REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2010.07.04, godz. 21:28, dziobo / RealMadryt.pl

Orłowski dla RealMadryt.pl: Jestem koneserem futbolu

Jeśli ktoś z was czuje w dniu dzisiejszym niepowetowaną pustkę z powodu braku transmisji z RPA i obecności głosów komentatorów w swoich domach, zapraszamy do lektury drugiej części wywiadu z… komentatorem Canal+ i dziennikarzem „Piłki Nożnej” i „Piłki Nożnej PLUS” – Leszkiem Orłowskim. Z pierwszą częścią możecie zapoznać się tutaj.

Marcin Meller powiedział kiedyś, że jeśli uda mu się namówić Magdę Mołek na przeprowadzenie rozbieranej sesji zdjęciowej, to może z czystym sumieniem odejść ze stanowiska redaktora naczelnego Playboya. Czy ty masz jakiegoś piłkarza, z którym chciałbyś przeprowadzić wywiad, dzięki któremu poczułbyś się spełniony zawodowo?
To nie jest takie proste zrobić wywiad np. z Leo Messim czy z Cristiano Ronaldo. Każdy by chciał, ja również, ale w tym przypadku wchodzą w grę przede wszystkim kwestie organizacyjne, a poza tym techniczne czy finansowe. Wiadomo, że piłkarz z najwyższej półki nie odbierze telefonu, tylko trzeba zgłosić chęć przeprowadzenia wywiadu odpowiedniej osobie i czekać na termin – np. za trzy dni w Madrycie o 16:33.

A czym masz kogoś konkretnie, z kim chciałbyś przeprowadzić wywiad?
Szczerze mówiąc, nie zastanawiałem się nad tym. Zdecydowanie bardziej od robienia wywiadów z piłkarzami interesują mnie rozmowy z trenerami. Umówmy się – piłkarze gadają banały i jeśli dziennikarz nie zaprzyjaźni się z danym zawodnikiem i nie namówi go na naprawdę szczerze rozmowy, to wszystkie wywiady są takie same. Dlatego sam fakt zrobienia wywiadu z Leo Messim nie jest moim zdaniem powodem do dumy, a jest nim to, żeby w tej rozmowie znalazło się coś ciekawego. Uważam, że trenerzy mają więcej do powiedzenia i chętniej się dzielą swoimi przemyśleniami. Dlatego myślę, że gdyby udało mi się zrobić wywiad z Arsene’em Wengerem, to byłbym bardzo, ale to bardzo zadowolony. Guardiola nie udziela indywidualnych wywiadów, więc on odpada.

Swego czasu w rankingu najbardziej perspektywicznych piłkarzy na pierwszym miejscu na pozycji lewego obrońcy dałeś Marcelo. Wszyscy uważali go za następcę Roberto Carlosa, ale jak na razie te prognozy się nie sprawdzają.
Tak, ale on jest jeszcze młodziutki. Póki co pięknie się rozwija. Przyszedł do wielkiego klubu z dalekiej, brazylijskiej prowincji. Zresztą całą Brazylię można uznać za prowincję wobec Europy, bo wszyscy chcą tutaj grać. To, że zdarzają mu się błędy i nie wszystko mu się udaje, wcale nie jest powodem do tego, żeby go skreślać. Miał ten nieszczęsny mecz z Sevillą, w którym Jesús Navas troszkę go ośmieszył, ale wiadomo, że każdy obrońca przegrywa pojedynki i nawet Roberto Carlos nie zawsze wracał na swoją połowę po akcjach ofensywnych. Jest to świetnie wyszkolony technicznie piłkarz, głowę też mu chyba trochę wyprostowali w Madrycie. Dlatego za kilka lat może zostać następcą Roberto Carlosa, nie widzę ku temu żadnych przeciwwskazań.

Twoim piłkarskim idolem jest Brian Laudrup. Dlaczego?
Szczerze mówiąc, nie pamiętam piłkarza, który by tak świetnie się kiwał. Piłkarz, który potrafi minąć trzech zawodników, to jest ktoś, kto potrafi przyciągać uwagę. Z tego względu jednym z moich ulubionych piłkarzy jest Leo Messi, ale trzeba pamiętać także tych, którzy kiwają się nie gorzej od niego. Mam tu na myśli np. Arjena Robbena, na którego patrzę z podziwem i przyjemnością. Gra skrzydłowych to jest to, co może być najpiękniejsze w futbolu. Laudrup nie spełnił się do końca przez trenerów, którzy uważali, że szkoda marnować miejsca dla zawodnika, który głównie biega przy linii bocznej.

Porozmawiajmy o twojej pracy dziennikarza. Jakie były twoje początki?
Wsiadłem w tramwaj, przyjechałem pod redakcję „Piłki Nożnej”, wszedłem i zapytałem, czy mogę coś napisać, i tak to się zaczęło. Nie ma w tym żadnej tajemnicy.

Jednak teraz ciężko byłoby ot tak po prostu przyjść i niemal od ręki znaleźć się w redakcji.
Nie, to się tylko tak wydaje. Zawód dziennikarza nie jest takim zawodem, że ktoś zostanie skreślony, bo nie ma jakiegoś papierka. Decyduje co innego – umiejętność posługiwania się językiem polskim i wiedza o danym zagadnieniu. Jeśli wejdzie się do redakcji w odpowiednim momencie, to przeważnie dostanie się jakąś szansę. Nie ma czegoś w rodzaju konkursu CV na wakujące posady. Jeśli w redakcji jest 15 dziennikarzy, to jeśli ktoś jest dobry, to może zostać tym szesnastym.

Jest to też inny zawód z tego powodu, że wręcz odradzane jest studiowanie dziennikarstwa.
Podzielam tę opinię, bo usiłowałem studiować trochę dziennikarstwo na studiach podyplomowych. To są bardziej studia z historii prasy, prasoznawcze, więc ten kierunek powinien nazywać się prasoznawstwo albo medioznawstwo. Wtedy nazwa byłaby adekwatna do tego, co się na tych studiach robi. Jeśli chodzi o mnie, na studiach magisterskich byłem na kierunku historia. Poza tym nie sposób zostać dziennikarzem piłkarskim, nie interesując się futbolem od najmłodszych lat. Mówi się, że dziennikarz sportowy poradzi sobie w każdym innym dziale gazety, a o odwrotnej sytuacji już raczej nie ma mowy. Myślę, że ta teza jest uzasadniona, bo nie da się w pół roku czy w rok „nabyć” wiedzy potrzebnej, by pracować w dziennikarstwie sportowym. Trzeba mieć jakiś tam „background” zdobyty poprzez oglądanie meczów czy czytanie sportowych gazet od najmłodszych lat. Taka jest bowiem specyfika tego zawodu.

Czy już podczas studiów marzyłeś o tym, by zostać dziennikarzem sportowym, czy jednak to przyszło samo?
Historia bardzo mnie interesowała i do dzisiaj interesuje. Szczerze mówiąc, od zawsze wiedziałem, że jedna z tych rzeczy będzie moim zawodem, a druga – moim hobby. Tak się akurat złożyło, że gdy przyszedłem do „Piłki Nożnej”, to akurat byłem w takim stanie zawieszenia po skończeniu studiów a przed ewentualnym podjęciem dalszej nauki na studiach doktoranckich. Okazało się, że nie idzie mi najgorzej, i już zostałem. W tym momencie rozstrzygnęło się, że pisanie o futbolu stało się moim zawodem, a historia – hobby.

W „Piłce Nożnej” często można czytać analizy taktyczne twojego wykonania. Dużo czasu poświęcasz na oglądanie gry poszczególnych drużyn?
Zacznę może od tego, że nie uważam się za kibica piłkarskiego. Lubię oglądać piłkę nożną, bo to jest gra przez wielkie „g”. Uważam ją za najwspanialszy sport świata. Dlatego nie interesuje mnie, czy wygra jakiś konkretny zespół, bo nigdy nie byłem fanatycznym kibicem, co najwyżej miałem jakieś swoje sympatie...

Jakie, jeśli można wiedzieć?
Mieszkałem przez kilka lat w Olsztynie i zawsze kibicowałem zespołom z tego miasta i z Warmii i Mazur. Cóż, one jednak nie odwzajemniają mojego uczucia (śmiech), bo już od dawna OKS Olsztyn nie potrafi awansować do pierwszej ligi. Bardziej zresztą kibicowałem nawet siatkarskiej drużynie AZS-u Olsztyn niż Stomilowi w tamtych czasach.

Wróćmy do kwestii taktyki.
Interesuje mnie to, jak grają zespoły. W jaki sposób trener wykorzystuje piłkarzy, na jakiej zasadzie ich dobiera, a więc ogół zagadnień taktycznych. Albo jest się kibicem, albo koneserem. Nie chce popadać w jakąś megalomanię i mówić, że jestem ekspertem, ale za konesera piłki nożnej mogę się chyba uważać.

Co do wspomnianej analizy taktycznej, to czy zdarza ci się oglądać po kilka razy jeden mecz danej drużyny?
Pewnie, bardzo to lubię. Nagrywam niektóre spotkania i gdy na przykład przygotowuję się do analizy gry danej drużyny, to oglądam mecz pod kątem tego zespołu, ta druga wtedy mnie mniej interesuje. Zresztą kwestie taktyczne uważa się za jakąś magiczną dziedzinę wiedzy, a trenerów za jakichś czarodziejów – nic z tych rzeczy, tak naprawdę to wszystko jest dosyć proste.

A ile czasu dziennie przeznaczasz na oglądanie piłkarskich spotkań?
Oj, wiele wolnych chwil na to poświęcam. Praktycznie codziennie coś oglądam – jak nie na żywo, to z nagrania. Szczerze mówiąc preferuję te drugie.

Poza tym jakie masz zainteresowania?
Oczywiście poświęcam wiele czasu rodzinie. Lubię też czytać książki – literaturę i historyczne. Czasami gram w tenisa i w piłkę, gdy mam czas, a poza tym na więcej zainteresowań nie mogę już sobie pozwolić.

Nie zostałeś piłkarzem, bo tak jak kiedyś powiedziałeś, piłkarz przy uderzeniu piłki głową nieodwracalnie traci część szarych komórek?
Nie, po prostu nie miałem do niej talentu. Grywam amatorsko z kolegami ze studiów, ale nigdy nie miałem zapędów, by dostać się do Reprezentacji Dziennikarzy.

Jesteś dziennikarzem, który często używa bardzo kwiecistych zwrotów, jak np.: „Zidane prezentował grację kombajnu zbożowego”. Skąd się one biorą?
Jakieś skojarzenia zawsze człowiekowi przychodzą do głowy. Jedni się ich boją, a ja nie mam tego lęku i co mi tam w głowie zakiełkuje, to to piszę. Zresztą tak jak już powiedziałem – dużo czytam i uważam, że każdy, kto chce zostać dziennikarzem, powinien czytać dużo dobrej literatury. Niekoniecznie beletrystyki, ale książek napisanych dobrym językiem. W przeciwnym razie nie da się przyswoić języka, który nie jest szkolny, a wiadomo, że takim się nie posługuje w mediach.

Często też bywasz krytykowany za zbyt jednoznaczne opinie na jakiś temat. Np. gdy Gago przychodził do Realu, to napisałeś, że może stać się liderem zespołu i głównym rozgrywającym. Tymczasem, jak dobrze wiemy, tak się nie stało.
Albo ma się lęk przed powiedzeniem, co się myśli, i nie pisze się danej rzeczy w obawie przed skompromitowaniem, albo się takiego lęku nie ma. Ja należę do drugiej grupy osób, bo uważam, że wszystko jest do dyskusji. Jeśli coś napiszę, to nie jest to jakaś prawda objawiona, tylko bardzo się cieszę, jeśli się to komuś nie spodoba i ma inne zdanie. Często zdarza się, że coś wychodzi inaczej, niż się prognozowało. Każdy piłkarz się rozwija i jeśli pisze się o nim w danym momencie, to nie sposób przewidzieć, kim będzie za rok, dwa czy trzy. Nie mam żadnych uprzedzeń, by nie wyrażać swojej opinii, bo okaże się, że się ona nie sprawdziła. Trzeba sobie również zdać sprawę z tego, że skoro nie da się bez pomyłki wytypować wyników wszystkich meczów, to równie ciężko jest bezbłędnie przewidzieć np. rozwój danego piłkarza. Jednak jest jedna rzecz, którą udało mi się przewidzieć bez pudła – że Higuaín szybko zastąpi w pierwszym składzie Benzemę.

Kiedyś pomyślałem sobie, że skoro używasz takiego kwiecistego języka i masz ciekawe rozważania na dane tematy, to zapewne jesteś autorem rubryki „Football fiction” w „Piłce Nożnej PLUS”. Zgadłem?
Nie, pudło (uśmiech). W początkach istnienia tego działu dwa czy trzy razy napisałem do niego teksty, bo wtedy się zmienialiśmy. Ale od pewnego czasu jeden człowiek to robi i to nie jestem ja.

Można się dowiedzieć, kto jest tą osobą?
Nie (uśmiech).

Oprócz pisania zajmujesz się również komentowaniem meczów w Canal+, i to nie tylko ligi hiszpańskiej, ale również polskiej Ekstraklasy w Klubie Kibica. Czy da się w ten sam sposób podejść do komentowania Gran Derbi i meczu pomiędzy Piastem Gliwice a Polonią Bytom?
Oczywiście. To i to jest moją pracą, za obie jestem wynagradzany i jedną i drugą staram się wykonywać najlepiej jak potrafię. Szewc nie zawsze robi jakieś wymyślne kozaczki, ale czasem dostaje również zlecenie na zwykłe trepy i też musi je zrobić najlepiej jak umie. Dlatego tego typu kwestia nie istnieje, po prostu uprawiam swój zawód i tyle.

Gdybyś miał wybierać pomiędzy oglądaniem spotkania z udziałem drużyn z dolnych rejonów Primera División a klasyku polskiej ligi, jak np. Wisła Kraków – Legia Warszawa, to co byś wybrał?
Często staję przed takim wyborem, np. czy obejrzeć w piątek wieczorem mecz Bundesligi, czy Ekstraklasy. Często jest tak, że włączam mecz naszej ligi, a po jakimś czasie przełączam na chwilę na mecz niemieckiej ekstraklasy, i już przy nim zostaję. Nie ma co ukrywać, że w Polsce słabo gra się w piłkę, dlatego rzadko oglądam naszą Ekstraklasę, nie znajduję na to czasu. Natomiast interesują mnie głównie ligi zagraniczne, zwłaszcza te pięć najsilniejszych, a także europejskie puchary i mecze reprezentacji.

Z którym z pracowników stacji Canal+ najlepiej ci się pracuje podczas komentowania meczów Primera División?
Odpowiedź może być tylko jedna – ze wszystkimi. Z każdym troszkę inaczej się komentuje. Z Jackiem Laskowskim chyba najszybciej zaczynamy dowcipkować. Nie wiem, czy to jest dobre, czy złe. Niech już to oceniają widzowie. Generalnie to Jacek decyduje, kto z kim komentuje dany mecz i ma swoje powody, by takie a nie inne pary zestawiać. Wszyscy moi współkomentatorzy są świetni, zawsze są tak przygotowani do meczu, że aby czymś ich zaskoczyć, muszę się bardzo postarać. Oprócz tego mają to, czego ja nie mam, czyli warunki głosowe i lepszą dykcję.

Co dla ciebie jest ciekawszym zadaniem – napisanie artykułu, w którym zawierasz swoje wnioski i przemyślenia, czy komentowanie meczu?
Jestem dziennikarzem prasowym, po 13 latach pracy w „Piłce Nożnej” mogę nieskromnie powiedzieć, że jestem zawodowcem. Praca w telewizji jest moim dodatkowym zajęciem, to w gazecie jestem na etacie. Tak czy owak bardzo lubię obie rzeczy i mogę stwierdzić, że komentując mecze mogę odpocząć od pisania, a pisząc odpoczywam od komentowania. Tak się to układa, że w weekendy mówię, a w tygodniu piszę.

Gdyby przyszło ci komentować spotkania mistrzostw świata i miałbyś wybór pomiędzy meczem Polaków a Hiszpanów, to który byś wybrał?
Moja wiedza na temat reprezentacji Polski jest zdecydowanie mniejsza. Nie widziałbym siebie w roli komentującej lub nawet współkomentującej mecz naszych reprezentantów. Niech robią to ci, którzy są z tym tematem na bieżąco i potrafią wychwycić wszystkie niuanse. Trzeba znać swoje miejsce w szyku i mierzyć siły na zamiary.

REKLAMA

Komentarze

2010.07.05, godz. 19:30, raulmadrid79
ja tez go nie lubie.komentujac mecz realu z np.betisem mowi jak czesto i kiedy ostatnio real przegral z betisem.komentujac mecz barcy z betisem mowi jak czesto barca wygrywala i kiedy ostatni raz.wole wuwuzele od pana orlowskiego.za jedno tylko szacunek.oks olsztyn:)
2010.07.05, godz. 16:41, kubawysoreal
Ja bym chciał żeby Leszek Orłowski poprowadził mecz z Dariuszem Szpakowskim. Byłoby ciekawie, a tak poza tym nie rozumiem czego wszyscy się tak czepiają Szpakowskiego.
2010.07.05, godz. 10:50, dajosek
Jeden z moich ulubionych komentatorów i wcale mi nie przeszkadza, ze jest kibicem Barçy
2010.07.05, godz. 10:46, wredny_szpon

Pamiętam jak podczas meczu z Villarealem sędzia podyktował rzut karny dla Realu... Było to po tym jak Real zatrudnił jakiegoś byłego sędziego do kontaktu z arbitrami, a Orłowski od razu że karny z tego powodu . . . Ale potem mu się przypomniało że mecz nie odbywał się w Madrycie... Błazenada.
Canal + ma najlepszych komentatorów, liga angielska, francuska i włoska na najwyższym poziomie w polsce, ale Orłowski nie ma dykcji, nie wytwarza nawet takiej atmosfery jak Szpaku, po prostu szuka każdej okazji by pojechać po Realu... taka prawda

2010.07.05, godz. 08:54, saintk6
moze tam czasem 'r' Mu nie wchodzi ale generalnie Go lubie, zwlaszcza jak co jakis czas poslucham co Szpaku wyczynia
2010.07.05, godz. 01:15, Dżemik
Co ciekawe, kibice Barcelony twierdza, ze Orlowski jest nieobiektywny bo wyrazne sympatyzuje za Realem.
2010.07.05, godz. 01:13, brown
rvn91 - bo wtedy Real naprawde zdobyl bramki po wolnym wywalczonym symulacja Gutiego i faulu na Marquezie
2010.07.04, godz. 23:35, MYSZa7
real madryt 8 - on się po prostu zachwyca ich grą...jest czym...dużo ludzi mu zarzuca za to kibicowanie Realowi...ale tylko wtedy gdy Real zdobywał mistrza ;]
2010.07.04, godz. 23:24, real madryt 8
Lubie jego komentowanie w C+ , na pilce zna sie dobrze ale widac jego sympatie do Barcelony i jej konkretnych pilkarzy i to jest jego jedyna w sumie wada w tym zawodzie ;]
2010.07.04, godz. 23:21, realista-wojtek
madritista2001 - tak, to ten ;P
2010.07.04, godz. 23:10, RvN91
Czasami jego stronnicze teksty są aż do przesady, pamiętam jak Barça przegrała z nami derby 1-4, nikt nic nie mówił, a on dopatrzył się ręki i 2 spalonych po czym stwierdził, że powinno być 1-1. Ale ogólnie komentuje nieźle i również tak pisze - pseudoeksperta od Hiszanii, mirka trzeciaka zjada nawet gdyby nie wymawiał połowy liter alfabetu.
2010.07.04, godz. 23:03, only1ronaldo
Leszek jest spoko, ale baaardzo rzaadko chwali Real nawet jak on dobrze gra, czy pokazuje ząb wychodząc z niekorzystnego wyniku. Nawet nie musze czytać z nim wytwiadu żeby wiedziec ze woli Barcę, i ze uwielbia Iniestę i Xaviego :) ale to nic, może od nowego sezonu będzie też podziwiać dobra grę Realu :) Oby tak własnie było.
2010.07.04, godz. 23:01, Sosnus
Cotowogolemabyc, człowieku tu chodzi o to, że komentator sportowy podczas swoich wypowiedzi telewizyjnych powinien pozostać całkowicie bezstronny i obiektywny. Nawet gdyby podczas komentowania meczu skierował superlatywy w stronę Realu to nie zmienia faktu, że jest to zła postawa. A co by nie powiedzieć Orłowski często wykazuje swoją subiektywność. Więc pomyśl, że nie każdemu chodziło o aspekt subiektywności w stosunku do Barcelony ale o sam aspekt subiektywności. Więc zanim zaczniesz komuś ubliżać spróbuj podjąć się rożnych interpretacji. Pozdrawiam!
2010.07.04, godz. 22:59, victorio
Taki komentator ze za barca ciagle idzie.Bedzie tak w przyszłym sezonie pisze pismo do Cyfry
2010.07.04, godz. 22:49, Królewski10
To, że ten człowiek jest za barceloną jest jasne, świadczą o tym jego teksty w C+ albo artykuły w PN, natomiast o komentowaniu meczów i o taktyce to on nie ma zielonego pojęcia (tak jak zresztą wszyscy dziennikarze, którzy komentują mecze w roli ekspertów) dlatego śmieszą mnie te pytania dotyczące taktyki, może nadaje się na dziennikarza ale na pewno nie na komentatora. Przecież gdy on komentuje mecz cały czas słyszymy tylko o tym co wyczytał w Marce lub w Asie, wszystko to co jest na naszej stronie zresztą, cała jego wiedza opiera się na tych stronach, po prostu nie zna się na tym bo tak jak powiedział w piłkę nigdzie nie grał.
W ostatnim pytaniu "Moja wiedza na temat reprezentacji Polski jest zdecydowanie mniejsza. Nie widziałbym siebie w roli komentującej lub nawet współkomentującej mecz naszych reprezentantów." Właśnie to jest to o czym mówie, Orłowski żeby komentować mecz musi mieć "wiedzę", piłkarz albo trener, który komentuje mecz nawet nie znając drużyn będzie umiał mówić o tym co dzieję się na boisku. To jest ta różnica, np między Orłowskim a Mielcarskim czy Lubańskim...
2010.07.04, godz. 22:49, cotowogolemabyc
Fu i ble, bo sympatyzuje Barcelonę. Jesteście zabawni - dzielicie świat na "kibice Realu" i "kibice Barcelony" kto jest z tej drugiej grupy, jest zły, fuj i w ogóle.

Bóg stworzył człowiekowi mózg, by ten z niego korzystał - wy jednak jesteście inni i nie znacie instrukcji obsługi.
2010.07.04, godz. 22:39, Dżemik
Eh, Leszek. Canal+ nie mam i nie ogladam, ale Pilke Nozna czytam od wielku lat. Poziom dyletanctwa wyzszy niz PKB w Luksemburgu.
Still, gratulacje za przeprowadzenie eksuluzywnego wywiadu z celebryta.
2010.07.04, godz. 22:30, Pumpernikiel_RMCF
lubię, szanuję, słucham, czytam, czasami się nie zgadzam, czasami tak, przeważnie mówi z sensem, prawie się nie myli (a jeśli już, to przyznaje się do błędu), ma sporą wiedzę nt hiszpanskiego futbolu, stara zachowywać bezstronność, ale jedno jest pewne - on jest culé :D
2010.07.04, godz. 22:26, margaret
Nie przepadam za Panem Leszkiem ale ma u mnie plusa za to że dostrzega że inni maja zdecydowanie lepsze warunki głosowe ponieważ u niego są one fatalne .
2010.07.04, godz. 22:23, sigane
Angelo10
ty chyba na glowe upadles koles, pewnie nie masz cyfry i sie wypowiadasz o rzeczach o ktorych nie masz pojecia, jak widze jego lysa lepetyne to az mi sie przewraca w brzuchu, te jego "rrr", wkurza mnie bo jak gada o barcy to mu malo pod stolem pala nie stoi a real jezdzi przy kazdej nadarzajacej sie okazji, mowi cos o barcy - nawiazanie do realu, do jego szkolki ze nie daja szans w 1 druzynie, ze pieniadze nie graja itp itd, borek przynajmniej mowi wprost ze jest kibicem realu ale ma klase i potrafi docenic barce, lepszym komentatorem jest laboga i to zdecydowanie, nawet nie mam ochoty czytac tego wywiadu. peace dla kumatych
2010.07.04, godz. 22:17, MeNe
Karager

tak sie składa , Mati Borek zawsze odnosił sie z tym , że jest Fanem Realu :D

Ale prawda jest taka , że wogóle tego nie przenosi na komentowanie.
2010.07.04, godz. 22:09, DaviidREAL
No dokładnie, jeśli chodzi o komentatorów i profesjonalizm to tylko C+. Jak organizowali gale na zakończenie sezonu ekstraklasy to aż się zdziwiłem, że w Polsce można taką fajną imprezę zorganizować.
2010.07.04, godz. 22:06, Karager
Borek i tak dla mnie najlepszy bezstronny i zawsze obiektywny.
2010.07.04, godz. 22:03, Lamson
uszu...sory;)
2010.07.04, godz. 22:02, kamil131
Nie ma lepszego znawcy piłki hiszpańskiej w Polsce. Byłem zdumiony jak kiedyś się rozgadał o poszczególnych piłkarzach chyba REALU VALLADOLID. A komentator świetny.
2010.07.04, godz. 22:02, Lamson
powinien zostac przy pisaniu, tam jego eł i er nie krzywdzi uszy. nic do niego nie mam, nawet gada z sensem jak na polskiego komentatora ale wlasnie ten komentator powinien miec tez głos, dykcje, flow. Tu niestety brakuje...
2010.07.04, godz. 21:59, madritista2001
to jest ten co "r" nie wymawia??
2010.07.04, godz. 21:59, MYSZa7
Canal + ich komentatorzy to klasa światowa ...TVP ,Polsaty itp. mogą się schować :)
2010.07.04, godz. 21:58, Rafaelo93
Spalić
2010.07.04, godz. 21:53, ricardo80
on poprostu lubi futbol w wykonaniu fcb i tyle!
2010.07.04, godz. 21:52, michary91
a jego artykuły w ,,Piłce Nożnej" to jest dopiero stronniczość na korzyść Barçy i antypatia do Realu
2010.07.04, godz. 21:49, realista-wojtek
El Kotto - on napisal najmniej bezstrony co jest rowno znaczne ze najbardziej stronniczy , czy najmniej obiektywny..... czytaj ze zrozumieniem ;P
2010.07.04, godz. 21:43, szakal1986
jw az smierdzi barca na meczach ktore komentuje nawet na meczach realu potrafi gadac o farsie . zal komentator
2010.07.04, godz. 21:41, El Dominik
A z TVP to niby są dobrzy ??
Ha.
Są najgorsi. Nawet z Polsatu są lepsi.
2010.07.04, godz. 21:38, realista-wojtek
wezcie mnie trzymajcie bo jak nie to nie wiem co zrobie...!! najgorszy komentator, najbardziej stronniczy.... okropny
2010.07.04, godz. 21:38, El Kotto
Najmniej? kibic barcelony który powinien być zdjęty z anteny
2010.07.04, godz. 21:38, Koriolan
wolę nieco stronniczego komentatora znającego się na rzeczy niż pacanów z Polszmatu czy o zgrozo nSportu- tam to już są wynalazki.

2010.07.04, godz. 21:35, Angelo10
Zdecydowanie najmniej bezstronny komentator z jakim się kiedykolwiek spotkałem.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama