REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.05.26, godz. 15:55, El Jarek / Téléfoot

Téléfoot: Mbappé i Neymar nie zamierzają odchodzić

Fot. Getty Images

We francuskim programie Téléfoot w telewizji TF1 podano najnowsze informacje dotyczące sytuacji Kyliana Mbappé. Przede wszystkim, zapewniono, że Francuz nie przygotowywał wcześniej swojego poniedziałkowego przemówienia, ale oczekuje zmian w Paris Saint-Germain.

Program jest kolejnym źródłem, które twierdzi, że 20-latkowi nie chodzi o podwyżkę, bo nie prowadzi on nawet rozmów w sprawie nowej umowy. Mbappé oczekuje za to wzmocnienia drużyny, by móc mieć realne szanse na walkę o Ligę Mistrzów. Podkreśla się jednak, że Francuz nie atakuje ani nie wypycha z klubu Edinsona Cavaniego ani Neymara. W jego głowie jest jednak przeorganizowanie ataku i gra w parze z Urugwajczykiem przy Brazylijczyku znajdującym się za ich plecami. Zdaniem Kyliana taki system byłby lepszy dla niego i dla zespołu. W tym sezonie Thomas Tuchel testował już takie rozwiązanie.

Co więcej, dodano, że Mbappé nie walczy też o zwiększenie statusu w zespole, bo sam uważa, że gwiazdą i liderem numer jeden pozostaje Neymar. Jego stosunki z Brazylijczykiem mają być dobre, pomimo ostatnich raportów o braku jakiejkolwiek relacji poza tą boiskową. Téléfoot zapewnia jednak, że chociaż Francuz wywołał spore zamieszanie swoimi słowami, to na dzisiaj ani on, ani Neymar nie mają zamiaru opuszczać PSG w najbliższym okienku transferowym.

Komentarze [0]

REKLAMA

2019.05.26, godz. 15:15, Mateo

BAXI Manresa rywalem Realu Madryt w ćwierćfinale Ligi Endesa

Fot. Twitter

Real Madryt w sezonie zasadniczym Ligi Endesa zajął pierwsze miejsce. Dzięki temu Królewscy będą mogli liczyć na przewagę własnego parkietu w całych play-offach. Madrytczycy poznali dzisiaj rywala, z którym zmierzą się w ćwierćfinale. Będzie to Manresa, która wyprzedziła w tabeli Tenerife dzięki lepszemu bilansowi meczów bezpośrednich. Różnica na korzyść Katalończyków wyniosła zaledwie… dwa punkty. Zatem w tym przypadku o awansie do play-offów zadecydował jeden celny rzut (!). Dla Kanaryjczyków jest to duże rozczarowanie, ale dla nich sezon już się zakończył.

W ćwierćfinałach rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw. Real Madryt będzie gospodarzem pierwszego spotkania, które odbędzie się 30 maja. Rewanż w Manresie zaplanowano na 2 czerwca. Jeśli do rozstrzygnięcia będzie potrzebne trzecie spotkanie, zostanie ono rozegrane 4 lub 5 czerwca w stolicy Hiszpanii. W półfinałach i finale rywalizacja będzie się toczyła do trzech wygranych meczów. Jeśli Królewscy uporają się z Manresą, w kolejnej rundzie trafią na wygranego z pary Valencia – Unicaja. W drugiej części drabinki znajdują się Barcelona, która zmierzy się z Joventutem, oraz Baskonia, która na początek play-offów zagra z Saragossą.

Ćwierćfinały Ligi Endesa (rywalizacja do 2 zwycięstw)
Real Madryt (1)
BAXI Manresa (8)
FC Barcelona Lassa (2) Divina Seguros Joventut (7)
KIROLBET Baskonia (3) Tecnyconta Saragossa (6)
Valencia Basket (4) Unicaja (5)

Komentarze [0]

REKLAMA

2019.05.26, godz. 14:25, Mateo

Real Madryt najlepszy w sezonie zasadniczym Ligi Endesa!

Koszykarze Realu Madryt wykonali zadanie, które mieli na ostatnią kolejkę Ligi Endesa. Pokonali Gipuzkoę i zagwarantowali sobie pierwsze miejsce w sezonie zasadniczym. To oznacza, że do samego końca play-offów Królewscy będą mogli liczyć na przewagę własnego parkietu. Baskowie starali się stawić dzisiaj czoła madrytczykom, lecz po prostu zabrakło im umiejętności. Porażka oznacza dla nich pożegnanie z Ligą Endesa. Razem z nimi na niższy poziom spadnie Breogán. W zespole Blancos znakomicie prezentował się Causeur. Francuz w ostatnich tygodniach znajduje się w bardzo dobrej formie. Wysoki poziom zaprezentowali również Randolph, Campazzo oraz Ayón.

Początek spotkania należał do Real Madryt. Chociaż pierwsze akcje nie były udane, to później Królewscy wyszli na prowadzenie 10:3 i długo je utrzymywali. Bardzo dobrze prezentował się Randolph w ofensywie, a w obronie madrytczycy mieli problem ze zbiórkami. Zbyt często pozwalali rywalom na ponowienie akcji. Końcówka pierwszej kwarty należała do Gipuzkoi i różnica po dziesięciu minutach była minimalna. Gipuzkoa utrzymywała się w grze dzięki bardzo dobrej grze pod koszem. Baskowie zbierali piłki w ofensywie, czego Realowi Madryt brakowało.

Do tego w drugiej kwarcie Rebec celnie rzucał z dystansu. Jednak Królewscy potrafili odpowiednio zareagować. Przyspieszyli grę i dwie trafione „trójki” z rzędu w wykonaniu Thompkinsa i Causeura pozwoliły odskoczyć rywalom. Długa seria punktowa sprawiła, że mecz przestał wyglądać na wyrównany. Baskowie nie zamierzali się poddawać, chociaż widmo spadku już im zaglądało w oczy. Przewaga Realu Madryt sięgnęła szesnastu punktów, lecz Gipuzkoa zdołała ją zmniejszyć przed przerwą do jedenastu oczek (37:48). W połowie spotkania statystyka zbiórek ofensywnych przedstawiała się następująco – 11:1 dla gospodarzy.

Po zmianie stron Królewscy starali się umiejętnie zarządzać przewagą. Obie drużyny zdobywały punkty w mniej więcej równym tempie, co jak najbardziej odpowiadało podopiecznym Pabla Laso, ponieważ różnica w wyniku cały czas przekraczała dziesięć oczek. Mecz przez to stracił na intensywności, a Real Madryt nie musiał się zbytnio forsować. Gipuzkoa wyraźnie straciła nadzieję na odniesienie sukcesu i w ostatniej kwarcie obniżyła poziom. Królewscy mogli się czuć na parkiecie swobodnie i z łatwością powiększyli jeszcze przewagę. Zwycięstwo zagwarantowało Realowi Madryt pierwsze miejsce w sezonie zasadniczym. Teraz czas na play-offy.

76 – Delteco GBC (21+16+26+13): Zeisloft (13), Nevels (10), Pérez (2), Bobrow (4), Burjanadze (13), Rebec (10), Barro (3), Sekulić (12), Salvó (6), Corbacho (3), Van Lacke (0).

95 – Real Madryt (24+24+25+22): Randolph (15), Rudy (0), Campazzo (12), Tavares (2), Taylor (10), Causeur (18), Reyes (9), Ayón (14), Carroll (5), Llull (2), Deck (5), Thompkins (3).

Statystyki | Tabela

Komentarze [0]

REKLAMA

2019.05.26, godz. 13:29, El Jarek / MARCA

Zidane nie bierze pod uwagę odejścia Ramosa

Fot. Getty Images

MARCA utrzymuje, że Sergio Ramos ma wątpliwości co do swojej przyszłości, ale dodaje, że klub jest pewny, iż odwróci odczucia zawodnika, a ten pozostanie w Realu Madryt. Królewscy w tym względzie mają mocno liczyć na Zinédine'a Zidane'a.

Dziennik twierdzi, że trener i kapitan odbyli w trakcie sezonu długą rozmowę. Zawodnik przedstawił swoje odczucia, wnioski i plany, w tym zaniepokojenie dotyczące motywacji czy potrzeb zespołu. Francuz miał na to zareagować pozytywnie i zapewnił Hiszpana, że będzie starał się stworzyć korzystne środowisko w drużynie także dla niego. Dla Zizou pozostanie Ramosa to podstawa. Obaj doskonale się rozumieją na boisku i poza nim, a szkoleniowiec w pełni ufa stoperowi, nie biorąc pod uwagę jego straty.

Gazeta informuje dzisiaj, że Ramos spotka się z Florentino Pérezem, gdy w czerwcu wróci z Miami. Sytuacja ma być jednak zdecydowanie mniej napięta niż w 2015 roku, gdy dopiero szczera rozmowa zawodnika z prezesem pozwoliła odblokować sytuację. W późniejszych wywiadach gracz przyznawał, że miał ofertę z Manchesteru United i zastanawiał się poważnie nad jej zaakceptowaniem. Teraz znowu patrzy na niego wiele klubów, ale dotychczas jedyne zapytanie do otoczenia gracza dotarło od klubu z Chin. Real Madryt jednak utrzymuje, że kapitan nigdzie się nie wybiera.

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.05.26, godz. 12:31, El Jarek / bbc.co.uk

„Jeśli Bale chce zostać w Realu, to zostanie”

Fot. Getty Images

Ian Rush skomentował w BBC sytuację Garetha Bale'a. Legendarny walijski zawodnik, który reprezentował między innymi Liverpool i Juventus, twierdzi, że decyzja odnośnie do przyszłości należy tylko i wyłączenia do zawodnika.

– Gdy patrzę na jego wyniki w Realu, ma niesamowite rezultaty i nie wiem, co tam się dzieje. Myślę, że ludzie widzą coś, czego nie widzę ja. Oni powinni oklaskiwać go za zeszłoroczny finał. Gdy tylko wszedł z ławki, wiedziałem, że trafi, ale nie spodziewałem się, że zdobędzie taką bramkę. Powinni mu mówić: „Dziękujemy ci tak bardzo za twoje usługi”.

– Jeśli Bale odchodzi, to na końcu pójdzie tam, gdzie zechce. Klub nie powie mu, gdzie ma iść. Jeśli Gareth chce tam zostać, zostanie. Jednak jestem pewny, że jeśli chce wrócić do Anglii, to będzie nim zainteresowanych wiele klubów.

Komentarze [39]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama