REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2011.05.10, godz. 00:44, Rafael

Marcin Adamski dla RealMadryt.pl - Część Pierwsza

Marcin Adamski ma za sobą występy w Lidze Mistrzów, w barwach Rapidu Wiedeń. Był na wielu stadionach, ale żaden nie zrobił na nim takiego wrażenia jak Santiago Bernabéu. Nie ukrywa sympatii do zespołu ze stolicy Hiszpanii, o czym pisze na swoim blogu: KLIK i KLIK. Miłość do klubu zaszczepił także swoim synom. O szczegółach opowiada w wywiadzie dla RealMadrid.pl. Zapraszam na pierwszą część wywiadu. Drugą część można przeczytać TUTAJ

***

Nie ukrywa pan, że od zawsze był kibicem Realu Madryt. Na wyobraźnię zadziałały śnieżnobiałe koszulki i przewrotki Hugo Sáncheza. Jak to się wszystko tak naprawdę zaczęło?
Tak jak pan powiedział, zaczęło się właśnie od tych oryginalnych bramek Hugo Sáncheza. Niewielu piłkarzy w historii tak potrafiło strzelać. Nie pamiętam nawet dokładnie jak to było. Widziałem powtórki w telewizji. Od zawsze miałem sentyment do tego zespołu. Wspomniane białe stroje, fantastyczni zawodnicy, wspaniała drużyna.

Kiedy po raz pierwszy w życiu miał pan okazję znaleźć się na Santiago Bernabéu?
Całkiem niedawno, na meczu z Valencią. Zawsze marzyłem o tym, ale niestety mój zawód, czyli gra w piłkę, nie pozwalał mi na to. Były treningi, sam miałem mecze, więc nie było nawet wolnej chwili, aby to marzenie spełnić. Od czasu, kiedy w klubie występuje Jurek Dudek spełnienie tego stało się łatwiejsze. Nie wiadomo, ile Jurek jeszcze pogra w Realu, dlatego trzeba było wykorzystać taką okazję. Poprosiłem go więc o pomoc. Wiadomo, że z ulicy byle kto nie wejdzie na obiekt treningowy Realu Madryt czy nie porozmawia z zawodnikami. Jedynie można sobie pozwiedzać stadion czy obejrzeć mecz. Tak naprawdę pojechaliśmy do Madrytu, bo przegrałem zakład z synem. Musiał wykonać trzydzieści żonglerek słabszą, lewą nogą. No i przegrałem. (śmiech)

Przyjaźni się pan z Jerzym Dudkiem? Jak do tego doszło, że bramkarz Realu Madryt zaprosił pana do stolicy Hiszpanii?
Z Jurkiem Dudkiem poznałem się na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Jednak później nie mieliśmy ze sobą kontaktu. On był etatowym bramkarzem w kadrze, ja tam pojawiałem się sporadycznie. Zagrałem w trzech meczach, pojechałem na cztery zgrupowania. Nawet nie miałem jego numeru telefonu, więc poprosiłem o pomoc jego brata, Dariusza. Później skontaktowałem się z Jerzym i zapytałem o pomoc w zdobyciu biletów na mecz i wstęp do centrum treningowego Valdebebas. Wszystko załatwił i dlatego jestem mu naprawdę wdzięczny, bo dzięki temu wyjazd do Madrytu nabrał prawdziwego znaczenia. Szczególnie dla moich dzieci.

Wiem, że nie lubi pan anegdot, ale może jednak zechce pan opowiedzieć jakąś ciekawostkę związaną z pobytem w Madrycie?
Zdarzyła się pewna zabawna, przynajmniej dla mnie, historia. Mianowicie, podczas zwiedzania miasta wraz z rodziną, mój starszy syn przez dłuższy czas chodził smutny. Pytałem go o co chodzi, ale nie chciał powiedzieć. Później okazało się, że cały czas szukał wzrokiem Cristiano Ronaldo, którego jest wielkim fanem. Nie mógł go spotkać i to go wprawiało w smutek. Było to bardzo zabawne. Jeśli chodzi o sam klub, to wszystko sprawia wielkie wrażenie. Niesamowite! Co mnie bardzo zdziwiło, to sytuacja przed meczem. Byłem w życiu na wielu stadionach, ale na Santiago Bernabéu jeszcze nigdy. Spodziewałem się, że standardowo wyjedziemy na stadion dwie i pół godziny przed meczem. Spokojnie zjemy kolację i obejrzymy mecz. Nie zjedliśmy... Na ostatnią chwilę dotarliśmy na stadion. Taki tłum był tam zgromadzony! Ledwo zdążyliśmy odebrać bilety i wejść na trybunę przed rozpoczęciem meczu. Wszystko przerosło nawet moje wyobrażenia, a przecież zdarzyło mi się być na wielu obiektach. Jednak Real Madryt to Real Madryt. Niewiele jest takich klubów na świecie. To było dla mnie wielkie przeżycie. Jako piłkarz nawet swoich występów nie przeżywałem tak bardzo. Duże znaczenie miała reakcja moich dzieci. Teraz tak naprawdę wszystko do mnie dotarło. Kiedy udało nam się awansować z Rapidem Wiedeń do Ligi Mistrzów, ludzie prosili mnie o bilety... Jakie to musiało być dla nich przeżycie! Tym bardziej się cieszę, że mogłem pomóc rodakom obejrzeć mecze z Juventusem czy z Bayernem Monachium.

Niemal jak Gianluigi Buffon, który zaprasza na mecze Juventusu swoich kolegów z podwórka... Wracając do Realu Madryt. Jakie było pierwsze wrażenie podczas spotkania z piłkarzami Królewskich?
Zdaję sobie sprawę, że prywatnie są to na pewno mili ludzie. Wiem, że z meczami wiąże się wielka adrenalina. Jeszcze po meczu żyje się tym wszystkim. Piłkarz tylko z grzeczności zamieni dwa zdania, czy zapozuje ze sztucznym uśmiechem do zdjęcia. Nie mam nikomu tego za złe, bo wiem jak to jest. Sam chciałem być zawsze miły dla ludzi, ale szczerze pewnie nigdy bym z nikim nie porozmawiał. Zupełnie inaczej było w bazie sportowej Valdebebas. Każdy był wyluzowany. Najbardziej przeżyły to z pewnością moje dzieci, które mogły sobie zrobić zdjęcie z Cristiano Ronaldo, Ricardo Carvalho czy Benzemą. Samo spotkanie z Jurkiem było też dla nich dużym przeżyciem. Po wszystkim Jerzy Dudek odwoził nas na lotnisko. Kiedy wyjeżdżaliśmy z obiektu przed nami jechał Cristiano. Każdy piłkarz rozjeżdżał się w swoją stronę. Z ciekawości zapytałem Jurka czemu tak jest. Nie było możliwości, aby wszyscy piłkarze wyjechali jedną bramą. Kibice czekali na zawodników w różnych miejscach. Tak jest za każdym razem. Czatują i polują, aby zdobyć podpis czy zdjęcie z jakimkolwiek piłkarzem. W jedną, wąską uliczkę pojechał właśnie Cristiano. "Tam go nikt nie dorwie", zażartował Jurek. Centrum Valdebebas robi naprawdę wrażenie. Wszystko znajduje się na uboczu, a przy tym kilka czy kilkanaście możliwości wyjazdu. Wszystko po to, aby ominąć kibiców. Wiem co to znaczy! Jechaliśmy z Jurkiem mniej "zaludnioną" drogą, a i tak czekało tam kilkudziesięciu fanów. Każdy prosił go, żeby chociaż na chwilę się zatrzymał.

Wszystkie mecze ogląda pan ze swoimi synami?
Regularnie śledzę mecze Realu Madryt od około sześciu sezonów. Z tego względu dzieci były niejako skazane na obserwowanie poczynań Królewskich. Są jednak jeszcze małe i nie mogą oglądać wszystkich spotkań. Za dużo im pozwalam. Pewnie o wiele więcej niż inni rodzice. Mecze są zazwyczaj o późnej porze i wtedy dzieci powinny spać. Kiedyś nawet nauczycielka mojego młodszego syna w szkole zapytała mnie:
- Syn nie jest przemęczony treningami?
- Dlaczego?
- Bo zasypia w szkole!

To był czwartek. Wszystko było jasne, dzień wcześniej oglądaliśmy Ligę Mistrzów. Pani przecierała oczy ze zdumienia, że siedmioletnie dziecko, które jest w zerówce tak pasjonuje się meczami. Treningami nie mogło być zmęczone, bo dzieci mają niespożytą energię. To mi dało do myślenia i teraz jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, to pozwalam im wyłącznie na pierwszą połowę. Potem muszą iść spać. Oczywiście nie zasypiają i co chwilę przychodzą zapytać o wynik. Jeśli mecz w lidze hiszpańskiej jest powiedzmy o godzinie 18, to wtedy się cieszą, bo wiedzą, że będą mogli obejrzeć cały. Starają się oglądać wszystkie mecze regularnie.

Udało się obejrzeć trening w Valdebebas?
Niestety nie, gdyż przyjechaliśmy na ostatnią chwilę. W ten dzień mieliśmy wylot z Madrytu, dlatego chcieliśmy jeszcze zwiedzić miasto. I tak cieszę się, że udało się załatwić dla nas wstęp. Nie było to takie pewne, ponieważ Jose Mourinho zabronił wpuszczania kogokolwiek na treningi. Może gdybym przyjechał wcześniej... i był bratem Jurka Dudka. (śmiech) Jestem zadowolony, że dzieci mogły zobaczyć z bliska największe gwiazdy. Mało brakowało, a nie spotkałyby Cristiano Ronaldo. Było to po meczu z Valencią, tydzień po kompromitującej klęsce z Barceloną 0:5. Zespół wygrał 2:0, a kilku zawodników dostało wolne. W tym strzelec dwóch bramek, właśnie Cristiano Ronaldo. Portugalczyk jest jednak wielkim profesjonalistą. On naprawdę ciężko pracuje. O tym wspominał też Jerzy Dudek. Cristiano zawsze pierwszy jest na treningu, ostatni wyjeżdża. Komentarze ludzi, którzy go naprawdę nie znają, są krzywdzące. Jest lepszy od Brazylijczyka Ronaldo. Obu można ustawić w jednym rzędzie pod względem umiejętności, ale jeśli chodzi o podejście to nie ma dyskusji! Wracając do Valdebeas, po obiekcie kręciło się wielu starszych piłkarzy, jak chociażby Fernando Hierro, dyrektor sportowy Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Był również Aitor Karanka, obecny asystent Jose Mourinho. Niewielu było ludzi z zewnątrz. Wszyscy kibice czekali pod bramą. Kiedy przyjechałem, obiekt opuszczał akurat Pedro León, czyli zawodnik mało znaczący w Realu Madryt. Setka, myślę, że i więcej, kibiców automatycznie rzuciła się na samochód piłkarza, prosząc o zdjęcie czy autograf. Chcieli go wręcz wyciągnąć za uszy z tego samochodu. Niesamowite.

Nic dziwnego, skoro kibice przyjeżdżają tam z całego świata. Także z Polski.
Zgadza się. Byli tam ludzie różnych narodowości. Nie wiem co się dzieje po treningach przed znaczącymi spotkaniami. Bo to przecież były mało znaczące zajęcia. Zwykły rozruch po meczu z Valencią.


Druga część wywiadu już wkrótce! Zapraszam.

Fot. - Marcin Adamski wraz z synami i Fernando Hierro (prywatne zbiory M. Adamskiego).

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Wywiady

Komentarze

2011.05.19, godz. 14:14, letisia
ronaldo99999
Tylko nie mozna mowic o tym ze Piqué faulowal :D Czym niby.... ??? Lekko go dotknal, a CR wywrocil sie jakby conajmniej zostal odepchniety przez 2 pilkarzy. A dalszy ciag to wynik tego co zrobil CR. Faulowal nieswiadomie ale przeszkodzil w biegu zachaczajac o nogi. To jest trudne do interpretacji bo gdyby nie to Mashe na spoko wybil by ta pilke.
Trzeba bylo ATAKOWAC I GRAC W PILKE, a nie teraz wydziwiac. takie jest moje zdanie. Nie mozna chciec awansowac nie podejmujac wogole walki.

A co do Adamka jestem pod wrazeniem. !! Polowa go 1 raz na oczy widzi ale wszyscy pisza ze jest fenomenalnym czlowiekiem bo lubi Real O.o buahaha... Jest wielu fenomenalnych ludzi i nie kazdy musi przepadac za Realem.

A jedynym PRAWDZIWYM Ronaldo jest Luin Narazio de Lima Ronaldo. :)
2011.05.11, godz. 09:01, Quari44
HALA LOS BLANCOS
Adamski jest spoko ;) widać jak lubi Real i chwała mu za to ^^
2011.05.10, godz. 23:06, Witch
też bym chciała zdjęcie z Fernando ;))
2011.05.10, godz. 21:26, klitschko
@skubi07
Nie trzeba. Akurat wroclawskie uczelnie technicznie do scislego topu w Polsce nie naleza. A znam niektore to ze scislego topu i wiem ze nie trzeba zbyt wysokiego IQ by je skonczyc.
2011.05.10, godz. 21:24, skubi07
mówię o wrocławskich uczelniach państwowych i wierz mi,że trzeba
2011.05.10, godz. 21:20, klitschko
@skubi07
Zeby skonczyc wiele kierunkow technicznych tez nie trzeba zbyt wysokiego IQ.
2011.05.10, godz. 21:08, skubi07
klitschko

oszczywiście,że nie ażdy humanista jest głupszy od inżyniera(jak mniemam jesteś humanistą:),ale krasomóstwo,które charakteryzuje komentatorów w żadnej mierze nie czyni z nich ekspertów,a luki w ich rozumowaniu są jak Grand Canyon.
przepraszam inteligentnych humanistów,chodziło mi jedynie o to,że znam wielu ludzi z obu 'obozów' i wiem,że żeby skończyć taką choćby polonistykę nie potrzeba zbyt wysokiego IQ,a jedynie wystarczająco wiele kawy.
peace
2011.05.10, godz. 20:57, skubi07
właśnie obejrzałem jeszcze raz to studio polsatu i oto kwiatki z wypowiedzi 'znafców'

borek

'to jak można nieodgwizdać faulu na CR i odgwizdać na Mascherano?'
otóż panie borek-w przypadku nieodgwizdania faulu na CR odgwizdanie faulu na Mascherano to jedyna słuszna decyzja w tej sytuacji

Dziekanowski(z niego ekspert jak z Gmocha informatyk)

ten uparcie twierdził,że Masche udawał,że był faulowany,bo CR go nie widział!serio!posłuchajcie sobie
http://www.youtube.com/watch?v=iawr56-bqlU
a najlepsze jest to,że w tle leciała w tym czasie powtórka,na której jak na dłoni widać,że kontakt był ewidentny!swoją drogą było to bardzo niebezpieczne(łatwo w tkiej sytuacji o kontuzję) i ubliżanie obrońcy Barçy było totalnie nie na miejscu.

poza tym kontakt między Piqué i CR był minimalny i pewnie w kontekście wcześniejszego wejścia Lassa w Messiego,gdy ten 2. wychodził sam na sam i śedzia to puścił,sędzia postanowił nieodgwizdywać faulu na CR
2011.05.10, godz. 20:51, AllCell
hahahaha - quikk :D
2011.05.10, godz. 20:45, klitschko
"a jedynie inteligencja,a ta u humanistów nie jest największą zaletą:)ja mecze oglądam od 19 lat (mam 27)i mam mgr z geodezji:)"
Co za brednie. Jesli uwazasz ze inteligencja nie jest zaleta humanistow to jestes po prostu nieiinteligentyn, by nie uzyc mocniejszego slowa. Najwieksi intelektualisci 20 wieku bynajmniej nie byli przedstawicielami nauk scislych. Jak sie objawia inteligencja niektorych inzynierow, kotrzy nie potrafia napisac paru zdan po polsku?
2011.05.10, godz. 20:31, skubi07
sorry porypałem z tymi X i Y,ale mam nadzieję,że wiecie o co mi chodziło:)
2011.05.10, godz. 20:14, skubi07
bombel

co do fanów z polsatu,to wszyscy oni zetknęli się z taką sytuacją tak jak i ja pewnie pierwszy raz w życiu(bo żaden się do podobnej sytuacji nie odniósł) i ich doświadczenie tu nie gra roli a jedynie inteligencja,a ta u humanistów nie jest największą zaletą:)ja mecze oglądam od 19 lat (mam 27)i mam mgr z geodezji:)

hofek

co nie zmienia faktu,że zgodnie z definicją faulu gracz Y faulował X i dlatego sędzia musi przerwać przywilej korzyści i odgwizdać faul X

kisiel

sorry,ale nic z twojej wypowiedzi nie rozumiem


po prostu zrozumcie,że nie trzeba chcieć sfaulować,żeby sfaulować-np.nieświadome dotknięcie piłki ręką,będącą w ruchu
i najważniejsze-sędzia uznał,że faulu na CR nie było!!(tak,jak w finale CdR sędzia uznał,że Arbeloa nie przeszedł po nodze Villi),a jeśli CR nie był faulowany(wg sędziego)to bezsprzecznie faulował

2011.05.10, godz. 20:14, Peero
Ludzie to nie jest temat czy Ronaldo faulował Mascherano (chociaz moim zdaniem nie faulował) tylko do komentowania wywiadu...
2011.05.10, godz. 18:42, kisiel1994
skubi07

wiesz co to przywilej korzysci? O.o jesli sedzia mialby uznac przywilej korzysci realowi to co bd dla nich korzystniejsze? gol czy rzut wolny? -.- chyba logiczne...
np.
kopiesz pilkarza ten upada lecz wypuszcza pilke przed siebie tak ze kolejny moze dobiec, ty lamiesz sobie noge i nie mozesz dobiec do pilki chodz byles w korzystniejszej sytuacji...i przywilejem korzysci bd podyktowanie faulu czy puszczenie gry...swoja glupota lamiesz noge wiec nie rozumiem. :)
2011.05.10, godz. 18:29, hofek
Bosz!!!
Jakbyś przewrócił zawodnika X bo Y by Cię popchnął na "iksa" to uważałbyś to za swoje zagranie??
2011.05.10, godz. 17:27, bombel22
2011.05.10, godz. 16:38, skubi07

Po co sobie wmawiasz takie brednie...skoro nawet fani Bacelony w studiu Polsatu jasno sie okreslili ze bramka powinna byc uznana to z czym ty wylatujesz..co jak co ale oni sie chyba lepiej znaja..
2011.05.10, godz. 16:38, skubi07
'.Jakby Piqué złapał Ronaldo za gardło i rzucił w nim w Mascherano to też byśmy mówili o faulu na Argentyńczyku? '

tak,gdyż:Faul (ang. foul) jest to umyślne lub PRZYPADKOWE zagranie niezgodne z przepisami gry, karane zgodnie z przepisami obowiązującymi w danej dziedzinie sportu.

ale w powyższej sytuacji odgwizdany zostałby faul wcześniejszy-Piqué na CR i ten pierwszy dostałby pewnie CZK

ta definicja powinna każdemu MYŚLĄCEMU kibicowi bezwzględnie udowodnić,że gola być nie mogło
2011.05.10, godz. 16:02, Xxdaniel18xX
fajny wywiad ;) czekam na drugą część .
2011.05.10, godz. 15:20, quikk
AllCell. ty za to jestes wybitnym pilkarze, odejdz czlowieku. co ma poziom do tej rozmowy poziom pilkarski? rozumiem ze mam racje dlatego ze gralem w 3 lidze a ty tylko w okregowce ? nie no zegnam
2011.05.10, godz. 14:15, adsz73
C.Ronaldo nie faulował Mascherano.
To Piqué "sfaulował' Mascherano - przewracając na niego CR7.
Piszę w cudzysłowiu, bo przewrócił swojego, czyli faulu nie ma...
2011.05.10, godz. 13:35, lukas9990
quikk to chyba Ty powinienes wydoroslec:-)
2011.05.10, godz. 13:07, quikk
klitschko, wsadz sobie w dupie to brednie bo ronaldo nie faulowal maszczerano to pierwsze, rozumiem ze ktos Ci kose pod noge da Ty sie wyrwocisz na inego gracza i to ma niby byc faul ? dorosnij czlowieku druga sprawa to ten duren marszczerano przyaktorzyl ze i to grubo, ale mozesz byc dumny z tego sowjego smiesznego klubiku, ktory ma najlepsza druzyne w historii a potrzebuje pomocy sedziow.
2011.05.10, godz. 12:48, hofek
Sorry nie wiem czemu 3 razy się dodało to samo.
2011.05.10, godz. 12:45, az_zal_to_czytac
@ ronaldo99999
wygłaszając lament na temat zanikającej umiejętności rozmowy i wymiany poglądów sprawiłeś, że obudziła się we mnie nadzieja na to, że jednak da się z Tobą w ww. sposób podyskutować...niestety, podzielasz zdanie użytkownika Marioo20, co jest, de facto, dość mało optymistyczne :)
2011.05.10, godz. 12:44, hofek
się czepiacie słówek.
Może i Ronaldo9999 za daleko też poszedł ale gdyby wszyscy czytali od początku to doszliby do tego że po prostu wg nas "powalenie" Mascherano przez CR nie powinno być zakwalifikowane jako faul bo nim nie było. Ot co!
tylko wy się upieracie że jednak faul był i na tym opiera się całą dyskusja.
2011.05.10, godz. 12:43, hofek
się czepiacie słówek.
Może i Ronaldo9999 za daleko też poszedł ale gdyby wszyscy czytali od początku to doszliby do tego że po prostu wg nas "powalenie" Mascherano przez CR nie powinno być zakwalifikowane jako faul bo nim nie było. Ot co!
tylko wy się upieracie że jednak faul był i na tym opiera się całą dyskusja.
2011.05.10, godz. 12:42, lukas9990
nie, nie wpadlby, ale to nie powod zeby sedzia podszedl do pique i powiedzial "popchales cr7 to za kare macie brame w plecy". to nie podworko. ronaldo mial pecha, ale zupelnie nieumyslnie i nie ze swojej winy sfaulowal masche. ale sfaulowal. sedzia powinien cofnac przywilej korzysci i gwizdnac faul dla reaulu, gwizdnal faul dla barcy, czego nie rozumiem. ale gola byc nie powinno. jasniej sie nie da.
2011.05.10, godz. 12:38, ronaldo99999
Czy gdyby Piqué nie popchnął Ronaldo, ten wpadłby na Javiera?
2011.05.10, godz. 12:34, lukas9990
ronaldo ale on Ci to tgak uargumentowal ze bardziej po prostu sie nie da, a Ty dalej za faul na Masche karzesz Piqué...no paranoja.
2011.05.10, godz. 12:33, ronaldo99999
klitschko teraz napisałeś coś bardzo trafnego
2011.05.10, godz. 12:31, ronaldo99999
Uwielbiam, konstruktywną rozmowę i sensowną argumentację... Niedługo te dwa zjawiska podzielą los dinozaurów... o zgrozo...
2011.05.10, godz. 12:27, az_zal_to_czytac
@ Marioo20
Chłopaku złoty, zarówno Tobie, jak i sobie życzę, żeby na świecie było mniej pseudointelektualistów, niż jest teraz, bo to woła o pomstę do nieba, chyba się zgodzisz ?:) Mam jeszcze jedno, takie dość intymne marzenie : wejść w głowę kogoś takiego jak Ty - 1 dzień by wystarczył, a rozwiał tak wiele wątpliwości :)
@ klitschko
odpuść, nic tu nie wskórasz, Piqué faulował Masche, więc to był faul gracza Barcelony na innym graczu Barcelony, a sędzia jest be i się nie zna
2011.05.10, godz. 12:24, lukas9990
klitschko oni nie zrozumieja, odpusc.
2011.05.10, godz. 12:23, ronaldo99999
napiszę to tak, w upadek Mascherano zamieszane były trzy osoby, sam Mascherano, Ronaldo, który na niego wpadł oraz Piqué, który popchnął Ronaldo, Mascherano nie ponosi winy za własny upadek, Ronaldo również, bo był popchnięty, cała wina spada na osobę, która spowodowała całe zamieszanie, czyli Piqué.
2011.05.10, godz. 12:20, ronaldo99999
klitschko chyba domyślasz się, że chodzi o to, że był jeden faul wedle przepisów piłki nożnej, bo nie mogło być dwóch bez winy Ronaldo(zaznaczam, że nieumyślny faul, też jest winą)
2011.05.10, godz. 12:20, hofek
no czytaj wypowiedzi do końca a nie wyciągasz tylko początek.
widzę, że i tak Ci nie wytłumaczymy więc odpuszczam.
2011.05.10, godz. 12:19, klitschko
@ronaldo99999
W tym sek ze byl faul Ronaldo! Ronaldo faulowa przypadkowo, ale faulowal! Ilez razy mozna to pisac? Upadajac zahaczyl Mascherano powodujac jego upadek!
2011.05.10, godz. 12:19, ronaldo99999
hofek racja. Jeśli chodzi o aktorstwo to też trochę dołożył od siebie, ale nawet zakładając, że tak się wywalił po kontakcie z Ronaldo, to było to spowodowane przez Piqué. Sytuacja jest przejrzysta i klarowna.
2011.05.10, godz. 12:18, klitschko
"wg moich opisów był tylko jeden faul - Piqué na CR."
Jesli byl tlyko jeden faul to dlaczego Mascherano upadl? Symulowa? A moze to UFO spowodowalo jego upadek?
2011.05.10, godz. 12:16, ronaldo99999
klitschko nie o to chodzi, że Piqué faulował dwa razy, tylko, że w tej akcji był jeden faul Piqué na Ronaldo, wywrócenie się Mascherano nie może być odebrane jako sytuacja po faulu, bo było spowodowane przez Piqué, ale tam nie było faulu Ronaldo, bo sytuacja nie była przez niego sprokurowana. Akcja jedzie dalej i jest prawidłowa bramka.
2011.05.10, godz. 12:13, Marioo20
klitschko


nikt nic Tobie nie wytlumaczy, ponieważ Ty ciągle za swoim stoisz i snujesz jakieś teorie niezgodne z prawdą.. Najlepiej zakończyć ta bezsensowną rozmowe, bo to może się ciągnąć przez kilka godzin a i tak każdy będzie stał za tym za czym stoi teraz.. i w kółko będziecie się powtarzać..
2011.05.10, godz. 12:13, hofek
Nie!!
wg moich opisów był tylko jeden faul - Piqué na CR.
a CR nie faulował. Co nie znaczy że nie dotknął Mascherano bo to każdy widział. TYLKO ŻE TO NIE BYŁ FAUL!!! tylko aktorstwo.
2011.05.10, godz. 12:07, hofek
nie wiem skąd wysnułeś takie domysły. to że Piqué pośrednio spowodował upadek mascherano nie znaczy że to CR go dotknął plecami w nogę :)
TAK!!! To CR spowodował, że mascherano czując dotyk pleców CR na swojej stopie przewrócił się. Nie oszukujmy się zrobiłby tak każdy zawodnik Barcelony!!!! tego się uczą na treningach a ich MIJAGI jest DANI ALVES,
chyba mu Panowie nie wytłumaczymy!
ronaldo999 masz całkowitą rację
2011.05.10, godz. 12:07, klitschko
Ilez razy mozna pisac. Piqué faulowal Ronaldo i tylko Ronaldo! Piqué nie faulowal Mascherano! Zrozumiano? Piqué faulowa Ronaldo, ktory nastepnie faulowal Mascherano! Gdyby Piqué sfaulowal Ronaldo, ten by sie przewrocil nie powodujac upadku nikogo a nastepnie bu Piqué podbiegl(wpadl) do Mascherano a ten bym padl a pilka by trafila to Higuaina a ten by strzeil gola, to wtedy sedzia by musial uznac bramke, bo w calej akcji bylyby 2 faule Piqué, zadnego faulu Realu. W meczu tak nie bylo dlatego sedzia slusznie nie uznak bramki dla Realu ale nieslusznie odgwizdal rzut wolny dla Barcelony!
2011.05.10, godz. 12:01, ronaldo99999
dlatego ciągle Ci piszę, że błędnie przytoczyłeś sytuację z bramką, takowa akcja odnosi się zupełnie do czego innego
2011.05.10, godz. 11:59, ronaldo99999
Któryś raz powtórzę, w sytuacji gdy Piqué fauluje Ronaldo i przez to(!) Ronaldo zderza się z Mascherano, prowodyrem całego zajścia jest Gerard, także to on wykopał dołek swojej drużynie, lecz tego nie raczył zobaczyć sędzia. Belgijski arbiter, tak jak już wcześniej pisałem nie dostrzegł faulu Piqué na Ronaldo, gdyby go zauważył, następnie zachował się normalnie, to jestem przekonany, że akcja toczyła by się dalej.
2011.05.10, godz. 11:53, hofek
teraz to ty już brniesz coraz głębiej i bredzisz :)
o czym ty piszesz? oczywiście że gola by uznali Ramosowi ale przy takiej akcji korzyść ma cały czas ta sama drużyna. ale jakby CR popchnął np. Puyola i wpadłby gol to sędzia nie uzna bramki samobójczej tylko odgwiżdże faul.
Chyba że nie chce widzieć tego popchnięcia. ale skoro to Puyol to na pewno zobaczy :)
Widzę że nic Cie nie przekona że sędzia popełnił dwa błędy - nie zobaczył faulu na CR i zinterpretował upadek CR jako faul.
2011.05.10, godz. 11:48, ronaldo99999
a) faul
b) akcja, po której pada gol, w której udział bierze dwóch zawodników i jeden jako ostatni dotyka piłkę
c) rykoszet
3 różne sytuacje
2011.05.10, godz. 11:46, ronaldo99999
znowu zmieniasz istotę rzeczy, ostatnia sytuacja kompletnie merytorycznie różni się od dwóch poprzednich
2011.05.10, godz. 11:45, ronaldo99999
Napisałem już wcześniej sytuacja z bramką i faulem są non comparable
2011.05.10, godz. 11:45, klitschko
@ronaldo99999
Przy strzeleniu gola chodzi oto kto jest jego autorem, kto go spowodowal a to niezawsze jest rowznoznaczne z tym kto dotknal pilke. Jesli strzela Ronaldo na bramke, pilke po drodze nieznacznie zmienia lot po dotkniecie przez Piqué to gol jest zaliczany dla Ronaldo a nie dla Piqué. Wiekszosc goli po rykoszecie jest zaliczana temu kto jest autorem strzalu a nie temu kto ostatni dotknal pilki.
2011.05.10, godz. 11:41, ludwikr9
klitschko- ej teraz to już całkiem o czymś innym napisałeś.Gol to gol w tej akcji brali by udział piłkarze Realu więc nie wiem jak sie to ma do omawianej sytuacji...
2011.05.10, godz. 11:41, klitschko
Albo inna sytuacja. Jest rzut rozny dla Realu, Ronaldo skacze do glowki, Piqué takze, Piqué fauluje Ronaldo ten upadajac dotyka pilke kolanem a pilka wpada do bramki. Kto strzelil gola? Piqué (samobojczego) czy Ronaldo? Jasne ze bramka idzie na konto Ronaldo!
2011.05.10, godz. 11:41, ronaldo99999
klitschko niestety Twój przykład jest zły, bo przy strzeleniu gola, chodzi o to kto DOTKNĄŁ piłkę, a nie kto przyczynił się do jej dotknięcia, natomiast przy faulu chodzi o to kto go spowodował(wiadomo, że to Ronaldo dotknął Mascherano czyli tak jak Ramos strzelił gola, ale tu podobieństwo się kończy, bo tu chodzi o to, że Piqué spowodował dotknięcie Mascherano przez Ronaldo)
2011.05.10, godz. 11:35, klitschko
@ronaldo99999
Chlopie to jest pilka nozna a nie autostrada. Jesli masz rzut rozny dla Realu, zalozmy ze do glowki wyskakuje Ronaldo ktory nie trafia w pilke tylko popycha Ramosa, ktory dzieki temu popchnieciu trafia w pilke i zdobywa gola to jest to gol Ramosa a nie Ronaldo!
2011.05.10, godz. 11:34, ronaldo99999
Sprawa wygląda tak, że De Bleeckere nie widział/nie chciał zobaczyć faulu na Ronaldo
2011.05.10, godz. 11:31, ronaldo99999
Sprawcą wypadku jest osoba, która go prokuruje bezpośrednio(samochód zjeżdża na lewy pas wyprzedzając i uderza w nadjeżdżający lub Piqué popycha Ronaldo, który się przewraca) oraz pośrednio(samochód A wyjeżdżając na lewy pas spycha samochód B nadjeżdżający z przeciwka, na samochód C stojący na poboczu, sprawca wypadku - kierowca samochodu A lub Piqué, który popycha Ronaldo, który wpada na Mascherano, sprawca wypadku - Piqué)
2011.05.10, godz. 11:23, klitschko
@ronaldo99999
Sprawca upadku Mascherano jest Ronaldo, jego cialo upadajace na murawe! Piqué nawet nie dotknal Mascherano. Ronaldo nieumyslnie, przypadkowo ale faulowal Mascherano. Ronaldo faulowal Mascherano! Nie moze byc mowy o zadnym przywileju korzysci.
2011.05.10, godz. 11:19, ronaldo99999
dokładnie ludwikr9
klitschko chodzi o to, że Piqué faulując odbiera okazję bramkową piłkarzom, Realu, gdyby piłka została wybita i akcja zakończona, po faulu Piqué, to jest faul, gdy akcja toczy się dalej, jest gol. Sprawcą upadku Mascherano jest Piqué, więc to on nie pozwolił kontynuować akcji Ronaldo oraz uniemożliwił interwencję Mascherano
2011.05.10, godz. 11:16, klitschko
@ ronaldo99999
Wlasnie, sprawca jest Piqué i to jego faul sedzia powinien odgwizdac a nie uznac gola Higuina! Zrozumiano?
2011.05.10, godz. 11:16, ludwikr9
ronaldo99999-zgadza się i jeśli przepisy nie pozwalają w tej sytuacji na przywilej korzyści to są to złe przepisy.Sprawcą całego zajścia jest tylko i wyłącznie Piqué. Trzeba było nie wyciągać łap tylko zainteresować się piłką.Ronaldo upadł bez własnej woli,a przepisy powinny być skonstruowane tak,że sędzia w tej sytuacji powinien uznać,że Piqué pośrednio wpłynął na upadek Mascherano faulując Ronaldo.Jakby Piqué złapał Ronaldo za gardło i rzucił w nim w Mascherano to też byśmy mówili o faulu na Argentyńczyku?
2011.05.10, godz. 11:15, ramosss
Hontiyuelo - Flotaa!!
2011.05.10, godz. 11:13, ronaldo99999
Myślałem, że nie trzeba dodawać opisu, tylko każdy myślący człowiek domyśli się o co mi chodzi. Wyobraź sobie, że Piqué stoi, Ronaldo stoi, Piqué popycha Ronaldo na Mascherano przewraca się Ronaldo i Mascherano, sprawcą jest Piqué, N-I-E Ronaldo. Zrozumiane?
2011.05.10, godz. 11:10, klitschko
@ronaldo99999
Haha, dobre. Czego to sie mozna nie dowiedziec, Piqué "faulowal" Mascherano by ten nie mogl zapobiec strzeleniu gola przez Higuaina. hehe
2011.05.10, godz. 11:09, ronaldo99999
po prostu Piqué zadziałał na niekorzyść swojej drużyny
2011.05.10, godz. 11:05, ronaldo99999
klitschko tylko w tej sytuacji wygląda to tak, że Piqué fauluje Ronaldo, Ronaldo zahacza Mascherano, czyli występuje związek przyczynowo skutkowy, w którym to Piqué fauluje Mascherano - akcja idzie dalej.
2011.05.10, godz. 10:55, klitschko
@hofek
Gdybys byl sedzia i nie ogwizdywal takich fauli to bys dlugo nim nie pobyl.
2011.05.10, godz. 10:37, hofek
rozumiem,
ja będąc sędzią nigdy w życiu nie odgwizdałbym takiego faulu!!! Dotrze to do Ciebie w końcu??
cały czas podkreślam, że jest to moja subiektywna ocena.
I nie jestem sędzią ale grałem ponad 10 lat w niższych ligach i myślę że wiem co nieco o faulowaniu :)
2011.05.10, godz. 10:33, klitschko
@hofek
Gdyby sedzia widzal faul Piqué na Ronaldo, uznal to zagranie za faul to i tak nie mialby prawda zastosowac przywileju korzysci, bo Ronaldo faulowa Mascherano! Rozumiesz? Faulowal! Mascherano upadl na murawe na skutek zaczepienia przez Ronaldo! To jest faul.
2011.05.10, godz. 10:26, hofek
z tym że jeśliby widział faul na Ronaldo to mógł zastosować przywilej korzyści. Bo wciąż będę utrzymywał, że to co zrobił CR mascherano to nie był faul!!
a jeśli faulu na Mascherano nie było to gra może się toczyć dalej.
Adamski mówiąc to co powiedział zapewne myślał podobnie jak Ci tu napisałem.
niestety sędzia nie dopatrzył się faulu na CR więc automatycznie nie mógł uznać bramki bo to nie był przywilej korzyści - w jego mniemaniu oczywiście.
2011.05.10, godz. 10:10, klitschko
@hofek
Mysl to nie boli! Nikt sie nie upiera ze nie bylo faulu na Ronaldo! Byl faul! Adamski nie ma racji bo pisze ze sedzia nieslusznie nie uznal bramki Higuaina! Sedzia slusznie jej nie uznal! Sedzia popelnil blad odgwizdujac rzut wolny dla Barcelony, powinien odgwizdac rzut rolny dla Realu ale bramki nie mogl uznac. Nieuznanie bramki byla decyzja sluszna i jedyna prawidlowa w tej sytuacji. Adamki nie ma racji, nie zna przepisow!
2011.05.10, godz. 10:01, hofek
i wcale się nie upieram, że powinna być bramka ale faul na Ronaldo. Bo faktem jest że przed strzałem Igły sędzia gwizdnął. tylko wciąż nie mogę zrozumieć dlaczego nie dopuszczacie do siebie że ten faul na CR był.
2011.05.10, godz. 09:57, hofek
Podaje przykład Lecha gdyż to jest przykład przywileju korzyści. Oczywiście gdy zawodnik trafia w nogę bo nie trafił w piłkę to teoretycznie nie jest umyślnie ale faul jest ale w przypadku turlającego się CR to jakimś absurdem jest gwizdanie faulu.
Zresztą już tyle osób się wypowiadało na ten temat, że nie mam zamiaru po raz kolejny ciągnąć tego. Adamski ma rację i koniec. Takie jest moje zdanie.
2011.05.10, godz. 09:39, klitschko
@hofek
Co za brednie. Umyslny czy nieumyslny faul to nadal faul. Ronaldo sfualowal Mascherano i takie sa fakty.
2011.05.10, godz. 09:38, klitschko
@hofek
Ale co Ty podajesz przyklad Lecha? To zupelnie inna sytuacja! Kriwiec beda faulowanym nie sfualowal upadajac nikogo a Ronaldo tak! Widzisz roznice?
Akcja Lecha wyglada tak: faul rywali, pilka trafia do innego pilkarza Lecha, sedzie stosuje przywilej korzysci, pilkarz Lecha zdobywa gola
Akcja Realu wygladala tak: faul rywali Realu, Ronaldo fauluje pilkarza rywala, pilka trafia do innego pilkarza Realu a ten zdobywa gola! Widzisz roznice?
2011.05.10, godz. 09:38, hofek
Wg mnie faul jest wtedy gdy zawodnik X UMYŚLNIE zrobi coś zawodnikowi Y co uniemożliwi mu interwencję. Nie wiem jak CR mógł umyślnie przewrócić maszczerano.
2011.05.10, godz. 09:33, hofek
No dobrze że mu odpisałeś Xelius bo już się wpieniłem :)
Dobry przykład to ostatni mecz Lecha gdzie w polu karnym faulowany był Krivets ale piłkę miał jeszcze Stilić, który mierzonym strzałem zdobył brameczkę. Sędzie już chciał gwizdać karnego ale poczekał co się wydarzy i gola uznał. i tak powinien zrobić de beckere ale on z sobie tylko wiadomych powodów zrobił co innego.
2011.05.10, godz. 09:31, zielu899
Tak jest moje preferncje co do klubów to Real, Inter, ŁKS :D :).
2011.05.10, godz. 09:29, klitschko
@Xelius
Wiem co to jest przywilej korzysci, wyglada na to ze Ty nie wiesz co to jest. Przywilej korzysci nie moze byc zastosowany dla druzyny X jesli w miedzczasie jest faulowany zawodnik druzyny Y. Gdyby Piqué sfaulowal Ronaldo a ten upadajac nikogo by nie sfaulowal( w tym przypadku Mascherano) i pilka by trafila do innego zawodnika Realu to wtedy sedzia moglby zastosowac przywilej korzysci. W sytuacji z Higuainem nie mogl bo wczesniej byl faul na Mascherano!
2011.05.10, godz. 09:24, Xelius
klitschko

wiesz co to jest przywilej korzyści? Jeżeli faul dla Realu, to akcja powinna iść dalej, bo posiadali piłke, ale ogóras zagwizdał barcelonie
2011.05.10, godz. 08:03, klitschko
Fragment wpisu z blogu Adamskiego: "sędzia nie uznał prawidłowego gola Higuaina po fantastycznej akcji Cristiano Ronaldo na 1-0 dla Realu (faulowany przez Piqué Ronaldo w ostatniej chwili idealnie obsłużył Higuaina, który strzelił bramkę, Portugalczyk upadając zahaczył przypadkowo Mascherano, który widząc że nie zdąży zablokować strzału Higuaina przyaktorzył i upadł na murawę - 9 na 10 sędziów uznaje gola, ten 10 w ostateczności gwiżdże rzut wolny dla Realu, co zrobił De Blecckere - odgwizdał rzut wolny dla… Barcelony!!!"

Jak widac mozna grac wiele lat w pilke nozna na wysokim poziomie a nie znac przepisow sedziowania. Sedzia nie mogl uznac gola Higuaina ze wzgledu na faul Ronaldo na Mascherano. Powinien byc wolny dla Realu za faul Piqué na Ronaldo. Adamski piszac ze "9 na 10 sędziów uznaje gola, ten 10 w ostateczności gwiżdże rzut wolny dla Realu" sie osmiesza.
2011.05.10, godz. 06:30, galford1908
pitoli jak mały dzieciak, podnieta jak u każdego kibica innej drużyny... zal.pl
2011.05.10, godz. 04:31, Ronni15
"Jest lepszy od Brazylijczyka Ronaldo." - Tu mnie zabił hehehe. CR7 to wielki piłkarz, ale sory R9 TO FENOMEN !!
2011.05.10, godz. 04:30, Ronni15
"Jest lepszy od Brazylijczyka Ronaldo." - Tu mnie zabił hehehe. CR7 to wielki piłkarz, ale sory R9 TO FENOMEN !!
2011.05.10, godz. 01:55, Ronni15
I fan Realu Madryt - Naszego :D
2011.05.10, godz. 01:30, grochowski92
i były piłkarz ŁKS-u Mojego :P

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama