REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2009.04.25, godz. 21:52, Qras / RealMadryt.pl

RealMadryt.pl w Madrycie: Życie jak...

Gdy człowiek odnajduje się gdzieś świetnie, gdy zwyczajnie czuje się gdzieś naprawdę dobrze, mówi często, że to „życie jak w Madrycie”. A że w Madrycie byliśmy razem, my, redakcja RM.pl, postaraliśmy się sprawdzić, ile jest prawdy w tym popularnym powiedzeniu.

Przede wszystkim trzeba się było do tego Madrytu jakoś dotarabanić. Z warszawskiego Okęcia lata Iberia, linia dobra i piwo do obiadu podają. I widoki śliczne - tu akurat nad Pirenejami.

Lotnisko Barajas wita nas piękną pogodą. I genialnym, choć wszędzie poza Polską powszechnym, wynalazkiem - stacją metra, które bezpośrednio z lotniska wiezie podróżnego do centrum Madrytu. Prosto z lotniska - proszę władz Warszawy.

Tuż po zakwaterowaniu, uderzamy pod jedyne słuszne miejsce - Estadio Santiago Bernabéu. Piękny, dostojny, spokojny. I Cibeles. Fontanna bogini madridismo stoi na środku bardzo ruchliwego ronda. O drugiej w nocy ruch, nie przymierzając, piekielny i trzeba ryzykować zdrowie, aby dostać się tam i z powrotem, podczas zmian drogowych świateł.

Czwartek, 20 marca. Budzimy się w centrum Madrytu, hostel Luis Velez przy ulicy Luis Velez de Guevara. Czas śniadać. W Madrycie.

Tuż obok hotelu, zaraz za rogiem, czekają lokalne smaki. Knajpka, jakich tu mnóstwo. Najważniejsze, że jesteś głodny porannego przeżycia kulinarnego, głodny inności posiłku, głodny nowych wrażeń. Na przystawkę dostajesz promienie słońca, w których możesz się kąpać, ile dusza zapragnie.Ot, tak sobie siedząc.

Ech, jest tuż po połowie marca, w Polsce podobno śnieg, a w Madrycie kawa wypita w czystym słońcu czysto niebieskiego nieba. Nad Tobą dojrzewają mandarynki, miejski autobus przejeżdża w kierunku przystanku ”coś tam y Pavones”. Zidanes? Może. Tapas à-la Andaluzja podają. Typowa regionalna szynka - surowe mięso, rok dwa lub trzy leżakowane i przekładane z jednej strony na drugą, solone i naturalnie konserwowane. Pod nim tarte, świeże pomidory i chrupiący tost z białego chleba. 3,50 ojro kosztuje ten przywilej. I kawa. Europejskich centów jedynie 70, a pyszna i pobudza łagodnie, jakby chciała nas przekonać, że życiem jak w Madrycie(m) delektować się trzeba spokojnie, z umiarem dawkując przyjemności. Niby jest sennie, powolnie i błogo. Człowiek nie spieszy się i nie spieszy się nic. Tylko autobus miejski w kierunku przystanku "coś tam y Pavones.

Czas na nas. Tuż obok stacja metra Tirso de Molina, jak ten bramkarz Patetis swego czasu, co Citkę lobował. A może to Citko lobował jego? Nieważne. Ważne jest to, że za jedno ojro (chociaż przy kilkudniowym pobycie warto kupić tzw. Abono Turistico i jeździć do woli) wbijasz w metro na rzeczonym Tirso de Molina (taki pisarz był, hiszpański, kronikarz klasztoru Nuestra Seńora de la Mercem). Na trzeciej stacji, Tribunal zwanej, przesiadasz się z linii jasnoniebieskiej na ciemnoniebieską, trzy przystanki, i wysiadasz na stacji Santiago Bernabéu. Kilka schodków, kilka kroków. Finał przedsmaku pielgrzymki do madryckiej Ziemi Świętej.

Relację z Tour de Bernabéu znajdziecie tutaj. Ja dodam tylko, że socios mają ten piękny przywilej, iż prawie zawsze mogą sobie na stadion wejść, nie płacąc (Tour kosztuje 15 euro), usiąść gdzie się podoba i na prawie pustym Bernabéu poczytać książkę, odpalić laptopa czy po prostu podziwiać i smakować chwilę. Pięknie. A stadion naprawdę przytłacza potęgą. Tutaj akurat widok zza bramki.

Spacer po galeriach, gdzie prezentowana jest historia Realu Madryt, wydaje się nie mieć końca. Z jednej strony to fenomenalna sprawa, tak dbać o dzieje byłe, dumnie prezentować osiągnięcia, tytuły, puchary i nieśmiertelne chwile. Z drugiej, mocny dowód na to, jak wielką rolę odgrywa marketing i troska o klienta.

Wspaniale wygląda galeria, w której, w porządku chronologicznym, można zobaczyć wszystkich piłkarzy Realu Madryt, jacy kiedykolwiek zagrali w białych barwach. Piłkarsko rzecz ujmując, ciężko o większy kontrast niż w przypadku tej tej pary... O salach pełnych trofeów nie wspomnę, od ilości pucharów człowiek dostaje oczopląsu, a ktoś jeszcze sprytnie wymyślił, aby w niektórych miejscach wisiały na ścianach lustra, uff…

Na trasie Touru jest również jeden ze stadionowych barów. Pracujący tam Hiszpan niestety nie zgadza się na wywiad. A szkoda, od wieloletniego kibica Los Blancos, w dodatku pracownika klubu, można byłoby dowiedzieć się wielu ciekawych historii. Pewnie potrzebna oficjalna zgoda klubu, a na załatwianie tego nie mamy czasu. Idziemy dalej.

Tuż przy murawie stoją ochroniarze. Nie ma mowy o tym, by urwać małe źdźbło, a nawet pocałować. Cóż, wykładzina to może i nie to samo, lecz czego redaktorzy RM.pl nie zrobią dla miejsca tak szczególnego. :). Rytualne zdjęcia na ławce rezerwowych, przejście przez korytarz, którym wybiegają piłkarze i te niesamowicie wyglądające, potężne herby, szatnia, sala konferencyjna i przejście do Tienda Bernabéu, oficjalnego sklepu Realu Madryt, trzypiętrowego molocha, w którym znajdziesz wszystko, co z Realem związane. A nawet jeżeli czegoś nie znajdziesz, to tylko dlatego, że źle szukałeś.

Z jednym wyjątkiem. Jak sprawdził redaktor marthen, zajmujący się koszykówką w królewskim wydaniu, nie można kupić obecnie koszulek koszykarzy właśnie. Powodem rozbieżności na linii klub - sponsor sekcji koszykarskiej.

Największe wrażenie robią chyba kapitalnie skrojone garnitury Hugo Bossa, oficjalne garnitury klubu. Kosztują sporo, ponad 700 euro, redakcja ma jednak obiecane, że jeżeli dojdzie kiedyś do wewnątrzredakcyjnego ślubu, Pan Młody otrzyma taki gajerek w ślubnym prezencie. Choćby i dlatego warto.:)

Stadion opuszczamy oszołomieni wrażeniami, lecz bez większego żalu. W końcu wkrótce tu wrócimy – na spotkanie z Almeríą.

Tymczasem organizmy zaczynają domagać się zastrzyku energii. Warunek jeden – jedzenie ma być tutejsze, tradycyjne, hiszpańskie. Ech, gdyby było to takie proste.

Wybór pada na bliską stadionowi knajpkę. Dwadzieścia pięć rozgadanych osób (donde esta madziuszek i remontada es posible słychać najczęściej) wbija do środka, obsługa zachowuje stoicki spokój i po chwili zabija nam klina, że ręce opadają, a człowiek zaczyna zastanawiać się, czy to on jest nienormalny, czy w tym akurat miejscu jest coś niezupełnie tak, jak trzeba.

Rozchodzi się o to, że restauracja podzielona jest na dwie części – pierwszą barową, drugą bardziej oficjalną. Dwudziestu trzech chłopa i dwie urocze redaktorki mają ochotę na tradycyjną hiszpańską tortillę. Paradoks polega na tym, że możemy ją zamówić i zjeść tylko (!) w części barowej. W części restauracyjnej podają wszystko… oprócz tortilli.

Cóż poradzić, jeden to z wielu paradoksów Madrytu, o których zresztą następnym razem. Część osób decyduje się na tortillę w barze, część zasiada w części restauracyjnej. Kilku odważnych zamawia callos – jedną z tradycyjnych potraw hiszpańskich, przysmak podobno. Z grubsza rzecz ujmując, to takie polskie flaki. Potrawa z wołowych podrobów, żołądków i takie tam. Wygląda podejrzanie, smakuje jeszcze gorzej. Gęsty, słony i niesamowicie klejący wywar z mięsną wkładką, całkiem sporą zresztą. Wniosek – uważać na callos.

A wieczór to tłum ludzi na ulicach, kolory w pubach i klubach, miasto kusi atrakcją. Jutro – wizyta w Valdebebas.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem RealMadrid.pl w Madrycie!

Komentarze

2009.04.26, godz. 18:40, elladan17
bartosz99 - pewnie ze chcemy ale jak chcesz je pokazac?wyslac na maila?
2009.04.26, godz. 14:21, balboech
Madryt jest piękny ,byłem 2 razy :)
2009.04.26, godz. 11:44, JacK
no czekałem na relacje bo tak cicho sie zrobiło :) ale co jak co fotograf klubowy by wam się przydał :D
2009.04.26, godz. 11:37, bartosz99
ja mam też zdjęcia ze stadionu jak chcecie to wam mogę dać!
2009.04.26, godz. 11:02, paula9191
super:)...czekam na kolejny!
2009.04.26, godz. 10:20, koti15
co wy tam ciagle tak lecicie do tego Madrytu ...?? xD tez chce :] PoZdRo
2009.04.26, godz. 10:18, yamczarek
el chico-za 15 euro wchodzisz wszedzie,tzn tam gdzie tour-do szatni gospodarzy wejscia nie ma,zeby poznac madryt najlepiej jest wziac autobus MADRID VISION taki czerwony odkryty startuja z plaza españa sa dwie ruty wsiadasz i wysiadasz gdzie chcesz koszt chyba cos ok 30 €,zeby dojechac do valdebebas musisz chyba wysiasc na campo de las naciones(tak mysle nie jezdze metrem)i przejsc kawalek ale na teren miasteczka wejsc nie mozna chyba ze jestes socio lub posiadaczem karnetu madridista,akurat w czasie pobytu redakcji byl trening otwarty normalnie wejscia nie ma mozna jedynie poczatowac na zewnatrz zeby zdobyc autograf lub fotke
milego pobytu
widzialem gdzies oferte ze jest facet ktory oferowal sie jako przewodnik po madrycie z wlasnym autem(zalatwial bilety na mecz itd.) ale nie powiem ci nic dokladnie chyba ze sie cos dowiem
2009.04.26, godz. 09:34, el-chico
Mam pytanie: wybieram się za kilka dni do Madrytu i czy te 15 euro za wstęp to jest wszystko-tzn. czy płaci się tę sumę i można wszędzie chodzić tak jak w w/w artykule?I jeszcze jedno ważne pytanie: jak wygląda wizyta na Valdebebas? Na jakim przystanku metra trzeba wysiąść żeby wylądować w ośrodku treningowym Realu i czy swobodnie można wejść na trening?
2009.04.26, godz. 09:27, realjuves04
fanie musialo byc
2009.04.26, godz. 08:49, pynio
Jezeli ktos chce pisac na gg 808207 w ubuieglym roku bylem w hiszpanii na tydzien, w tym w madrycie, mam okolo 300 zdjec z samego stadionu, z checia sie pochwale :D
2009.04.26, godz. 00:26, El Rey
Gravesen nie był aż tak złym piłkarzem. W Realu grali kiedyś gorsi piłkarze, chociażby Woodgate czy Pablo Garcia
2009.04.26, godz. 00:22, Rapi9
Madryt jest piękny ;) a możliwośc zobaczenie SB jest czymś wyjątkowym :)
2009.04.26, godz. 00:08, zbz
bardzo ciekawy tekst fajnie sie czyta i czekma na nastepny
2009.04.26, godz. 00:01, neoreal
tak sie sklada ze przypadkowo tez bylem w MAdrycie w podobnym okresie co redakcja i bylem na meczu z Almerią... gdyby ktoś mial ochote to tuaj sa moja zdjecia z wyjazdu..


Santiago Bernabéu
http://picasaweb.google.com/neoreal1986/SantiagoBernabéu#

i samego Madrytu
http://picasaweb.google.com/neoreal1986/Madrid2023March2009#

pozdrawiam
2009.04.25, godz. 23:55, JohnyMario
jutro musimy wygrać!!! nie widze innej opcji! HALA MADRID!!!
2009.04.25, godz. 23:51, banshee3
Remis Bacelony =]
2009.04.25, godz. 23:46, marcin_diarra15
Fajnie
2009.04.25, godz. 23:42, iker93
2:2 ;( niestety...
2009.04.25, godz. 23:41, iker93
Jeszcze 5...
2009.04.25, godz. 23:35, JohnyMario
jeszcze 10 minut... :S
2009.04.25, godz. 23:34, juan michael
dzieki za opisanie tego co, mam nadzieje na jesieni, sam doświadcze:)
2009.04.25, godz. 23:27, Dżemik
Jedno mnie wiecznie zadziwia w Hiszpanii- Jak, do jasnej cholery, oni tak rowniutko parkuja te samochody?!
2009.04.25, godz. 23:05, iker93
Nietoperki dadzą radę hehe :) Co do opcji na jutrzejszy mecz to może Juande przesunie Lassa na prawą obronę- środek Ramos i Canna (o ile wyzdrowieje) i lewa Marcelo (?). Chociaż wątpię, żeby osłabiał drugą linię poprzez brak Diarry...
2009.04.25, godz. 23:01, atan
Najpiękniejszy widok nad Pirenejami... :)
2009.04.25, godz. 23:01, wilk314
A i tak wcześniej karny dla Walenci powinien być :]
2009.04.25, godz. 23:01, BartiQ
Tak... 2-1... Tylko żeby jeszcze jutro Real wygrał z Sevilla xD
2009.04.25, godz. 23:00, dominikk40
tylko zeby nei było jak manu przegrywa po 1 połowe 2-0 i wygrywa 5-2 to byl mecz finał LM bedzie pewnie taki barcavs manu i szanse 50:50
2009.04.25, godz. 22:57, JohnyMario
tylko żeby Barcelona nie przebudziła się w 2 połowie jak manu z Tottenhamem dziś ;/ do boju valencja!!
2009.04.25, godz. 22:55, dark24real
Valencia pokazala klase ale ja sie bardziej martwie o nasze mecze. Tylko prosze nie piszcie mi ze nie wierze bo wierze ale to najlepiej nie wyglada. Metzelder bedzie musial sie wykazac bo od niego bedzie duzo zalezalo. No chyba ze jakas inna opcja ale nie wiem czy jest jakas lepsza.

A co do newsa jest super i mam nadzieje ze kiedys zobacze SB na zywo ;)
2009.04.25, godz. 22:52, RealMadrid.com
Oby to 2-1 sie utrzymało. Ale ten koleś z Valenci pieknie wszedl w puyola i alvesa! Hala Madrid!
2009.04.25, godz. 22:50, iker93
A co do relacji- bardzo ciekawa, fajnie się czyta i te fotki...
2009.04.25, godz. 22:50, mieleszynczak
Mhm żeby chciał się powtórzyć tamten sezon.... 5:1 na stadionie Valencii, ale najpierw o Sevilli trzeba myśleć a i dzisiejszy mecz się jeszcze nie skończył!!!
2009.04.25, godz. 22:48, paula9191
Brawo Walencia Brawo!:)

Grajcie tak dalej i wygrajcie...Prosze Was!
A My się Wam pięknie odwdzięczymy wygrając z Wami:D
2009.04.25, godz. 22:48, wilk314
Żeby to już był koniec meczu :D
2009.04.25, godz. 22:46, JohnyMario
2:1 :DD no wytrzymać panowie jeszcze 45 minut :))
2009.04.25, godz. 22:46, Lolek94
juz 2:1 wygrywaja !!!!!!!!! :)
2009.04.25, godz. 22:46, iker93
2:1... sorry, że nie na temat xD
2009.04.25, godz. 22:45, mieleszynczak
Maduro 1:1 Valencia się broni!!!!!!!
2009.04.25, godz. 22:45, JohnyMario
1:1 :) może Villa się obudzi i strzeli co..
2009.04.25, godz. 22:44, wtomasz
Qras
Powinienes byc pisarzem ;)
2009.04.25, godz. 22:43, Lolek94
jeeeeest 1:1 !!!!!
2009.04.25, godz. 22:42, casillas1414
Barça jedzie Valencje 1:0
2009.04.25, godz. 22:41, Lolek94
marzeniem tam pojechac :)
2009.04.25, godz. 22:39, Gogeta1
Ehh tylko marzenie żeby w Polsce takie miasto było... wszędzie stacje metro, od groma pubów i innych gadów. I na deser Santiago Bernabéu ...Będzie może artykuł pt. "Oczy niebieskie życie królewskie"?:D czekam.
2009.04.25, godz. 22:31, JohnyMario
super artykuł :D więcej takich! :)) szkoda że Valencia w dupsko już dostaje :((
2009.04.25, godz. 22:24, katerine
zdjęcie z samolotu nad Pirenejami jest boski.
i ogólnie to zazdroszę,bo nie wiem kiedy będe miała okazję pojechać do tego urokliwego miejsca
2009.04.25, godz. 22:24, mieleszynczak
Juz podziela 1:0 Barcelona ...
2009.04.25, godz. 22:23, Leszczu
Świetna relacja ;) Prawie jakbym tam był :P
2009.04.25, godz. 22:11, mmaciejski
trzymajmy kciuki za valencie,ale mam przeczucie ze podziela los sevilli
2009.04.25, godz. 22:11, casillas1414
Jak byłem w madrycie było zarypiście :) w Madrycie cały czas coś się dzieje jak ja byłem w Wakacjie było ok byłem na meczu sparingu real wtedy grał jakąś lige towarzyską czy coś :)
2009.04.25, godz. 22:09, Kaito Yamaro
Piękny artykuł... Jeśli tylko nadarzy mi się okazja, chcę pojechać do tego cudownego miasta ;)
2009.04.25, godz. 22:06, Zizou 1
no fajnie tam musicie mieć, ale opiekujcie się przy tym stronką :)
2009.04.25, godz. 22:04, Sznyta93
Fajnie musiało być. Ale wszędzie PIWO, PIWO i PIWO. Do obiadu w samolocie, w pokoju w koszu, przy sniadaniu. =D Musiało być wesoło. NIE NO ZAZDROSZCZE WAM!!! :D

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama