REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2009.01.07, godz. 19:34, Qras / Redakcja/RealMadryt.pl

Okoński: Ramos to jeden z najlepszych trenerów świata

Michał Okoński jest dziennikarzem Tygodnika Powszechnego, autorem bloga Futbol jest okrutny i kibicem Tottenhamu. Zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących, przede wszystkim, osoby señora Ramosa, jeszcze nie tak dawno menedżera Tottenhamu, a od niedawna trenera Realu Madryt.

Dlaczego Juandemu Ramosowi nie powiodło się w Londynie?
A nie powiodło się? Wiosną, po zwycięstwie w finale Pucharu Ligi nad Chelsea, w Anglii mówiono o Ramosie-cudotwórcy, a podczas wakacji wróżono walkę o Ligę Mistrzów... Kłopoty zaczęły się w czasie letniego okienka transferowego, a właściwie w samej jego końcówce: z Tottenhamu odeszli dwaj najlepsi napastnicy, Dimitar Berbatow i Robbie Keane, a klubowemu dyrektorowi sportowemu nie udało się znaleźć wartościowych następców. W drużynie brakowało (szczerze mówiąc wciąż brakuje) piłkarzy, u których technika idzie w parze z wolą walki albo takich, którzy w trudnej chwili nie boją się wzięcia na siebie odpowiedzialności.

W gruncie rzeczy wszystko, co złe, i co doprowadziło do odejścia Ramosa, działo się właśnie w głowach piłkarzy: seria mniej lub bardziej pechowych porażek kompletnie odebrała im pewność siebie, więc kolejne mecze przegrywali przede wszystkim we własnych głowach. A trener, ze swoją fatalną angielszczyzną, nie potrafił im pomóc. Co innego jasne komunikaty taktyczne (tu radził sobie całkiem dobrze, zważywszy jak dokonując odważnych zmian kilkakrotnie potrafił odwrócić losy spotkania, i to mając naprzeciwko siebie Arsène’a Wengera albo Avrama Granta), a co innego rola psychologa, rozmawiającego z każdym z tych młodych chłopców i umiejącego ich przekonać, że naprawdę coś potrafią.

Mówiąc najprościej: w ciągu paru miesięcy Juande Ramos nie zapomniał, jak się prowadzi zespół. Do Tottenhamu przychodził jako jeden z najlepszych trenerów świata i jednym z najlepszych trenerów świata pozostał – a zatrudnienie w Realu jest tego kolejnym dowodem.

Tottenham pod batutą Juandego Ramosa sprowadził wielu zawodników, z tym, że większość z nich było nikczemnej postury. Po pewnym czasie pojawiły się głosy mówiące, że tacy filigranowi piłkarze, jak choćby Modrić czy Dos Santos nie mają prawa poradzić sobie wśród atletów ligi angielskiej. Czy można w tym doszukiwać się przyczyn niepowodzenia Ramosa?
Odpowiedź nie będzie prosta. Giovani dos Santos odniósł poważną kontuzję zanim jeszcze na dobre zgrał się z kolegami, a Modrić, choć niewysoki, nie boi się wchodzić w zwarcia i często odbiera piłki przeciwnikom.

Faktem jest, że Ramos nie znalazł temu ostatniemu właściwej pozycji na boisku: Chorwat często biegał po lewym skrzydle, daremnie oczekując na podanie od kolegów. Nowy menedżer ustawia go między drugą linią a atakiem i chce, by zagrywać do niego piłkę jak najczęściej się da. Efekty widać.

Natomiast czy Ramos miał decydujący głos w klubowej polityce transferowej, pozostaje kwestią niewyjaśnioną: z przecieków wynika, że w przypadku kilku zawodników miał poważne wątpliwości.

Wiele mówiono o buncie piłkarzy przeciwko trenerowi "od dziecięcych papek". Ile jest w tym prawdy, a ile wymysłów prasy? Czy sytuacja może się powtórzyć w Madrycie?
I znowu: o sprawie diety media pisały dwa razy. Zaraz po przyjściu Ramosa cytowano wypowiedź Marcosa Álvareza, trenera od przygotowania fizycznego, który mówił, że jak zobaczył menu w klubowej kantynie, to kazał je sfotografować, bo w Hiszpanii nikt by nie uwierzył, że zawodowy sportowiec może się odżywiać tak niezdrowo. Kilku odchudzonych piłkarzy (np. Tom Huddlestone) zaczęło wkrótce grać lepiej.

Temat wrócił dopiero po katastrofalnym początku sezonu. Dowiedzieliśmy się, że popołudniami piłkarze potajemnie jeździli do położonej w pobliżu ośrodka treningowego włoskiej restauracji i że dieta Ramosa potwornie im doskwierała. Wciąż nie bardzo mogę w to uwierzyć: od czasu przybycia na Wyspy Arsène’a Wengera menu we wszystkich praktycznie klubach zmieniło się nie do poznania – i w tym sensie myślę, że w Madrycie również nie będzie z tym najmniejszego problemu. Inna sprawa, że – jak mówi Harry Redknapp – kiedy umiesz grać w piłkę, jeden talerz makaronu tego nie zmieni.

Jak zmienił się styl gry, taktyka Tottenhamu po przyjściu Ramosa i czy ten trener był w stanie odcisnąć na zespole swoje piętno?
Na konferencji prasowej w Krakowie zapytałem go o ulubione ustawienie. Niespodzianki nie było: zarówno Sevilla, jak Tottenham przed odejściem Keane’a i Berbatowa grały w systemie 4-4-2, z ofensywnie ustawionymi bocznymi obrońcami. Poprzednik Ramosa w Tottenhamie, Martin Jol, myślał podobnie – w tym sensie rewolucji nie było.

Po transferach Irlandczyka i Bułgara sytuacja się zmieniła, ale nie wynikało to z preferencji trenera, a raczej z konieczności: Darren Bent i Roman Pawliuczenko byli zbyt podobni, jak na duet napastników, więc Ramos próbował grać w systemie 4-5-1. Co ciekawe, Harry Redknapp zaczął podobnie – i dopiero teraz, po powrocie na White Hart Lane Jermaina Defoe, na dobre wróci pewnie do 4-4-2.

Czy gdyby mógł Pan decydować, zostawiłby Pan Ramosa na dłużej, mając również na uwadze wyniki Redknappa?
Gdybym mógł decydować, nie zwolniłbym Martina Jola i nie zastępował go Ramosem (Real też nie powinien przed laty rozstawać się z del Bosque...). To pierwsza sprawa. Druga: rozwiązanie umowy z Hiszpanem okazało się słuszne. On sam zresztą to przyznawał i w ogóle warto podkreślić, że rozstał się z Tottenhamem w znakomitym stylu – dziękując kibicom i władzom klubu za fantastyczną przygodę w Premiership. Tyle że – powtórzę – odszedł „dla dobra sprawy” („efekt nowego menedżera” umożliwił odbicie się od dna), a nie dlatego, że nie znał się na rzeczy.

Kogo z obecnej kadry Tottenhamu i całej Premier League (Ashley Young?) poleciłby Pan władzom Realu Madryt?
Z Tottenhamu oczywiście Jonathana Woodgate’a (uśmiech) – to świetny obrońca, a od czasu poprzedniego pobytu w Madrycie omijają go kontuzje. Objawieniem sezonu jest rzeczywiście Ashley Young z Aston Villi, podobnie jak inny piłkarz tego zespołu, Gabriel Agbonlahor. Z pewnością okażą się tańsi niż Cristiano Ronaldo.

Czy w świetle tych wszystkich wydarzeń z Londynu, a także osiągnięć z Sevillą, władze Realu Madryt podjęły dobrą decyzję, zatrudniając tego trenera?
Myślę, że tak. Obie strony – i piłkarze, i trener Realu – mają Hiszpanii i całemu światu coś do udowodnienia.

Czy obecny Real to także taki nearly team jak, jeszcze niedawno przynajmniej, Tottenham?
Pochlebne porównanie, zważywszy na ambicje kibiców obu drużyn. Real gra zawsze o to, żeby być najlepszy w świecie, a drugie miejsce w lidze jest klęską. Tottenham po trzech względnie dobrych sezonach pewnie znów nie zakwalifikuje się do europejskich pucharów.

Co najważniejsze: trzon dzisiejszego Realu to piłkarze młodzi, niewypaleni. Mój Boże, kto nie chciałby mieć w składzie Sneijdera, Robbena, van der Vaarta, Drenthego czy Huntelaara? Skądinąd ciekawe, że wymieniłem samych Holendrów...

Czy Liga Mistrzów w tym roku znów będzie należeć do zespołów z Premier League i skąd ta przewaga ligi angielskiej nad pozostałymi, choćby hiszpańską?
Losowanie ćwierćfinałów okazało się dla drużyn z Premiership nieszczęśliwe: zarówno Inter-MU, jak Liverpool-Real czy Chelsea-Juventus to przecież mogłyby być finały, a scenariusz niewykluczony to brak reprezentanta Premiership w półfinałach. Skąd natomiast bierze się dominacja zespołów z Wysp w ostatnich latach? Może stąd, że na co dzień mają wyjątkowo wysoko ustawioną poprzeczkę? W Primera División wciąż nie brakuje słabeuszy, z którymi Real nawet w kiepskiej formie wygrywa spacerkiem. W Premiership, zwłaszcza w tym sezonie, każdy może wygrać z każdym. Teoretycznie najlepsze zespoły nie mogą odpuścić ani na moment, więc ich piłkarze pewnie lepiej niż inni radzą sobie z presją. Mówienie, że Anglia jest krajem, w którym najlepsi piłkarze grają za najlepsze pieniądze to banał, więc zostawmy go na boku.

Czego życzyć kibicom Tottenhamu z okazji Nowego Roku?
Choćby jednej wygranej z Manchesterem United. Na zespół z Old Trafford drużyna trafi zarówno (wszystko na to wskazuje po pierwszych meczach półfinałowych) w finale Pucharu Ligi, jak w czwartej rundzie Pucharu Anglii. Zdobycie jednego z tych pucharów to udział w europejskich rozgrywkach w przyszłym sezonie.

REKLAMA

Komentarze

2009.01.08, godz. 17:37, guma19
J . Ramos miewał w swojej trenerskiej karierze wzloty i upadki mam nadzieje , że w Realu będzie odnosił sukcesy : ) Hala Madrid !
2009.01.08, godz. 15:54, BigDaddy.
Wywiadzik bardzo dobry ;]
2009.01.08, godz. 13:29, marcin_diarra15
Fajnie
2009.01.08, godz. 13:10, Ihro
Robben w wielkiej formie!!!
2009.01.08, godz. 12:56, Delkinho10
Damy Rade!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Real do konca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2009.01.08, godz. 12:50, Ihro
Musimy się wzmocnić
2009.01.08, godz. 12:22, KibicReal
W sumie zgadzam sie z Panem Okońskim po za tym, że liga angielska jest bardziej wyrównana od hiszpańskiej. W jednej i w drugiej lidze słabeuszy nie brakuje. A z drugiej strony takie np Recreativo czy Numancia potrafi nie raz zaskoczyć i pokonać Real, Barcelone czy inny klub z czołówki tabeli.
2009.01.08, godz. 12:00, Rado3
(Real też nie powinien przed laty rozstawać się z del Bosque...).

NAJMĄDRZEJSZE SŁOWA!!!!
2009.01.08, godz. 11:03, oskrszcz
Facet co ty gadasz, w Premiership jest słabeuszy na pęczki !!! Co obrońcy wyprawiają w lidze angielskiej woła o pomstę do nieba. Jeśli gdzieś pokazują jak to obrońca podał piłkę do przeciwnika albo bramkarz wpuścił totalna szmatę to na 90% jest to Premiership.
2009.01.08, godz. 09:24, rodriguez26
Juande Ramos to jest trener dla Realu Madryt a nie jak jego poprzednicy
2009.01.07, godz. 23:45, Goldschmidt
@obiectiv
marzyć nie boli .. ;)
2009.01.07, godz. 23:42, dorota
Rozek900001-super komentarz.POZDRO DLA KIBICOW REALU.
2009.01.07, godz. 23:04, lukaszmax
hmmmm...... niby nic do niego nie mam ale nie uważam go za nie wiadomo kogo. Bardziej chciałbym Wengera
2009.01.07, godz. 22:44, mposwiata
mam nadzieje ze to jest prawda :)
2009.01.07, godz. 22:28, martwydemon
Nie zgadzam sie z tym ze Premiership jest wyrownana co to za brednie ? Tam gra tylko CZWORKA Liverpool,CHelsea,ManU,Arsenal a reszta zespolow jest przekerlamowana wlasnie np. takie Totenhamy,Aston Villa,Bolton itp w PUEFA taka Valencia,Sevilla czy Espanyol rzadza tam co mozna zobaczyc po wygranych w ostatnich latach. Jeszcze raz mowie ze Liga Angielska to tylko 4 kluby do tego wszystkie osiagnely sukces dzieki pieniadzom, taki Tottenham ma pieniedzy w cholere ale i tak nie zblizy sie do poziomu Villarealu. Natomiast Liga Hiszpanska ma slabszy okres.
2009.01.07, godz. 22:22, Marchewa18
http://sport.wp.pl/kat,1744,title,Salamon-nadal-na-celowniku-Realu-i-Chelsea,wid,10727617,wiadomosc.html
2009.01.07, godz. 21:48, migdal73
Żeby ocenić prace Ramosa musimu jeszcze troszke poczekać. Narazie nie ma się czym chwalić. Real gra jak zespół z dołu tabeli. Dotychczasowe zwycięstwa ( ale są !! ) nie przekonują nawet optymistów. No i największe wyzwanie pezd nim .... posadzić Raúla na ławce. Życze powodzenia bo to napewno największa nadzieja Realu na lepsze czasy.
2009.01.07, godz. 21:30, Real fan of real
Raffaello- na jego blogu pisał o tym odrazu po przybyciu Ramosa do Realu. Czytałem i przekonało mnie to do tego że Ramos to dobry trener.
2009.01.07, godz. 21:24, norbi153a
możecie mi powiedzieć kto wykupił transmisje Ligi Mistrzów we wtorki bo kiedyś miało TVP1 a teraz nie wiem?
A tak do tematu to Ramos to świetny trener i mam nadzieje że nie odejdzie po tym sezonie bo Real gra dzięki niemu coraz lepiej w końcu gramy skrzydłami:)
2009.01.07, godz. 21:20, obiectiv
Kibickrólewskich

he ja juz o tym wywaleniu zarzadu mowie od kilkunastu miesiecy,a sprzedaz Robinho byla bledem !

kupic:
Benzema,Ribery,Podolski i Lahm !!! nie potrzeba nikogo wiecej !
Benzema - w ataku z Raúlema w przyszlosci z Hunterem ( choc wolalbym teveza), Ribery- na prawe skrzydlo,Podolski doskonaly zmiennik Robbena i moze grac w ataku,Lahm-obecnie jeden z najleprzych LO na swiecie !

sprzedac:
Saviola,ktorys z defensywnych pomocnikow ( osobiscie obstaje za M Diarra),Heinze.

wyporzyczyc
Higuain ( po przyjsciu Benzemy i Teveza bedzie grzal lawe nawet po zakonczeniu kariery przez Raúla i RvN),a gdy Raúl i RvN zakoncza kariere bedziemy mieli 4 bardzo dobrych napastnikow !

wiec przypuszczalny sklad po takich transferach wygladal by tak:
Casillas-Ramos(Torres),Garay(Metzelder),Pepe,Lahm(Marcelo)-Robben(Podolski),Sneijder(VdV),Gago(Lassen D),Ribery-Benzema(Hunter) Tevez(Higuain)

ale to tylko moje marzenia i watpie by nasz zarzad sprowadzil chocby jednego z tych zawodnikow:(
2009.01.07, godz. 21:14, saintk6
a ja mysle ze poprostu Anglia to nie Hiszpania i dlatego Ramos nie osiagnal tam takiego sukcesu
2009.01.07, godz. 21:06, Kibickrólewskich
Wywalic zarząd i sprowadzic spowrotem Robinho. Robben Robbinhio co to by za srzydła były.
2009.01.07, godz. 21:00, Daro 4
ma racje :D ;] Del Boske.. Ferguson ... Ramos.. i tam paru innych ;d no ;p ale dla mnie to trzej ktorych doceniam ! ;]
2009.01.07, godz. 20:57, rozek900001
a to przed meczem z Liverpoolem:)

bycie kibicem Liverpoolu-4000$
Wejść do szatni piłkarzy The Reds-5000$
Widok Gerrarda za krtatkami-bezcenne


Za reszte zapłacisz karta****** (zeby bez reklam było)
2009.01.07, godz. 20:52, Frezerek
NIECH ZARZAD wreszcie kupi skrzydlowego...
2009.01.07, godz. 20:44, Qras
Dlatego Raffaelo, mistrzu błyskotliwego spostrzeżenia, że trochę trwało, zanim my wpadliśmy na pomysł, ułożyliśmy pytania, wysłaliśmy, Pan Okoński się zgodził, odpowiedział na pytania, przesłał, a my zamieściliśmy. Dodaj to wszystko do siebie, a otrzymasz odpowiedź.
2009.01.07, godz. 20:40, Raffaello
czemu Pan Okoński zabiera głos na temat Ramosa teraz a nie w momencie objęcia przez niego stanowiska trenera Realu ;-) ? teraz każdy jest mądry bo widac poprawę w grze.
Nie zgodzę sie z tezą ze w lidze hiszpańskiej można wygrywac mecze z niektorymi zespolami z łatwością. Obecnie liga angielska jest silniejsza od hiszpańskiej, ale o tym decyduje kapital angielskich klubow. W hiszpanskich zespolach gra wielu hiszpanów, w angielskich grają obcokrajowcy..
życzę Ramosowi żeby udowodnił że jest wybitnym trenerem właśnie w Realu Madryt ;-)
2009.01.07, godz. 20:22, ElControlTotal
Myślę że mu się powiedzie :)
2009.01.07, godz. 20:17, kosciej7
ja myśle że zarząd Realu podjął dobrą decyzje. Jeżeli ktos miał was wyciagnąć z dołka to mógłbyć to tylko Ramos.Zawsze szanowałem go jako trenera choć moim zdaniem stawianie go w pierwszej trójce najlepszych na świecie to lekka przesada ;]
Myśle ze Real już ligi nie wygra , Barça jest już raczje poza zasięgiem choc nie wykluczam sytuacji że w maju to Real będzie pierwszy ;] Byłby to dla mnie jednak wielki szok no i osobiście nie wierze w to ;]
Myślę jednak że w LM Real ma nawet spore szanse na zwycięstwo , jestem zdania że jeśli wyeliminuje L'pool to zostaną głównymi pretendentami do tryumfu (tak , myśle że będą mieć większe szanse niż Blaugrana ;])
A jako że w europejskich pucharach bez względu na przeciwnika (no , może poza lubianymi przezemnie Arsenalem i Juventusem ;]) zawsze licze na hiszpańskie drużyny bez względu czy jest to Barça , Real czy Sevilla :)
więc jeśli LM wygra Real a nie Barça też będe zadowolony :P
Pozdro
Visca el Barça!
2009.01.07, godz. 20:06, Jaro0901
Mi to przypomina film "Wolność Słowa" :) Juadne Ramos to pani Gruwell a reszta to dyrektorzy i przeciwni nauczyciele :) chodzi mi o to ze Ramos chce jak najlepiej, a Calderon i spółka coś odwalają i w zasadzie nic dobrego to nie przynosi. Real powinien kupować takich jak young. Młodych niewyżytych :D piłkarzy którzy chcą coś osiągnąć tak Chelsea stała się potęgą ;) a nie kupować gwiazdy przereklamowane jak kaka albo za drogie jak ronaldo po co, stwórzmy własne gwiazdy które będą chcieć kupować inne czołowe kluby :) miło by było ale wątpię żeby Calderon spojrzał na mój nick i spojrzał na komentarz. ;p
2009.01.07, godz. 19:57, nodac
pan ramos ma tylko polowe sezonu zeby nas przekonac oby mu sie udalo jak narazie facet wie co robi acz kolwiek jak zwykle prosi zarzad o skrzydlowego a calderon z pedja wsadzaja sobie glowe w dupe i oferuja jakis dziadow zamiast kupic klasowego zawodnika
2009.01.07, godz. 19:54, El Rey
Świetny wywiad. Pan Okoński wie, co mówi
2009.01.07, godz. 19:41, dorota
Tez tak myslalam i mam nadzieje ze do nastepnych meczy nas przygoduje dobrze.
2009.01.07, godz. 19:40, Król Rudgerus
Juande zdecydowanie wiecej uwagi przyklada zaangazowaniu i TAKTYCE co mi sie bardzo podoba
2009.01.07, godz. 19:39, lada77
racje (;
2009.01.07, godz. 19:38, tomk
nom;p

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama