REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.05.24, godz. 01:14, Klatus

Dzisiejsze okładki

Fot. RealMadryt.pl

Zamieszanie w PSG i finał Pucharu Króla to główne tematy na piątkowych okładkach najważniejszych dzienników sportowych w Hiszpanii.

MARCA

„Trener PSG również otwiera drzwi” – Tuchel mówi, że chciałby, aby Neymar i Mbappé zostali, ale jeśli nie, to znajdą rozwiązanie.

Korek na szczycie Everestu. Przynajmniej 320 osób próbowało dotrzeć w środę na samą górę. Junafran pożegnał się z Atleti. Piqué wygrał ostatnich jedenaście finałów, w których wystąpił. Valencia tłumnie przywitana na lotnisku.

AS

„PSG zaczyna się wkurzać” – Tuchel nie jest pewny pozostania Neymara i Mbappé. Brazylijczyk opuścił trening i poleciał do swojego kraju bez zgody trenera.

Sąd zdecyduje dzisiaj, która hiszpańska stacja pokaże finał Pucharu Króla. Kibice wspierają Valencię i proszą o zwycięstwo. Bartomeu mówi, że Barcelona musi się skupić i nie umniejszać randze tego trofeum. Jaunfran pożegnał się z Atleti. Nadal uniknie ewentualnego wpadnięcia na Thiema i w półfinale może trafić na Federera lub Tsitsipasa. Landa i Superman zaczynają odrabianie strat na Giro w Pirenejach. Alocén został wybrany najlepszym młodym graczem ligi ACB i interesują się nim Królewscy.

Mundo Deportivo

„Luksusowy puchar” – Leo, Piqué i Busi mają po siedem trofeów, tyle co Gaínza. Może być to czwarty rok z dubletem w ciągu pięciu lat, dwa z Valverde i dwa z Lucho. Barcelona wygrała osiem ostatnich finałów i teraz chce sięgnąć po piąty Puchar Króla z rzędu. Messi i Piqué pojawią się na konferencji prasowej, a Argentyńczyk może być pierwszym, który zdobył bramki w sześciu finałach. Bartomeu mówi, że klub w pełni ufa Valverde.

Tuchel nie ma pewności, że Mbappé i Neymar zostaną, a Al-Khelaïfiego oskarżono o korupcję. Sandro Rosell otrzymał aplauz na jednej z uroczystości. Landa odrabia straty w górach. Nadal może wpaść na Federera w półfinałach.

Sport

„Zwierają szeregi” – Messi i Piqué będą towarzyszyć dziś Valverde podczas konferencji prasowej, by pokazać, że w drużynie panuje jedność. Bartomeu podkreśla, że bez względu na to, co się mówi, trener ma wielkie zasługi w wygraniu La Ligi i w pełni mu ufają.

Marc Márquez mówi, że Barça nie zawiedzie. Ludovit Reis pozyskany do rezerw Barcelony. W PSG beczka prochu, która może wybuchnąć.

Komentarze [2]

REKLAMA

2019.05.23, godz. 21:40, Klatus / as.com

Keylor nie chce jechać na kadrę

Fot. Getty Images

Keylor Navas znalazł się na wstępnej 40-osobowej liście powołanych na Złoty Puchar CONCACAF. Wszystko wskazuje jednak na to, że bramkarz Realu Madryt nie uda się na ten turniej. Gustavo Matosas nie powołał golkipera na najbliższy mecz towarzyski, jaki Kostaryka rozegra 5 czerwca z Peru. Selekcjoner odbył rozmowę z Keylorem i zdradził podczas konferencji prasowej, że bramkarz musi najpierw zająć się swoimi sprawami, a obaj panowie ustalili na ten moment, iż Navas nie stawi się na zgrupowaniu reprezentacji.

– Po rozmowie z Keylorem wiem, że znajduje się w skomplikowanej sytuacji ze względu na swoją możliwą drużynę lub najwyraźniej dlatego, co się o nim czyta, więc rozmawiam z nim, ale są to prywatne sprawy. Nie znajduje się obecnie w najlepszym stanie, żeby dołączyć do reprezentacji, rozumiem jego sytuację, sam byłem piłkarzem i przechodziłem przez takie chwile, więc może liczyć na moje zrozumienie i wsparcie, by móc ruszyć dalej, co nie jest dla niego łatwe i dlatego nie jest skoncentrowany na tym, by pojawić się na kadrze.

– Umówiliśmy się, że pogadamy ponownie za kilka dni, aby zobaczyć, czy obecna sytuacja, w której się znajduje, została rozwiązana, czy też nie, po tej rozmowie zobaczymy, co dalej. Ostateczną listę powołanych na Złoty Puchar musimy przedstawić 5 czerwca o północy, więc póki mamy czas, będziemy rozmawiać. Po przeanalizowaniu jego położenia i wyłożeniu wszystkich kart na stół, biorąc pod uwagę jego punkt widzenia i reprezentacji, na ten moment ustaliliśmy, że niestety nie będzie go z nami w Peru – powiedział Matosas.

W ostatnią niedzielę kostarykański golkiper pożegnał się z kibicami na Santiago Bernabéu, gdzie został nagrodzony burzą oklasków. Spotkanie z Betisem mogło być jego ostatnim meczem w barwach Realu Madryt. Keylor zdobył z klubem dwanaście tytułów, a jego kontrakt wygasa w 2021 roku. Klub poinformował go jednak o tym, że jeśli nie uda mu się znaleźć nowej drużyny, nie będzie robił problemów z tym, by mógł pozostać w Madrycie. Na razie Królewscy nie otrzymali za niego żadnej oferty.

Komentarze [5]

REKLAMA

2019.05.23, godz. 20:46, Klatus / as.com

AS: Królewscy przedłużą też kontrakt z Cristo

Fot. Getty Images

Królewscy myślą nie tylko o obecnych zawodnikach pierwszego zespołu. Klub uważnie przygląda się także piłkarzom z rezerw, a w szczególności tym, którzy wyróżniają się w tym sezonie. Jednym z nich jest Cristo González. Los Blancos chcą przedłużyć kontrakt z napastnikiem, który zdobył w tym sezonie dwadzieścia bramek w barwach Castilli. Nowa umowa miałaby obowiązywać do 2024 roku.

Real Madryt od dawna pokłada w Cristo spore nadzieje. W 2017 roku kupiono go za 750 000 euro z Tenerife, a w ostatnich tygodniach przedstawiciele snajpera kilkukrotnie spotykali się z klubem, by negocjować warunki nowego kontraktu, ponieważ obecny wygasa w 2021 roku. Nowa umowa zakłada oczywiście również podwyżkę i wyższą klauzulę odejścia.

W przeszłości Królewscy wielokrotnie przedłużali kontrakty z napastnikami Castilli, by zabezpieczyć się przed zakusami ze strony innych klubów. Robiono tak w przypadku Mariano, Mayorala czy De Tomása. Teraz historia ma powtórzyć się w przypadku Cristo, którego Zizou zamierza zabrać do Montrealu na początek przygotowań do nowego sezonu. Oficjalna lista piłkarzy, którzy udadzą się na pretemporadę nie jest jeszcze znana, ale wiadomo już, że znajdzie się na niej 21-letni Hiszpan.

Zagadką pozostaje jednak to, gdzie Cristo będzie występował w przyszłym sezonie. Wiele zależy od tego, czy Castilli uda się awansować na zaplecze La Ligi. Jeśli tak się nie stanie, Los Blancos rozważą wypożyczenie napastnika do innego klubu, ponieważ taki był też jeden z warunków piłkarza podczas negocjowania nowego kontraktu.

Komentarze [14]

REKLAMA

2019.05.23, godz. 19:52, Rauer / marca.com

Valdano: Zidane wykazał się aktem bohaterstwa

Fot. Getty Images

Były zawodnik i dyrektor Realu Madryt, Jorge Valdano, na spotkaniu zorganizowanym przez Hiszpańskie Stowarzyszenie Prasy Sportowej poruszył tematy związane z ostatnimi wydarzeniami w Realu Madryt oraz powrotem do klubu Zinédine'a Zidane'a. Poniżej zamieszczamy zapis wypowiedzi Argentyńczyka.

– W ostatnim czasie w Realu Madryt ucierpiał wizerunek praktycznie wszystkich. Jednak z mojego punktu widzenia powrót do klubu akurat w tym momencie był w wykonaniu Zidane'a swego rodzaju aktem bohaterstwa. Powinien mieć swój pomnik na rogu Santiago Bernabéu, tam, gdzie będą burzyć centrum handlowe. Drugi jego pomnik powinien stanąć w ogrodzie Florentino.

– Jego zobowiązanie wobec klubu sprawia, że jego wizerunek wręcz się wzmacnia. On był w pełni świadomy tego, że podejmuje ryzykowną decyzję, a i tak na nią się zdecydował. Prezes i klub powinni być mu wdzięczni, gdyż Zidane samą swoją obecnością sprawił, że końcówka sezonu przebiegała dużo spokojniej niż mogłoby to się wydarzyć w innych okolicznościach. Przez inne okoliczności rozumiem brak Zidane'a.

– Solari przejął drużynę w delikatnym momencie. Wszyscy byli zdania, że jeszcze przed grudniem Real Madryt odpadnie z walki we wszystkich rozgrywkach. Jednak drużyna zareagowała, wygrała Klubowe Mistrzostwa Świata i zaczynała łapać tę pewność. Problem w tym, że przytrafił im się tragiczny tydzień. Nie sądzę jednak, że Solariego można obarczać jakąkolwiek winą.

– Transfery? Na pewno potrzeba wielu rzeczy. Drużyna potrzebuje impulsu. Klub musi wkroczyć w okienko transferowe w dużo bardziej zdecydowany sposób niż w poprzednich latach. Jest do wykonania zaległa praca domowa.

– Każdą decyzję trzeba dokładnie przemyśleć. Rewolucja eliminująca najlepszych nie jest najlepszym pomysłem. Ta drużyna miała jasno sprecyzowaną hierarchię, jeśli chodzi o liderów. Sergio Ramos jest duszą, Modrić futbolem, a Ronaldo był osobą, która była decydująca w najważniejszych momentach. Teraz trzeba stworzyć coś nowego. A nie wiemy, jak długo nowi zawodnicy będą się adaptować do miasta, do Realu Madryt i wielu indywidualności, które są w tym klubie. To duże wyzwanie, ale jeśli jest ktoś, kto wywalczył sobie wystarczający kredyt zaufania, to na pewno jest to Zidane. Pod tym względem Florentino podjął trafną decyzję.

– Gdy kupujesz piłkarza, to kupujesz również jego statystyki. Pogba ma ciąg na bramkę. Mówiłem niedawno, że nie ma większego wpływu na budowanie akcji, ale tutaj chodziło mi konkretnie o Manchester United. W Realu Madryt, jeśli Zidane faktycznie jest nim zainteresowany, na pewno oddelegowałby go do innych obowiązków związanych właśnie z konstruowaniem akcji.

Komentarze [7]

REKLAMA

2019.05.23, godz. 18:58, Klatus / marca.com

Real chce 35 milionów za De Tomása

Fot. Getty Images

Real Madryt planuje zarobić nie tylko na tych, którzy spędzili ostatni sezon w pierwszym zespole, ale również na tych, którzy przebywali na wypożyczeniach w innych drużynach. Z tego powodu Królewscy wyznaczyli już cenę za Raúl de Tomása, który przez ostatni sezon bronił barw Rayo Vallecano. Klub ze stolicy Hiszpanii oczekuje za napastnika 35 milionów euro.

De Tomás wróci tego lata do Realu, ponieważ Rayo zwyczajnie nie stać na wykupienie go od lokalnego rywala. „Niedawno rozmawiałem z dyrektorem sportowym jednego hiszpańskiego klubu i powiedział mi: «Interesowaliśmy się Raúlem de Tomásem. Wiesz o jaką kwotę nas poproszono?». Gdy mi powiedział, cudem nie spadłem z krzesła. Ta kwota przekracza 10 milionów euro i to sporo. I on jest tyle warty. Więc wierzysz, że mamy szansę? Ja nie lubię tracić czasu lub doprowadzać do tego, że tracą go inni”, powiedział ostatnio Paco Jémez, a MARCA ujawniła dzisiaj, że chodziło o 35 milionów euro.

Snajper uchodzi za jeden z łakomych kąsków na transferowym rynku i to nie tylko w Hiszpanii. O Jogo poinformowało wczoraj, że do Królewskich zgłosiła się już po niego Benfica. Portugalczycy zaoferowali 12 milionów euro i Los Blancos bez wątpienia odrzucą tę propozycję, ponieważ oczekują niemal trzykrotnie więcej.

De Tomás przebywa obecnie na wakacjach, ale wielokrotnie podkreślał, że jego celem nie są przenosiny do kolejnego klubu, a gra dla Realu Madryt. Napastnik nie pali się na razie do zmiany barw i podczas okresu przygotowawczego będzie chciał udowodnić Zizou, że warto dać mu szansę, ponieważ będzie potrafił zaoferować sporo zespołowi. Na razie wydaje się jednak, że na ostateczne rozstrzygnięcia w jego sprawie trzeba jeszcze poczekać.

Komentarze [8]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama