REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2007.03.15, godz. 12:24, Hugo / blanca princesa / dziobo

Trzej muszkieterowie z Polski - wywiad

Kto by pomyślał jeszcze parę lat temu, że Polak zagra w Realu Madryt? Nie udało się Deynie, nie udało się Bońkowi, a udało się trzem (!) młodym adeptom futbolu, którzy przebojem wdzierają się do drużyny Realu C. Bardzo chciał ich pozyskać Michel, trener Castilli, no i dopiął swego. Kamil Glik i Szymon Matuszek przyjechali z południa Hiszpanii, z Alicante, gdzie grali wcześniej. Natomiast Krzysiek Król przyleciał na testy z Polski, ale już został. I mimo tego, że jeszcze nie znają dobrze języka, robią furorę na boiskach Hiszpanii.

Dzięki chłopakom i ich niesamowitej życzliwości mogliśmy przeprowadzić z nimi wywiad - na wyłączność! Choć były problemy ze złapaniem naszych perełek, bo w tygodniu zwykle są strasznie zajęci, ale w końcu znaleźli dla nas czas... Oto co powiedzieli:

- Jak to się w zasadzie stało, że taka legenda, jaką jest Real Madryt, zainteresował się nie jednym, a od razu trzema Polakami?
Szymon: - Kiedy przyjechaliśmy do Hiszpanii, najpierw graliśmy w trzeciej lidze juniorskiej. Kiedy jeszcze nie należeliśmy do Unii Europejskiej, nie mogliśmy grać w wyższych ligach, takie były przepisy. Dostaliśmy cynk, że obserwuje nas jeden ze skautów Realu Madryt. Najpierw wzięli Kamila (tutaj Kamil wspomaga Szymona z przypomnieniem daty – dop. Hugo) w kwietniu zeszłego roku na testy. Od tamtej pory zainteresowanie Królewskich jakoś nie gasło, aż do początku bieżącego roku.

- Kiedy zatem nastąpiło złożenie podpisów pod kontraktem?
Szymon: - Dopiero, jak już przyjechaliśmy na miejsce. Byliśmy w Madrycie pierwszy raz w styczniu, potem drugi raz już zamieszkaliśmy w stolicy, a rozmowy w sprawie kontraktów trwały parę dni. No ale w końcu podpisaliśmy.

- Jednak w Twoim przypadku, Krzysiek, było trochę inaczej…
Krzysztof: - No tak, ja grałem w zeszłorocznych Mistrzostwach Europy do lat 19. Po nich moją osobą interesował się Bayern, potem trener zdradził, że Real również się o mnie dopomina. Wiedziałem, że zabiegają o Szymona i Kamila, ale Michel chciał, bym ja też przyleciał do Madrytu na testy. No i w zasadzie już po pierwszym treningu zaproponowali mi umowę.

- A dlaczego akurat Real? Dlaczego nie wybraliście Valencii, która – jak sami zdradziliście – również składała Wam oferty?
Szymon: - Było trochę tych ofert, faktycznie.
Kamil: - Ale ta z Realu była najbardziej konkretna. Królewscy najmocniej o nas zabiegali, ciągle okazywali swoje zainteresowanie nami, podpatrywali jak trenujemy…
Szymon: - Dokładnie tak. Wysłannicy z Levante i z Walencji byli mało zdecydowani. Z kolei Real wciąż nagabywał naszego menedżera, aż ten w pewnym momencie przestał odbierać od nich telefony. Dochodziły do nas głosy o zainteresowaniu z Wielkiej Brytanii; Liverpool, Charlton, z Hiszpanii jeszcze Espanyol przyjeżdżał obserwować. Ale te kluby tylko od czasu do czasu się pofatygowały do Hiszpanii, a Real cały czas miał nas na oku. Wiadomo, że Real to dla nas najlepszy wybór, przecież są najlepsi na świecie (reszta przytakuje).

- A przyznajcie się, czy zanim przyjechaliście do Madrytu to sympatyzowaliście z klubem, w którym teraz macie okazję grać?
Kamil: - No pewnie, chyba każdy z nas…
Krzysztof: - Ja nie bardzo. Chociaż lubiłem Real.
Szymon: - Ja nie mam żadnego ulubionego klubu w sumie. Ale z Realu zawsze lubiłem Zidane’a i Beckhama.

- To powiedzcie nam teraz, jaka jest Wasza sytuacja w drużynach, w których występujecie?
Kamil: - Gramy w trzeciej drużynie, zobaczymy co dalej…
Szymon: - Myślę, że mamy teraz pół roku na to, żeby poprawiać swoje umiejętności, niekoniecznie grać. Dzięki warunkom, które nam stworzono, będzie łatwiej stawać się coraz lepszym.
Krzysztof: - Trener Abraham Garcia (Krzysiek i Kamil trenują pod jego okiem w Realu C – dop. Hugo) wyznaczył nam punkty, wg których powinniśmy postępować: najpierw oswojenie się z Madrytem, potem podnoszenie umiejętności, a na końcu promocja.
- Jak przyjęli Was koledzy z drużyny?
Szymon: - Strasznie sympatyczni ludzie.
Krzysztof: - Akurat u nas trener mówił, że w Tercera División mamy bardzo zgraną drużynę. Nie ma gwiazdorstwa wśród młodych, wszyscy są ze sobą dobrze zgrani.
Kamil: - Rywalizacja na treningach jest, wiadomo, ale nie ma żadnych nieporozumień.
Szymon: - A ciekawe było to, że w Walencji (chłopaki też byli tam na testach – dop. Hugo) juniorzy byli wielkimi cwaniakami, śmiali się nam w twarz, zero tolerancji.

- Czy w Madrycie jest podobnie pod tym względem?
Szymon: - Hmm, w Walencji był jeden czarnoskóry kozioł ofiarny, ale tu w sumie też inaczej traktują obcokrajowców.

- Zostawmy już ten temat… Jak oceniacie swoje szanse na awans do Castilli, a w późniejszej perspektywie może nawet do pierwszej drużyny Realu?
Kamil: - Szansa zawsze jakaś jest, trzeba tylko odpowiednio pracować.
Szymon: - A ja o tym nawet na razie nie myślę. Chcę przez te pół roku dobrze wypaść, żeby potem dostać ofertę przedłużenia kontraktu na kolejne trzy lata (Krzysztof się przyłącza do opinii Szymona).

- A czy nie boicie się, że spotka Was podobny los, jaki dotyka Waszych kolegów z Castilli? Co rok jest wielu chętnych na przebicie się do pierwszej drużyny, ale rzadko kiedy to im się udaje…
Krzysztof: - Nie widzę tego w ten sposób. Przecież do pierwszej drużyny nie trzeba trafić z Castilli. Można się starać o wypożyczenie, pograć w słabszej drużynie i po udowodnieniu swoich umiejętności wrócić do pierwszej ekipy.
Szymon: - No właśnie. Może być tu ciężko, przecież regularnie sprowadzają do pierwszego składu wielkie gwiazdy. Może Michel będzie niedługo trenerem pierwszej drużyny, to może będzie łatwiej…
Krzysztof: - Ale w gruncie rzeczy są w pierwszym składzie Nieto, Torres już gra regularnie. Jest szansa.
Szymon: - Najlepsze jest to, że kiedy kogoś brakuje w pierwszej drużynie, to ściągają młodych. Taki Nieto właśnie z Tercera poszedł od razu do dorosłej drużyny, Torres z Castilli dostał szansę i ją wykorzystuje. Wydawałoby się, że sytuacja jest niedobra, ale nie jest najgorzej. Roszady między poszczególnymi kategoriami to dla nas szansa.

- Czy macie zatem jakąś styczność z piłkarzami z pierwszej drużyny?
Szymon: - Nieto zawsze wpadnie nas odwiedzić w szatni, Torres też pogada… No i na odnowie biologicznej spotykamy ich wszystkich; Raul, Sergio Ramos, Capello, Raul Bravo…
Krzysztof: - Jakbyśmy chcieli, to pewnie byśmy mogli wejść tam, gdzie oni, ale po co im przeszkadzać.

- Który z nich wywarł więc największe wrażenie na Was?
Kamil: - Na mnie Ramos.
Szymon: - No tak, Ramos, Raul – legenda klubu. Jednak zawsze pogada, poklepie po ramieniu. Nie patrzy na to, czy to junior, czy ktokolwiek inny. Czuje się jak u siebie w domu, jest kapitanem i żywą legendą Realu.

- Czy ktokolwiek pytał Was o kraj, z którego pochodzicie? Wiadomo, że dla Hiszpanów Polska jest dość egzotycznym państwem…
Krzysztof: - Jeszcze nie, ale już wiedzą wszyscy, że jesteśmy z Polski.
Kamil: - Nawet raz mieliśmy wyjazdowy mecz w Mostoles, to jakieś dzieci krzyczały z trybun „polaco�?.
Krzysztof: - A poza tym to wydaje im się, że u nas jest dużo zimniej niż w Hiszpanii (Szymon wtóruje). Czasem wchodzimy na odnowę w samych spodenkach, na krótko, a reszta w bluzach poubierani i śmieją się z nas…
Szymon: - No właśnie, pokazują i żartują: „co, teraz dobrze nie?�?. Zabawni są. Myśleli, że pingwiny u nas żyją. Tragedia po prostu (śmiech).

- A jak przebiegła Wasza aklimatyzacja w Hiszpanii, w Madrycie...?
Kamil: - Trwała może miesiąc, dwa, mały problem.
Szymon: - Wydaje nam się, że tutaj jest lepiej niż w Polsce.
Krzysztof: - Wiadomo, że w Polsce to każdy chce grać – chociaż tu też – ale u nas tylko patrzą, żeby żerować na innych. Wszystko odbywa się kosztem drugiego.
Szymon: - Na początku pobytu w Hiszpanii opiekowała się nami jedna rodzina polska. Najpierw było nas czterech, potem już dziesięciu. Było raźniej, ale tu w Madrycie też fajnie, zero problemów.

- No właśnie, czy to, że złapaliście przysłowiowego byka za rogi, gracie w Realu Madryt, może przyczynić się do popularnej „sodówki�?? Nie obawiacie się, że zapomnicie o tym, co dla Was, jako młodych piłkarzy, jest tak naprawdę ważne?
Szymon: - Myślę, że na razie nie odczuwamy jakiejś wielkiej zmiany. Choć wiadomo, że mamy teraz lepsze ciuchy, nieco inne życie…
Krzysztof: - No mnie raz na jakiś czas opanuje dziewczyna (śmiech. Kamil ma podobną sytuację). Zresztą, mój przyjaciel z Polski też zawsze mi powtarza, żebym nie zapominał, co jest najważniejsze.
Szymon: - Myślę, że wizualnie może się zmienimy, ale w głowach będziemy mieli poukładane.

- Dobrze, to porozmawiajmy teraz o Waszych piłkarskich wzorcach. Przecież występujecie na innych pozycjach, ktoś musiał Wam swoją grą imponować.
Szymon: - Ja nie miałem chyba nikogo takiego.
Krzysztof: - Dla mnie Ashley Cole i Jankulovski.
Kamil: - Ja zawsze Lucio lubiłem (śmiech. Wywiad został przeprowadzony parę dni po meczu Real – Bayern. Lucio strzelił bramkę dla FCB – dop. Hugo).

- Dodajcie jeszcze coś na temat miasta, w którym przyszło Wam mieszkać, o sztabie trenerskim, o instalacjach klubowych…
Szymon: - Mieszkańcy Madrytu to strasznie zabiegani ludzie. Na południu było spokojniej pod tym względem, tu każdy się spieszy.
Kamil: - Trenerów za to mamy świetnych. To wielcy fachowcy. Choć wiele wymagają…
Krzysztof: - No tak, trener chce od nas wyciągnąć jak najwięcej. Zawsze przed treningiem nam powtarza, żebyśmy się ruszali i nie obijali się na zajęciach.
Szymon: - To profesjonalne podejście. Mówiono nam już, że zawodnicy Abrahama Garcii z roku na rok są dużo lepsi. To o czymś świadczy.
Krzysztof: - Mamy nadzieję, że my też poczynimy postępy.

- Wiele talentów wyszło spod jego skrzydeł…
Szymon: - Dokładnie. Mimo, że on sam nie był piłkarzem.
Kamil: - Historia pokazuje, że tacy trenerzy są najlepsi, Mourinho, Garcia…

- Na koniec poruszmy temat reprezentacji. Wiemy, że Ty Krzysiek reprezentowałeś Polskę na ME U-19 w zeszłym roku, niedługo zapewne zagrasz w Mistrzostwach Świata do lat 20, które odbędą się w tym roku w Kanadzie… Ale jaki macie stosunek do reprezentacji? Czy, załóżmy, gdyby pojawiła się propozycja z Hiszpanii i tutejszego związku, żebyście reprezentowali ten kraj, przystalibyście na nią?
Szymon: - Już padła taka oferta. Od Pepe Murcii. Ale myślę, że nie potrafiłbym zagrać w innych barwach narodowych.
Krzysztof: - Reprezentacja jest najważniejsza. Niedawno spotkałem na lotnisku trenera Globisza, który mnie zapytał, czy rezygnuję z Polski na rzecz klubu. Moja odpowiedź była oczywista.
Szymon: - Za każdym razem, jak tylko dostanę powołanie, to się stawię na zgrupowaniu.
Kamil: - To zaszczyt móc grać z orłem na piersi.
Szymon: - Poza tym będziemy rośli w siłę. Coraz więcej młodych wyjeżdża na zachód. Rocznik 1988 jest świetnie ulokowany, chłopaki są w Anglii, niektórzy rok starsi grają we Francji, my tutaj w Hiszpanii. Młodsi jeszcze grają w większości w kraju…

- Dobrze, dziękujemy bardzo za wywiad. Trzymamy za Was kciuki. Życzymy Wam wszystkiego najlepszego i mamy nadzieję, że dalej będziecie radzili sobie tak przebojowo, jak do tej pory, albo jeszcze lepiej!
Krzysztof, Szymon, Kamil, prawie chórem: - Dziękujemy!



Na koniec jeszcze zdjęcia:
Tytułowi trzej muszkieterowie (od lewej: Szymon, Krzysiek i Kamil)
Zadowoleni po wywiadzie razem z redaktorami
Kamil Glik podczas meczu z Las Rozas, przegranego 1:2

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Polacy w Realu Madryt

Komentarze

2007.03.19, godz. 11:17, Mario
A fajnie się czytało fajnie. Oby chłopakom szło jak najlepiej, bo muszą mieć umiejętnośći skoro są w takim miejscu. Może za jakiś czas ujrzy się chociaż któregoś z nich w pierwszej drużynie :)
2007.03.16, godz. 18:24, babycarrot
hala madrid:)))
2007.03.16, godz. 18:18, MyNkOl
trzymajcie się chłopaki, Hala Madrid
2007.03.16, godz. 17:54, dziobo
szechorm - o kim mówisz?
2007.03.16, godz. 17:07, r7_Morgoth
GL dla nich, może coś z nich bedzie... w koncu nie byle jaki zawodnik jest w stanie dostać się do Castilli takiej drużyny jak Real Madryt :D
2007.03.16, godz. 15:58, ronaldo99999
ej wiecie gdzie leci mecz przyjaciele ronaldo - przyjaciele zidane`a
2007.03.16, godz. 15:11, Luki_Raul7
fajnie jak by sie im udało
2007.03.16, godz. 10:47, tekarm
Ciesze sie, ze ich marzenia sie spelniaja. tak jak juz ktos tu napisal: jesli chociaz jeden z nich wybiegnie na murawe Satiago Bernabéu nawet na kilka chwil , to bedzie to niesamowite wydarzenie.
jestem z nich dumny:) wiele dalbym zeby sie z jednym z nich zamienic.. ach...
2007.03.16, godz. 08:14, szechorm
w ciagu pol roku dolacz\y do nich byc moze moj przyjaciel ;D
2007.03.16, godz. 04:54, culesfcb_since95
wreszcie jakis nowy glowny news !!! 5 dni bylo messi - real 3-3 az tak sie cieszycie z tego remisu ze prawie tydzien nie zmienialiscie glownego artykulu ?
2007.03.16, godz. 01:09, dziobo
  fernando gago - BAN (Skład)   21 dni
2007.03.15, godz. 21:04, Gogeta
  raul_ek - BAN (Skład)   21 dni
2007.03.15, godz. 21:00, Asz R9
Mam nadzieje ze będą z nich ludzie... :)
2007.03.15, godz. 20:55, krzychu17
sa eeeeextra
2007.03.15, godz. 20:42, sebol007
Wyobrażcie ich sobie kedyś w pierwszej jedenastce naszego zespołu ;) ;) ;)
2007.03.15, godz. 20:10, Kirov
brawo chłopaki,abyście nie poprzestali na samej wizytówce ''gracze Realu Madryt''wierze w Was;) pozdrawiam / and i try to play there..will see..
2007.03.15, godz. 20:03, Obi
Co najwyżej to licze na Real Madrid B.... Pozdro.. ;D
2007.03.15, godz. 19:55, mieczkos9
Heh fajnie mają, ale patrząc realnie nie mają szans na pierwszy skład:) Troche dziwi mnie fakt, że nie mają takich lepszych idoli piłkarskich może nie chcą się określić dokładniej?? :P
2007.03.15, godz. 19:55, tofikinho
to swiadczy ze kazdy moze grac w realu trzeba sie starac
2007.03.15, godz. 19:51, cramoss
heh ciekawe czy chociaz jeden z nich zagra kiedys w pierwszym sqadzie;) oczywiscie nie mialbym nic przeciwko;) powodzenia chlopaki!
2007.03.15, godz. 19:45, Bolero
tez bym tak chciał... hala polakos!!!
2007.03.15, godz. 19:36, bogusz
Fajnie że w realu są jacyś polacy, życzę im gry w pierwszym składzie
2007.03.15, godz. 19:25, Pedja_Mijatovic
real nie zlą polityke transferową
2007.03.15, godz. 19:05, el olvidado
życze wam powodzenia... wszystko jest możliwe, jezeli trafiliscie juz do realu jako gracze 3 drozyny to znaczy ze stac was na gre w 1 składzie. to nie sa marzenia ale realne sprawy.. marzyc o czyms takim moze ktos kto wali piłą o sciane w Aklasie. gratuluje wielkiego sukcesu i jednoczesnie alepuje zeby nie odpuszczac. jeżelii piłka jest dla was wszystkim to grajcie...grajcie i trenujcie ze wszystkich sił.
dla mnie i dla wielu innych to jest jak sen wiec nie zmarnujcie takiej szansy...Pozdrawiam serdecznie
2007.03.15, godz. 18:54, Soldado 2
Moim zdaniem sam awans do Castilli to byl by sukces.
Choc nie mowie ,ze chlopacy sa zle.
2 liga hiszpanska tez cos soba reprezentuje.
2007.03.15, godz. 18:28, diui
kozaki :P :D
2007.03.15, godz. 18:18, ziomalek
szczerze mówiąc to nie chce mi się czytać tego wywiadu :P
2007.03.15, godz. 17:37, nenek1989
Znam Glika od małego. Kariera zaczynał w Mosirze jastrzębie jako bramkarz. potem przeszedł do cefpolu i tam go przekwalifikowano na obronce i jak iwdac słusznie
2007.03.15, godz. 17:08, DavidBlanco
powodzenia w Madrycie, życzę gry w pierwszej drużynie za kilka lat
2007.03.15, godz. 16:55, ronigol
a ja to chialbym podziekowac i pogratulowac naszej Szanownej Redakcji za te wszystkie wywiady i wogole za cala ta wspaniala strone... :)

Pozdrawiam serdecznie!!! HALA REALMADRYT.PL
2007.03.15, godz. 16:39, visa
Bravo Dla Chłopaków oby byli przyszłością polskiej piłki..I żeby zagrali w Polskiej reprezentacji...a nie w żadnej innej..
2007.03.15, godz. 16:38, dani1989
przyszłośc Realu :D
2007.03.15, godz. 16:37, wleisman
oby im się udało choć nie widzę w nich na razie madridismo toteż i nie widać szczególnie ich zadowolenia że to właśnie tam wylądowali gdzie graja najlepsi ja nawet bym nie patrzył na propozycje walencji jakby real się mną interesował ale to tylko marzenia
2007.03.15, godz. 16:27, ogotayfcb
Mam nadzieję, że kiedyś chociaż jednego z nich zobaczę w koszulce Realu A.
2007.03.15, godz. 16:22, kleber_zwm
Może ktoś wie gdzie wolno śledzić wyniki Realu Madryt C?
2007.03.15, godz. 16:17, Bartek995
moze kieyys sie przebija do pierwszego Realu
2007.03.15, godz. 15:54, michers
w koncu Polacy w Madrycie...pięknie
2007.03.15, godz. 15:46, agu_vp
zazdroszczę im....duzo bym dało za gre dla Realu Madryt obojetnie w jakiej grupioe wiekowej.....a podobno Real ma druzyne kobieca... ;]
2007.03.15, godz. 15:44, MaciekMADRID89
super sprawa z tymi zdolnymi chlopakami.Oby sie rozwineli i kiedys zadebiutowali w Realu.BRAWO:D
2007.03.15, godz. 15:39, El Goral
Szkoda tylko, że do pierwszej drużyny łatwiej trafić z zagranicy niż z Castilli.
2007.03.15, godz. 15:21, MyNkOl
trzymajcie sie chłopaki
2007.03.15, godz. 15:19, Mateorito
oby rozwijali sie tak dobrze albo nawet lepiej niż pozostali gracze realu w ich grupie wiekowej a może być ciekawie
2007.03.15, godz. 15:06, qjaf11
zaj**iscie maja... chociazbym mial byc zelaznym rezerwowym i moc na codzien spotykac pilkarzy z pierwszego zespolu to chcialbym tam sie znalezc...
2007.03.15, godz. 15:06, saintk6
oby byli kolejnymi Raúl'ami cz Torresami :]
2007.03.15, godz. 14:52, margaret
przyjemny wywiad zycze im by kiedys ktos o nich powiedzial ze nie idzie tam gdzie oni bo nie chce im przeszkadzac :)
2007.03.15, godz. 14:42, Marchena10 Hala Madrid !!
Ciekawe...
2007.03.15, godz. 14:02, bendzio
spoko wywiadzik
2007.03.15, godz. 13:55, Kubiec
Powodzenia :)
2007.03.15, godz. 13:33, Pixik
heh życze im żeby chociaż jeden z nich dostał się do 1 drużyny i był ważną postacią. Chociaż to niewątpliwie trudne zadanie
2007.03.15, godz. 13:12, ishe
HALA MADRID
2007.03.15, godz. 13:06, kamil119
wg mnie wielkim sukcesem bedzie jezeli przebija sie do 2 skladu realu i jak tam beda dobrze grali to jezeli nie przejbija sie do pierwszej druzyny to moze ktorys z klubow z pierwszej ligi bedzie chcial ich pozyskac i beda grali w najleprzej lidze na swiecie
2007.03.15, godz. 13:05, Aras1
wow...tylko pozazdroscic :P
2007.03.15, godz. 13:01, Kaliberek
Zazdroszczę im, ale też życzę jak najlepiej. Jeśli chociaż jeden z nich zagra chociaż jeden mecz w pierwszym składzie - będę dumny jako Polak. A co tam! Już jestem. :)
2007.03.15, godz. 12:57, Robson_Raul123
skr- racja, taki mata albo de la red nie mogą sie przebic do pierwszej druzyny, wiec nie widze dla nich tam miejsca.
2007.03.15, godz. 12:50, Venom
Fajna sprawa z tymi wywiadami.. graty dla ekipy RM. !
2007.03.15, godz. 12:31, dziobo
;(
2007.03.15, godz. 12:29, mat997
ciekawie
2007.03.15, godz. 12:28, skr
tylko ze droga do 1 druzyny jest bardzo daleka wiedza o tym ci ktorzy sie staraja przebic z RM "b" ale powodzenia im moge zyczyc moze im sie uda

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama