boiskiem można pozwolić sobie na nieco więcej. Za moich czasów na Cyprze nie było miejsca na leżenie plackiem na plaży.

Przede wszystkim takie zachowanie widzieli wszyscy w klubie, dlatego przywoływaliśmy się nawzajem do porządku. Generalnie, na Cyprze wśród pierwszych trzech drużyn jest profesjonalizm. Wszystko zmieniło się na przestrzeni tych lat. Poza tym w zespołach jest bardzo duża konkurencja. Dlatego nikt nie może sobie pozwolić, aby niefrasobliwym zachowaniem popsuć sobie opinię albo pozycję w klubie. Oczywiście – w dniu wolnym można było pojechać na plażę, pokorzystać. Ale to wszystko było sporadyczne.

Przechodząc do obecnej edycji Ligi Mistrzów. Zaczęło się od awansu w dwumeczu z Wisłą, potem świetna faza grupowa, 1/8 finału z Lyonem... Nie ma przypadku. APOEL na to wszystko zasłużył.
To jest najlepsza odpowiedź na komentarze tych wszystkich ludzi, którzy uważali, że pomiędzy awansem Wisły a APOEL-u zabrakło pięciu minut. Teraz widać, jak zespół grał w fazie grupowej. Jak grał w 1/8 finału. Pięć minut na tym poziomie znaczy bardzo wiele. Dla klasowej drużyny to wystarczający czas, aby udowodnić własną wyższość. Obecny sezon niesie za sobą bardzo udany występ APOEL-u w Lidze Mistrzów. Przede wszystkim dzięki trenerowi, który – jak wspomniałem – jest bardzo konsekwentny. On tak naprawdę nic nie zmienił. Dobierał tylko odpowiednich zawodników. Głównie pod względem charakteru. Trener Jovanović nie lubi ludzi, którzy psują atmosferę. Woli konkretnych i pracowitych zawodników. Dobrał ich w ten sposób i dzięki temu awansował do Ligi Mistrzów. Sam udział budzi spore uznanie. Bo przecież nie grali przeciwko kopciuszkom, a zespołom, które regularnie pokazują się na arenie międzynarodowej. Potwierdzeniem tego jest wyeliminowanie tuza europejskiej piłki – Olympique’u Lyon.

Zespołu, który od lat regularnie kwalifikuje się do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Nie trzeba żadnemu kibicowi przedstawiać Olympique’u Lyon. To tylko potwierdza, że APOEL prezentuje już europejski poziom.

Na pewno pozostały panu kontakty z zawodnikami APOEL-u. Jak sami piłkarze podchodzą do tego sukcesu? Bo przecież wyniki w tegorocznej edycji Champions League można nazwać sporym sukcesem.
Nie dzwoniłem do kolegów. Wysłałem kilka smsów z gratulacjami. I to tyle. Nie będę opowiadał czegoś, czego zwyczajnie nie wiem. Patrząc na to, co osiągnęli i obserwując atmosferę na Cyprze – to już jest bardzo duży sukces. Chociaż znając trenera Jovanovicia, mimo tego że grają przeciwko Realowi – zespół nie odda tego dwumeczu tak łatwo. Ważny będzie pierwszy mecz. APOEL stać na to, aby coś ugrać u siebie i tym samym dać powody do zadowolenia wszystkim kibicom. Nie da się ukryć, że Real Madryt to najwyższa, światowa półka. I to mogą być już za wysokie schody, rozmawiając w kontekście awansu. Mimo wszystko mecz w Nikozji będzie trudny dla Realu Madryt. APOEL będzie starał się postawić ciężkie warunki.

Gdyby szukać jakichkolwiek szans dla APOEL-u, to co może być mocnym punktem zespołu?
Przede wszystkim własne boisko. Jeśli APOEL myśli o jakimkolwiek pozytywnym rezultacie dwumeczu, to u siebie musi coś ugrać. Jadąc na Santiago Bernabéu trudno myśleć o odrabianiu strat czy narzuceniu własnego stylu gry. Jedzie się tam bronić to, co się zdobyło w pierwszym meczu.

A czy wsparciem dla APOEL-u będą także kibice? Jak wygląda strona kibicowska na Cyprze?
Wydaje mi się, że możliwość goszczenia Realu Madryt będzie dla Nikozji wielką atrakcją.

Wszystkie bilety zostały już dawno wyprzedane. Mało tego – było mnóstwo chętnych.
To nie dziwi. Mecz z Realem będzie wielkim wydarzeniem dla Nikozji. Świętem futbolu dla całego Cypru. Jakikolwiek wynik będzie odebrany jako nagroda za te wszystkie mecze w tej edycji Ligi Mistrzów. Nawet jeśli przegrają, to nikt nie będzie miał drużynie niczego za złe. Przecież mierzą się z Realem Madryt.

Dawał pan jakiekolwiek szanse APOEL-owi przed losowaniem ćwierćfinału Ligi Mistrzów?
Szczerze liczyłem, że APOEL wpadnie na Olympique Marsylia, ewentualnie Benfikę. Wtedy mógłbym przychylić się do zdania, że zespół jest w stanie coś ugrać. W przypadku Realu Madryt... Kibicuję bardzo obydwu drużynom. Ale trzeba być realistą i przyznać, że przed APOEL-em za wysokie schody. Chociaż życzę im z całego serca udanego dwumeczu. Niech sprawią jeszcze jakiegoś psikusa, ku uciesze widzów.

Kibicuje pan obydwu zespołom... To oznacza, że sympatyzuje pan z Realem Madryt?
Oczywiście. Zawsze lubiłem tę drużynę. Zawsze grali tam zawodnicy, których można było podpatrywać i jednocześnie uczyć się tego piłkarskiego rzemiosła. Lubię Real Madryt i po cichu im kibicuję.

Ostatnio na blogu zaczął pan wspominać o napastnikach, którzy zawsze pana fascynowali. Co z graczami Realu Madryt?
Zawsze ceniłem sobie Raúla. To był taki piłkarz, który co prawda nie miał jakiejś wielkiej cechy, ale wszystkie umiejętności miał na takim poziomie, że do dzisiaj jest chyba najlepszym strzelcem w Lidze Mistrzów. Skromny, ułożony piłkarz. Efektywny, ale czasem także efektowny. Był postacią, którą bardzo lubiłem i zawsze mu kibicowałem. Pamiętam czasy Mijatovicia, Šukera, Brazylijczyka Ronaldo. Zawsze w Realu Madryt było kogo podpatrzeć i komu kibicować.

Gdyby mógł pan się pobawić w typowanie tego dwumeczu. Jakie wskazałby pan wyniki?
Jeśli chodzi o Santiago Bernabéu, to nawet nie chcę się wypowiadać. Wszystko rozstrzygnie się na podstawie pierwszego meczu. W Nikozji jeśli Real wygra, to minimalnie. Jedną bramką. Chciałbym, żeby APOEL strzelił gola. Nie chcę być złym prorokiem, ani nikogo faworyzować. I na tym poprzestańmy.

Rozmawiał Rafał Sahaj

Fot. Marcin Żewłakow w barwach APOEL-u w walce z zawodnikiem Chelsea, Ricardo Carvalho.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Wywiady

Komentarze

2012.03.27, godz. 15:37, XABI ALONSO14
Pokonała ich i Wisłą Kraków pokonamy i my!:D
2012.03.26, godz. 20:09, fernandotorres
szpaku1998
bez komentarza...
widzę, że jesteś jeszcze za mało dojrzały by zrozumieć, że gra Fifa nie jest rzeczywistością...
2012.03.26, godz. 19:49, raull ganzo
http://kwejk.pl/obrazek/1042540

Na wesoło, ale ile w tym prawdy kochanie.
2012.03.26, godz. 19:37, PaulMadridista
dobre zdjęcie ani Carvalho nie gra w Chelsea ani Żewłakow w APOELU :P WYGRAMY TO !!
2012.03.26, godz. 19:32, lukas419
Apoel nie ma szans i tyle Real wygra u siebie 6:1 a na wyjeździe będzie 1:4 dla Realu i Tak Apoel odpadnie.
Dwumecz: Real Madryt 10:2 Apoel Nikozja

Tak myślę że będzie !!!
2012.03.26, godz. 19:16, szpaku1998
Słuchajcie! Z tego co czytałem na transfermarkt to real może kupić Jacka Wilshera, Javiego Martineza, Alego Cissokho i Neymara. Wydaje mi się to mało prawdopodobne z Jackiem Wilsherem ale pożyjemy zobaczymi. A jeśli chodzi o odejścia to mają odejść altintop, kaka, coentrão, carvalho, granero i ozil bo tak tam piszą.
Ale w/g mnie to zamiast cissokho carvajala a za martineza Morate, Alexa i Joselu
2012.03.26, godz. 17:37, Bastiano_Silva
APOEL grał do tej pory z ogórkami, na Realu przygoda się skończy. Nasi zmasakrują ich 5:0 na Cyprze a na Bernabéu będzie skromne 1:0
2012.03.26, godz. 16:56, Adamiec
Witam Państwa:)
Śmieszą mnie te porównania:

"38 goli????????????????????
Cristiano Ronaldo ma 52 gole!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Przy 58 Mesiego"

oczywiście szanuje wasze poglądy na ten temat. Ale czy nie uważacie, że liczba zdobytych bramek nie jest do końca obiektywna oceną zawodników , o których mowa. Ja patrzę na to pod innym katem. Otóż sądzę, że ważnym elementem gry jest tzw. gra bez piłki, zaangażowanie w obronę, wymienność pozycji itd itd.... CR7 jest innym typem zawodnika niż Messi. Jego gra wygląda inaczej. Cristiano jest bardziej skrzydłowym. On atakuje z bocznych sektorów boiska szukając strzału, natomiat Messi wchodząc z bocznych sektorów boiska stara się zabrać z obrony 2,3 zawodników i podać. Jak pewnie zwróciliście uwagę ostatnio przestał wchodzić z prawej strony i oddawać strzały w długi róg - stara się podawać. Cristiano jest dość podobny jeśłi chodzi o pazerność na bramki do Inzaghiego - jak już coś ma to w życiu nie poda do lepiej ustawionego. Ale kończąc mój wywód:) mogę tylko napisać, że z przyjemnością patrzę na grę obu z nich... Oby takich graczy było wiecej
P.S. Pozdrawiam normalnych i zapraszam do dyskusji ze mna - chętnie poznam waszą opinię:)
2012.03.26, godz. 16:38, kqmil
Co do wolnych richman95
38 goli????????????????????
Cristiano Ronaldo ma 52 gole!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Przy 58 Mesiego

poduwagę liczy się wszystkie gole( Caly sezon)
-reprezentacja
Dodatkowe rozgrywki

Wiiec Ronaldo ma 52 przy 58 messiego ktory w reprezentacj strzelil hatricka i grał wiecej meczów.

Ronaldo strzelił w meczu z danią, wolnego

natomiast a akcji z daleka z
CSKA
LEvante
Rayo vajacano

Znajdzie sie wiecej polecam youtube
2012.03.26, godz. 16:38, fernandotorres3200
Messi z CR mogliby wiązać sznurówki takim piłkarzą jak Zidane, Ronaldinho, Ronaldo, Henry
2012.03.26, godz. 16:33, michal132
Nie wolno zlekceważyć APOELU. Są dosyć groźni zwłaszcza na swoim stadionie.
2012.03.26, godz. 15:48, soccero
"Ale trzeba być REAListą i przyznać, że przed APOEL-em za wysokie schody"

Oby te słowa były prawdziwe ; )

Hala Madrid !
2012.03.26, godz. 15:20, richman95
kqmil

CO do jednego się z tobą zgodzę. AHHHHHHHHHHHHHHH te wolne CR, takie wspaniałe niesamowite, ileż goli i ważnych punktów zawdzięcza Real strzałom z wolnego CR... zaraz... kurde coś nie tak... Ronaldo nie ma żadnego gola z wolnego w tym sezonie... nie to musi być błąd.... to pewnie nie strzelał w tym sezonie wolnych... pewnie pozwolił komuś się "przyuczyć"... że co? 38?... 38 strzałów 0 goli.... hmmmmmmmmmmmmmmmmmmm,,,,
2012.03.26, godz. 14:50, kqmil
Mesi czy Ronaldo a może ???????????

Benzema????????????????????????????

Benzema
1) ciagle sie rozwija
2)wypracowuje
3) podaje
4) tyle goli cristiano to czyja zasluga

Czy ronadlo jest gorszy od messiego czy lepszy???????????????????

Jest na tym samym poziomie, a dlaczego
1) bo real madryt gra do przodu z kontry styl realu
2) bo ani ronado w barcelonie ani messi w realu się nieodnajda
3) bo ci piłkarze grają w innych systemach

Dlatego ronaldo nie jest lepszy ani nie jest gorszy od messiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ale ogólnie podoba m sie gra benzemy
-ciagle się uczy
-widze ze to niewszystko
-tylko skoro już tyle pokazuje jako napastnik!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-a ciaqgle się rozwija
-to ile lat potzreba aby do samego końca się rozwinął

Cristiano i messi juz sie niezmenią

cistiano, ma szybkośc, wolne, stzrały z dystansu, celnosc,dokładnosc jedynie nadczym pracuje to podania

Messi natomiast ma geniealny drybling, celnosc, dynamike

Ale jest messi na tym samym poziomie co ronaldo
2012.03.26, godz. 14:03, zidaunbpe
ciekawe na kogo jutro mou postawi. wszyscy sie ludzimy, ze nuri wreszcie nam zagra caly mecz, ale jak znam mou to pewnie predzej granero wystawi
2012.03.26, godz. 13:45, oumajgad
unique
I dlatego wole Ronaldo. Bo urodzenie się z talentem to żaden sukces - to szczęście.
2012.03.26, godz. 12:44, rossi15
Proponuję wywiad z dziennikarką TVP:) tą co ostatnio zripostowała kibica Barçy.
2012.03.26, godz. 11:55, unique
Jak nie Orłowski Wam przeszkadza to teraz Borek i Kołtoń? Czyja to wina, że Messi jest o kilka klas lepszy niż CR7 , dlaczego Pele, Maradona itp. wypowiadają się tylko o Messim porównując go już dziś do najlepszych tego świata? Kto ostatnio powiedział "CR7 może stać na jednym piedestale z Maradoną i Pele" - ? - nikt. Bo owy piłkarz pracuje na treningach i dlatego doszedł do takiej formy, Messi ma TALENT dany od Boga i tylko głupcy zaślepieni "różowymi butami Ronaldo" sądzą inaczej.

Amen,
2012.03.26, godz. 11:35, pyry
http://www.youtube.com/watch?v=pExkDO7xMGA&feature=b-vrec zrobi ktoś napisy ?
2012.03.26, godz. 00:38, sojerrrr
Ja osobiście myślę, że ci dwaj piłkarze są najlepszym przykładem bezsensownego sporu. Wolę osobiście o wiele bardziej Messiego w swoich kryteriach postrzegania "geniuszu" piłkarskiego, ale nie traktuję ich jako przeciwników, na zasadzie kto jest lepszy, tzn "ten jest lepszy, aha czyli tamten gorszy i jest w cieniu". My ludzi zawsze mamy tendencję do wyszukiwania najlepszych z najlepszych i od razu kontrowania ich względem siebie. Uważam, że stawianie ich naprzeciw siebie jest nonsensem. Miałoby to sens, gdyby Ronaldo grał w podobny sposób do Messiego, lub Messi do Ronaldo, wtedy ścierali by się na podobnych płaszczyznach umiejętności. Natomiast ja (moje zdanie) stawiam ich bardziej obok siebie. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, w sferach gdzie Ronaldo jest "geniuszem", Messi za takiego nie może być uważany, natomiast odwrotnie Messi jest "geniuszem" w sferach, gdzie Ronaldo się nie sprawdza. I cechy przemawiające za "geniuszem" jednego nie są przeciwstawne, a raczej występują obok siebie. Piłkarzem prawie idealnym w moim odczuciu byłby piłkarz, który miałby cechy piłkarskie obu. Także generalizując, nie ma sensu ich przeciwstawiać sobie, jak to lubią robić media (i to jest zrozumiałe, bo TV i gazety zarabiają pieniądze i widzą słupki oglądalności i poczytności i tu nie mam do nich pretensji, po prostu ludzie uwielbiają konkurencję i szufladkowanie typu "to mój piłkarz i moja drużyna, tamten jest gorszy". Dla mnie to przejaw ksenofobizmu społecznego). Natomiast krytyczne oko powinno dostrzec, że nie są oni oponentami w walce o najlepszego piłkarza (przynajmniej nie w szerokim znaczeniu), ale obaj przyczyniają się na swój indywidualny sposób do udoskonalenia piłki nożnej i w zasadzie w bardziej ukrytym tego słowa znaczeniu są razem przyjaciółmi piłki nożnej, czyli dyscypliny, którą uprawiają. Świat nie jest czarno biały, jak niektórzy by pewnie chcieli widzieć. Założę się, że pomimo, że Cristiano i Lionel grają w drużynach, które są odwiecznymi rywalami, w głębi duszy pragnęliby grać razem ze sobą i wzajemnie się świetnie rozumieli stanowiąc duet. Ale nie sądzę, aby w przyszłości tak było. Mówię tylko o samej idei. Krótko: Historia piłki nożnej to NIE Messi vs Ronaldo (jakby sobie pewnie większość tego życzyła), a Messi i Ronaldo.

PS. Oczywiście to moje przemyślenia i każdych zgadzających się oraz uważających za herezję moje słowa - pozdrówka :) heyy
2012.03.25, godz. 23:39, DanielRM
EL_Obiektywny
Ale jakoś dziwnym trafem nie widziałeś meczy Realu z Barçą w 2012. Messi zaliczył asyste i tyle go widziano, a CR... sam zobacz :)
Ok, Messi jest lepszy od CR, ale czy to jest powód, żeby ci "eksperci" z Polsatu umniejszali i ośmieszali Cristiano? Chyba nie, co?
2012.03.25, godz. 23:16, EL_Obiektywny
@DanielRM i Oumajgad

Jak nie widzicie ogromnej roznicy miedzy grą Messiego a Cristiano to czym predzej zgloscie sie do okulisty. Podejrzenie calkowitej ślepoty . Ludzie to nie fifa gdzie Cristiano wymiata i jest najlepszy. Prawda jest taka, że jak przychodzi mecz z Barçą to Real a szczegolnie Cristiano nie istnieje w przeciwienstwie do Lionela
2012.03.25, godz. 22:25, raul_endymion
Nie obawiam się Apoelu,ale Osasuny.Ograli na wyjeździe Levante 2:0.....,bedzie ciężko.
2012.03.25, godz. 22:10, oumajgad
DanielRM
A najlepsze jest to, że taki koleś co "geniusz" wyćwiczył zasługuje na 2x więcej uznania. Jakim sukcesem jest urodzenie się z talentem do czegoś? Sukcesem jest osiągnąć szczyt nawet jeśli ma się gorsze ku temu warunki i mniejsze możliwości.
2012.03.25, godz. 22:00, osioł123
Skoro w lidze ostatnimi dniami się działo to co się stało... Real nie grał jak zawsze, ale sędziowie mieli swoje w wyniku. To w Lidze Mistrzów UEFA wyjątku nie będzie. Z Barceloną nie ma szans, a dwumecz z Apoelem może być idealny do wywalenia Realu z Pucharu Europy. Po złej passie, "fatalnej" grze, Real odpada z outsiderem, który nie powinien grać w Lidze Mistrzów... Skoro AC Milan, Chelsea, Arsenal i Inter potrafiły godnie odpaść... Będzie ciekawie.

Co do wątku CR7 i LM10... Cóż... Messi to dobry chłopak, ale nie takich już futbol widział. Ronaldo doszedł sam do tego kim dzisiaj jest. Messi... Wielu jest z Argentyny młodych, utalentowanych piłkarzy... Aguero, Angel Di María... Messi jest tylko jednym z nich...
2012.03.25, godz. 21:37, paulabdg92
A ja mam nadzieję, że wygramy na Cyprze, a potem u siebie to ładnie przypieczętujemy ;)
2012.03.25, godz. 21:27, erdde
"W Nikozji jeśli Real wygra, to minimalnie. Jedną bramką."Żewłakow to jednak optymista :D
2012.03.25, godz. 21:17, DanielRM
Jak był mecz z CSKA na Polsacie to pamiętam jak wszyscy jechali CR, a o Messim mówili jak o Bogu. Teksty typu: "Geniusz Messiego jest taki naturalny, a ten geniusz Ronaldo... jest taki wyuczony, sztuczny." Je*ane faworyzowanie!
2012.03.25, godz. 21:15, Criso7
Realista!
2012.03.25, godz. 20:56, domin11rm
Mecz będzie bardzo trudny jednak liczę że tam wygramy i będzie spokojniej w domu.
2012.03.25, godz. 20:24, buba47
Wojciech Kowalczyk czy to ten nasz super taktyk i najmądrzejsza głowa Polsatu ?
2012.03.25, godz. 20:07, Peluquero
Gratulacje za gola w lidze w takim meczu.
2012.03.25, godz. 20:06, Peluquero
Osasuna całkiem nieźle zagrała, szczególnie w defensywie.
2012.03.25, godz. 19:51, kerhan
davdidi i bardzo dobrze
2012.03.25, godz. 19:42, kacper11rma
Castilla obejmuje prowadzenie
2012.03.25, godz. 19:37, REALcampeón
"trzeba być realistą" :)
2012.03.25, godz. 19:34, davdidi
zewlakow smieciu, wczoraj Legii ukradłeś 2pkt!!!!!
2012.03.25, godz. 18:47, Pioti
Czy ja wiem? Nic ciekawego nie powiedział.
2012.03.25, godz. 18:45, only1ronaldo
bardzo fajny exclusive :)

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama