REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.05.25, godz. 19:57, Mateo

Znakomity mecz Castilli na początek play-offów

Fot. RealMadryt.pl

Castilla rozegrała jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie i pokonała Cartagenę 3:1. Udało się wypracować zaliczkę przed rewanżem, chociaż szkoda straconego gola w sytuacji, gdy mecz wydawał się być pod całkowitą kontrolą madrytczyków. Kluczem do zwycięstwa okazał się duet Cristo – Dani Gómez. Obaj zdołali zdobyć trzy gole. Oczywiście pozostali zawodnicy również mieli udział w wygranej. Warto dodać, że na trybunach Alfredo Di Stéfano zasiadło dzisiaj wiele osobistości związanych z Realem Madryt. Zmagania Castilli na żywo oglądali między innymi: Zidane, Roberto Carlos, Butragueño, Raúl González, Reguilón czy Brahim Díaz.

Po kilku nerwowych minutach na samym początku, Castilla zaczęła się czuć na boisku bardzo swobodnie. Cartagena jednak również tworzyła zagrożenie, kiedy tylko zbliżała się pod bramkę Luki. Ataki rezerw Realu Madryt zaczęły się nasilać, czego skutkiem był gol Daniego Gómeza, który otrzymał cudowne podanie od Cristo. Odpowiedź rywali mogła być natychmiastowa. Aketxe znalazł się w sytuacji sam na sam z Lucą, ale nie dość, że bramkarz sobie poradził, to jeszcze był spalony. W 33. minucie Castilla wyprowadziła zabójczą kontrę. Znakomicie na skrzydle spisał się De Frutos, który minął obrońcę, wpadł w pole karne i wyłożył futbolówkę Daniemu. Napastnik nie zmarnował takiej okazji. Cartagena rzuciła się do odrabiania strat i niemal natychmiast nadziała się na kolejny kontratak. Tym razem akcję rozpoczął Seoane, Dani Gómez asystował, a na listę strzelców wpisał się Cristo. Gospodarze mogli jeszcze zdobyć czwartą bramkę przed przerwą, ale João Costa w tej sytuacji nie popełnił błędu.

Początek drugiej połowy był czasem lepszej gry Cartageny. Jednak zagrożenie była w stanie stwarzać jedynie po stałych fragmentach. Castilla cofnęła się do obrony i czekała na kolejne okazje do kontrataków. Szansę na podwyższenie prowadzenie miał De Frutos, po dobrym podaniu Daniego Gómeza, lecz zabrakło mu nieco precyzji. Na kwadrans przed końcem sytuacja Cartageny stała się jeszcze bardziej skomplikowana. Moises sfaulował Cristo, obejrzał drugą żółtą kartkę i wyleciał z boiska. Królewscy starali się wykorzystać okazję, żeby wygrać jeszcze wyżej, ale… pozwoliła sobie na moment nieuwagi, co rywale bezlitośnie wykorzystali. Santi Jara otrzymał bardzo dobre podanie i chociaż Luca popisał się piękną interwencją, to był bezradny przy dobitce. Ten gol z pewnością doda Cartagenie wiary w odrobienie strat w rewanżu.

Real Madryt Castilla – Cartagena 3:1 (3:0)
1:0 Dani Gómez 25’ (asysta: Cristo González)
2:0 Dani Gómez 33’ (asysta: Jorge de Frutos)
3:0 Cristo González 36’ (asysta: Dani Gómez)
3:1 Santi Jara 86’

Real Madryt Castilla: Luca Zidane, Dani Fernández, Álex Martín, Javi Sánchez, Fran García, Martín Calderón (Jaume Grau 65’), Jaime Seoane (César Gelabert 72’), Jorge de Frutos, Álvaro Fidalgo, Cristo González, Dani Gómez (Sergio López 80’).

Cartagena: João Costa, Josua Mejías, Jesús Álvaro (Luis Mata 22’), Moises García ( 74’), Sergio Ayala (Óscar Ramírez 46’), Cordero, Moyita, Vitolo, Isaac Aketxe (Antonio López 77’), Santi Jara, Elady Zorrilla.

Komentarze [4]

REKLAMA

2019.05.25, godz. 19:36, Klatus

Jedenastka odkryć minionego sezonu ligowego [VIDEO]

Fot. twitter.com

Rozgrywki ligowe dobiegły już końca i nadeszła pora podsumowań. Jedno z nich przygotował Tomasz Ćwiąkała. Dziennikarz CANAL+ Sport stworzył swoją jedenastkę odkryć sezonu La Ligi, a niej znalazło się dwóch zawodników Realu Madryt. Kto to taki i jacy piłkarze błysnęli na hiszpańskich boiskach? Gorąco zachęcamy do zapoznania się z poniższym materiałem.

Komentarze [0]

REKLAMA

2019.05.25, godz. 18:38, El Jarek / psg.fr, as.com, marca.com

PSG przedłuża kontrakt… Tuchela

Fot. Getty Images

Paris Saint-Germain poinformowało dzisiaj o przedłużeniu kontraktu Thomasa Tuchela. Poprzednia umowa Niemca wygasała w 2020 roku i w ostatnich tygodniach spekulowano o jego zwolnieniu, ale klub ostatecznie zaoferował mu nowe porozumienie do 2021 roku. Oczywiście ta decyzja jest mocno komentowana w odniesieniu do ostatnich słów Kyliana Mbappé oraz rzekomego konfliktu zawodnika z trenerem.

Po wypowiedzi atakującego spekulowano, że nie odpowiada mu pomysł, jaki ma na niego Tuchel. Poza tym podaje się, iż Mbappé uważa, że po części stracił szansę na Złoty But przez decyzję trenera o tym, by za spóźnienie na odprawę ukarać go posadzeniem na ławce w meczu z Marsylią. Po zamieszaniu wokół 20-latka wszyscy spodziewali się, że PSG potwierdzi w jakiś sposób jego status poprzez nowy kontrakt, a tymczasem ogłoszono odnowienie porozumienia z trenerem, który ma nie do końca zadowalać Kyliana. Niektórzy interpretują to jako pokazanie przez władze Les Parisiens, że mają dość gierek ze strony Francuza czy Neymara.

Na temat Mbappé wypowiedział się też Marquinhos, którego Tuchel uczynił drugim kapitanem. – Nie zrozumiałem za dobrze tego, co on chciał powiedzieć. Myślę, że rozmawiał z działaczami i trenerem, ale nie rozmawiał z drużyną. Trzeba byłoby zapytać go, co tak naprawdę chciał przekazać i jaki jest sens jego słów. Kylian jest bardzo młody, ale ma bardzo mocną głowę. On jest odpowiedzialny za to, co mówi, ale klub jest ponad wszystkim. PSG jest najważniejsze dla wszystkich. Gracze mogą odchodzić, ale zawsze pozostanie tu klub – stwierdził Brazylijczyk. – Przyszłość Mbappé? Oczywiście, że chcę, żeby został. Mamy wielu ważnych graczy i Kylian jest jednym z nich. To pozytywna osoba w szatni i na boisku. Zawsze reaguje na nasze potrzeby i jest dla nas decydującym atakującym.

Komentarze [10]

REKLAMA

2019.05.25, godz. 17:40, El Jarek / nytimes.com, spiegel.de

Čeferin: Kluby wiedzą, że Superliga byłaby nudna

Fot. Getty Images

Aleksander Čeferin w ostatnich dniach udzielił wywiadów gazetom Der Spiegel i Ney York Times. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi prezesa UEFA dotyczące przyszłości europejskich pucharów. Przypomnijmy, że Federacja pracuje z Europejskim Stowarzyszeniem Klubów [ECA] nad reformą swoich rozgrywek po 2024 roku.

– Nowa Liga Mistrzów od 2024 roku? Gdyby to zależało ode mnie, nie zmieniałbym absolutnie niczego. Nie sądzę jednak, że rozgrywki przyjmą formę, o której mówiono ostatnio. Nie chcę tu też omawiać pomysłów Europejskiego Stowarzyszenia Klubów. Obecnie znajdujemy się zaledwie w fazie konsultacji i ciągle musimy dalej rozmawiać. Kluby przedstawiły swoją propozycję i rozmawiamy o niej. Granie pucharów w weekendy? Nie dojdzie do tego. Odrzuciliśmy to jako UEFA.

– Oddzielna Superliga? Nigdy nie powstanie. Kluby zdają sobie sprawę, że to byłyby dosyć nudne rozgrywki. Krajowe ligi też mają swoją wagę, bo łączą kluby z ich fanami.

– Groźby ze strony Javiera Tebasa? Popatrz, jednym ze sposobów na działanie jest krzyczenie: „Bogaci wezmą wszystko!”. To jest typowy populistyczny krzyk z europejskiej polityki. On jest głośny i myślę, że to część jego strategii. Nie sądzę jednak, że to jest efektywne.

– Plotki dotyczące wpływu bogatych klubów? Te plotki, jakie ciągle słyszymy, są głupie, ale też nielogiczne. Jednego dnia najważniejszy jest Agnelli [prezes Juventusu i ECA], który ma wpływ na wszystko, bo jest moim przyjacielem. Drugiego dnia rządzi PSG, bo ich właściciele wydają najwięcej pieniędzy na prawa do naszych rozgrywek. Trzeciego dnia pomagamy jedynie Realowi Madryt i tylko dlatego doszli ostatnio do czterech finałów...

Komentarze [3]

REKLAMA

2019.05.25, godz. 16:45, El Jarek / MARCA

Real ma pobić swój rekord wydatków transferowych

Fot. MARCA

Kibice Realu Madryt coraz głośniej domagają się od Florentino Péreza głośnych transferów i wobec braku wiarygodnych informacji spodziewają się kolejnego cichego okienka. MARCA twierdzi jednak, że klub cały czas pracuje nad wzmocnieniami i już jest pewny, że przebije swój rekordowy wynik pod względem wydanych pieniędzy. Przed sezonem 2009/10 na Cristiano, Benzemę, Kakę czy Xabiego Alonso wydano w sumie 254 miliony euro. Teraz Królewscy spodziewają się, że z łatwością przebiją 300 milionów euro.

Już na dzisiaj wydano 95 milionów euro na Rodrygo (45 milionów) i Édera Militão (50). Kolejnym wzmocnieniem ma być Eden Hazard, za którego Chelsea oczekuje 140 milionów euro i trudno spodziewać się, że jej żądania spadną poniżej 100 milionów euro, co już zapewne wydatki na minimalnym poziomie 195 milionów euro. Do tego cały czas trwają rozmowy w sprawie Luki Jovicia, którego Hiszpanie chcą pozyskać za około 60 milionów euro. Dołączenie Serba za taką kwotę już dałoby potencjalne wydatki na poziomie 255 milionów euro i oznaczałoby pobicie wyniku z pamiętnego 2009 roku, a przecież ma to być dopiero wstęp do kolejnych operacji.

Sezony z największymi wydatkami w historii Realu Madryt

W kolejce czeka Ferland Mendy, który w najlepszy przypadku zostanie kupiony z Lyonu za 30 milionów euro. Daje to 285 milionów euro, a cały czas nie zajęto się drugą linią. Transfer Paula Pogby za 150 milionów euro podniósłby wydatki do 435 milionów euro, a Eriksena za 70-80 milionów euro do 355 milionów. Te liczby nie uwzględniają opcji, która wróciła w ostatnich dniach, czyli galaktycznej operacji dotyczącej Neymara lub Kyliana Mbappé. Po pozyskaniu Brazylijczyka lub Francuza ostateczne wydatki przebiłyby 600 milionów euro.

Oczywiście takie operacje i wejście na taki poziom liczbowy pod względem zakupów jest możliwe jedynie przy sprzedaży innych zawodników. Klub już ma deficyt w wysokości 95 milionów euro. W 2009 roku, gdy wydano 254 miliony euro, sprzedano też zawodników za 98 milionów, co ostatecznie oznaczało deficyt w wysokości 155 milionów euro, który pokrywano w kolejnych latach. Jeśli tego lata sprawdzą się zapowiadane plany, to nawet te 155 milionów będzie znacznie przebite.

Różnice między wydatkami na transfery a sprzedażą graczy

Na razie nikt nie chce odchodzić z Realu Madryt, ale oczywiście dojdzie do jakichś zmian. Wstępnie Królewscy spodziewają się, że najwięcej zarobią na Bale'u i Isco, chociaż żaden z nich nie myśli o odejściu. Do tego klub liczy na korzystne operacje dotyczące zawodników powracających, czyli Kovačicia i Theo oraz Jamesa, bo coraz więcej wskazuje na to, że Kolumbijczyk ponownie stanie się zawodnikiem Los Blancos. Działacze poszukują minimalnie 200 milionów euro ze sprzedaży i tak naprawdę to jest podstawa do tego, by móc kupić kolejnych zawodników po Rodrygo i Militão, a szczególnie za kwoty, o jakich się mówi.

Komentarze [25]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama