REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2008.04.08, godz. 19:44, Airwolf / Toumek / Klatus

Historyczne mecze Realu Madryt - część 3

Trzecia część naszego cyklu poświęcona jest trzeciej edycji Pucharu Mistrzów, rozegranej na przełomie lat 1957 i 1958. Ligę hiszpańską reprezentowały w niej Real Madryt i Sevilla FC, który w 1/16 finału, kiedy Los Blancos dostali wolny los, wyeliminował lizboński SL Benfica. Poświęcimy też spory fragment pewnemu innemu klubowi, ale o tym poniżej...

Nasza przygoda zaczęła się i zakończyła w Belgii, gdzie najpierw przyszło nam się zmierzyć z Royal Antwerp FC i bez większych problemów wróciliśmy do Madrytu jako zwycięzcy po dwóch golach Alfredo di Stéfano, którym gospodarze przeciwstawili tylko celny strzał Constanta de Backera, a już w Madrycie nie było wątpliwości, kto jest najlepszą drużyną klubową Europy. Klasyczny hat-trick Héctora Riala, po jednym golu Marsala, Kopy i Gento, sześć do zera i koniec. A w następnej rundzie, jak zrządził los, spotkaliśmy się z Sevillą

Pierwszy mecz, rozegrany 23 stycznia w Madrycie, zasługuje na zapamiętanie. Choćby dlatego, że Alfredo di Stéfano stał się wówczas pierwszym zawodnikiem w historii Pucharu Mistrzów, który strzelił cztery gole w jednym spotkaniu. Dalsze dwa dodał Raymond Kopa, po jednym José Ramón Marsal (który razem z Campanalem z Sevilli został ukarany czerwoną kartką na początku drugiej połowy) i Francisco Gento i awans do półfinału też był nasz, bo i tym razem mecz rewanżowy był jedynie formalnością; zakończył się remisem 2:2.

Zatrzymajmy się tu na chwilę, odkładając na bok Real Madryt, by wspomnieć o innym dwumeczu ćwierćfinałowym. Manchester United zmierzył się w nim z belgradzką Crveną Zvezdą. U siebie Czerwone Diabły wygrały tylko 2:1 i w rewanżu wszystko mogło się zdarzyć – Królewscy mieli już okazję przekonać się, że mistrzowie Jugosławii potrafią napędzić strachu faworytom. I faktycznie, choć Anglicy prowadzili do przerwy już 3:0, gospodarze wzięli się ostro do roboty w drugiej połowie i w 58. minucie Bora Kostić wyrównał na 3:3. Zveździe zabrakło jednak sił i ostatecznie to podopieczni Matta Busby'ego awansowali dalej. Na powrót wyczarterowano samolot Airspeed AS.57 Ambassador linii British European Airways o rejestracji G-ALZU – piękną maszynę napędzaną dwoma silnikami turbośmigłowymi.

Start został opóźniony o kilka godzin, bo Johnny'emu Berry'emu gdzieś zapodział się paszport, ale ostatecznie problem rozwiązano i maszyna ruszyła w kierunku Monachium, gdzie miała zatankować paliwo. Tam pierwsze dwie próby startu nie powiodły się, a przy trzeciej samolot za późno zaczął nabierać wysokości, zaczepił o ogrodzenie i wbił się w stojący obok opuszczony budynek.

W katastrofie zginęło dwudziestu trzech z czterdziestu czterech pasażerów, w tym piłkarze Manchesteru: Geoff Bent, Roger Byrne, Eddie Colman, Duncan Edwards (zmarł w szpitalu), Mark Jones, David Pegg, Tommy Taylor oraz Liam Whelan. Dwa miesiące temu minęła pięćdziesiąta rocznica tego wydarzenia.

Czerwone Diabły trafiły w półfinale na AC Milan, Królewskim trafił się łatwiejszy przeciwnik, budapeszteński Vasas. I po raz trzeci na własnym boisku dokonaliśmy pogromu – stanęło na 4:0, ale mogło być dużo więcej. Madryccy kibice musieli się jednak zadowolić hat-trickiem Alfredo di Stéfano (który miał tym samym już dziewięć bramek) oraz jednym golem Marsala. Węgrzy są jednak twardym narodem, były to zresztą czasy tuż po końcu kariery Złotej Jedenastki, więc nic dziwnego, że mecz nad Dunajem był dużo cięższy od tego nad Manzanares. Gole Dezső Bundzsáka i Lajosa Csordása nie wystarczyły jednak, by pozbawić nas miejsca w meczu finałowym.

W drugim półfinale, rozegranym aż miesiąc później, AC Milan odpuścił Manchesterowi United na Old Trafford i pozwolił gospodarzom, załamanym monachijską tragedią, odnieść honorowe zwycięstwo 2:1, ale w Mediolanie sentymenty się skończyły – dwa gole Juana Alberto Schiaffino, jeden Liedholma, jeden Danovy i awans do finału dla Rossonerich. Amen.

Droga do finału:
Pobierz z Rapidshare
Pobierz z Filefront

Trzeci finał Pucharu Mistrzów rozegrano 28 maja 1958 w Brukseli, na słynnym stadionie Heysel. Zbiegło się to wydarzenie z trwającym w stolicy Belgii Expo '58, na które wybudowano słynny budynek znany jako Atomium, powiększony 165 miliardów razy modelu atomu. Giuseppe Viani, szkoleniowiec Milanu, powiedział przed meczem: „skoro Real Madryt ma Alfredo di Stéfano, my mamy Schiaffino, który jest w stanie wytrzymać porównanie z najlepszym graczem Europy.”

Włosi, co oczywiście nie może dziwić, postawili bardzo trudne warunki i, podobnie jak Fiorentina rok wcześniej, imponowali dyscypliną w grze obronnej. Impas trwał całą pierwszą połowę i kwadrans drugiej; dopiero w 59. minucie Schiaffino otworzył wynik, ale już w 74. minucie wyrównał di Stéfano. Był to dlań dziesiąty gol, dający mu tytuł samodzielnego króla strzelców z jedną bramką przewagi nad Borą Kosticiem. Trafienie to oznaczało nie tylko remis w meczu dwóch wielkich klubów, ale też remis w pojedynku niewątpliwie najlepszych wówczas zawodników grających na Starym Kontynencie. Ten drugi miał się utrzymać już do końca meczu, ale przecież spotkanie musiało zakończyć się zwycięstwem tej czy drugiej ekipy.

Cztery minuty później znów bliżej byli Włosi, którzy odzyskali prowadzenie po strzale Ernesto Grillo, ale tym razem mogli się cieszyć zaledwie... pięćdziesiąt sekund, po których Narcisa Soldana pokonał niezawodny w kluczowych momentach Rial. Do końca regulaminowego czasu gry nic się nie zmieniło i po raz pierwszy w historii o tytule Klubowego Mistrza Europy zadecydować miała dogrywka. W jej trakcie wynik na 3:2 ustalił Francisco Gento. I już nic więcej się nie wydarzyło, a po ostatnim gwizdku pana Alberta Alsteena kapitan Królewskich, Juan Alonso, mógł odebrać puchar z rąk belgijskiego księcia Aleksandra.

Finał
Pobierz z Rapidshare
Pobierz z Filefront

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Historyczne mecze Realu Madryt

Komentarze

2008.04.10, godz. 13:07, Adrian_zg
"Potrzeba nam Quaresmy,Villa a wywalić cieniasów jak Gago, Higuain czy ten śmieszny Soldado"

Cieniasow jak Gago? :O Gago to nasz najlepszy dmc, nawet ostatnio w calym Realu to on gral najlepiej.Higuain jest jeszcze mlody, za kilka lat bedzie w swojej najlepszej dyspozycji :>
2008.04.09, godz. 23:35, P.Re@l
fajne te histroyczne mecze
2008.04.09, godz. 22:57, lukaszmax
MKSPrzemo

Nie masz racji bowiem Manu gra w lidze gdzie gra Chelsea,Liverpool,Arsenal,Tottenham, Manchester City,Newcastle itp: a u nas Real ma Barce na karku,Atlético,Sevilla,Villareal,Valencia i to wszystko. Real by dominował gdyby niebyło zmian na posadzie trenera i gdyby sie im chciało. A duet Tevez-Rooney jest słabszy od RvN-Raúl chyba że Ronaldo-Tevez. Nasz duet zdobył chyba w tej edycji LM 12 goli i to chyba dobry wynik. Potrzeba nam Quaresmy,Villa a wywalić cieniasów jak Gago, Higuain czy ten śmieszny Soldado. Schuster źle dobrał piłkarzy i mamy tego skutki.

Hala Madrid !!!
2008.04.09, godz. 22:44, MKSPrzemo
Sory, że nie na temat. Już od pewnego czasu oglądam mecze Man Utd. i obiektywnie patrząc, nasza gra przy nich wygląda jak gra drugoligowca i drużyny najlepszej na świecie. Taka jest prawda, i nie mówcie mi, że ich siła to Ronaldo. Nie, bo w meczu z Romą Ronaldo nawet nie wszedł, a mimo to wygrali. Pewnie, ze spokojem, grając ładną dla oka piłkę. A co my z Romą zrobiliśmy.. nie przypominam. Czegoś nam brakuje.. tylko czego.. na pewno solidnej obrony ( Cannavaro, Heinze a Vidic, Ferdinand, sami spójrzcie ) i ataku z prawdziwego zdarzenia, bo ansz kapitan choćby całe serce na boisku pozastawił z RvN' em nigdy Tevez'owi i Rooney'owi nie doruwnają. I drużyny, aktywnej, walczącej, dla której wygrywanie jest celem, do którego dojdą nawet i po trupach.
iHala Madrid!
2008.04.09, godz. 19:29, bestia00
Cr napewno nie puszcza ale cos czuje,ze on sam by chcial przejsc przeciez to gwiazdorek jak bedzie mial u nas wiecej kasy i oczywiscie ladna pogode to sam moze chciec przejsc ja tam bym tyle kasy za niego nie dawal
2008.04.09, godz. 16:36, Gohanitto
CR? Wątpię, a jeśli tak to będzie 8 cud świata. To najlepszy zawodnik Sir Alexa więc wątpię czy go puści.
2008.04.09, godz. 16:28, Gohanitto
Żeby teraz byśmy wygrywali z Sevillą 8:0 to byśmy tak wymiatali!
2008.04.09, godz. 13:13, Robenn12
Jak myslicie C.ronaldo do nas przejdzie???odp (bajki)
2008.04.09, godz. 13:08, Szjk
Świetne. :) thx
2008.04.08, godz. 23:06, saxxon
chlopie ten Alfons to sie nadaje ale w drewnianej lidze grac a nie w Realu
Jak narazie na anpastniak to widze tylko Ville
2008.04.08, godz. 23:02, SUPERTORCA
a tak z innej półki....wszyscy ryczą kogo by to chcieli do Realu...to ja se też porycze;D....nie no tak serio myśle, że idealnym zastępcą RvN byłby Alfonso Alves...i nie dlatego, że ostatnio strzelil Manchesterowi United 2 bramki...facet ma niesamowity ciąg na bramke!
2008.04.08, godz. 22:32, Winnetou
ale arsenal sie zblaznil w 84 wyrownali a w 85 walcoot zrobil karnego i caly sezon poszedl sie pasc:sciana
2008.04.08, godz. 22:16, Winnetou
drewniaki z liverpoolu prowadza 2-1 :sciana
2008.04.08, godz. 21:30, Mario
Świetna historia, świetny Di Stéfano. Z takim zawodnikiem w składzie można było być pewnym o wynik nawet wtedy, gdy coś nie szło. Fajnie napisane, dzięki
2008.04.08, godz. 21:20, Gorky
spoko ;)
2008.04.08, godz. 21:18, Winnetou
drewniaki wyrownaly
2008.04.08, godz. 21:09, Winnetou
co do pucharu europy to
Arsenal proawdzi na anfield 1-0:D:D:D
2008.04.08, godz. 20:42, maxa1
Mam pytanie do redaktorów: czy istnieje może jakaś oficjalna lista kapitanów Realu Madryt, coś na wzór tego, co znalazłem w wikipedii na temat AS Roma?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_kapitan%C3%B3w_AS_Roma
2008.04.08, godz. 20:40, Airwolf
  stoper50 - BAN (Reklama z błędami ortograficznymi)   1 miesiąc i 14 dni
2008.04.08, godz. 20:18, Airwolf
No faktycznie.
2008.04.08, godz. 20:14, aro_extra
Chciałem tylko zauważyć mały błąd w ostatnim zdaniu: zamiast "po ostatnim golu" powinno być "po ostatnim gwizdku"
2008.04.08, godz. 19:59, Marchena10 Hala Madrid !!
jaa :D super :) 8-0 z Sevillą ! :P
2008.04.08, godz. 19:47, damex
żeby teraz tak było
2008.04.08, godz. 19:45, Daro16
Good Job!

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama